NIE PALE i wiem jak to zrobiłam !!!

07.10.05, 12:32
czesc dziewczyny. jakieś 2 tyg temu pisałam i prosiłam o radę jak tu pozbyć
się chronicznej chęci zapalenia papierosa. I.. pomimo tego że wiele
odpowiedzi nie miało akurat nic wspólnego z dobrą radą tylko z wieszaniem na
mnie psów (zresztą sama w pierwszej ciąży wieszałam psy na palacych matkach -
bo ja wtedy nie paliłam) to znalazłam jedną odpowiedź na moje kłopoty.
Kochaniutkie plaster. Zadzaiałał do tego stopnia że po naklejeniu jednego nie
chciało mi sie 3 dni!!!!. teraz naklejam słabszy raz na 3 dni i nie pale i
nawet mi sie nie chce. Za to ile jem?!!!. W międzyczasia byłam mojego
lekarza który stwierdził że "lepiej sie okleić dookoła niz jednego zapalić"
bo nikotyna to tylko jeden malutki szkodnik w porównaniu do substancji
smolistych i tego co sie przy paleniu wydziela.
mam nadzieje że wszystkie przyszłe matki z takim problemem jaki mnie dotyczył
przynajmniej spróbuja tego pomysłu. ja jestem wolna i dlataego uważam że
powinnam sie tym pochwalić. jeszcze raz dzięki.
A na marginesie to dowiedziałam sie że moje szkraby to on czyli Mateusz,
(drugi syn - ale cóż tak widocznie ma być)
pozdrawam Monia
    • basik20 Re: NIE PALE i wiem jak to zrobiłam !!! 07.10.05, 12:38
      Gratulije i tak trzymaj. Ja pozbyłam się tego świństwa w dniu zrobienia testu.
      Nie ciągnie mnie a wręcz powiem że czuję obrzydzenie. Mam nadzieję ze nigdy nie
      wrócę do nałogu.
    • amwaw Re: NIE PALE i wiem jak to zrobiłam !!! 07.10.05, 12:39
      Gratuluje!smile Dzielna z Ciebie babka. Brawo!
      Pozdrawiam
    • pimpusia77 Re: NIE PALE i wiem jak to zrobiłam !!! 07.10.05, 12:51
      Super! Cieszę się bardzo, że Ci sie udało! Bądź z siebie dumna! smile
    • lisa29 Re: NIE PALE i wiem jak to zrobiłam !!! 07.10.05, 13:06
      Jak ja Ci zazdroszczę...
      Niestety nadal palę (chociaż o polowę mniej) i chociaż mam straszne wyrzuty
      sumienia nie jestem w stanie pozbyć się nałogu sad W pracy mnie nie ciągnie bo
      nikt wokół mnie nie pali ale w domu juz mam problem. Mój facet pali i
      powiedział, że nie jest w stanie rzucić, ten sam problem mam z każdą wizytą u
      rodziców. Co prawda wszyscy wychodzą na balkon palić ale mnie wystarczy sama
      świadomść że któś obok puszcza dymka i już chodzę po ścianach.
      Pomóż mi... jestem bliska załamania, jakie plastry używasz (a może jest jakaś
      inna metoda rzucenia palenia (po 15 latach i paczce dziennie ).
      Pozdrawiam
      L.
      • karolinka123 Re: NIE PALE i wiem jak to zrobiłam !!! 07.10.05, 13:12
        ja tez mam ten sam problem- prosze, napisz co to za plastry?nicorette? chce to
        zrobic dla mojego dziecka,mimo ze to juz koncowka ciazy. i niech niektore"
        panie z dobrymi radami" nie mysla ze to przez to ze wieszaly na mnie psy. ja to
        robie dla dzidzi!bo tak sie dziwnie sklada ze to moje Dziecko a nie wasze i je
        bardzo bardzo kocham!!
      • lexmonica Re: NIE PALE i wiem jak to zrobiłam !!! 07.10.05, 14:14
        słuchaj ja jak pisałam tu o swoim problemie to tez byłam bliska załamania. ja
        uzywałam plastrów niquitin. Są też nicorette ale słabiej działa na początek
        więc dobrze jest niquitin naklejasz na ramie i na początku czujez sie tak
        jakbyś właśnie wypaliła ramkę. Trochę sie kręci w głowie i taki jakiś świat
        jest przytępiony ale po godzinie jest ok i... ni8e masz ochoty. ja sama byłam w
        szoku że to działa chociaż wszyscy se smiali że co tam taki paklster. Mi to
        pomogło więc i ty spróbuj trzymam za ciebie kciuki i mam nadzieje że ci sie uda.
    • patmak Re: NIE PALE i wiem jak to zrobiłam !!! 07.10.05, 13:26
      ja ostatniego zapaliłam tuż po teście (jego wynik wtedy wcale mnie nie
      cieszył). ciągnie mnie do dzisiaj. ale myśle sobie - dzieci matek palących
      rodzą się mniejsze, chude, "niedokarmione", będą bardziej chorowite, marudne,
      płaczące, więc jeśli zapalę, to potem będę się z taką marudą użerać w
      nieskończoność, a potem jeszcze rozwinie astmę i będę się tym strasznie martwić
      i nie będzie wolno palić w domu, więc i tak wcześniej czy później będę musiała
      przestać palić i tak dalej i tak dalej... i wtedy chęć zapalenia wcale nie
      mija ale rozsądek działa wystarczająco mocno i zamiast palić jem coś albo
      wypijam.

