Ciąża a studia...

10.10.05, 20:17
To pytanie do dziewczyn które rodziły, będą rodzić w połowie roku czyli zaraz na początku letniego semestru.
Jak sobie poradzicie (bo zakładam, że zastanawiacie się jak by tu pogodzić studia- otstni miesiąc ciąży- poród- rekonwalescencję po porodzie). Czy dziekani w miarę chętnie idą na ustępstwa typu niechodzenie na cwiczenia ale zaliczanie egzaminów.
Wiem, że czasem nie da się pogodzić tylu rzeczy ale tak bym chciała.
    • asienka32 Re: Ciąża a studia... 10.10.05, 20:35
      Urodziłam dziecko na początku IV roku, dokładnie 29 października. Nie
      przerywałam studiów i nie byłam jedyną dzieciatą na roku /studia dzienne/.
      Zależy od rodzaju studiów /inaczej jest na medycynie inaczej na politologii/,
      wykładowcy też mają różne podejście.
      Ale generalnie da się pogodzić macierzynstwo ze studiowaniem, pod warunkiem, że
      masz z kim zostawić dziecko na kilka godzin w tygodniu.

      Powiem wręcz, ze nie warto przerywać, bo potem jest bardzo ciężko wrócić. A
      dziecko kilkumiesięczne czasem wymaga mniej zaangażowania niż 2 letnie.
      Powodzenia.
    • mik04 Re: Ciąża a studia... 10.10.05, 20:37
      No coż ... Ja urodziłam 31 grudnia będąc na piątym roku studiów dziennych. Od
      początku grudnia nie chodziłam już na zajęcia i nikt z tego powodu problemów
      nie robił. Egzaminy z sesji zimowej zdałam wszystkie. Pracę będę bronić
      niestety w tym roku dopiero bo mój skarb ukochany pisać mi nie pzwalał... Ale
      to dlatego, że mieszkamy sami (bez rodziców ani teściów) i nikt nie może się
      nim zająć w ciagu dnia. I dodam jeszcze, że prowadzący zajęcia nawet o
      zwolnienie lekarskie nie pytali - mówili, że zaliczę jak będę mogła smile
    • afryka11 Re: Ciąża a studia... 10.10.05, 20:38
      Synka rodziłam w lipcu - pomiędzy 4 a 5 rokiem studiów. Wróciłam szczęśliwa i
      dumna. Nie było problemów na uczelni bo ostatni rok to głównie pisanie pracy
      magisterskiej. A ta pisałam będąc w następnej ciąży. I to było trudnejsze, bo
      opieka nad kilkumiesięcznym synkiem ( zaszłam w ciąże gdy Mały miał 8 mies) i
      początek ciąży ( miałam okropne mdłości, schudłam) nie jest łatwaq. Ale pracę
      napisałam, obroniłam. Studia skńczyłam z oceną bdb, bo miałam motywację!!!Dla
      moich wspaniałych dzieci, aby miały mądrą mamę..Dziś zaczął się 8 mies. ciązy,
      synek ma niespełna 15 mies. aja jestem socjologiem. Pozdrawiam, na uczelni
      wszyscy pójdą Ci na rękę...zawsze możesz wziąć indywid. tok studiów - nie wiem
      na którym jesteś roku - bo na ostatnim nie ma sensu.
      • urodzonawewrzesniu Re: Ciąża a studia... 10.10.05, 21:34
        Bardzo mnie uspokoiłyscie... smile A jeśli chodzi o IOS to chyba lepiej wziąć ITS (indywidualny tok studiów) bo wtedy jest możliwość niechodzenia na ćwiczenia? Najbardziej mnie własnie stresują ćwiczenia (przecież są obowiązkowe). z pierwszym semestrem jakoś sobie poradzę ale na drugim będę miała nawet 2 miesięczną przerwę w ćwiczeniach... Czy oni (asystenci) nie karzą mi zaliczać całości materiału z ćwiczeń..? Czy może odpuszczą i wpiszą zaliczenie pomimo nieobecności?
        Ale bardzo się cieszę że podajecie same pozytywne przykłady, uffff.. Aha, będę rodzić w połowie 4 roku.
        • mama_kotula Re: Ciąża a studia... 10.10.05, 23:57
          Ja jedno rodziłam w czerwcu na 2 roku, drugie we wrześniu na 4. Generalnie fory
          miałam, na ćwiczenia chodzić nie musiałam i mi 2 miesiące nieobecności
          odpuścili , ale potem wzięłam dziekankę, bo nie wyrabiałam.
          Teraz zaczęłam znowu, mam its, mało zajęć.
          Powodzenia
          Marta + Ich Dwoje
          • afryka11 Re: Ciąża a studia... 11.10.05, 09:34
            nie wiem co studiujesz - ja jestem, jak pisałam socjologiem, a to nie są
            wyjątkowo wymagające studia po II roku - dużo czytania, mało ćwiczeń - więć
            było łatwo. Wszyscy szli mi na rękę. Gdy w ciąży leżałam w szpitalu, i potem,
            gdy synek się urodził. Ja robiłam jedną rzecz źle - próbowałam na synka zrzucić
            odpowiedzialność, że czegoś nie zrobiłam - no bo mam małe dziecko. A to było
            czyste lenistwo!!
            • mama_kotula Re: Ciąża a studia... 11.10.05, 09:39
              hehe, skąd ja to znam... "nie uczę się, bo mały/mała płacze/marudzi/chce się
              bawić/poczuje się zaniedbywany" - to dopiero szczyt lenistwa!!!
    • gosiek289 Re: Ciąża a studia... 11.10.05, 09:48
      Ja moją córcię urodziłam w grudniu na 2 roku studiów dziennych.
      Mogłam chodzić na zajęcia ratami - tzn. wybrałam sobie przedmioty, które
      chciałam zaliczyć i je kończyłam ( nie byłam w stanie wszystkiego zaliczyć - bo
      nie miałam z kim dzidzi zostawić sad ) - wzięłam dziekankę i w następnym roku
      pozaliczałam resztę.
      Nastawienie dziekana było OK, czego nie można było zawsze powiedzieć o
      wszystkich wykłądowcach (zwłaszcza kobietach). Ogólnie jednak spotkałam sie z
      pozytywnym podejściem.
Pełna wersja