pimpek_sadelko
08.09.05, 08:26
domyslam sie po co mnie tam chca zapakowac: monitorowanie dziecka zapewne..
ile czasu tam bede lezala? dwa tygodnie?

czy wypuszczaja po kilku dniach obserwacji czy czekaja az urodze? czy
wywoluja porod? jak to jest?
jakos mnie przeraza perspektywa spedzania calych dni w szpitalu... tam mozna
zwariowac!
acha! jeszcze jedno...czy przed wywolaniem porodu zawsze robi sie test
oksytocynowy? a co jesli on wykaze, ze jestem na oksytocyne odporna?