Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić ..

21.09.05, 14:59
...piersią ??? A szczególnie w przypadku kiedy szpital jest nastawiony na
naturalne karmienie. I będą miętosic cyce dotąd aż coś z nich wypłynie !!
Pytam bo piersi mi nie urosły do tej pory (34 t.c) poza tym mam problem z
brodawkami ---> czego chcieć więcej sad Aaaa i noszę najmniejszy rozmiar
stanika:[ Pozdrawiam.
    • oliwia244 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 21.09.05, 15:03
      wilekość biustu nie świadczy o tym, ze miałabyś nie miec pokarmu
      ja też do biuścisatych nie należę a jedno dziecko wykarmiłam - tak skutecznie,
      ze porzybierała 1200kg/miesiecznie w pierwszym okresie!
      • ula_24 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 21.09.05, 15:07
        Wow, jestem pełna podziwu, ale ja na prawdę mam przeczucie że nie będę miała
        pokarmu. Poza tym jeśli już to co mi z tych piersi zostanie po karmieniu - o
        ile w ogóle coś zostanie smile)
        • pimpusia77 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 21.09.05, 15:11
          Moi koleżankom po karmieniu zostały większe piersi. Co prawda mają też pamiątke w postaci
          rozstępów, ale to można kosmetycznie naprawić (są jakieś takie zabiegi).
          Ale jeśli mas zjakieś opory przed karmieniem- ja narazie też mam- to powiedz to NORMALNIE, po
          ludzku. Nikt nie ma prawa Cię krytykować ani zmuszać do czegokolwiek. Powiedz, że chcesz karmić
          butelką z przyczyn, których nie chcesz ujawniać i mają Ci to ułatwić i koniec! A jeśli ktoś Cię skrytykuje,
          to powiedz, że nie prosisz o opinię na swój temat i niehc pilnuje własnego nosa!

          Jestem tak trochę "bojowo" nastawiona, bo słyszałam o przypadkach, kiedy dziewczyny chciały karmić
          butlą, a fanatyczne pielęgniarki wyzywały ich od najgorszych...
        • amwaw Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 21.09.05, 15:12
          Ilość pokarmu zupełnie nie jest związana z wielkością piersi, brodawek itp a
          już na pewno nie z przeczuciami.
          Biust rośnie w momencie produkcji pokarmu czyli przyrost jest po 2-3 dniach od
          rozpoczęcia karmienia. Dziecko piersi też nie zjadasmile i po karmieniu są takie
          jak były w większości. Jeżeli nie bedziesz miała pokarmu to przecież ci go nie
          stworzą i "miętolić" piersi nie będą. Nie wiem czym się przejmujesz- nie ma
          pokarmu- nie ma karmienia- jak by szpital na karmienie piersią nie był
          nastawiony...
          pozdr
        • kruffa Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 21.09.05, 15:43
          Nie nastawiaj się tak smile)
          A piersi? Mam duży biust, karmiłam przez 6 m-cy dziecko po 10-11 razy na dobę,
          biust jak wyglądał przed pierwszą ciązą tak wygląda do dziś - tak jakbym nigdy
          nie karmiła smile) A pokarmu nie miałam przez pierwsze 3 doby, potem za to jak
          popłynął to ho ho i dzieciak przybierał po 50 g na dobę.

          Kruffa
      • invicta1 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 21.09.05, 15:15
        > ja też do biuścisatych nie należę a jedno dziecko wykarmiłam - tak skutecznie,
        > ze porzybierała 1200kg/miesiecznie w pierwszym okresie!
        no niezły przyrost-słonia bije na łeb na szyjesmile)
    • ula_24 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 21.09.05, 15:14
      Dzięki babki za rady smile
      • andaba Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 21.09.05, 15:26
        Jak nie zmianisz zdania, to lepiej nie mów, bo cię zagryzą. Dla świętego
        spokoju w szpitalu karm, a potem rób co chcesz, tylko się zapalenia nie nabaw.
    • mal.go.sia Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 21.09.05, 15:32
      Nie mam zamiaru namawiac Cie do zmiany zdania na temat karmienia, ale podziele
      sie doswiadczeniami:

      Po pierwsze, porodowka to dopiero poczatek baaardzo trudnej drogi mam
      karmiacych sztucznie. Wejdz na forum "Karmienie butelka" i poczytaj. Bedziesz
      sie z tego tlumaczyc WSZEDZIE, lacznie z dzialem kadr w Twojej firmie, bo to
      nie szpitale mamy "naturalne", ale taka moda w spoleczenstwie.

      Po drugie, wzgledy estetyczne nie sa w ogole przekonujace. Mnie piersi w ciazy
      prawie w ogole nie urosly. Zawsze mialam maly biust (70B), kiedy mialam duzy
      brzuch, w ogole ich nie bylo widac. Pokarm pojawil sie od razu po urodzeniu Ola
      (a nawet wczesniej mialam przecieki) i przez pierwszych kilka miesiecy
      oskarzano mnie, ze przekarmiam synka. Jestem tym przypadkiem, ktoremu piersi po
      karmieniu nie urosly, a wrecz przeciwnie, ale to jest cecha osobnicza - kazda
      ma inaczej.
      Zmiany w piersiach, ich strukturze i jedrnosci, nastepuja nie w wyniku
      karmienia ale w wyniku zmian hormonalnych w okresie ciazy. Jesli wiec biust ma
      Ci sie zmienic to i tak to zrobi, niezaleznie od tego, czy bedziesz karmic czy
      nie.
      Z brodawkami ja tez mialam problem, do momentu kiedy synek sie do nich
      przyssal... "Problem" nie przeszkodzil mojemu glodomorowi smile)

      Z drugiej strony znam kilka przypadkow kobiet, ktore mialy ogromne problemy z
      karmieniem piersia: zastoje, zapalenia, krwawiace brodawki... Mnie chyba
      uratowalo wlasnie to, ze mialam male "pryszcze" smile

      I na koniec: w szpitalu, w ktorym rodzilam, pielegniary probowaly zmusic
      noworodka do ssania piersi (w ktorej jeszcze nie pojawil sie pokarm) glodzac go
      (czyli odmawiajac podania mu glukozy albo mieszanki). Mietoszenie piersi to
      naprawde nic przy takiej postawie.
