33 tydz. jak się czujecie?

08.09.05, 11:22
Czy jest ktoś w 33? Ja właśnie rozpoczynam i muszę z żalem przyznać że czuję
się coraz gorzej. Do tej pory ciążę znosiłam bez żadnych problemów a od
niedawna nawet na mały spacer nie mogę sobie pozwolić:męczę się okropnie, po
100m łapie mnie kolka a sapie do tego jak parowóz. Dodam, że brzusio jest
niewielki jak na ten tydz.(99 w pępusiu). Noce też nie są zbyt udane, mam
problem żeby obrócić się z boku na bok, ciągle gdzieś mnie kłuje(może to
dzidzia uciska?)Czy wszystkie tak macie? Czy tylko ja jestem taka wrażliwa?
Pozdrawiam wszystkie mamusie:te z bolakami i te bez...
    • behemot79 Re: 33 tydz. jak się czujecie? 08.09.05, 12:19
      Cześc! Ja jestem w 33 tygodniu ciąży i, podobnie jak Ty, czuję się tak średnio.
      Szybko się meczę, mam problemy ze snem i taka jakaś drażliwa się zrobiłam.
      Wstyd się przyznać, ale trochę już mi się nudzi ta ciąża. Chciałabym spotkać
      się z moim synkim "po drugiej stronie brzuszka", a tu jeszcze kilka dobrych
      tygodni...Pozdrawiam
    • yagooda Re: 33 tydz. jak się czujecie? 08.09.05, 12:28
      Ja jestem w 31 i już zaczynam powoli odczuwać różne niedogodności. Zwłaszcza,
      ze mały się nie odwrócił jeszcze i czesto kopie w pęcherz... Poza tym ta ciągła
      zgaga i uważanie na każdy kęs mnie dobija. Mam pół lodówki cytryn, taki
      plasterek cytryny bardzo pomaga, ale niestety na jakąś godzinę, potem trzeba
      spożywac kolejny suspicious
      Bardzo bolą mnie też nerki-podobno wynika to z ucisku na moczowody no i powoli
      kręgosłup zaczyna się buntować. Wczoraj powisiałam sobie na drążku, bo miałam
      nadzieje, ze jak się rozciągnie trochę, to bedzie lepiej, ale jestem strasznie
      ciężka i tu zbuntowały się moje opuchniete łapska... big_grin Jak nie urok to... wink
    • budzik11 Re: 33 tydz. jak się czujecie? 08.09.05, 12:47
      Ja czasem czuję się dobrze (np. teraz), a czasem fatalnie - nie mogę oddychać,
      czuję się, jakbym miała założoną na płucach obręcz. Chodzę dużo wolniej niż
      normalnie, jak muszę iść szybko, to coś mnie zaczyna kłuć w podbrzuszu. Dzięki
      Bogu nie pochnę, nie mam żadnych obrzeków, nie boli mnie kręgosłup (chyba, że
      dużo pracuję na stojąco, np. po sprzątaniu całego domu). Często też jest mi
      niewygodnie z brzuchem (a wcale nie jest taki wielki, chociaż nie mierzyłam,
      ale jak popatrzę na zdjęcia dziewczyn na tym samym etapie...), nie moge sobie
      znaleźć dobrej pozycji, nawet do oglądania TV. Często budzę się w nocy żeby się
      przekręcić, bo to już się robi poważna operacja... Czasem też dziecko sprawia
      mi ból, kiedy rozpycha mi żebra...
      Ale wiecie, co mi najbardziej dokucza? Świadomość, że nie jestem spakowana do
      szpitala i że w każdej chwili mogę zacząć rodzić. Tzn. nie tyle sam poród, ale
      właśnie ta torba - nie mam nawet torby, nie mam w co się spakować, nie mam
      prawie nic do tej torby dla siebie (nawet głupiego szlafroka czy kapci). To
      mnie najbardziej stresuje. Jak będę już miała tę torbę, a najlepiej -
      spakowaną, to się wyluzuję smile
      • tola_25 Re: 33 tydz. jak się czujecie? 08.09.05, 13:56
        U mnie też bywa różnie, ale ogólnie to już chciałabym być "po". Czuję się jakby
        mi przybyło wiele lat. Mój mąż się śmieje ze mnie, że się turlam, znajomi w
        pracy- że zjadłam dzieciom piłkę smile i etc. Ale na poważnie- kręgosłup, żebra,
        zgaga, problemy z zasypianiem (a jak się już uda to muszę wstawać do toalety).
        Nie ma mowy o dłuższych spacerach, bo łapią mnie jakieś bóle i zadyszka. Bajka.
        Ale mnie też zaczyna przerażać to, że nie mam jescze wszystkiego gotowego do
        porodu. Myślę, że w tą sobotę zrobimy najważniejsze zakupy i spakuję torbę- tak
        na wszelki wypadek. I cały czas pracuję- chciałabym wytrzymać do końca m-ca,
        ale jest ciężko. Wczoraj złapały mnie dziwne bóle- nie wiem czy to zapowiedź
        skurczów- całe popołudnie i wiczór coś jakby drapało/ łaskotało po kilka sekund
        w pochwie i macicy. Trochę też zaczynam bać się porodu. W sobotę oglądaliśmy
        szpital i dotarło do mnie, że to już całkiem blisko. Może spotkamy się gdzieś
        na sali/ pozdrawiam
        • budzik11 Re: 33 tydz. jak się czujecie? 08.09.05, 15:55
          No ja też pracuję zawodowo. I też już mi się trochę ta ciąża nudzi, już
          chciałabym, żeby było po wszystkim, żeby mieć już dziecko po tej stronie smile Nie
          wiem, dlaczego tak sobie tę torbę ubzdurałam. Mam większość rzeczy dla dziecka,
          ale cały czas myślę o "wyprawce" dla siebie do szpitala, mam tylko wkładki
          laktacyjne i dwie koszule. To mi spędza sen z powiek, zwłaszcza, że ja jestem
          wcześniakiem, urodziłam się cały miesiąc wcześniej i boję się że i moje dziecko
          zechce wcześniej przyjsć na świat, a ja nie będę przygotowana. Mama mnie
          pociesza, żeby sie nie stresować, bo ona jak wylądowała na porodówce ze mną, to
          miała tylko jedne śpiszki, jedną koszulkę i jedną pieluszkę tetrową i sobie
          poradziła...
    • hkobus Re: 33 tydz. jak się czujecie? 08.09.05, 14:13
      ja tez 33 tydzien, mam dosc, brzuch mnie ciagnie do dolu, spac nie moge, lezec
      nie moge, siedziec nie moge, stac nie moge, chodzic troche i powoli, a potem
      nogi mi puchna. narzekam jak nie wiem, kto: emerytka, rencistka, i
      hipochondryczka. wkurza mnie, jak chce po prostu odpoczac, a kazdy ma lepszy
      pomysl: poplywaj, idz na spacer, poczytaj itd... jem kwasne, to mam za kwasno,
      jem slodki, to mnie mdli i dziecko kopie...nie wiem w ktorym szpitalu rodzic
      (wawa). boje sie zwiedzac te szpitale. nie jestem spakowana, ciuszki dzieciece
      musze wyprac w loveli jescze.. i jest tak goraco! jetsem w pracy, i mi zle,
      przeraza mnie mysl, zeby siedziec w domu sama... ratunku, jestem zmeczona
      wlasnym marudzeniem!
