koza_w_rajtuzach
11.10.05, 08:09
Jak to z Wami jest?
Ja jestem wielce podniecona, bo idę dziś na wizytę do ginekolożki..
Trzymajcie kciuki, aby w końcu rozpoznała płeć mojego dzidziusia. Jestem w
prawie 7 miesiącu ciąży i już zaczynam się niepokoić. Ja CHCĘ, CHCĘ w końcu
wiedzieć!!!
Miesiąc temu ginekolog nawet nie kwapiła się, by rozpoznać płeć dziecka, bo
pomimo, że dobrze było ułożone, to stwierdziła, że mogłaby mnie niepotrzebnie
w błąd wprowadzić. Obiecała mi, że przy następnej wizycie powie mi na pewno co
za łobuz wierci się w moim brzuszku

. Myślicie, że mogło przez ten czas się
odwrócić?

( Bo ja się tego obawiam...
Moja mama mówi, że po co sprawdzać, skoro i tak jest to oczywiste, że to
dziewczynka. Ciekawe skąd ona to wie?
Wiem, że nie najważniejsza jest płeć dziecka, ale to czy jest zdrowe. Tylko,
że ja chcę w końcu dojść do konsensusu z mężem odnośnie imienia. Jeśli dzidzia
okaże się być chłopcem, to będzie z tym problem..