      Moze na poczatek poszukaj szpitala mniej nastawionego na naturalne karmienie ?

      Cokolwiek zrobisz i tak bedziesz najlepsza mama dla swojego dziecka i TEGO SIE
      TRZYMAJ !!!
    • przeciwcialo Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 21.09.05, 15:33
      Tam gdzie rodziłam nie robiły pielegniarki problemu. Po prostu dawało sie
      dziecko do karmienia. Żadnych dyskusji. Przeciez to wybór matki. Mój synek był
      dokarmiany w szpitalu. Ale spróbuj jednak karmic piersia. W domu zrobisz jak
      bedzie dla was lepiej.
    • irreal Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 21.09.05, 15:38
      Powiedziec i juz! Nikt nie ma prawa do nieczego Cie zmuszac a nawet komentowac
      Twoich decyzji i tego sie trzymaj. Twoj wybor i nikomu nic do tego. Z moich
      obserwacji - poloznym (na szczescie nie wszystkim)wydaje sie, ze moga i mowic i
      robic z nami co tylko chca! niestety nie bylam na to przygotowana i dalam sobie
      raz wsiasc na glowe takiej jednej pozal sie boze...Dziewczyny na forum robia
      problem z lewatywy, golenia bo to podobno uwlaczajace...dla mnie uwlaczajace
      bylo mietoszenie, szarpanie moja piersia i wpychanie jej na sile mojej
      Coreczce! zupelnie mnie ta sytuacja przytloczyla..nie umialam zareagowac.
      Na poczatku bedzie Ci trudno, bo (co najbardziej wkurzajace) jak juz urodzisz,
      to wszystkim dookola bedzie sie wydawalo, ze to ONI lepiej wiedza co jest
      lepsze dla Twojego Dziecka...zrobia z Ciebie wyrodnice, egoistke i wygodnicka.
      Ale to Ty bedziesz Matka i to Ty bedziesz podejmowala decyzje!
      Trzymaj sie.

      irreal
      • amwaw Re: irreal 21.09.05, 15:44
        Możesz powiedzieć gdzie rodzilaś? Nie wyobrażam sobie, żeby pielęgniarka bez
        mojej zgody( tudzież wykazywanej chęci) "miętosiła" mi piersiuncertain Jeżeli nie
        szpital to chociaż miasto jakbyś mogła podać...
        pozdr
        • irreal Re: irreal 21.09.05, 16:38
          Bardzo prosze W-wa Madalinskiego.
          Tu cala historiawinkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
          f=585&w=27262560&a=27267879
          Oprocz tego jednorazowego zdarzenia (choc przykre i moim zdaniem takie rzeczy
          dziac sie nie powinny!) do szpitala nie mam ZADNYCH zastrzezen!
          Sekta laktacyjna dziala wszedzie...na spacerach pierwsze pytanie jakie dostaje
          od OBCYCH ludzi...to nie: corka czy syn? ale wlasnie: karmi pani??...to co
          powinna byc intymne, pozostac miedzy mama a dzieckiem wywleka sie brutalnie i z
          tej intymnosci odziera, czyniac sposob karmienia wyznacznikiem matczynej
          milosci!
          Wszyscy dookola to spece laktacyjni,straznicy ktorzy na haslo mieszanka, z
          pogarda kreca glowa mamroczac przy tym..niedobrze, bardzo niedobrze..niedobra
          mamusia, takie swinstwa ci daje (glos pelen wspolczucia)...ROFTL...
          Widzisz, takie czasy...niektorym robi sie "cieplutko na serduszku", jak czytaja
          o babci, ktora 2,5 wnuczce daje swoja piers, gdy mama jest w pracy...a butelka
          z mlekiem modyfikowanym wzbudza obrzydzenie..
          Pozdrawiam,
          irreal
          • amwaw Re: irreal 23.09.05, 21:11
            Ech to dobrze, że na Madalińskiego nie mam zamiaru rodzić. Ad babci -
            fuuujjjjj!!!ble....
            Dzięki
    • agawa79 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 21.09.05, 15:44
      Ula_24, ja Ci napiszę dokładnie to, co Andaba - jak się uda, karm w szpitalu,
      bo chyba wygodniej Ci będzie nakarmić dziecko piersią niż latać z butelkami - a
      wcale nie jest powiedziane, że położne nakarmią dziecko butlą za Ciebie. Ja w
      każdym razie mam taki zamiar - w szpitalu pierś dla świętego spokoju, a potem
      jak najszybsze przejście na butlę. smile
      Oczywiście, nikt nie ma prawa komentować Twojego wyboru, ani w szpitalu, ani
      nigdzie indziej, ale wiadomo,jak bywa. smile Pozdrawiamsmile
      • mamamalej1 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 21.09.05, 18:43
        ja tez karmila nie bede i co do tego jestem pewna. 3.5 roku temu przezylam w
        szpitalu to samo . urodzil mi sie zarloczek. mamy daly cyca- 15 min a potem 2
        godziny spaly.ja - 40 min cyc - 15 min przerwy . stare pi... memłały moje
        piersi cisnely i twierdzily ze jest ok! po calym dniu i nocy po porodzie
        (urodzilam o 5.45 rano) ani na sekunde nie zabrano dzidzi ode mnie.na nasrepny
        dzien mialam popekane brodawki , dziecko sie darlo a ja z bezsilnosci plakalam
        z corka. i jak sie nie wkur. jak nie opier. ....... powiedzialam zeby
        pielegniara dala mi na pismie ze nie poda mojemu dziecku z jakiejs tam
        przyczyny butli a wtedy maz pojedzie do apoteki i sami sobie poradzimy.
        oburzona dama o 21.00 podala Lusi mleko. balam sie ze nie zyje bo spala bez
        przerwy 2 i pol godziny. malo. jak jechalam do domu to szpital podarowal mi
        na droge butle z mlekiem owinieta pielucha. NIE DAJ SIE. WALCZ O SWOJE.
        • a_pynia Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 21.09.05, 20:32
          Jak ja byłam rodzić w szpitalu (2001 rok) to dopiero wtedy była nagonka na
          karmienie piersią! U mnie w szpitalu nie miała prawa się znależć butelka i
          sztuczny pokarm. Był w pogotowiu pokarm naturalny (od matek, które miały nawał
          pokarmu) i tym karmiono noworodki, jeżeli matka nie dawała rady z różnych
          powodów. Pielęgniarki jak mogły starały siępomóc mamom karmić, pomagały
          przystawiać, były bardzo pomocne.
          Uważam, że to jednak trochę przesada z tą akcją "Szpital przyjazny matce i
          dziecku", bo niektórzy naprawdę popadają w paranoję.
          Z drugiej strony, może się okazać, że dziecko ma alergię i skazę białkową i
          nawet jednorazowe (czy przez kilka dni) podanie zwykłej mieszanki może mieć
          przykre skutki. Tak było z moją koleżanką: mąż miał skazę więc istniało
          prawdopodobieństwo, że dziecko też może mieć. Jednak koleżanka miała cesarkę w
          narkozie i po prostu synka nakarmili butelką. Skaza objawiła się w
          najsilniejszej postaci.
          Ja mam zamiar karmić przez 3 miesiące wyłącznie piersią, potem zacząć podawać
          butelkę na noc, bo dość mam tych nieprzespanych nocy lub cały czas dziecka w
          łóżku przyssanego do piersi. Ale jak zwykle, rzeczywistość pewnie zweryfikuje
          poglądy...
          Tobie jedynie mogę powiedzieć, żebyś się nie poddawała bez walki: spróbuj
          karmić, a jak nie wyjdzie lub będziesz się z tym czuła źle, to przejdź na
          butelkę. W ten sposób będziesz mieć moralny spokój, że zrobiłaś co się dało.
          • deotyma11 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 21.09.05, 22:18
            Dziecku ze skazą białkową podaje się specjalne mieszanki peptydowe, a nie mleko
            modyfikowane. Opisana wyżej sytuacja to ewidentna nieudolność pediatry
            szpitalnego. Dieta matki, która karmi dziecko ze skazą białkową, piersią jest
            zabójcza i nie dla wszystkich kobiet dobra. Bo nie dość, że nie można jeść
            mleka, serów, masła, śmietany, jogurtów, to nawet herbatników do których
            została dodana nawet minimalna ilość mleka, że nie wspomnę o mlecznej
            czekoladziesad((
            • a_pynia Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 22.09.05, 08:00
              Toteż koleżankwa, więdząc o ryzyku skazy białkowej już wcześniej unikała
              produktów mlecznych. Wiadomo, że lepiej jest zapobiegać i powoli i ostrożnie
              wprowadzać nowe produkty do diety i obserwować dziecko.
              Ja sądzę, że karmienie piersią przynajmniej w pierwszym okresie życia dziecka
              może przynajmniej złagodzić objawy różnych alergii.
    • a.prentka problemy z brodawkami itp. 22.09.05, 08:52
      W pierwszej ciąży byłam załamana, piersi niespecjalnie rosły (i tak są
      niewielkie..), okazało się też że mam wklęsłe brodawki. Nasłuchałam się bzdur,
      że powinnam je wyciągać, trenować i nie wiadomo co jeszcze... Podobno jest
      nawet jakiś specjalny przyrząd Aventu - nie korzystałam smile
      I żeby było mało - urodziłam wcześniaka!!! Co prawda córeczka ważyła 2540 g ,
      była silna i mogła być od razu ze mną ale wykazała zerowe zainteresowanie moim
      biustem...
      A jednak udało się, z pomocą położnych zaczęłam już w szpitalu karmić bez
      problemu. KARMIENIE PIERSIĄ JEST FAJNE!!! Możesz wszędzie z maleństwem jechać,
      ciepłe jedzonko masz zawsze przy sobie. Spałam z córką, dlatego karmienie nocne
      odbywało się prawie bez budzenia.
      Wiadomo, nic na siłę. Jeśli z jakiegoś powodu po prostu nie chcesz karmić, to
      tego nie rób! Jeśli jednak martwi cię tylko rozmiar biustu i brodawki - spróbuj!
      Pozdrawiam gorąco i życzę powodzenia cokolwiek postanowisz!!!
      Agnieszka
      P.S. Jestem z Poznania, mam termin na styczeń. Jeśli będziesz potrzebowała
      pomocy pisz na priv.
      • modrooczka Re: problemy z brodawkami itp. 22.09.05, 22:18
        Ula, nie chce Cie przekonywac, bo co mi za roznica, tylko zanim podejmiesz
        decyzje to pogadaj z mamami butelkowymi, ile to kosztuje (ja sie cieszylam, ze
        nas dzidzius tak tanio wychodzi, bo jak odstawilam to dopiero koszty urosly -
        zdziwilam sie bo wczesniej nie wiedzialam ile kosztuje mleko) i ile z tym
        chrzanienia. Czasem latwiej miec biust, ktorego przynajmniej wyparzac nie
        musisz smile Jak ja rodzilam to byly babki, ktore nie karmily i nikt im kolkow na
        glowie nie ciosal, ale zgadza sie ze religia laktacyjna jest w wielu miejscach.
    • sofi84 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 22.09.05, 23:50
      mialam male A przed ciaza dopiero po szarpaniu przez polozna biustu zaczelam
      nabierac teraz mam C smile piersi wygladaja ok - zanika mi mleko juz prawie pustka:
      ( wiec moge cos powiedziec o pustych wygladzie.
      tez nie chcialam karmic piersia. pomyslalam ze pokarmnie tylko w szpitalu ale
      powiem Ci ze nie wypbrazam sobie nocnego wstawania teraz wyparzania butelki
      podgrzewania wody odsypania rownych miarek (musza byc nieubite plaskie bo
      inaczej szkodzi dziecku)i trafiania nieprzytomna do butelki mieszanka potem
      rano sprzatania wszystkiego co narozsypywalam!
      karmie piersia 2x dziennie a i tak dopija butla w dzien w nocy jakos ciamka i
      spi dalej maluch. i powiem CI ze ryczec mi sie chce nie tylko dlatego ze bede
      wstawala jak tak dalej pojdzie zeby zrobic butle w nocy dziecku, ale i dla tego
      ze nie bede mogla go przytulic do piersi i nakarmic sad nie bede mogla zrobic
      czegos czego nikt inny zrobic nie moze co natura pozwolila tylko mi. uwiersz mi
      nie wiedzialam ze to tak zbliza. takie male zaplakane dziecko chwyta CI piers
      zaczyna jesc uspakaja sie przytulajac do CIebie...
      • sofi84 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 22.09.05, 23:53
        uczywiscie nie karmie dziecka 2x dziennie smile))) reszta posilkow to wlasnie
        butelka wink zaczelam go dokarmiac butla po powrocie do domu zeby wlasnie
        odstawic i podac mu butle jak brodawki bolaly. pokarm powoli zaczal zanikac ale
        systematycznie i zanika do dzis smile teraz zaluje. a i piersi i tak i tak bylyby
        takie same jak sa teraz.
        zrobisz jak uwazasz. nie daj sie tylko zgniesc w szpitalu przez poloznewink
        • niepytana Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 01:41
          A caly problem w tym ze w Polsce nie ma mieszanek gotowych do podania. Wlewasz
          z butelki gotowe do butelki dziecka, podgrzewasz, albo i nie w zaleznosci od
          upodoban dziecka i gotowe. Sa jeszcze latwiejsze, gdzie na gotowa buteleczke
          nakreca sie smoczek po odkreceniu dekielka i potem puste sie wyrzuca. No i jest
          jeszcze wersja mieszanki zageszczanej w stanie cieklym do ktorej dolewa sie
          wody. Tu zadko kto uzywa proszek. To zbyt pracochlonne i przestarzale. Moj
          9letni syn jako niemowle jak juz nie bral cyca to jadl wlasnie takie gotowe do
          jedzenia odrazu. Smoczek na top i hej. A teraz moja coreczke (trzecie dziecko)
          karmie rowniez piersia tylko i wylacznie i wcale tego nie lubie, ale mam zamiar
          jeszcze pokarmic tak do pol roku, albo do pierwszych zebow, cokolwiek bedzie
          pierwsze. A potem przechodze na mieszanki takie wlasnie gotowe do jedzenia.
          Zapytajcie sie dlaczego w Polsce tego nie sprzedaja. Naprawde duze ulatwienie.
          • przeciwcialo Jak to nie ma??? 23.09.05, 07:24
            W aptece można zamówic ( bo na stanie nie zawsze mają) gotowe mleko w
            buteleczkach. Dokrecasz smoczek i juz . Ja mam NAN HA ale jest tez nan 1 i
            bebilon 1 Jest tez dla wcześniaków. Ja uzywam sporadzycznie. A takim własnie
            mlekiem gotowym karmili u mnie w szpitalu i na wyjscie dostałam 3 buteleczki.
            Długo stały zanim je zuzyłam. A potem dokupiłam w aptece.
            • niepytana Re: Jak to nie ma??? 23.09.05, 07:33
              No to co tam kobity narzekaja ze im sie proszek po kuchni rozsypuje i ze trzeba
              cos tam odmierzac??? Kupic gotowe i problem z glowy.
              A tak na marginesie to ze latwiej z piersi to dla mnie nie pracuje. Publiczne
              karmienie piersia mnie wykancza. Nie ze sie ludziom nie podoba (bo sie
              zaslaniam kocykiem zawsze) ale mnie to drazni, jak chcem w restauracji
              spokojnie zjesc a tu mnie corcia po cyckach gryzie. Z butelki przyjemniej i
              przede wszystkim szybciej. Jedyny problem to jak sie idzie w plener to nie
              zawsze jest gdzie rozgrzac, ale w restauracji nie ma problemu. Dla mnie
              optymalne rozwiazanie to moje mleko w butli. I tak tez robilam ostatnim razem z
              dzieckiem #2. Ale teraz ta najmlodsza jest fanem tulenia sie do piersi juz od
              samego urodzenia wiec 'sie poswiecam' hehehehe. Ciesze sie ze jej sie podoba i
              lubi i uwielbiam jak sie do mnie przytula, ale to uczucie ssania, memlania i
              gryzienia piersi to dla mnie nic przyjemnego.
              • przeciwcialo Re: Jak to nie ma??? 23.09.05, 07:36
                Ja tez nie lubię karmć publicznie- wstdze sie po prostu. Ale nie mam nic
                przeciwko karmiacym w miejscach publicznych. Na spacer biorę albo mój pokarm
                albo gotowy nan.
    • isa2 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 08:06
      Jak mozesz tak egoistycznie myslec. Po co chcialas zostac matka, skoro nie
      chcesz teraz karmic swego malenstwa. Nie zdajesz sobie sprawy jak ono tego
      potrzebuje. Twojego ciepla, no i tej piersi. To dla tego malucha poczucie
      bezpieczenstwa. PRZEMYSL to rez jeszcze - tym bardziej, ze to nie
      karmienie "niszczy" piersi, tylko poziom hormonow podczas ciazy, rozluznienie
      wiezadel itp.
    • agnmil Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 09:03
      Sczerze mówiąc, w szpitalu nie ryzykowałabym awantury bo po co. Może dziecko
      rozwiąże ten problem za ciebie. Moja dziewczynka nie umiała złapac cycka,
      miałam płaskie brodawki i chyba było jej ciężko - ale chciała ssać pierś -
      walczyłam z nią dwa i pół miesiąca, aż mi sie udało przystawiać ją do piersi
      bez kapturka. No ale ja chciałam karmić cycyem, bo wygodna jestem, no i
      karmienie w miejscach publicznych mnie nie przerażało ani nie krepowała.