      • 27kate Re: 33 tydz. jak się czujecie? 08.09.05, 15:30
        Dzięki za odpowiedzi, fajnie że jeszcze ktoś poza mną jęczy i narzeka. Ja
        zgagi(odpukać) nie mam (jeszcze?) ale z tymi obrzękami to masakra. Moje stopy
        nie mieszczą się w żadne buty, na szczęście jest gorąco i mogę człapać w
        rozciągniętych lakach. Co do tej torby...niestety też mnie to przeraża, boję się
        że zacznie się jakaś akcja a ja obudzę się z ręką w przysłowiowym nocniku. Chyba
        czas szykować sprzęt..tak na wszelki wypadek, jakby coś...
        A tak w ogóle to podziwiam Was laski,że Wy do pracy macie siłę chodzić, ja od
        czerwca na L4.Pozdrawiam gorąco, te trochę jakoś wytrzymamy, no nie??
    • kubusiowa78 Re: 33 tydz. jak się czujecie? 08.09.05, 20:54
      Ja właśnie kończę 33 tydz i objawy mam te same.Zadna pozycja do siedzenia i
      leżenia nie jest dobra, spać nie mogę,marudna się zrobiłam i jeszcze ten
      niekończący się upał.Na dobry humor powtarzam sobie ,że w sobote jedziemy z
      mężulem na "bobasowe" zakupy...
      Trzymajcie się dziewczyny...
    • krysiaczek25 Re: 33 tydz. jak się czujecie? 09.09.05, 08:55
      U mnie tez 33 tydzień trwa, podobnie jak koleżanki chodzenie sprawia mi coraz
      większy problem, tzn. nie mogę chodzić za szybko, bo coś zaczyna pokuwać,
      zauważyłam też, że czasem idę jak kaczuszka smile, w nocy też mam problemy z
      obracaniem się z jednej strony na drugą, nie wspomnę już, że znowu muszę często
      do ubikacji latać (lekarz mówił mi, że to normalne kiedy dzidzia jest duża, a
      moja wg jego oszacowania waży prawie 3 kg - stąd też obwód w brzuszku ponad
      100). A tak przy okazji czy Wy też musicie teraz częsciej do ubikacji chodzić?
      Szybko też jestem zmęczona po całym dniu, kładę się zwykle spać o 21.00,
      wcześniej zwykle kładłam się spać po 22.30. A u Was jak? też czujecie się takie
      zmęczone wieczorkiem?
      Obrzęków nie mam, ale czuję po całym dniu (np. wtedy kiedy kucnę sobie) dziwne
      uczucie w nogach)
      Pozdrwiam
      • tola_25 Re: 33 tydz. jak się czujecie? 09.09.05, 09:05
        Dokładnie. Wieczorem jestem nie do życia. Najgorsze jest to, że wskoczenie do
        łóżka to nie jest już odpoczynek. Kiedyś nie miałam żadnych problemów ze snem.
        A teraz każda pozycja jest beznadziejna, kręcę się z boku na bok (co nie jest
        proste), przekładam poduszki i nic. Dziś budziałam się i wstawałam tyle razy,
        że nie zliczę sad
        • survvivve Re: 33 tydz. jak się czujecie? 09.09.05, 09:40
          ja własnie koncze 33tc, czuje sie dobrze, normalnie pracuje, ale marudna owszem
          jestem, wstaje w nocy przynajmniej 2 razy, no i stale sprawdzam ruchy dziecka-
          od srody zachowuje sie jak histeryczka bo wydaj mi sie ich mniej, ale dziś mam
          wizyte i ktg, wiec wszystko sie wyjaśni
    • evania Re: 33 tydz. jak się czujecie? 09.09.05, 15:22
      Hej!
      Ja też jestem w 33 tyg. Szybko sie męczę, szczególnie kręgosłup mi dokucza. I
      wielki ból sprawia mi przekręcenie się z boku na bok w nocy. Z rzeczy
      najbardziej uciążliwych dorzuciłabym jeszcze to, że często mam w brzuchu tyle
      powietrza, że aż boli sad...
      A Kruszynek nie przekręcił sie jeszcze główką w dół, chyba... Dziś jadę na usg
      i już nie mogę się doczekać, czego się dowiem. Coś mi się wydaje, że to będzie
      duży chłopczyk, dlatego z zakupem ciuszków czekam do dzisiejszej wizyty smileNa
      razie mam kupione kosmetyki, wanienkę, pościel, poszewki, rożek, pieluchy i
      łóżeczko.
      Trzymajcie się ciepło,
      Ewa.
    • izzunia Re: 33 tydz. jak się czujecie? 09.09.05, 15:27
      ja mam w pasie 106cm, 10 minut chodzenia i mam straszliwe bole brzucha, w nocy
      zle spie - ile razy sie budze za kazdym razem jestem dokaldnie cala mokra, a
      jeszcze najgorsze, ze maly nie obrocil sie tak jak powinien (choc pewnie dzieki
      temu jeszcze w ogole chodze). takze, pewnie bedzie jeszcze gorzej, alesmile za 50
      dni maly pojawi sie na swiecie i pewnie juz nic nie bedzie sie liczyc, ani bol
      ani nieprzespane nocesmile
      • majan2 Re: 33 tydz. jak się czujecie? 09.09.05, 15:44
        Ja tez jestemw 33TC (chyba bo sie gubiue w tych rachunkachsmile i poza zmianami
        nastrpoju spoecjlanie nie narzekam na sampopczucie (odpukac), meczy mnie za to
        moje zachowanie raz placze raz sie wsciekam, raz sie smieje. Mam na +12KG i
        sporo energii.
    • listopadowka Re: 33 tydz. jak się czujecie? 09.09.05, 19:56
      Ja jestem w 32 tc i niestety zaczynam się coraz gorzej czuć.Bolą mnie plecy,w
      nocy przy zmianie pozycji bardzo boli mnie podbrzusze,w każdej pozycji jest mi
      niewygodnie.Jak siedzę,jak leżę jak stoję.Ja tez czuję się znudzona ciążą i
      chciałabym już urodzić.Ale cóż,trza czekać...
    • michalina761 Re: 33 tydz. jak się czujecie? 09.09.05, 20:52
      Właśnie zaczynamy 33 tc. W ostatnich dniach wiję gniazdko, a wieczorem ponoszą
      konsekwencje. Próbuję zasnąć przez co najmniej 3 godziny, ale ból kręgosłupa
      nie pozwala mi na to. Miewałam kilkudniowe bóle głowy, mam nadzieję, że
      przeminęły bezpowrotnie. Poza tym budzę się w nocy z solidnym bólem stawu
      biodrowego po stronie, na której spałam. A z rana bolą mnie obydwa. Czyżby to
      dodatkowe kilogramy mi ciążyły?

      Gdzie ta cholerna jesień.........
      • izzunia Re: 33 tydz. jak się czujecie? 09.09.05, 22:14
        polozna w szkole rodzenia podala nam swietny sposob, na pozbycie sie bolu
        kregoslupa. klekasz na czworaka (jak do cwiczenia kotek wyginajacy grzbiet) -
        lekko rozstawione kolana, oparta na dłoniach, należy pamiętać, żeby nie
        przeginać grzbietu w dół, ale żeby plecki byly proste, nastepnie malymi
        kroczkami, na kolankach poruszasz sie po podlodze, dlonmi wykonujac male ruchy,
        jakbys czyscila recznie podloge i tak sie poruszasz. druga mozliwosc, dalej
        jestes w tej pozycji i lekko bujasz brzuszkiem - podobno dzieci uwielbiaja te
        pozycje - bo to jedyna pozycja kiedy nie maja stycznosci z twoim twardym
        kregoslupem.
        tak czy owak, kilka minut w takich pozycjach pomaga i przestaje bolec i
        kregoslup i brzuch i dziecko sie uspokajasmile

        proponuje sprobowac - krzywdy sobie nie zrobisz, ale moze ci pomozesmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja