W którą stronę cięcie?

24.09.05, 08:59
To moja druga ciąża i poprzednio rodziłam naturalnie. Byłam cięta w prawą
stronę. Która z was dziewczyny wie, jak tna za drugim razem. Boje się, że
pękne na szwie.
    • magdalena_gk Re: W którą stronę cięcie? 24.09.05, 09:30
      witam, byłam cięta w bok 4 lata temu przy pierwszym porodzie. ałożyli mi wtedy
      szwy wewnętrzne i aż 6 zewnętrznych. Po zdjęciu szwów rana się rozpadła, więc
      musiałam zagoić się jeszcze raz. To taka moja najgorsza porodowa trauma.
      Poprosiłam więć żeby mnie w ogole nie cięto teraz a rodzilam tydzień temu,16
      września w piątek. No i pękłam w ostatniej chwili, ale bardzo malutko i nie w
      miejscu tamtej blizny, tylko w dół, ale na szczęscie tylko na trzy szwy, a mała
      miała 3,640 więc to i tak sukces. Porównując cięcie w bok i peknięcie w dół,
      wolę to drugie, nie przeszkadza tak przy chodzeniu, szwy tak nie ciągną i
      mniejsze prawdopodobieństwo ze szeroko sie usiądzie i coś zaboli lub się
      rozejdzie.
    • yasminne Re: W którą stronę cięcie? 25.09.05, 13:20
      nie wiem czy strona w którą następuje cięcie jest jakoś naukowo "ustalona" ale widziałam zdjęcia instruktażowe (chyba dla lekarzy i położnych) jak nalezy wykonac takie cięcie i było ono własnie prowadzone w prawą w stronę (patrząc od strony kobiety przecinanej). Była to angielska lub amerykańska strona i nacinanie było omawiane przy okazji porodu siłami natury przy ułożeniu pośladkowym!!!! a nie zwykłego porodu...tym bardziej stawia to pod znakiem zapytania to nacinanie w Polsce..ja się cały czas tym zadręczam..nie chce..ale czy trafie na dobrą połozną?
      pozdrawiam serdeczniesmile
      • marra1 Re: W którą stronę cięcie? 25.09.05, 22:07
        Ja też sie bardzo boję tego, jak się takie cięcie goi, co się z nim potem
        dzieje i jak na to wszystko wpływają odrastające włoski. Czy można sobie jakoś
        pomóc, żeby sie to ładnie goiło?
        • gagunia Re: W którą stronę cięcie? 26.09.05, 08:43
          Nie boj sie. Jesli skaleczenia i rany dobrze ci sie goja, nie powinno byc
          problemow. Jak rodzilam polozna spytala mnie o to, zeby w razie czego
          zminimalizowac ciecie do granic mozliwosci. Dziecko urodzilam duze, 4,5kg, wiec
          ciecie bylo na 6 szwow. Goilo sie bardzo dobrze. Owszem, bolalo, ale absolutnie
          nic sie nie rozchodzilo. Bylo mocno opuchniete, ale zadne wloski nie wrastaly,
          szwy wyszly bezbolesnie. Dostalam roztwor rivanolu i robilam oklady, co
          przynosilo duza ulge i przyspieszylo gojenie. Wietrzylam krocze kiedy tylko nie
          zajmowalam sie dzieckiem, ograniczlam chodzenie. Ze szpitala wyszlam po 14
          dniach i od razu moglam w skoczyc w obcisle dzinsy- nic nie bolalo smile

          Mysle, ze wazne jest tez odpowiednie szycie. Moj lekarz zrobil to idealnie smile
          • marra1 Re: W którą stronę cięcie? 26.09.05, 09:15
            Dzieki Gagunia, obym miała podobnie wink
    • mika_p Re: W którą stronę cięcie? 25.09.05, 15:24
      Przed pierwszym porodem pytałam położną od czego zalezy strona cięcią - gó..e
      od "ręczności" i wygody połoznej - większośc jet praworęczna.
      Z drugiej strony rzecz biorąc, newralgizne miejsce to stara blizna, u mnie
      zaczeła się rozchodzić podczas parcia i położną ją lekko nacięła.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja