Poród w Żeromskim

26.09.05, 11:17
Witam,15.09 urodziłam śliczną Wiktorię,jezeli macie jakies pytania to odpowiem
    • jbasko Re: Poród w Żeromskim 26.09.05, 11:21
      gratuluję Ci bardzo ślicznej córeczki, ja też sie już nie moge doczekać, a to
      jeszcze 3 m-ce. Tez mam zamiar rodzić w Żeromskim.
      Proszę, napisz jak było, czy długo trwał poród, jaka pomoc od personelu, czy
      miałas wynajeta położna i czy miałaś tam swojego lekarza?
      wiem, ze to troche pytań, ale jakbyś znalazła chwilę bede wdzieczna.
      Basia
      • prendilo Re: Poród w Żeromskim 26.09.05, 11:27
        U mnie jeszcze troszke ponad dwa miesiace... Tez mam w planach Zeromskiego
        (Krakow..?)Wiecjesli o Krakow chodzi to mam kilka pytan.... Czysa tam pokoje
        jedno osobowe i jesli tak to czy nie oreintujeszsie ile kosztuja. Czy nalezy
        miec wlasne koszule, jak jest z przyjeciem na izbe i w ogole jakie masz wrazenie
        po porodzie? Jaka jest potem opieka po porodzie i jak czesto masz potem
        malenstwo ze soba?
    • sabina301 Re: Poród w Żeromskim 26.09.05, 12:21
      Gratuluję gorąco narodzin Wiktorki i zazdroszczę, że to już za Tobąwink)

      Ja też przygotowuję się na "wyprawę" do Żeromskiego już lada dzień. Byłabym
      wdzięczna za podzielenie się na forum wrażeniami co do opieki lekarsko-
      położnej, dostępności leków przeciwbólowych, korupcyjnogennościwinkitp

      Pozdrawiam serdecznie,
      Sabina
    • pyrtek3 Re: Poród w Żeromskim 26.09.05, 16:17
      Ciążę prowadził drGach,pracuje w Żeromskim,pojechałam do szpitala bo już byłam
      po terminie 3 dzień i zbadał mnie i postanowił zostawić,dać oksyocynę i
      zobaczyć,na izbie były dla mnie bardzo miłe,od początku cay czas mówiłam ze
      chce zoo,ponieważ to był mój drugi poród a pirwszy rodziłam z zoo i nie
      wyobrażałam sobie rodzic bez...wszyscy mnie zapewniali ze jak tylko będzie
      anestezjolog to napewno dostanę. Zaprowadzili mnie z mężem do sali
      porodowej,podłączyli do ktg dali kroplówkę i co chwlę przychodziła połozna
      p.Potaczek,sprawdzała rozwarcie i tętno,było to o 10.50. Ok.11.30 rozwarcie
      było na 5 cm i regulerne skurcze,zadzwonili po anestezjologa,ale nie zdażył o
      12.20 urodziłam 3skurcze parte i Wiktoria sie urodziła cała i zdrowa.Zaraz po
      przecieciu pepowiny dali mi ja owieta w ręcznik i przystawili do piersi i tak
      sobie leżałysmy 2 godziny. Potem przeszła jakaślekarka mnie zszywać...nie znam
      nazwiska bo nie miała nic przypiete i wogóle była okropna...potem przewiezli
      mnie do sali dwuosobowej,ale na nastepny dzień byłam juz sama a po dwóch dniach
      wyszłam. Ogólnie wspominam bardzo fajnie mimo ze nie dostalam zoo,mój lekarz
      był przy porodzie,i połozne bardzo fajne,wszystko fajnie gdyby nie to szycie...
      Ubranka dla dzidziusia miałam swoje,miłam dwie koszule jedną do porodu,rozek i
      chyba to tyle.Pozdrawiam
      • sabina301 Re: Poród w Żeromskim 26.09.05, 18:14
        Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź. NIestety jednak potwierdza się to, co już
        słyszałam z innych źródeł, że trudno jest się doprosić w Żeromskim o
        anastezjologa, co uważam prawdę powiedziawszy za skandaliczne tym bardziej, że
        z tego co piszesz nie rodziłaś o np godz. 3 w nocy tylko jak najbardziej w
        porach aktywnej pracy. NIe wiem, czym to jest spowodowane tak naprawdę, ale
        czasem odnoszę wrażenie że osoby "sprowadzające" anastezjologa oczekują na
        łapówkę.
        Trochę mnie to smuci i przeraża tym bardziej, że mój synek pojawi się lada
        dzień, a jego mama jest przerażonasmile
        Dziękuję jeszcze raz i pozdrawiam serdecznie,
        sabina
    • jbasko Re: do Pyrtka3 jeszcze jedno pytanko 27.09.05, 09:14
      a czy tam szyją bez znieczulenia, skoro tak źle to wpominasz?
      dzieki za Twoje wrazenia, zycze duzo siły i szczescia.
    • doras2 Re: Poród w Żeromskim 27.09.05, 11:17
      cześć,piszę na priva ,bo nie chciałam wystraszyć przyszłych mam,a mam
      pytanie ,ja w tym szpitalu rodziłam 6 lat temui wspominam to jak najgorszy
      koszmar,rodziłam kleszczowo,teraz też jestem w ciąży i prowadzi mnie prywatnie
      lekarz z tego szpitala,znajome ,które tam rozily twierdzą ,ze przez te lat
      wiele sie zmienił,chciałm Cię spytak czy faktycznie,bo jednak jak słyszę szyć
      dalej nie umieja.Proszę napisz czy faktycznie jest możliwośc przebywania na
      osobnej sali jeśli nawet nie było cesarki,czy dzieci są razem z rodzicami,no i
      ile ten luksus kosztuje.Nie musisz sie spieszyć z odpowiedzią,ja do porodu mam
      dużo czasu.
      Zyczę zdrówka Tobi i dzidzi
      • agwima Re: Poród w Żeromskim 27.09.05, 11:31
        Na początku gratulacje córeczki!!! smile))

        Zdecydowałam się na ten szpital ponieważ słyszałam o nim wiele dobrego. Lada
        dzień będe miała okazje sama stwierdzić czy jest to prawdą czy nie smile
        Mam pytanie: Czy w szpitalu tym w większości przypadków praktykuje sie nacięcie
        krocza "z założenia" czy jest to sprawa indywidualna?
        I jeszcze jedno pytanie? Czy zszywanie krocza wspominasz niemiło ponieważ pani
        zszywająca(to była lekarka nie położna?..) wink była niesympatyczna czy dlatego,
        że bolało??? ( A samo nacięcie czułaś? Bolało?

        Pozdrawiam!
    • pyrtek3 Re: Poród w Żeromskim 27.09.05, 17:34
      Z tym znieczuleniem jest tak,na cały szpital jest 3 anestezjologów,i jak maja
      jakąś operacje to nie przyjda do kobiety rodzacej albo jak komus ratuja
      życie,tak,że nie wiem czy nie lepiej rodzić w nocy bo wtedy nie odbywają się
      zadne operacje,i fajnie wspominam bo szybko urodziłam(ze zoo napewno by to
      dłuzej trwało,bo to troche zatrzymuje akcje porodową)ale jestem troche zła ze
      nie dostaalm,ale mysle ze jak by zdążyli to bym dostała,bo juz kazali mi
      wypełniać taką aniektę podali dodatkowo glukoze bo musisz być dobrze nawodniona.
    • pyrtek3 Re: Poród w Żeromskim 27.09.05, 17:43
      Moja siostara rodziła tam 6 lat temu podobno tam były jakies boksy i wogóle
      okropnie było ...teraz sala porodowa jest bardzo ładna masz do dyspozycji
      ubikacje i prysznic tylko dla ciebie,sale potem sa takie sobie,tv.jest i
      umywalaka,prysznice i ubikacje wspólne na korytarzu,ale da się przeżyć,w końcu
      jak jest wszystko o.k to po dwóch dniach wypisują naet w weekendy. A co do tego
      szycia tto podobno zszywała mnie doświadczona lekarka(ale taka mładai robiła to
      nie delikatnie) mimo znieczulenia miejscowego to i tak czuła ,może nie bolało
      tak,strasznie ale troche bolało,ale za to położne przynajmniej te które ja
      widziłąm i miałam je były bardzo fajne,tylko z tego co wiem to ich jest tam
      dużo,mi poród odbierała P.Potaczek bardzi miło wspominam i bardzo fajna,za
      kazdym razem jak sprawdzała rozwarcie to naprawdę delikatnie. Jak bym miała
      teraz iść rodzić to też bym wybrała Zeromski.
      • kigo Re: Poród w Żeromskim 27.09.05, 18:20
        Pozwólcie, że Wam trochę rozjaśnie sytuacje z anestezjologami w zeromskim.
        Rano jest ich kilku (5-6 osób), na dyżużę 3. Problem nie tkwi w anestezjologach
        a w ginekologach, którzy nie dzwonią np. na początku porodu poinformować ze
        pacjentka chce mieć założone zzo, tylko w ostatniej chwili- wtedy trudno rzucić
        pacjentka który ma rozległą operację. Takie znieczulenie przecież można łatwo
        zaplanować (np na 30min, godzinę przed). Nie mówię tu oczywiście o pilnych
        cesarkach- wtedy anestezjolodzy lecą na złamanie karku.
        Poza tym, ktoś się pytał o korupcjogenność w zeromskim. Niektórzy ginekolodzy
        mowia wprost: CC bedzie kosztowac 1500zl: 500 dla mnie, 500 dla zespolu, 500
        dla anestezjologa. Prawda jest taka ze wszystko ląduje w kieszeni ginekologa.
        Więc jak chcecie komuś "podziękować" to osobiście, a nie przez innego lekarza.
        Przykro mi to pisac.... tymbardziej ze sama tam będe rodzic....
        • agwima Re: Poród w Żeromskim 04.10.05, 10:47
          A jak jest z ubrankami dla dziecka? Czy jest nakaz używania tylko szpitalnych
          czy moge uzywać swoich? A pieluszki? Szpital pewnie oferuje pieluszki tetrowe.
          Czy można używac swoich pampersów?
Pełna wersja