Pytanie do tych które badania na toxo mają za sobą

07.09.05, 22:35
Hej dziewczyny! Spotkałam się ostatnio z opinią, że zdecydowana większość
kobiet, które kiedykolwiek miały kontakt z kotami, surowym mięsem, brudnymi
warzywami i owocami, ma przeciwciała i toxo nie musi się obawiać. Zastanawia
mnie jak to wygląda w "praktyce". Ja jeszcze się nie przebadałam na tę
okoliczność, więc chciałam zapytać jak to z Wami było. Czy w badaniu wyszło,
że macie przeciwciała, czy nie macie? Zakładam, że każda z nas kontakt z
kotami miała; o owocach, warzywach i mięsie nie wspomnę smile
    • och27 Re: Pytanie do tych które badania na toxo mają za 07.09.05, 22:37
      Hehe, mój dom zamieszkiwały koty przez jakieś 17 lat. Tata to wielbiciel
      tatara, więc surowe mięcho jadaliśmy często... A moje przeciwciała na toxo?
      Żadnego!
      • amwaw Re: Pytanie do tych które badania na toxo mają za 07.09.05, 22:49
        The samesmile
        Kot nadal w domu, tokso- ujemne.
        Truskawki zawsze jadłam z krzaczka bez mycia, jabłka u dziadków opadłe z drzewa
        tylko się wycierało, mirabelki też.
        Ale ma surowe mięsko nigdy nie miałam ochoty.
        pozdrawiam
    • hanka45 Re: Pytanie do tych które badania na toxo mają za 07.09.05, 22:50

      U mnie podobnie! Zero odporności, a kontakt ze zwierzętami mam od małego.

      lilypie.com/days/060101/4/0/1/+10[/img][/link][/center]
    • sotto_voce Re: Pytanie do tych które badania na toxo mają za 08.09.05, 07:27
      Tatarek, carpaccio - mniam. Działka z kotami i brak rygoryzmu w myciu
      pochodzących z niej owoców i warzyw - owszem. Przeciwciał przed ciążą brak, w
      trakcie na szczęście też. Pozdrawiam
      • bj75 Re: Pytanie do tych które badania na toxo mają za 08.09.05, 07:40
        U mnie w domu zawsze były koty, surowe mięsko też jadałam a o owocach i
        warzywach niemytych to nawet nie wspomnę bo rodzice mają dom z ogrodem i jako
        dziecko zawsze jadałam prosto z drzewasmile
        Robiłam badanie na toxo a IgG i IgM mam ujemne

    • karolinazajac Re: Pytanie do tych które badania na toxo mają za 08.09.05, 07:54
      Zawsze masa zwierząt w domu, owoce czasem myty, czasem nie ale przeciwciał nie
      mam ale chora też nie jestem. Teraz w ciąży bardzo ograniczyłam kontakty z
      obcynmi zwierzakami i jedynym zwierzakiem którego głaskam, pieszczę i przytulam
      jest moja koszatniczka.
      • o_l_a3 Re: Pytanie do tych które badania na toxo mają za 08.09.05, 08:11
        a czy badania na toksoplazmoze są wykonywane prywatnie, czy tez lekarz moze dac
        skierowanie tak, aby za nie nie placic?
        • karolinazajac Re: Pytanie do tych które badania na toxo mają za 08.09.05, 08:19
          Jak poszłąm do lekarza z zamiarem zajścia w ciążę to powiedziałą żebym poszła
          do sanepid-u i tam zrobiła na własną rękę (drogo!). Ale jak już zaszłąm w ciążę
          to lekarka dała skierowanie na bezpłatne badanie w przychodni.
    • uuullaa Re: Pytanie do tych które badania na toxo mają za 08.09.05, 08:20
      Cześć dziewczyny!
      A ja zupełnie odwrotnie,
      nigdy w życiu nie miałam w domu kota!
      Ba! Nikt z mojej rodziny i znajomych nawet go nie miał!
      Syrowego mięsa nie jadłam nigdy w zyciu!

      Mimo wszystko zrobiłam badania na toksoplazmoze. I co się okazało?
      Że kiedyś, w przeszlości miałam toksoplazmoze! Tzn mam przeciwciała, bo stan
      teraźniejszy jest na szczęscie ujemny smile))

