olunia24 10.10.05, 14:50 dziewczyny ,nie wyobrazam sobie tego momentu jak znieczulają i wiozą na salę operacyjna jak Wy to przeżyłyście???? dodajcie otuchy bo zaczynam panikować!!!!! dzięki,pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
aniald1 Re: Zaniedługo CC chyba zaczynam panikować!!!!!!! 10.10.05, 15:09 Spokojnie. Ktoś bliski przed znieczuleniem jest mile widziany - wierz mi. Ja się bardzo bałam ale trwało to krótko a potem szybko zasnęłam. Staraj się o tym nie myśleć - będzie dobrze!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
justakoko Re: Zaniedługo CC chyba zaczynam panikować!!!!!!! 10.10.05, 15:17 mi załozyli rurke do znieczulenia zo i sama sobie poszłam na salę operacyjną. maz byl ze mna, jak wyjeli malego to cyknął zdjęcie. wszystko bardzo szybko, bezboleśnie i co najwazniejsze bez komplikacji dla dziecka. ja osobiscie bardzo polecam cc. nastepne tez ta droga. Odpowiedz Link Zgłoś
jola777 Re: Zaniedługo CC chyba zaczynam panikować!!!!!!! 10.10.05, 15:28 Oluś nic się nie martw, wszystko będzie dobrze!!!Mnie znieczulenie nic nie bolało,potem wszystko zaczyna drętwieć, przede wszystkim nogi.Trochę dziwne uczucie bo czucie zupełnie nie zanika, czujesz że coć ci robią przy brzuchu ale zupełnie nie boli.Czujesz,że to taki ważny moment za chwilę wszystko się zmieni, przyjdzie na świat twoje dziecko i strasznie się denerwujesz czy urodzi się zdrowe, czy wszystko będzie w porządku. tak....ja nie myślałam wtedy zupełnie o sobie ,że to operacja itp, tylko myślałam o małej!Na szczęście był ze mną mąż i cały czas dawał mi odczuć ,że wszystko jest w porządku!dlatego jeśli masz partnera i może być z tobą to gorąco to polecam !To będzie nieziemskie przeżycie dla Ciebie i dla Niego!!!buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
olunia24 Re: Zaniedługo CC chyba zaczynam panikować!!!!!!! 10.10.05, 15:34 mąż nie moze być na sali przy mnie niestety Odpowiedz Link Zgłoś
kadewu1 Re: Zaniedługo CC chyba zaczynam panikować!!!!!!! 10.10.05, 18:27 To ciekawe, że czlowiek boi się znieczulenia, jako czegoś nienaturalnego. Ja mialam raz operacje usunięcia guza w znieczuleniu ogólnym. Dostałam dożylnie lek, film mi sie urwał i obudzilam się po 40 minutach. Gdybym wiedziała, ze to taka bułka z maslem... naprawde nie ma czego się bac, zwlaszcza znieczulenia zzo. Będzie dobrze, KA Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter nie panikuj:))) ja miałam MOKRE stopy z potu, tak 10.10.05, 15:36 się bałam przy drugim cc i nagle trzeźwa myśl - jeśli tak się boję samego znieczulania i cięcia to JEST BARDZO DOBRZE. Za pierwszym razem cała byłam przeogromnym strachem o życie mojej maleńkiej Oli (cc w 31 tc z powodu gestozy). Więc za drugim razem mogłam sobie pozwolić na komfort panikowania z powodów tak błahych jak wbijanie igły w kręgosłup (nieprzyjemne ale da się znieść) czy zakładanie cewnika (nie czuje się bo jest się znieczulonym od pasa w dół). Naprawdę cc to nic strasznego! pozdrawiam i życzę uśmiechu na sali porodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
olunia24 Re: nie panikuj:))) ja miałam MOKRE stopy z potu, 10.10.05, 15:45 jesteście kochan,ale widok sali ,szpitala to chyba poteguje strach!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ciszyma Re: nie panikuj:))) ja miałam MOKRE stopy z potu, 10.10.05, 22:05 W czerwcu urodziłam przez cc moje największe Szczęście - Huberta. Bardzo dobrze wspominam ten moment i nie wyobrazam sobie rodzić naturalnie. Tak jest prościej. Mój gin zresztą też twierdzi, że jest tyle komplikacji okołoporodowych, że nie będziemy ryzykować. Nie ryzykowaliśmy )))) Kochana nie bój się, zobaczysz jaka to bułka z masłem - a jaka radość później. Będzie dobrze!!! Marzena i Hubert (03.06.2005) Odpowiedz Link Zgłoś
iwka78 Re: Zaniedługo CC chyba zaczynam panikować!!!!!!! 11.10.05, 08:49 Ja w kwietniu urodziłam nasz skarb. Zupełnie nie ma czego się obawiać. Nic nie boli, jesteś cały czas świadoma. Ja na salę operacyjną weszłam sama, z podłączoną krolówką a potem szybkie "pik" i nie czułam bólu tylko jak coś robią mi w brzuszku i za chwilę usłyszałam krzyk mojego synka! Cudowne uczucie, które przyćmiewa wszelkie niedogodności ciąży i cały strach który towarzyszy Ci teraz. Pozdrawiam i trzymam kciuki za "Was" Odpowiedz Link Zgłoś
olunia24 Re: Zaniedługo CC chyba zaczynam panikować!!!!!!! 11.10.05, 11:57 dziekuję dziewczyny,podubodowałyście mnie swoimi opowiadania całuski dla Was,w piątek dowiem się wszystkiego kiedy dokładnie cięcie trzymajcie kciuki papa Odpowiedz Link Zgłoś
gwiazdeczka181 Oluniu 24 11.10.05, 12:04 Nie martw się.Ja mam termin na 24.10 (oczywiście cc),jak ty już będziesz miała swój ustalony to pozostaje utworzenie suwaczka i odliczanie.A tutaj jest mój jakbyś chciała zobaczyć tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20;33/st/20051024/dt/6/k/d743/preg.png Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
olunia24 Re: Oluniu 24 11.10.05, 12:32 ja mam 37tydzien 6 dzień czyli dwa dni po Tobie Odpowiedz Link Zgłoś
agao_72 Nie ma czego się bać 11.10.05, 12:12 hej 01.10.2005 urodziłam córę przez cesarskie cięcie. I wiem jedno - tego się nie trzeba bać. Sam zabieg trwał około 30-40 minut. Znieczulenie w kręgosłup jest po prostu nieprzyjemne. Zosię pokazanu mi i przytulono do policzka w 10 min po narodzinach - tylko ją trochę oczyszczono. Nie czułam bólu tylko lekkie ciągnięcie i rwanie. Po samym zabiegu odwieziono mnie do sali, z lekka umyto, podłączono kroplówki i zawołano męża, który siedział przy mnie cały dzień. Po jakiejś godzinie przywieziono Zosię, potem przyszła położna i powiedziała mężowi, jak przystawiać szkraba do piersi. Maluch próbował coś ssać, kiepsko mu to szło bo nie miałam pokarmu jeszcze. Wstałam po 12 godzinach od zabiegu, czyli po 23 w sobotę. Troszkę miałam karuzelę w głowie i nogi chciały żyć własnym życiem. Dostałam 2x środki przeciwbólowe. Rano poszłam pod prysznic, potem wyjęto ze mnie sączek. Zaczęłam normalnie chodzić. W dwa dni później przecięto tajemniczą nitkę w szwie i przestało ciągnąć. Ze szpitala wypuszczono nas w środę 05.10. w zasadzie chodziłam juz normalnie, nosiłam Zosię. Tydzień po cesarce wyjeto mi szwy. Teraz mam jeszcze spory brzuch - ale z każdym dniem się zmniejsza, blizna trochę nieprzyjemnie mrowi. Latamy na spacery bez problemów Miałam małe problemy z karmieniem piersią, ale zastosowałam metodę podaną przez pediatrę ze szpitala, przystawiać jak najczęściej - a potem, jak widać, że szuka dokarmić butlą. Pokarm w ilości takiej, że mogę karmić, pojawił się w zasadzie wczoraj. Zosia sobie pojada na żądanie. Nie ma czego się bać. I tak jak widziałam, ja po cesarce szybciej byłam na chodzie niż część pań po porodach naturalnych. Ale to chyba kwestia osobnicza. Pozdrawiamy agA i Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
jolanta8 Re: Zaniedługo CC chyba zaczynam panikować!!!!!!! 12.10.05, 15:23 daj znac jak bedziesz juz po Odpowiedz Link Zgłoś
gosia_815 Re: Zaniedługo CC chyba zaczynam panikować!!!!!!! 12.10.05, 15:29 naprawde nie ma sie czego bać,ja maiłam cc 31 grudnia 2004 roku w szpitalu wojewódzkm w Koszalinie,jestem zadowolona,drugie dziecko też będe chciała urodzić własnie przez cc,szybko doszłam do siebie,po 10 godz sama wstałam i poszłam sie wykąpać,grunt to dobre i pozytywne nasstawienie powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
olunia24 Re: Zaniedługo CC chyba zaczynam panikować!!!!!!! 12.10.05, 20:56 dzięki ale wiecie jak to jest to co nieznane to strach w oczach! Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Zaniedługo CC chyba zaczynam panikować!!!!!!! 12.10.05, 21:46 ze wszystkiego najbardziej nieprzyjemne dla mnie bylo cewnikowanie, przy znieczuleniu strasznie sie balam, bo to bylo cos nowego, ale bol przy ukluciu jest powiedzmy podobny w sile do bolu kiedy pobieraja ci krew, czyli nic strasznego, a potem nic nie czujesz od piersi w dol, z poczatku robi sie nagle cieplo w nogach potem przez sekunde jest takie uczucie jakby byly oblozone wata a pozniej jakbys ich nie miala zupelnie (przy znieczuleniu pp) i wtedy cewnik przestaje cie obchodzic bo tez nie czujesz nie martw sie bedzie dobrze, skup sie na tym ze niedlugo zobaczysz swoje dziecko to ci doda otuchy Odpowiedz Link Zgłoś
olunia24 Re: Zaniedługo CC chyba zaczynam panikować!!!!!!! 12.10.05, 21:51 kazda z Was pisze optymistycznie W I E L K I E D Z I Ę K I!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś