Dziewczynki mam dosyć dziś....

16.09.05, 19:27
Nie dość że mam średni apetyt właściwie tylko na żurek i ziemniaki z
masłem..kupiłam sobie zatem "vibovit mama" to jestem zmartwiona
nieregularnymi jeszcze ruchami dzidzi(18-19tc)..martwie się co pokaże usg za
tydzień..(znowu mi się ciśnienie podniesie) to jeszcze męczy mnie schodzący
katar i kaszel od tego katarku..W dodatku dziś pani w przedszkolu
powiedziałami że moja córka jest niegrzeczna..że niwe chce się jej robić
ćwiczeń z książeczki a jak coś już robi to bardzo niestarannie..na szybko bo
jj się nie chce ona nie umie i w ogóle..ja dałam karę i staram się być
konsekwentna ale czsem już nie mam siły.,.na moim mężu wszystko wymusza
wrzaskiem..mnie się raczej boi(kogoś musi w końcu) ale ogólnie ja tez mam
ochote czasem trzsnąć dzrzwiami i wyjść..nie chcę krzyczeć ani się denerwować
bo cierpi na tym dzidzia...mam straszne obawy co będzie za rok..dzidzia jak
dobrze pójdzie urodzi się w lutym..a Doma pójdzie od września do szkoły..
(teraz jest w zerówce)boję się czy podołam..i nie chodzi o dzidzię tylko o
Domkę...a jak będzie dokuczać dzidzi?Mąż będzie jak zwykle w pracy a ja ze
wszystkim sama..jak zwykle..Czy wy macie podobne obawy..napiszcie proszę..bo
ja czasem mam ochotę wyć..jak mówię 100 razy a tu nic...Nie dość że caly czas
martwię się zdrowiem dzidzi to jeszcze Domka..Boże..mała egoistka..mam żal do
siebie że wcześniej się nie zdecydowałam na drugie dziecko..
pozdrawiam ciężarna żona slawsupera i mama 6 letniej Domci...
    • zizi1978 Re: Dziewczynki mam dosyć dziś.... 16.09.05, 19:43
      Głowa do góry! Jutro jest nowy dzień i na pewno bedzie o wiele lepszy. Jestem w
      ciązy z pierwszym dzieckiem, wieć nie moge nic napisać o wychowywaniu pociech,
      ale na pewno jesteś wspaniałą Mamą. Natomiast co do apetytu to tez u mnie nie
      jest najlepiej. Ja własciwie mam ochotę tylko na słodycze, mogłabym ich jeść
      tony! I pić herbatę z cytryną. U mnie 20 tc i dopiero od kilku dni czuje jak
      maleństwo sie rusza. Wcześniej nie czułam nic i tez sie tym martwiłam, bo
      podczas usg w 14tc fikało jak szalone.Ale jak widać na wszystko przyjdzie czas
      i pora. Zatem uśmiechnij sie i głowa do góry!
    • annam21 Re: Dziewczynki mam dosyć dziś.... 16.09.05, 19:48
      czasem przychodzi taki dzien,ze az...chcialo by sie uciec,zostawic wszystko
      rypnoc drzwiami.Ja nie mam jeszcze dziecka,ale tez sie martwie np. jakim ojcem
      bedzie moj mezus,przesladuje mnie mysl ze chcial synka a raczej jest
      dziewczynka.A wogole najdziwniej przesladuje mnie ze jak bede w domu z dzidzia
      to moj maz angle zrobi sie chhytry i bede miala ograniczone srodki finansowe,i
      jeszcze 1000 rzeczy sie boje wlasnie kiedy przychodzi mi taki dzien i wyje 2
      minuty bo przypominam sobie o malenstwie ze on tez czuje moj stres i przetaje.A
      moje ruchy zaczely byc pozadnymi w w 20 tc.I tez wcale nie sa reguralne moja
      mala kpie w noc jak spiesmile) i mnie budzi,a wdzien roznie.nie martw sie wszystko
      sie ulozy,moze nie tak idealnie jak bysmy chcialy ale napewno dobrzesmile nosek do
      gory!
      • superslaw Re: Dziewczynki mam dosyć dziś.... 16.09.05, 20:16
        dzieki wam jesteście kochane...umiecie pocieszyć i podnieść na duchu...napiszę
        ci coś w osobnym wątku żebyś koniecznie przeczytała...
        pozdrawiam ciężarna zona slawsupera i mama 6 letniej Domci..
    • mbartoszew Re: Dziewczynki mam dosyć dziś.... 17.09.05, 10:30
      Słoneczko, głowa do góry. Może młodej po prostu nudzi się w zerówce, w końcu to
      któryś już rok w przedszkolu? Nie wyrzucaj sobie, że nie zdecydowałaś się na
      drugie dziecko wcześniej, Dominika w kazdym wieku by miała fazy egoizmu, może
      nawet wcześneij byłaby bardziej zazdrosna - a tak, jako duża 7-latka to już
      będzie ci w stanie troche pomóc, poczuje sie ważna, doceniona - a wtedy raczej
      nie bedzie dzidziusiowi dokuczać. Że idzie do szkoły, to tym lepiej, zajmie
      się, troche wystraszy i jak wyżej, poczuje duża - nie dość, że starsza siostra,
      to jeszcze uczennica (powyzszy opis na podstawie przykładu z mojej rodziny)
      Co do ruchów, to ja jestem chyba kilka dni za tobą, a dużo dziewczyn mi się
      dziwi, że W OGÓLE czuje ruchy (twierdzą, ze sobie chyba wmawiam, bo one czuły
      dużo później), a co tu mówić o regularności. Ugotuj sobie dużo żurku z
      ziemniakami, w końcu to też jedzenie, no, moze zmuś się do jakiegoś zdrowego
      owocka i się nie przejmuj. A jak raz czy drugi trzaśniesz drzwiami i
      wrzaśniesz, to bez przesady, dzidzi nic nie bedzie, w końcu która z nas
      przeszła całą ciążę bez żadnych nerwów? CHyba lepiej je z siebie wyrzucic niż
      tłumić.
      A w ogóle, króliczku, pomyśl o sobie. W końcu nie jesteś tylko czyjąś ciężarną
      żoną i czyjąś mamą, ale przede wszystkim ................ (bo nie wiem, jak Ci
      na imię). Wiem, że rodzina jest najważniejsza, ale naprawdę nie za wszystko, co
      się z nimi w danej chwili dzieje jesteśmy odpowiedzialne.
      PS. A do kogo idziesz na USG połówkowe? Ja chcę się wybrać do Dudarewicza jakoś
      na poczatku października. Daj znać, jak będziesz po.
      Buziaki, Magda ( a w nawiasie - narzeczona Arka i mama Justynki lub Antka wink
      • superslaw Re: Dziewczynki mam dosyć dziś.... 17.09.05, 11:23
        Dziękuję ci kochanie za dobre słowo...Na imię mi Agata...Szkoda że nie jestem z
        Łodzi takjak ty...mogłybyśmy się wtedy spotkać..Dzięki za radę w sprawie Domci
        na pewno masz duze doświadczenie z dziećmi bo jesteś chyba nauczycielką prawda?
        (nie jestem pewna ale tak mi się zdaje)to teraz zresztą okropnie cieżka
        praca..jak ide do przedszkola po Domcię jak widze 26 dzieci takich samych jak
        ona to myślę że ta pani to chyba naprawdę w domu to ma dosyć...Ja teraz
        właściwie powinnam mieć 19tc z OM i z usg , ale na pierwszym usg dziecko mu
        wyszło z terminem nie na 9 lutego tylko na 13..Dlatego on mi liczy 18tc..Na usg
        idę kochanie w przyszły piątek 23 września..będzie to 19-20tc.nie wiem jak ty
        ale ja okropnie się boję..co prawda na ostatnim w 12tc wszystko było okej ale
        kto to wie?Chciałabym też wiedzieć kto to będzie??Z Domcią strasznie chciałam
        wiedzieć...i dowiedziałam się w 24tc.. wtedy robili mniej badań choć to
        przecież nie było tak dawno(1999r)..Na usg idę prywatnie do mojego lekarza..(na
        wizyty chodzę na nfz)..mąż chyba pójdzie ze mną bo naprawdę mam stracha...Dam
        ci znać jak poszło..ale obiecaj że ty też napiszesz co i jak u ciebie..
        p.s.Gdybyś chciała ze mną pogadać to oto mój numer gg 7551130 (to nasze gg ale
        założone na mojego męża)możesz swobodnie pisać bo u nas to właściwie tylko ja
        gadam przez gg..no i chyba masz termin naluty prawda?To wpadnij czasem na forum
        Luty 2006!!!To pogadam dzięki jeszcze raz pozdrawiam i ściskam..ciężarna żona
        slawsupera mama 6 letniej Domci i Zosi lub Witusia (Agata)
      • olenka54 Re: Dziewczynki mam dosyć dziś.... 17.09.05, 22:00
        nie marte sie ja jestem teraz 34 tyg.a tez czuje rozne ruchy,jest taki dzien ze
        maly sie kreci jak by mial owiki a nastepny cicho siedzi jakby go nie bylo to
        chyba normalne kiedys musi odpoczac i ty tez smile) pozdrawiam i glowa do gory
        wszystko bedzie dobrze (caluski dla twojej malej)ona pewnie tez sie
        niecierpliwi rodzenstwa
    • e-go Re: Dziewczynki mam dosyć dziś.... 17.09.05, 16:34
      a ja mam 6-letniego urwisa i drugiego na dniach urodzę (chociaż wciąż mam
      nadzieje że okaże się Paulinką wink i powiem szczerze, że też mam czasami
      kompletnie dość tego wszystkiego.... staram się jak mogę wychowywać tego małego
      diabełka na mądrego mężczyznę, ale są takie dni, kiedy wydaje mi się że
      wszystkie moje starania idą na marne sad
      mały jest bardzo "żywy" jak to mówią w przedszkolu i wciąż gada, gada,
      gada... smile nie chodzi ale biega i nie mówi ale krzyczy - wprawdzie nudno by
      było gdyby siedział w kącie, ale czsami chciałąbym go po prostu wyłączyć wink
      no i wciąż muszę uważać na to, co mówię - inteigentna bestia obraca moje słowa
      przeciwko mnie smile może to taki wiek (6 lat)że mówi się 100 razy a dziecko nic??
      bo mój synek nie reaguje nigdy za pierwszym razem, po piątym zaczynam
      wrzeszczeć a później musimy się przepraszać - on za nieposłuszeństwo a ja za
      wrzaski - "bezpotrzebne" jak mówi mały.....
      a co będzie jak pojawi się na świecie jeszcze jeden urwis??
      hmmm, czasami lepiej się nad tym nie zastanawiać - musi być dobrze
      tak siebie przekonuję wink
      chociaż najchętniej uciekłabym z domu...
      pozdrawiam
      Gosia - mama 6 letniego Filipka i małego w brzuszku, dla którgo nie mogę
      znaleźć imienia
    • martina.15 Re: Dziewczynki mam dosyć dziś.... 17.09.05, 21:52
      hej rowiesniczko smile
      tak sobie pomyslalam przy okazji Domci o tych serialach dokumetalnych o
      nianiach... ja wiem, jestem mloda, w pierwszej ciazy i jeszcze sie madrze, ale
      ja to powtarzam tylko smile niech Twoj maz sie nie daje, jak ona bedzie krzyczec to
      niech mowi do niej spokojnie zeby sie uspokoila, ale zadnego krzyku, kar,
      udawania ze sie nie zauwaza dziecka, ani klapsow na przyklad. badzcie przy niej
      jak sie tak awanturuje ale niech nie bedzie pepkiem swiata. moj tatus tego nie
      umie i sama wiem ze nie bylam grzeczna, a potem bylam po prostu bezczelna. odkad
      mam dzidzie w brzuszku wszystko sie poprawia smile
      naogladalam sie tej Tracy Hogg, jak cos to zawsze cos moge poopowiadac (tylko
      nie ze swojego doswiadczenia)
      trzymaj sie mocno- i na pewno bedzie dobrze z Toba i dzidzia smile

      tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20722;126/st/20060206/k/6b17/preg.png
    • marta2777 Re: Dziewczynki mam dosyć dziś.... 17.09.05, 22:16
      wiem, ze nie mi dane jest radzic w kwestii wychowaczej, ale jak slysze, ze w
      Polsce panie denerwuja sie w przedszkolu na dzieci za to, ze cos tam w ksiazce
      nie wypelnily to az mi sie cos robi. To chyba ich zadanie zeby dziecko zachecic
      do efektywnego dzialania. Przeciez to jest tylko dziecko. Wiem, moge byc juz
      skrzywiona, bo od jakiegos czasu mieszkam w stanach,ale tu ludzi sie dopinguje
      i wiecie co? to dziala. Jesli ktos mnie pochwali od razu lepiej mi sie pracuje
      i jestem bardziej produktywna i nie zniechecona. W Polsce jako dziecko i
      nastolatka zawsze bylam niesmiala i zakompleksiona i zawsze uwazalam, ze z
      niczym nie jestem w stanie sobie poradzic. Postaraj sie, szczegolnie teraz
      kiedy masz na glowie wiele innych problemow, aby Twoja coreczka, ktora juz
      jest duza osobka wiedziala, ze ma w Tobie zawsze oparcie. Wiem , ze ciezko Ci,
      choc sama jeszcze nie wiem co to znaczy miec dziecko, ale postaraj sie nie
      karcic ale rozwiazac jakos ugodowo ten problem.
      Jeszcze raz zaznaczam, ze nie chce Cie pouczac, tak tylko jakos pomyslalo mi
      sie o tym wychowywaniu dzieci. Prosze, Nie czuj sie urazona.
Pełna wersja