      Tak więc, kolejny przykład na to, że na nic nie ma reguły!
      • ramota Re: Pytanie do tych które badania na toxo mają za 08.09.05, 08:36
        Przez całe życie zajadałam się surowym mięsem, miałam kontat z kotami, mieliśmy
        nawet tchórzofredkę....Byłam pewna że mam przeciwciała i jestem uodporniona, ale
        okazało się że choruję na toxo właśnie w czasie kiedy byłam w ciąży....
        Tu chyba nie ma reguły....
        A za badania niestety musiałam płacić..crying(
        • gosiex_77 Re: Pytanie do tych które badania na toxo mają za 08.09.05, 08:46
          ja od dziecinstwa wakacje spedzalam na wsi bawiac sie m.in. z kotami, pomagalam
          w schronisku wlasnie przy kotach, bralam rozne biedaki kocie do domu, teraz mam
          dwa koty, warzywa i owoce raz myte, a raz nie. jedynie miesa nie tykam pod zadna
          postacia. toksoplazmozy zadnej nie bylo i odpukac na razie nie ma. jestem w
          siodmym miesiacu i po prostu kuwete zostawilam mezowi na 9 miesiecy smile
          • eminka1 Re: Pytanie do tych które badania na toxo mają za 08.09.05, 10:32
            Kotów nie miałam, ale zawsze wszystkie podwórkowe koty nosiłam i calowałam(a to
            jeszcze gorzej niz te domowe),w domu przez całe dzieciństwo przewinęło się z
            1000 rożnych zwierzaków "niewiadomego pochodzenia", zjadłam z tonę tatara i 5
            ton surowych często prosto z krzaka owoców i warzyw, no i oczywiscie zero
            odporności na toxo.
            Pozdrawiam
    • kotka.szrotka Re: Pytanie do tych które badania na toxo mają za 08.09.05, 10:38
      Koty, warzywa i owoce z działki nie zawsze umyte i tokso ujemne. Do tego
      wszyscy wmawiają, że większość ludzi ma odporność p-ko toksoplazmozie a
      zwłaszcza ci, którzy mają zwierzęta. Mit. Z tego co czytam na forum to jest
      raczej odwrotnie.
      • katrem Re: Pytanie do tych które badania na toxo mają za 08.09.05, 10:42
        Witajcie, ja też wychowałam się wśród kotów.
        Wakacje spędzałam w różnych warunkach i jadłam wszystko prosto z krzaka, a tu
        toxo-odporności zero. Nigdy nie chorowałam!
        • mea8 Re: Pytanie do tych które badania na toxo mają za 08.09.05, 11:01
          Całe życie tuliłam wszystkie koty napotkane na mojej drodze, wszystkie
          dokarmiałam, miałam swoje, nie odpuściłam nawet tym najbardzije parszywymsmile.
          Odporności niestety brak przez co bardzo cierpię na widok każdego
          niedopieszczonego kotkasad bo wolę w ciąży nie ryzykowac.
    • iw1978 Re: Pytanie do tych które badania na toxo mają za 08.09.05, 11:10
      Ja zawsze objadałam się tatarem, próbowałam mięso na mielone, a jak przed samą ciążą zrobiłam badania, wyszło świeże zakażenie i trzeba było czekać. Nie ma reguły i z własnego doświadczenia wiem, że badać trzeba się przed ciążą - mniejszy stres.
      • survvivve Re: Pytanie do tych które badania na toxo mają za 08.09.05, 11:18
        a u mnie "szczescie w nieszczesciu"mam przeciwciała; nawet nie wiem kiedy je
        zdobyłam wink
      • kotka.szrotka Re: Pytanie do tych które badania na toxo mają za 08.09.05, 11:18
        To tatary i mięso na mielone, a nie te biedne obwiniane o całe toksozło koty.
        Słyszałam, że jak ktoś się boi tokso to powinien przed ciążą przez dwa tygodnie
        pojeść własnie surowe mięso, nabędzie odporność i potem ma z głowy badania w
        czasie ciąży. Bo ja badam co dwa miesiące.
    • poziomka76 To po kiego diabła te badania na przeciwciała? 08.09.05, 11:52
      Kurczę, to po kiego diabła badać się na te przeciwciała??? Jeśli nawet je mam,
      to i tak w ciąży będę musiała uważać na te i inne "supergroźne" produkty. Może
      zatem wystarczy przebadać się tylko na okoliczność aktualnego (ewentualnego)
      zakażenia?
    • andziabk Re: Pytanie do tych które badania na toxo mają za 08.09.05, 12:24
      szczesciary! wink ja nigdy nie mialam zwierzat w domu, nie tulilam tez nigdy
      cudzych. tatara nigdy w zyciu nie odwazylam sie sprobowac. chociaz myciem
      owocow specjalnie sie nigdy nie przejmowalam... jak sie ujawnila moja toxo?
      kolejny raz dostalam zapalenia siatkowki i naczyniowki oka, mialam duzo
      szczescia, ze nie stracilam wzroku- mialam dosc duze miano IgG, IgM ujemne.
      Przez 5 lat lykalam seriami rovamycyne aby obnizyc miano IgG i nie wiele to
      dalo. JAk zaszlam w ciaze- spadlo. ciagle jest sporo powyzej normy ale juz
      raczej nic nie da sie z tym zrobic, jestem odporna a dzieciaczkowi nic nie
      grozi. Ktoras z Was napisala, zeby jakies 2 tyg przed planowana ciaza odzywiac
      sie surowym miesem, zeby uodpornic sie przeciwko toxo. nie mysle zeby to byl
      dobry pomysl... uodpornic sie=przechorowac... u wiekszosci osob sama choroba
      nie daje zadnych objawow, nie wiadomo jak dlugo moze to trwac i lepiej zeby w
      tym czasie do zaplodnienia nie doszlo...
      pozdrawiam. ania
    • mimoooza Re: Pytanie do tych które badania na toxo mają za 08.09.05, 13:36
      Nigdy nie miałam kota, surowego mięsa nie jadam, mycie owoców, przygotowywanie
      mięsa odpowiednie na porządku dziennym, a badanie ujawniło, że mam
      przeciwciała, czyli kiedyś chorowałam, a swieżego zachorowania nie ma. Jak mi
      powiedział gin, to wynik najlepszy z możliwych smile)
Pełna wersja