Sorry że bywam tu jako facet

05.10.05, 15:45
ale żona nie ma netu a ja w pracy nie mogę się skoncentrować (zresztą już na
dziś skończyłem). Zwłaszcza po wczorajszym...co prawda nie widziałem usg bo
przeprowadzone było państwowo i "dowcipnie"....i przyznam Wam (tym które mnie
znają wczesniej), że już się powoli godzę z nową rolą. A juz wszystko mi
mięknie jak moje kochanie kładzie mi z ufnością główkę na ramieniu....co ja
jej zrobiłem!!!!!Mam wyrzuty sumienia....ona jest taka delikatna
    • robertaa Re: Sorry że bywam tu jako facet 05.10.05, 15:48
      jeny, ale ty jestś faaaajny... wskocz na ksero i rozrzuc się po polsce wink
      ech, mój mąż nie ma takich przemysleń
      pozdr
      • pimot74 Re: Sorry że bywam tu jako facet 05.10.05, 16:19
        heh.szkoda że Cie nie bylo tydzień temu (albo ze 2) jak sie na mnie rzuciły
        forumowiczki po tym jak troche goryczy z szokiem wylałemsmile)Osla ławka byla
        notoryczniesmile)
    • budzik11 Re: Sorry że bywam tu jako facet 05.10.05, 15:50
      Oj, Piomot... Fajnie, że wchodzisz w tę rolę, oby tak dalej. Nie taki diabeł
      straszny, jak widać smile Trzymam kciuki, jeszcze będą z Ciebie ludzie smile))) A
      żonie nic nie będzie, wszystkie jesteśmy "slaba pleć" i dajemy radę smile
    • annam21 Re: Sorry że bywam tu jako facet 05.10.05, 15:51
      wiedzialam ze sie pouklada.Az mnie duma rozpiera! Fajowo ze jakos ,cos
      docierasmile, moj mezus raczyl pojsc ze mna na pierwsze usg dopiero w 20 tygodniu
      ciazy,ale i tak jakos nie chcialam wczesnie bo jakos nie sprawialo by mi
      radosci jak by mi lekaz robil "dowcipne" a maz z przerazeniem zamiast na usg
      patrzyl co ten doktorek robi mi tam miedzy nogamismile) . Fotki masz? I ktory to
      tydzien wlasciwie?
      • pimot74 Re: Sorry że bywam tu jako facet 05.10.05, 15:54
        10-11 tydz. - 36 mm. Z uwagi na państwowość (pani doktor nie miała kliszy) nie
        mam zdjęć ani nawet nie widziałem
      • pimot74 Re: Sorry że bywam tu jako facet 05.10.05, 16:03
        Mój skarb tęsknił że mnie nie ma w gabineciesad((I mi było przykro że nie mogę
        być z nią.No juz czuję jak będzie akcja P!!!Wczoraj podczas tego badania
        wydreptałem w poczekalni ze 20 km
    • gonia28b Re: Sorry że bywam tu jako facet 05.10.05, 16:05
      Pimotku, bardzo wzruszyły mnie Twoje przemyślenia, że "Jej coś takiego
      zrobiłeś". Zaczęłam się zastanawiać czy planujecie poród rodzinny, to dopiero
      będzie przeżycie, to dopiero będą wyrzuty sumienia. Ale nie martw się. Ona
      szybko zapomni o trudach i bólu narodzin, wraz z pierwszym krzykiem przyjdzie
      niesamowita radość. I oboje będziecie szczęśliwymi rodzicami.
      • pimot74 Re: Sorry że bywam tu jako facet 05.10.05, 16:08
        No właśnie się zastanawiam jak ona to przeżyje - jest raczej ... no ten
        tego ...szczupła i jej siostra miała 2xcc a jest podobnej budowy. Przy
        rodzinnym to bym chyba fiknął kozła i byłby kłopot...mimo że wiele w zyciu
        widziałem.....(choćby wizyty w prosektorium podczas doktoranckich)
        • annam21 Re: Sorry że bywam tu jako facet 05.10.05, 16:41

          • annam21 i zdjecie:)) 05.10.05, 16:49
            tak twoja dzidzia wyglada w miejwiecej 10-11tc.
            www.dziecko-info.com/galeria_usg/11_3.shtml
    • budzik11 Re: Sorry że bywam tu jako facet 05.10.05, 16:47
      A w ogóle, to fajnie, że chce się tobie, facetowi, w ogóle tu zaglądać. Już to
      dobrze o tobie świadczy smile Wiekszość facetów, nawet tych, co od samego początku
      są w 7 niebie na wieść o ciąży, szerokim łukiem omija takie "babińce".
      Naprawdę, miło "widzieć" tu faceta smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja