kasiulka82
05.09.05, 20:03
Tak bardzo się boję o moje maleństwo. 1 września byłam na usg. Stwierdzono
odwarstwienie kosmówki. Napisane jest, że kosmówka tapetuje całąjamę macicy,
ale jest stwierdzone odwarstwienie 8 na 3 mm. Dzisiaj dostałam zwolnienie na
dwa tygodnie i Dupasthon. Ok. 13 kolejne usg, wizyta u lekarza 14. Dopóki nie
ma żadnych krwawień to wszystko jest w porządku. Czekam aż ta kosmówka się
jakoś zregeneruje. Lekarz był dla mnie miły, pocieszał mnie, ale sam
stwierdził, że różnie teraz może być.

Mam przeczucie, że dzidziuś będzie ze
mną, to dość silne przeczucie, ale mimo wszystko pojawia się obawa. To całe
leżenie i leki na podtrzymanie. Lekarz powiedział, że lepiej dmuchać na
zimne. Czy ktoś miał odwarstwienie kosmówki? Jak to się skończyło?