Ocena szkół rodzenia -Warszawa!

16.09.05, 21:09
Na pewno będzie to przydatny wątek. Program ruszył i pewnie nie jedna z nas
ma dylemat gdzie się zapisać- Bielański, Inflancka, Madalińskiego, Praski,
Starynkiewicza itd.

Kto ma za sobą pierwsze zajęcia i może napisać o swoich wrażeniach?.
    • marianka_pod_choinke Re: Ocena szkół rodzenia -Warszawa! 18.09.05, 09:59
      Ponawiam prośbę w imieniu koleżanki która nie ma dostepu do netu Chodzi o
      szkoły w ramach programu: "Zdrowie ,Mama i ja". Ja zapisałam się do praskiego,
      zaczynam dopiero w październiku, ale wiem że tu zajęcia się już zaczęły. Kto
      podzieli się wrażeniami? Kto chodzi na Inflancka (szkoła Ewy Szwarc) lub
      Starynkiewicza.

      Napiszcie o Waszych odczuciach po pierwszych zajeciach- jak są prowadzone
      (wiedza), ile uczestniczy par , w jakich warunkach. Dla niektórych z nas szkoła
      rodzenia ważna jest ze względu na gimnastykę i przygotowanie do porodu, a nie
      dlatego, że zamierza się w niej rodzic w szpitalu który ja organizuje.

      src="lilypie.com/days/051221/2/21/1/+1"
      • pimpusia77 Re: Ocena szkół rodzenia -Warszawa! 18.09.05, 10:09
        Ja też jestem bardzo ciekawa... Zamierza rodzić w Praskim, ale o tamtej szkole rodzenia nie słyszałam nic
        dobrego... Co Cię skłoniło do wybrania tej szkoły?
        Ja zastanawiam się nad szkołą przy Żelaznej. Maiłabym do niej blisko, a poza tym słyszałam dobre opinie.
      • psychogirl Re: Ocena szkół rodzenia -Warszawa! 18.09.05, 15:59
        Marianka_pod.... - a Ty zapisałaś się do Praskiego w ramach programu - za
        darmo? Bo mi powiedziano że "już nie ma"(tej darmowej) i też chciałam się od
        października zapisywać. I czy zapisywałaś się na miesjcu czy przez numer
        telefonu który tam jest wywieszony... No, wogóle jak masz jakieś bardziej
        szczegółowe info, to mogłabyś mi napisać na maila gazetowego?
        Byłabym wdzięczna...
        • trika13 Re: Ocena szkół rodzenia -Inflancka-Ewy Szwarc 18.09.05, 16:44
          cześć dziewczyny! Od połowy czerwca do prawie konca lipca chodziłam do szkoły
          rodzenia Ewy Szwarc przy szpitalu na Inflanckiej. Zapisałam się tam, bo w tym
          szpitalu urodziła moja siostra (4lata temu) - była bardzo zadowolona zarówno ze
          szkoły rodZenia E. Szwarc jak i z samego porodu/pobytu w szpitalu.
          Zajęcia odbywają się 2 razy w tyg. - w moim przypadku (bo może coś się
          zmieniło?) były to poniedziałki (g.18-20) i środy (g.19-21). W poniedziałki
          mieliśmy następujące zajęcia: Zwiedzanie szpitala, fizjologia ostatnich tygodni
          ciąży, fizjologia porodu, karmienie piersią, pielęgnacja noworodka, kąpiel,
          fizjologia połogu, karmienie noworodków i dzieci starszych, rola os. tow. w
          porodzie. Oprócz tego zawsze były ćwiczenia w drugiej częsci zajęć - oddechowe,
          masażu, przygotowujące do parcia. W środy mieliśmy zajęcia z fizjoterapeutą,
          którego znam z łamów prasy dziecięcej, Pawłem Zawitkowskim. Były też spotkania z
          pediatrą i położnikiem (dyrektorem szpitala).
          Wszystkie te zajęcia, ćwiczenia odbywały się w bardzo sympatycznej atmosferze,
          poznaliśmy sporo personelu szpitala, co na pewno przyda się w trakcie samego
          porodu. Dla mnie bardzo ważne było to, że po każdych zajęciach można było
          porozmawiać z wykładowcami na temat swoich wątpliwości zw. z ciążą (inaczej się
          rozmawia z ginem a inaczej z doświadczoną położną), że po paru tygodniach w
          szpitalu czułam się bardzo swojsko.
          Trudno ocenić wiedzę, któą się zdobywa, bo nie wiem o czym mówi się w innych
          szkołach rodzenia, ale uważam, że to, czego się z mężem dowiedzieliśmy, jest w
          pełni wystarczające (tzn. tego własnie oczekiwaliśmy - zarówno teorii jak i
          praktycznych wskazówek).
          Do minusów zaliczyłabym stosunkowo małą salę wykładową ( w wakacje bywało tam
          duszno). Cena za kurs: 460zł (można zapłącić w dwóch ratach)
          Reasumując: polecam i nie mam w tym żadnego interesu. Być może są tańsze i
          lepsze szkoły rodzenia, ale z tej byłam naprawdę zadowolona. Połozne były
          naprawdę cudowne!
          Jestem też zadowolona z samech szpitala - chociaż urodzę pewnie dopiero za kilka
          dni - kiedy kilka dni temu po badaniu ktg lekarz w przychodni zalecił mi
          pozostanie w szpitalu (nierówne tętno dzidzi) i trochę się z tego powodu
          poryczałam (mam słabe nerwysmile, doktorka na izbie przyjęc i tamtejsze
          położne/pielęgniarki, fantastycznie się mną zaopiekowały, tak, że za moment
          przestałam się martwić smile To tyle, pozdrawiam Was wszystkie!
        • marianka_pod_choinke Re: Ocena szkół rodzenia -Warszawa! 19.09.05, 22:33
          Dziewczyny - miałam zacząć w Praskim dzisiaj, zadzwoniłam jednak wcześniej do
          położnej i powiedziałam że rezygnuję, a przynajmniej wstrzymuję się trochę, bo
          mam czas-może zacznę w październiku. Tak na początku zresztą mialo byc, ale
          ruszyli z następną tura dzisiaj.

