kiniahardek 07.10.05, 21:52 wlanie dzis maz zawiosl zaswiadczenie o ciazy do szefowej .ja mam grype i zwolnienie do 19 boje sie jej reakcji boje sie wrocic do pracy co robic???????? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
emeku Re: boje sie wrocic do pracy 07.10.05, 21:55 Nie martw się. Najważniejsza teraz dla ciebie jest dzidzia a reszta sama jakoś się ułoży. Odpowiedz Link Zgłoś
eps Re: boje sie wrocic do pracy 08.10.05, 09:41 byłam w podobnej sytuacji. Jak wzięlam zwolnienie to bylam na urlopie i nikt oczywiście nie wiedział jeszcze o ciązy. Tez chcialam wysłac męza ale doszlam do wniosku, że żeby uciąć sałe spekulacje to zaniosę zwolnienie sama. Przy przekazywaniu radosnej nowiny rozplakalam sie i pokazałam jeszcze zwolnienie. Szefowa mnie przytulila i powiedziała żeby sie nie martwić. Nie chcialam ciagnąć zwolnienia do porodu bo potwornie nudzę sie w domu (mimo internetu, 65 kanałów w TV . Wczoraj bylam pierwszy raz w pracy po zwonieniu 1,5 miesiąca. Bałam sie niemiłosiernie, wchodze do pokoju a tu nowiutke monitory LCD w całym dziale żeby mi nie prmieniowały jak bedę przechodzić. Wszyscy sympatyczni i mili. Odpowiedz Link Zgłoś
bea41 Re: boje sie wrocic do pracy 08.10.05, 10:04 Nie martw sie! Najważniejsza jest teraz dzidzia i to żebyś wyleczyła się z grypy Jeżeli Twoja szefowa jest "normalna" z całą pewnością zrozumie! Jak będziesz miałą ochotę, możesz później iść do pracy i porozmawiać z nią. Będzie dobrze, zobaczysz! Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
kssia Re: boje sie wrocic do pracy 08.10.05, 10:14 Witaj Znam ten ból, tyle , że ja byłam w nieco gorszej sytuacji. 1,5 roku na wychowawczym i zamiast wrócić do pracy to zaniosłam zwolnienie i zaświadczenie o ciązy. Miałam im nie mówic od razu tylko poproacowac z miesiąc moze nawet dwa i dopiero wtedy powiedziec szefostwu. A tu niespodzianka bo musze posiedzieć w domku na zwolnieniu i sie pooszczędzać i to nie wiem jak długo. Strasznie się denerwowałam przed ta rozmową ale okazało się , że niepotrzebnie , zarówno kierowniczka jak i dyrektor zareagowali bardzo serdecznie. Koleżanki , które przez cały mój wychowawczy trzymały dla mnie miejsce , biorąc na siebie częśc moich obowiązków były poprostu rewelacyjne. Autentycznie się ucieszyły. Powiedziałm żeby zawnioskowały o zastepstwo ale nie chcą. Powiedziałm kierowiczce,żeby sie jednak pomyslał o jakimś zastepstwie, choć wiem , że moge nie miec do czego wracać. Nie denerwuj się bedzie dobrze, wiekszośc szefów reaguje sympatycznie- bedzie dobrze. pozdrawiam KAsia Odpowiedz Link Zgłoś