annam21
20.09.05, 13:08
niby to nic z ciaza,ale jakos tak czytam i czytam i widze ze cos nam ci
mezowie ostatnio podpadaja.A moj to ...
now kazdym badz razie mieszkm w monachium,moj maz mial juz wczesniej kolegow
z warszawa,no takich nie najgorzej zarabiajacych ,nie najgorszymi autami
jezdzacych "rokefelrow" jak to ja o nich mowi.Spotykam sie ne za czesto bo w
koncu jest troche tych kilometrow,a samoltami nie latamy. No i w kazdym
razie. przed wczoraj bylismy umowieni we frankfurcie byly targi samochodowe i
tam sie spotaklismy w niedziele wieczorem, w hotelu. Dziewczyny przyjechalo 6
facetow, bez kobiety( no wszyscy w zasadzie zonaci i dzieciaci,a jednego zona
to nawet wysoko w ciazy)wiecie ze ono jechali 1200km, zjedli, wypili 2 flaszki
( na 6 to az nie taka wielka ilosc) i juz wybierali sie do burdelu, jak
posrabi to ni jest do opisania, jak ich skrecalo ze nie wiedza gdzie jakis
jest, nie piprzyli sie ze mna tylko wprost powiedzieli do mojego meza zeby
ich zawizl ( tylko my mowimy po niemiecku no i auto z nawigacj),na upartego
wysylai mnie spac( no okey to jeszcze mogly byc zarty),ale ja bylam w szooku,
dodam ze wsyzscy maja fajne zony,ktorych ja naszczescie nie znam bo nie wiem
jkabym sie miala zachowac pozniej z nimi sie spotykajac.Pomijam ogladani
poronolo przymnie,ja naprawde jeste tolerancyjan itp. kiedys nawet jak
bylismy w wawie zabraki nas(mnie i mojego meza) do night clubu.Bylam jedyna
ubrana dziewczyna na sali,ale okey,zabawa-olalam. Posmialismy sie moj maz juz
byl pijaniuti i nwet nie zwracal uwgi na inne dupki tylko na zone.
Ale do czego z miezam, jak widzialam jak oni w niedziele byli straszeni
zawiedzeni ze nic nie zalicza to bylo mi az niedobrze.Ale to nie bylo koniec,
w poniedzialek bylismy na targach.auta autami, "zajebiste auto"slyszalam moze
10 raayz, a "ale wjechalbym w ta dupe" to chyba co 10 minut, ogladali sie
bezczelnie za kazda dupa, komentowali ,i oczywiscie ze ja tym bylam to
pryzcz.Juz byli szczesliwi bo dowiedzieli sie gdzie jest jakis burdelik i
juz mieli zaplanowany wieczor. No i dopiero do mnie dotarlo.... ze na
poczatku ciazy gdy bylam w ciazy, strasznie sie poklocilam z mezem.Wlasnie o
nich. Przyjechali kupowac auto,a moj maz spedzi z nimi pol nocy.W konc
poklocilsmy sie strasznie i on wylaczyl telefon.Mialam juz napisany pozew
rozwodowy. Ale doszlismy do porozumienia,i on powiedzial ze wrocil normalnie
do domu,a telefon wylaczyl bo ja soe ciagle do nieg darlam.To dzialo sie w
maju. Teraz jak spedzialm 24 godziny z tymi facetami.nasluchalam
sie,napatrzylam,malo tego nawet na koniec rzgalam takie to bylo dla mnie
obrzydliwa, to teraz nie potrafie o niczym innym myslec ze gdy ja bylam w
polse on ybl z nim gdzies na dziwkach.Oczwisci moj maz mowi ze nie.
Moze wtedy nie bylo ich 6 ale 3,ale to co mam w glowe to tragedia,nie pomysle
o seksie z mezem bo mi niedobrze i wymiotuje,zreszta i tak wymiotuje, i mam
rozwolnienie,przywylam pol nocy.I dobija mnie swiadomosc ze juz sie prawdy
nie dowiem.Nigdy.Bo minelo za duzo czasu,Moj maz nigdy mi sie nir przyzna bo
wie ze gdy sie dowiem zostawie go nie ogladajac sie na nic.
no i co jeszcze dodam, moj maz nie nalezy do tych chodzachy po burdelach i
night clubach, zwyczajowo nie ma czasu albo woli ogladac telewizje na knpie,a
przeewszystkim jest na to za chytry

,szkoda by mu bylo siana. ALe wiadomo co
inni facei robia,dzialaja jak plachta na byka.oj dziewczyn y ja sie nawet
balam to tu pisac bo moze kturegos zona jest tez na naszym forum. Jest mi
strasznie zle. Wiem ze o tamtym incydencie w maju musze zapomniec bo nigdy
sie nie dowiem czy moj maz byl faktycznie w dom, czy jednak nie.Ale i tak
jest strasznie.przepraszam was ze takie dlgie.