      W pierwszej chwili jak przeczytałam że naklejasz plastry to pomyślałam że to
      głupstwo bo to właśnie nikotyna zwęża naczynia w łożysku i powoduje gorszą
      wymianę łożyskową i w konsekwencji "niedożywienie".
      Ale potem sobie pomyślałam, że chyba tak naprawdę każdy sposób jest dobry, bo
      napewno lepiej robić cokolwiek innego niż palić. To chyba ostatecznie popieram.

      No i oczywiście gratuluję Tobie, sobie i wszystkim które rzuciły, i tym które
      nie rzuciły, ale i tak kochają na pewno swoje Robalki.

      A wieszanie psów to głównie dowód frustracji, a nie mądrej głowy.
    • kate1002 Re: NIE PALE i wiem jak to zrobiłam !!! 07.10.05, 14:52
      moja znajoma nalogowa palaczka urodzila coreczke 4kg takze nie przekazuj takich
      opinii.To wymyslaja lekarze choc sami nie wiedza napewno,niestety teoria mija
      sie z praktyka.Siostra moja niepalaca urodzila2700 .
      • goodbyekitty Re: NIE PALE i wiem jak to zrobiłam !!! 07.10.05, 15:15
        do kate1002

        co wymyślają lekarze?? że palenie w ciąży szkodzi dziecku i może sprawić, że
        urodzi się słabsze, mniejsze i bardziej chorowite niż gdyby matka nie paliła? a
        może wymyślają jeszcze, że od palenia można zachorować na raka płuc?

        to, że komuś rodzi się zdrowe dziecko mimo jarania w ciąży świadczy tylko o
        jednym - o tym że matka miała więcej szczęścia niż rozumu.

        sama rzuciłam palenie przed zrobieniem testu, bo przeczuwałam, że jestem w
        ciąży. paliłam 14 lat, czasem więcej, czasem mniej. nigdy nie udało mi się
        rzucić tego cholerstwa na dłużej niż kilka miesięcy. teraz też miewam ogromną
        ochotę. ale dzisiaj kiedy zobaczyłam jak fika moje 12-tygodniowe dziecko na USG
        wiem już, dlaczego nie robię mu tego świństwa. bo moim zasranym obowiązkiem
        jest dać mu jak najlepszą szansę na rozwój. gratuluję wszystkim dziewczynom,
        którym udało się rzucić i nie szukają usprawiedliwień dla swojego nałogu.
        • kachuss Re: NIE PALE i wiem jak to zrobiłam !!! 07.10.05, 15:35
          Ja nie pale od miesiąca, ale cały czas myslę o paleniu i mam go przed oczami.
          Doskonale rozumiem osoby które próbuja rzucić. Na samym początku jak się
          dowiedziałam że jestem w ciąży to brałam maszka od męża, ale on postanowił tez
          rzucic więc jest dużo łatwiej i dostęp do maszków sie skończy smile Trzymajcie
          sie, damy radę...
    • kate1002 Re: NIE PALE i wiem jak to zrobiłam !!! 07.10.05, 16:24
      do kitty pozyjemy zobaczymy,a wogole co to bylo u ciebie za palenie?? 2
      papierosy nadzien??? ze tak szybko udalo ci sie zucic?? zarzucasz mi ze mialam
      wiecej szczescia niz rozumu ze mam zdrowe dzieci,bardzo sie ciesze ,szcescie
      tez jest do tego potrzebne i ja je mialam.
      • goodbyekitty Re: NIE PALE i wiem jak to zrobiłam !!! 07.10.05, 16:42
        no właśnie, pożyjemy zobaczymy, bo to że dziecko po paleniu w ciąży rodzi się
        zdrowe nie oznacza, że w przyszłości nie będzie chorować (astma, alergie,
        obiżona odporność).
        paliłam 10 fajek dziennie w porywach do paczki. NADAL chce mi się palić ale nie
        palę, proste. nie dla mnie ta ruska ruletka.

        fajki wymyślono po to, żeby ktoś mógł na nich robić kasę. koncernom tytoniowym
        tylko w to graj, że nałóg jest silniejszy od niektórych z nas.
        • karolinka123 Re: NIE PALE i wiem jak to zrobiłam !!! 07.10.05, 16:50
          dobra,nie becz!to ze nam sie nie udaje nie znaczy ze mozesz sie czuc lepsza
          matka!
          • goodbyekitty Re: NIE PALE i wiem jak to zrobiłam !!! 07.10.05, 17:00
            lepszą? nie wartościuję tego w taki sposób. z tego co czytałam karolinko, to ty
            jedynie POPALASZ sobie, według kate1002 w takim wypadku nie powinnaś mieć
            problemów z rzuceniem. i nie beczę - staram się być rozsądna. rzucić jest
            trudno ale warto.

            powtarzam - chce mi się palić, bardzo, szczególnie kiedy ktoś przy mnie jara.
            mimo to nie palę i nie uważam się za świętą ani lepszą. trudno jednak uwierzyć
            w to, że ktoś jest/będzie dobrą matką jeśli łazi z dzieckiem w brzuchu i fają w
            ręku.
            • karolinka123 Re: NIE PALE i wiem jak to zrobiłam !!! 07.10.05, 17:10
              ok, gratuluje,ze potrafisz sie powstrzymac,ale nadal potwierdzasz to ze
              jestes/bedziesz lepsza matka skoro nie aplisz,a z taka opinia sie nie zgadzam,
              bo to zalezy od tego w jaki sposob wychowujesz dziecko a nie od tego, czy
              palisz.
        • lexmonica Re: NIE PALE i wiem jak to zrobiłam !!! 07.10.05, 16:59
          A tak wogle powiem wam że jestem w szoku, bo po raz pierwszy kiedy wprowadziłam
          taki wątek wzystkie niemal odpowiedi polegały na besztaniu mnie jaka jestem
          wyrodna, chociaz w moim opisie sytuacji jasno napisałam że to mój PROBLEM i
          szukam wyjścia bo wiem że to złe. Ale widać większość wtedy musiała sie
          popastwić. Powiem wam że ja sobie czasem przypominam o odrucu, jak pije kawe
          albo jade samochodem albo zdenerwuje sie jakas sytuacja. Generalnie jak spopjże
          na ten plaster na ramieniu to sobie mysle że niedługo nakleje nowy i znowu
          papierosy będą mnie obrzydzać. I powiem wam jeszcze cos. nakleiłam mojemu
          facetowi (który jest wybitnie sceptyczny do takich form) i twierdził że nie
          pomoże. A tu szok cały dzień nie zapalił żadnego i nawet mu sie nie chciało aż
          z wieczora musiał mnie przeprosić. teraz niestety pali bo stwierdził że będzie
          chodził na dwór bo lubi palić. jego sprawa mysle że w końcu i on bedzie chciał
          przetac ale to na prawde ma sens tylko potrzeba systematyki i niestety kasy 1
          plaster to 10 zł więc tanie nie sa ale działa. I jeszce jedno. Niquitin - bo
          jak przykleiłam nicorette to tak szczerze wcale nie jest tal bardzo skuteczny
          bo mysałam czyby tu gdzies w domu nie byłoby jakiegoś papierosa. Ale wieczorem
          mój facet pobiegł do apteki i kupił niquitin i przeszło.
          Próbojcie bo warto
          I wspierajmy sie w takiej chwili wiele dziewczyn pali i wstydzi sie do tego
          przyznac a czasem rozmowa jest najbardziej pomocna i poznanie osób które dały
          rade. Gorąco tego wszystkim zycze
          Monia mama 6 letniego olka i 24tc mateuszka
    • gusia29 Re: NIE PALE i wiem jak to zrobiłam !!! 07.10.05, 17:06
      Gratulacje, ja rzucilam w pierwszej ciazy od razu i teraz tez mi sie udalo
      szybko porzucic ten nalog. Mam nadzieje, ze to juz koniec na zawsze, bo jak
      idiotka zaczelam palic jak skonczylam karmic piersia mojego synka, po ponad
      dwoch latach przerwy.
      Tak trzymaj.
Pełna wersja