          Zapisywałam się osobiście 14 września i nie było problemu. Wyszłam jednak z
          mieszanymi uczuciami, dyskomfortem, odczuciem, że coś jest jakies takie
          naciągane, z czymś się nie zgadzam. Zbiło mnie z tropu to, że każą przystąpić
          też od razu do programu UM związanego z prowadzeniem ciązy, Inaczej szkoła
          rodzenia płatna. Zadzwoniłam do UM a tam powiedziano mi, że szkoła rodzenia
          jedno a prowadzenie ciąży w ramach bezpł programu to drugie. Dwa różne programy.

          Nie mam absolutnie nic do położnej, bardzo fajna. No i podobało mi się że
          zajęcia 2 x w tyg, a nie tylko raz jak w większości innych miejsc. Nie wiem
          jednak czy się zdecyduję. Uczeszczanie do szkoły pod warunkiem prowadzenia
          ciąży w tymże szpitalu (odnotowane) zniechęca mnie skutecznie. Swojego czasu
          zadałam pytanie na Forum o prowadzeniu ciązy w ramach NFZ i jednoczesnym w
          ramach programu UM. Ale nikt nie wiedział. Jestem niezwykle zadowolona z opieki
          mojego lekarza państwowego,lubię moją poradnię. Nie zamierzam z nich
          zrezygnować. A jak jednoczesne świadczenia NFZ i UM się wykluczają?

          src="lilypie.com/days/051221/2/21/1/+1"
          • majan2 Re: Ocena szkół rodzenia -Warszawa! 19.09.05, 22:39
            Ja chodze do Fundacji rodzic po ludzku i polecam, szczerze, choc troche drogo.
    • kruszyna75 Re: Ocena szkół rodzenia -Warszawa! 19.09.05, 23:04
      Marianko, ja nie wyznaję się na zasadach tego programu ale ja zapisałam się na
      programu w przychodni przyszpitalnej na Inflanckiej, dostałam skierowanie do
      szkoły rodzenia i położna (Ewa Szwarc) nie mówiła, że mam tam prowadzić ciążę,
      dałam jej tylko zaświadczenie i tyle. Chodzimy razem z tymi, którzy płacą
      gotówką, bo stwierdziła, że to dopiero początki programu i nie będzie
      oddzielnej grupy. Trochę lekarz w poradni marudził ( w ogóle nie był zbyt
      miły), że powinnam się zdecydować gdzie chcę prowadzić ciążę, ale ja mu
      podpisałam wszytkie papiery to i tak pewno dostaną za mnie kasę.
      Co do samej szkoły to podoba się nam, ale to dopiero były jedne zajęcia
      (zaczęliśmy 15.09), zobaczymy jak dalej, program taki sam jak opisała trika13 i
      mankament małej sali ten sam. Napiszę coś więcej jak już się zajęcia rozkręcą.
      • marianka_pod_choinke Re: Ocena szkół rodzenia -Warszawa! 21.09.05, 12:07
        No widzisz Kruszyno- na Inflanckiej podobnie jak w Praskim. Prawdę mówiąc
        słyszałam o tym, że też musisz tam "prowadzić ciążę". I to mnie odrzuca bo
        jestem za bardzo przepisowa i w porzo i skoro prowadze gdzies indziej to nie
        podpiszę, że prowadzę jeszcze u nich, tylko po to, aby szpital dostał za mnie
        extra money, dlatego że chce tylko do szkoły rodzenia? Wszystko ok, jesli ktoś
        decyduje sie i rzeczywiście ja tam prowadzi, korzysta z badań, chodzi na wizyty
        lekarskie. Ja nie chcę być taką "martwą duszą", która zabiera niepotrzebnie
        jedno miejsce z puli z programu opieki nad ciążą niepowikłaną, czy jakoś tak.
        Szpital w przypadku osób takich jak ja zyskuje bo nie robię u nich badań, nie
        chodzę na wizyty.

        Dlatego będę chodzić na Starynkiewicza. Tu jest tak jak mówi UM - tylko zaśw od
        lekarza, że mogę chodzić (brak przeciwskazań) oraz że Warszawa. Zaczynam 8
        listopada. Bedę wtedy bardziej zaawansowaną ciężarówką (34 tc), ale chyba jakoś
        się doturlamsmile. No i może uda mi się zakończyć (zajęcia do 13 grudnia), a mój
        termin porodu po dwudziestym grudnia. Przynajmniej będę bardzo na świeżo.

        A propos, czy ktos chodzi na Starynkiewicza?


        src="lilypie.com/days/051221/2/21/1/+1"
        • marianka_pod_choinke Re: Ocena szkół rodzenia -Warszawa! 21.09.05, 12:18
          Sorki, ale tak sformułowałam zdanie

          "jestem za bardzo przepisowa i w porzo i skoro prowadze gdzies indziej to nie
          podpiszę, że prowadzę jeszcze u nich, tylko po to...",

          że któraś mogła by sie obrazić. To, że się zapisałyście do SR pod warunkiem
          prowadzenia ciązy na miejscu (nawet jesli tylko na papierze)to już Wasza
          osobista sprawa. Stawiają pod murem, co zatem robić. Ja jestem buntowniczka i
          tyle. Często tracę coś namacalnego, ale zyskuję w innym wymiarze (czuję sie w
          porządku do samej siebie). Ot głupia.


          src="lilypie.com/days/051221/2/21/1/+1"
    • zazdrosny_maz Re: Ocena szkół rodzenia -Warszawa! 21.09.05, 10:57
      moze ktoś cos dopisze smile
Pełna wersja