pimot74
05.10.05, 15:45
ale żona nie ma netu a ja w pracy nie mogę się skoncentrować (zresztą już na
dziś skończyłem). Zwłaszcza po wczorajszym...co prawda nie widziałem usg bo
przeprowadzone było państwowo i "dowcipnie"....i przyznam Wam (tym które mnie
znają wczesniej), że już się powoli godzę z nową rolą. A juz wszystko mi
mięknie jak moje kochanie kładzie mi z ufnością główkę na ramieniu....co ja
jej zrobiłem!!!!!Mam wyrzuty sumienia....ona jest taka delikatna