      Potencjalnych obserwatorów to ja miałam gdzieś. No i jakbym nie chciała karmić
      to matka natura mi to ułatwiła bo miałam te płaskie brodawki i dziecku cięzko
      było chwycić pierś, jak sie nie najadała to sie darła jak każdy noworodek -
      wtedy pielęgniarki bez słowa dokarmianko, jak będziesz uzywać kapturka to
      możesz mieć zaburzona laktacje - mało mleka, dziecko płacze i dokarmianko.
      Pozatym sa cztery kryzysy laktacyjne - udaj, że o tym nie wiesz, masz mało
      mleka, dziecko płacze - i dokarmianko.Może maluch będzie miał fizjologiczna
      żółtaczke i nie będzie miał siły ssać - same zaproponuja ci dokarmianko - no
      ale na to możesz sie nie załapać bo dzieci maja żółtaczke na trzecia dobe a
      wtedy możesz byc juz w domu. A tak wogóle to dziecku wszystko jedno czy dostaje
      z miłościa cycka czy butelkę, mozesz przestać karmic kiedy chcesz i możesz
      zacząć kiedy chcesz - nawet z pomocą leków i to ty podejmujesz ostateczną
      decyzje. Nie daj sie zwariować i nie słuchaj głupot że jestes złą matką, bo nie
      chcesz karmić piersią. Może jak przytulisz swoje dziecie to zmienisz zdanie, a
      może pozostaniesz przy obecnym. Ze swoich obserwacji mogę cie pocieszyć, że
      dużo mam na spacerach karmi butelkami i nie wyglądaja na wyrodne. Wiele moich
      koleżanek nie wyciągnęło by cycka w miejscu publicznym i ja ich za to nie
      potępiam. Swoja córke karmiłam ponad dwa lata, ale ona to uwielbiała i nie
      miałam sumienia jej odmówić. W pewnym momencie sama zrezygnowała. Aha, nie
      zapomnij zabrać laktatora do szpitala bo będziesz miała nawał pokarmu, najlpiej
      to ci dziecko ulży, no ale możesz naprawdę nie chcieć i wtedy laktator troche
      ci pomoże. Kurde, a może się jednak przekonasz jak zobaczysz takie gołe ciałko
      na swoim brzuchu i sama tego cycka wyiągniesz? Może za pare tygodni
      stwierdzisz, że karmienie piersią sprawia tobie przyjemność, no ale jeśli nie
      to nie miej wyrzutów sumienia. Ważne są twoje uczucia do dziecka a nie w jaki
      sposó je karmisz.
      • anita.anita80 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 09:18
        CO TY JESTEŚ ZA MATKA JAK DZIECKA NIE CHCESZ KARMIĆ PIERSIĄ POKARM MATKI JEST
        NAJZDROWSZY ZAWIERA CIAŁA ODPORNOŚCIOWE I DZIECKO ZDROWO ROŚNIE ( nie jedna
        matka wiele by dała ,żeby karmić piersią niektóre matki czują się nie spełnione
        jak nie karmią naturalnie)tak ci mogą powiedzieć w szpitalu i ja jestem tego
        samego zdania JEŻELI TYLKO BĘDZIESZ MOGŁA I BĘDZIESZ MIAŁA POKARM TO KARM
        DZIECKO PRZYNAJMNIEJ 6 MIESIĘCY (ja karmiłam córeczkę 1 rok i 3 miesiące
        powodzenia
        • anka241 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 11:32
          Proszę Cię daruj sobie te morały i nie obrażaj innych.Nie mogłam karmić mojej
          córki piersią(wcześniak) i co jestem przez to gorsza???Kocham ją mniej?Znam
          niespełnione matki karmiące piersią z popękanymi brodawkami, głodnym i
          zdenerwowanym dzieckiem - matki którym się wmawia, że nie karmiąc piersią są
          gorsze- dzieci chorują i są mniej inteligentne.Moja córka ma 6m nigdy nie
          chorowała rozwija się książkowo a od urodzenia jest na mleku modyfikowanym.Skąd
          się bierze ta propaganda ?????To CHORE !!!!!!!!!!
          • przeciwcialo Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 11:39
            Nie przejmuj sie . Fanatyzm w zadnej dziedzinie nie jest dobry.
          • anita.anita80 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 14:58
            BYŁO NAPISANE ŻE JAK BĘDSZIE MOGŁA TO NIECH KARMI OCZYWIŚCIE ,ŻE BYWA TAK ZE Z
            RÓŻNYCH POWODÓW MATKA NIE MOŻE KARMIĆ A JAK MOŻE TO CZEMU NA SIŁE MA NIE
            KARNIC!!!!! OCZYWIŚCIE TO SPRAWA KAŻDEJ MATKI JA TYLKO NAPISAŁAM SWOJE
            ZDANIE
            • agawa79 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 15:20
              Anita, na litość boską, a co CIEBIE obchodzi, jak są karmione inne dzieci?
              Pilnuj sobie swojego, i nie zbawiaj całego świata - to nie Twoja sprawa, jak są
              karmione inne dzieci.
        • aleksaa1 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 21:04
          A co Ty jesteś za wredna laska ,która obchodzi jak kto chce karmić? Co Ciebie
          to obchodzi? I to "święte oburzenie i ten krzyk(capslok)! ?
          Jak wogóle śmiesz mówić do kogoś "co z Ciebie za matka?" -nie masz takiego
          prawa i nie obrażaj autorki wątku oraz grona tych kobiet, które z róznych
          przyczyn nie karmiły i nie karmią piersią! Jesteś bezczelna i tyle!!PPP
          Do autorki wątku - miałam małe piersi (75b) -pokarmu dużo i karmiłam 6 mies
          (córka się odstawiła) ale powiem szczerze ,ze dla mnie karmienie, pomomo
          oczywistych korzyści( przeciwciała itd) nie było przyjemnością, raczej stresem -
          nieważne, nie chcę się o tym rozpisywać.. Piersi po karmieniu niestety prawie
          całkiem zanikły- są mieciutkie i płaskie(75a). Mam nadzieję,ze nie zawsze tak
          będzie i kiedyś wrócą do poprzedniego stanu. Pozdr
          Pamiętaj ,ze tylko do Ciebie należy decyzja i ostateczny wybór!!!
    • gimm1 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 09:19
      Dziwie się, że z góry zakladasz że nie będziesz karmiła. Jesli tak sie
      nastawisz to rzeczywiście moga być z tego nici, bo psychika jest tu
      najważniejsza. Napewno wielkość poiersi czy wygląd brodawek nie ma tu wpływu.
      (owszem wklęsłe brodawki moga nastręczać problemów ale zwykle można na to coś
      poradzić) Poza tym jesli mleko się pokaże i piersi będą pełne z przyjemnością
      pozbędziesz się go za pomocą małego ssacza. Odciąganie czy zasuszanie piersi to
      żadna przyjemność za to karmienie i owszem. Poza tym to niezwykle wygodne i
      bardzo zdrowe dla dziecka i dla matki (a i ekonomiczne).
    • martika06 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 09:48
      Ja również nie chcę karmić piersią i nie zamierzam się z tym w szpitalu
      ukrywać. To szpital i polożne są dla nas a nie my dla nich i ja nie pozwoliła
      bym sobie dyktować czego kolwiek.
      Może dlatego jest tyle opisanych nieprzyjemnych przeżyć ze szpitali na tym
      forum, bo dziewczyny nie potrafią upomnieć się o swoje i wyegzekwować godnego
      traktowania.

      A ty rób jak uważasz i nie pozwól sobie wmówić, że to twój obowiązek. To TY
      masz mieć dobre samopoczucie,poczucie spełnienia, a wtedy Twoje dziecko na
      pewno na tym nie ucierpi.
      Tak więc nie daj się!!!!
      Pozdrawiam
    • pimpek_sadelko Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 11:49
      pewnie sie nasluchasz. w szpitalu, w ktorym rodzilam cyc to potega, poklony sie
      przed nim bije. butla to demonuncertain
    • karolina10000 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 15:08
      Drogie mamy butelkowe,
      Jeśli będziemy sie ukrywac z naszym wyborem (karmienie butelką od urodzenia)
      terror laktacyjny w szpitalach nigdy się nie skończy. Ja tez miałam b. przykre
      doświadczenia w spzitalu i nie tylko-opisywałam je wielokrotnie. Dość
      powiedziec, że mam wielki uraz. Jestem przeciwnczką karmienia piersią,
      karmienie cyckiem fatalnie mi się kojarzy.
      Drugie dziecko od początku będzie na butli, nie pozwolę go głodzić i odwadniać.
      Do szpitala wezmę mleczko i butelkę, nie będe sie prosić. To zbyt upokarzające.
      Jesli nie chcesz akrmic piersia, mów o tym otwarcie. Inaczej traktowanie mam
      butelkowych nigdy się nie zmieni, bo kobiety ukrywają zamiar zrezygnowania z
      cycka do wyjscia ze spzitala i połozne sa przkonane, ze to tylko "wyrodne"
      wyjątki nie karmią cycem.
      Serdecznie pozdrawiam i odwagi życzę
      • mika824 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 23:08
        Cześć!Jestem mamą 4-letniego Wojtka.Karmiłam moje dziecko prawie 3 lata
        (brakowało 2 tygodni)!Dla mnie akurat była to bardzo wygodna forma podawania
        pokarmu-nie musiałam wracac do domu na daną godzinę żeby naszykować dziecku
        butelkę i wydawać pieniędzy na mleko(jak wiadomo miesięczny koszt takiego mleka
        wcale tak mało nie wynosi. Wolałam za te pieniążki kupić dziecku jakieś
        ubranko). Uważam, że butelka to wyjście dla mam, które z pewnych przyczyn nie
        mogą karmić piersią: wracają do pracy lub zanika im pokarm. A co do piersi -ja
        też miałam i mam małe, ale to chyba nie jest powód!Wybór należy do Ciebie...
        Nie będę Ci narzucać co masz zrobić, ale mam nadzieję, że jeszcze zmienisz
        zdanie. Zobaczysz wtedy jak przez karmienie piersią tworzy się szczególna więż
        między mamą a dzieckiem.
    • karolina10000 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 15:34
      Anita-kolejna nawiedzona. Własnie taka postawa jest karygodna, o czymś takim
      własnie piszę.Z tym musimy walczyć.
      Anita, jak śmiesz tak obrażać autorkę wątku!!!(cyt."co z ciebie za matka")
      Jakim prawem?Sposób karmienia dziecka nie ma nic wspólnego z tym jaka jest się
      matką.Mówisz ciała odpornościowe???Moja córka jest na butli od 3 tyg. życia(mój
      wybór), obecnie ma 9 mcy i (oby tak dalej!)nie miała kataru!A dziecko bratowej
      (cyckowe)już 2 razy chorowało9m.in. na zapalenie ucha)Dałaś się nabrac
      propagandowym hasełkom, ale przynajmniej nie obrażaj innych. Odpornośc to
      kwestia genów i dbania o dziecko.
    • karolina10000 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 15:38
      I jeszcze jedno, z moich obserwacji wynika, ze tak naprawde rozsądnie mozna
      pogadać z mamami butelkowymi, te cyckowe dziwaczeją, obrażają, jak powyższa
      Anita. Moja znajoma zmieniła się nie do poznania, "zwariowała"na pkt dziecka,
      męża oddelegowała na kanapę, a jak dowiedziała się, ze nie karmię piersią, była
      w takim szoku...Tak jakby kobiety karmiące traciły umiejętnośc rozsądnego
      myslenia, nie wszytskie, ale przynajmniej z mojego otoczenia.
      • dazzle karolino 23.09.05, 15:47
        jako kobieta karmiąca protestuję! nawołujesz do tolerancji dla butelkowych mam,
        ochrzaniasz Anitę za to, że ośmiela się oceniać negatywnie postawę butelkową, a
        sama co robisz? POtępiasz w czambuł matki karmiące piersią, sugerujesz, że
        karmienie piersią wpływa negatywnie na zdrowie psychiczne karmiącej - to w czym
        jesteś lepsza od tych z sekty laktacyjnej? Jesteś tak samo uprzedzona,
        próbujesz swój wybór uzasadnić z brudnego palca wyssanymi argumentami, które
        opierasz na kilku przykładach z własnego otoczenia. Trzeba może lepiej sobie
        dobierać towarzystwo - najlepiej przyjaźnić się tylko z takim ludźmi jak my
        sami - szukaj w takim razie koleżanek butelkowych, skoro "cyckowe mamy" są
        nienormalne.
        Ale może najpierw zacznij od sprawdzenia, czy Twoje osądy nie uległy zachwianiu
        przez butelkę...
      • anita.anita80 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 22:04
        sama jestes nawiedzona i dziwaczejesz (karolino 10000)
    • karolina10000 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 15:52
      Nie uległy...
      Napisałam to bo zostałam sprowokowana.To sa tylko obserwacje, nic nie poradzę,
      że są własnie takie. Nikogo nie potepiam. Jestem za równym traktowaniem.
      Obecnie zadaję się z mamami butelkowymi, pomijając rodzinę.
      (Poza tym mimo opisania własnych obserwacji, do czego mam prawo, napisałam "nie
      wszystkie"!czytaj uwaznie!)Trudno pod wpływem wzburzenia pięknie dobierac
      słowa.Nie mogę puścic mimo uszu tekstów typu :co z ciebie za matka.
      • karolina10000 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 15:54
        Ponadto, to nie tylko moje przykłady. Dwóch lekarzy mi mówiło, (nie
        wciągniętych w propagandę)że leczą na równi dzieci butelkowe i cyckowe, i te i
        te ląduja czasem w szpitalusad.
    • ula_24 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 19:15
      Na początek powiem że spodziewałam się góra 2-3 odpowiedzi. Jestem bardzo
      zaskoczona ogromem waszych opinii. I wiedziałam że znajdą się takie mamy,
      którym mój wątek nie będzie odpowiadał. Nie piszcie proszę że "co ze mnie za
      matka... " itp bo każda z nas ma swój wybór jak i czym ma karmić ! I uszanujmy
      to. A na razie bardzo dziękuję wszystkim za wypowiedź.
      • mruwa9 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 21:24
        Dzieki Karolinie i jej podobnym niedlugo my, mamy karmiace piersia, bedziemy
        musialy zejsc do podziemia...Ula_24, jesli nie chcesz karmic, bo nie, bo Cie to
        brzydzi, czy masz jakies inne wlasne argumenty- Twoja decyzja. jesli natomiast
        ta decyzja wynika jedynie z przesadow i obaw, ze maly biust, ze to tak
        nieslychanie skomplikowana i przykra sprawa, to moze jednak nie deklaruj sie
        tak od razu- poprobujesz, zobaczysz, jak sie bedziesz z tym czula. W ogole
        smieszy mnie ta wasza mania przesladowcza pt. rzekomy terror laktacyjny.
        Zgodnie z wytycznymi WHO personel oddzialow polozniczych i w ogole personel
        medyczny ma obowiazek informowac mlode matki o korzysciach wynikajacych z
        karmienia piersia, wspierac je w tym i zachecac. Z tego chociazby powodu trudno
        oczekiwac, zeby butelki byly traktowane na oddziale na rowni z karmieniem
        piersia.
        • anita.anita80 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 22:14
          dzięki za popparcie dla MRUWA 9 I DAZZLE
      • anita.anita80 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 22:10
        ULA NAPISAŁAM ZE KARMIENIE TO DECYZJA KAZDEJ MATKI I TWÓJ WYBÓR NIKT CIEBIE NIE
        NAMAWIA JA TYLKO WYPOWIEDZIAŁAM SWOJE ZDANIE (czytaj uwaznie)
        • aleksaa1 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 22:40
          Wyłacz capslocka!! Tu nie wolno krzyczeć!!
        • niepytana Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 23.09.05, 23:12
          Ja karmie piersia i z moich obserwacji rowniez uwazam ze wiekszosc mam
          karmiacych piersia staje sie nawiedzonych na ten temat. Na moim i jeszcze tu
          jednej kobiety przypadku wynika ze najwyrazniej nie wszystkie. Te mamy co tak
          nadgorliwie karmia piersia zauwazylam ze za jakis czas maja chory zwiazek z
          dzieckiem. Meza odstawiaja na bok, dziecko to bozek, a najlepiej taki co ma ze
          2-3 lata i jeszcze matke rozbiera do karmienia i w lozku prawie ze zajmuje
          miejsce wlasnego ojca. No ale co tam najwazniejsze to jak to mowi moja znajoma,
          ze 'on mnie tak fajnie glaszcze jak ssa piers, to takie przyjemne' i wywraca
          oczami.

          Sama sie juz przyznalam ze sie poswiecam dla dziecka. U nas sie udalo ze mala
          lubi i piers i butelke od urodzenia i zadnych tam popekanych brodawek czy braku
          mleka nie bylo. Nie jest to dla mnie niewiadomo jaki koszmar ale i nic
          szczegolnie przyjemnego. Czy laktator czy dziecko to dla mnie ta sama roznica,
          ktos tam wyzej pisal ze odciagac pokarm jest nieprzyjemnie, a karmic i owszem.
          Najwyrazniej nie u kazdego. Lubie natomiast te cieplo i wiez z malutka przy
          karmieniu, lubie czuc jej oddech i to uczucie spokoju, zaspokojenia jej
          potrzeby czy glodu czy ciepla i spokoju... To jest mile i w jakis sposob
          wynagradza te minusy karmienia piersia.
          Gdybym jednak miala przechodzic tortury ktore opisuja tu dziewczyny, czy
          glodzic wlasne dziecko w imie tych magicznych skladnikow maminego mleka, czy
          karmic w jakimkolwiek przygnebieniu to ani bym sie nie wahala i odrazu
          sieglabym po butelke.
          Tak czy siak nienawidze stereotypow i skrajnosci.

          PS. Czy zauwazylyscie ze wiekszosc naszego pokolenia nie byla karmiona piersia,
          a jezeli juz to b. krotko. I mimo to doszlismy do wnioskow o mleku matki i jego
          walorach, a nie pokolenia chowane z braku laku tylko i wylacznie na piersi. No
          to jak to jest z ta inteligencja??? hehehe
          • jennefer3 Niepytana:) 24.09.05, 12:37
            Prawie z ust mi to wyjęłaś!Karmię wyłącznie piersią już drugą córkę i
            oczywiście zdaję sobie sprawę z zalet powyższego ale nie zabiegałam o to
            szczególnie,po prostu samo tak wyszło-one po prostu to lubią.Ja nieszczególnie-
            te piersi nabrzmiałe i pachnące mlekiem nie wydają mi się zbyt seksowne no i te
            wieczne komentarze,gdy dziecko zapłacze-pewnie chce cyca itp.brr
            obrzydliwość.Owszem,jest to wygodne np. w nocy, ale już w dzień,w miejscu
            publicznym niekoniecznie.A ostatnią rzeczą jaką chciałabym robić to wywalać
            pierś w miejscu publicznym-bo komentarze można usłyszeć różne,zarówno od
            zdegustowanych "estetów",że to niby wstyd?, po pełne aprobaty komentarze tych z
            sekty pewnie w stylu"jaka dobra mama,bo karmi piersią"Jakby miarą dobrego
            rodzicielstwa był tylko sposób karmienia-szczerze mówiąc obraża mnie
            traktowanie mnie, matki ,jako tylko najpierw inkubatora,potem przenosnego
            dystrybutora mleka.Nie lubię skrajności i zmuszania,wpędzania w poczucie winy
            innych.Wolność wyboru tylko i wyłącznie!Aha,teraz gdy planuję jakieś
            wyjście,nie bawie się w dojarkę,tylko zostawiam mężowi butlę z mieszanką i
            już.Nie zauważyłam w związku z tym zaburzeń ssania piersi u dziecka,ani w ogóle
            żadnego stresu u niego.
    • maallinka Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 24.09.05, 13:11
      Jak nie chcesz karmic piersia to nie bedziesz karmila, Twoj wybor, butla z
      wielu wzgledow wygodniejsza (dziecko dluzej spi).
      Ale z tego co piszesz to nie chodzi o to ze Ty nie chcesz karmic piersia tylko
      o to ze boisz sie ze nie bedziesz mogla... A jesli bys byla przekonana ze
      bedziesz mogla karmic to byc chciala karmic piersia? Jesli tak to probuj,
      przystawiaj dziecko do piersi w szpitalu, pokarm najpozniej po kilku dniach
      pojawi sie nawet w nadmiarze, pojawia sie nawet w najmniejszych piersiach (tzw.
      piegach wink), ktore w okresie laktacji powiekszaja sie do calkiem przyzwoitych
      rozmiarow.
      No a jesli bez wzgledu na wszystko nie chcesz dawac piersi to musisz nastawic
      sie na "walke" z piersiomania u poloznych i pediatrow w szpitalu, oj nie bedzie
      latwo...
    • mala.elka Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 24.09.05, 15:22
      Moja siostra miała kiedyś małe ale zgrabne 70/75A. Swoją trójkę synów karmiła -
      każdego przynajmniej rok, piersi podczas karmienia miała bardzo duże, teraz nie
      ma niestety piersi, ale jest "szczęśliwą" Matką Polką, tylko że się wstydzi
      swojego wyglądu...
      Zrobisz jak uważasz, ja też jestem dzieckiem butelkowym i nie pamiętam żebym w
      dzieciństwie chorowała, w każdym razie nie daj sobie miętolić piersi przez
      jakąś nawiedzoną położną. Powodzenia...
      • driadea Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 24.09.05, 23:22
        Jeśli obawiasz się "jak o będzie", to przestań i po prostu poczekaj na rozwój
        sytuacji. Jeśli jednak jesteś pewna, że nie chcesz karmić piersią, powiedz o
        tym w szpitalu, najlepiej jeszcze przed porodem. Powiedz normalnie, stanowczo.
        Od razu po porodzie domagaj się leku na wstrzymnie laktacji (lub recepty -
        wtedy ktoś z rodziny Ci wykupi).
        Nie martw się, wszystko będzie dobrze! Pozdrawiam, Aga
        • mruwa9 Re: Jak powiedzieć w szpitalu że nie chcę karmić 24.09.05, 23:37
          korekta: pacjentowi lezacemu w szpitalu nie wolno wypisac recepty do
          wykupienia w aptece: wszystkie konieczne leki powinien zapewnic oddzial.
          Pytanie, czy pacjentka, ktora nie chce karmic, bo nie i koniec, ma wskazania
          medyczne do fundowania tego leku (nie jest tani). Wskazania beda istnialy w
          przypadku np. smierci noworodka czy bezwzglednych przeciwskazan do karmienia
          piersia, czy to ze strony matki, czy dziecka (np. u matki- choroby wykluczajace
          karmienie. np. czynna gruzlica, nosicielstwo HIV, czy choroby wymagajace
          stalego zazywania lekow, przy ktorych niewskazane jest karmienie piersia). W
          przypadku, gdy niechec do karmienia jest- nazwijmy to wprost- fanaberia matki,
          na logike biorac, szpital moglby odmowic zlecenia bromokryptyny. Nie wiem, jaka
          jest praktyka, tak tylko spekuluje. Wowczas jedynym skutecznym sposobem
          zahamowania laktacji jest nieprzystawianie dziecka do piersi, a przez to brak
          stymulacji do produkcji mleka. A tak zupelnie osobiscie, to zastanawiam sie,
          czy nawet przy zadeklarowanym zamiarze, by karmic sztucznie, kobieta nie jest w
          stanie sie zmobilizowac, zeby dziecku podarowac chociaz troche siary przez
          dzien-dwa po porodzie, karmiac je podczas pobytu w szpitalu.
          • mruwa9 PS 24.09.05, 23:41
            ..a po wyjsciu do domu- droga wolna.. przy wypisie recepte mozna juz dostac.
            pzdr.
Pełna wersja