tynia3 12.10.05, 15:46 W pierwszej ciąży jadłam Maternę. Synek urodził się zdrowy, ale nieduży (2870g i 52cm )). Teraz, w 30tc córka ma podobno ok 1500g . Po witaminach było mi bardzo niedobrze, więc pozostałam na naturalnych. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
zgalazka Re: A czy któraś mama nie je witamin? 12.10.05, 15:49 ja niejem bo 1 lekarz powiedział że jest sezon na owoce i warzywa i nietrzeba ztucznych a wyniki mam dobre sztuczne witaminy to też chemia i wcale niejest to takie oczywiste ze są dobre dla CIebie i dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
wiolav Re: A czy któraś mama nie je witamin? 12.10.05, 15:57 aha i jeszcze dodam, ze prowadzona jestem przez dwoch ginekologow (państwowo i prywatnie) i dopiero kiedy odmowilam brania codziennie witamin omawiajac problem mojego Jaska siegneli po fachowa literature i przyznali mi racje, tak więc... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pesteczki Re: A czy któraś mama nie je witamin? 12.10.05, 15:49 Ja nie zażywam.Przynajmniej na razie, póki owoców i warzyw jest pod dostatkiem Odpowiedz Link Zgłoś
wiolav Re: A czy któraś mama nie je witamin? 12.10.05, 15:54 Dwa lata temu brałam w ciązy codziennie po jednej witaminie Prenatal i było OK Tylko później okazało sie, że to było stanowczo za dużo. Mój synek ma teraz z tego powodu zaburzoną gospodarkę fosforanowo-wapniową i jest leczony w CZMiD w Międzylesiu. Tam pani profesor powiedziała, ze ginekolodzy generalnie szkodza matkom zlecając codzienne branie witamin. Wystarczy tylko w okresie od listopada do kwietnia i tylko 1szt. tygodniowo. Latem i wiosna spozywamy witaminy naturalne a tym bardziej matki dbajace o dietę. Teraz stosuje te zasadę i mam nadzieje, że moje drugie dziecko nie bedzie miało takiego problemu. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
jola261 Re: A czy któraś mama nie je witamin? 14.10.05, 16:26 Mój lekarz zabronił mi brania jakichkolwiek witamin,tylko żelazo i kwas foliowy,które mi przepisał.Za duzo może zaszkodzic dziecku,np.wywołać alergię z powodu przedawkowania jakiejś witaminy w ciąży.Jeżeli wyniki są OK to witaminy zaczynają byc prawie jak trucizna.Nie podstaw aby je brać "zapobiegawczo". Odpowiedz Link Zgłoś
visenna2 Re: A czy któraś mama nie je witamin? 12.10.05, 16:22 Ja nie brałam, bo zawsze zapominałam połknąć Ale teraz po wizycie u gina okazało się że strasznie mi spadła morfologia, poza tym wyłażą mi włosy, pękają kąciki ust itd, więc muszę przez jakiś czas łykać sztuczne witaminki i żelazo. Aha, dodam, że odżywiam się naprawdę regularnie i zdrowo (i dość obficie)): mnóstwo warzyw, nabiał i mięsko, minimum słodyczy, tylko ciemne pieczywo (takie lubię). Dużo piję wody i świeżych soków. Jak widać to nie zawsze wystarcza. Ale jeśli ktoś nie ma problemów, to nie warto łykać sztucznych witamin, tak mi się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrice73 Re: A czy któraś mama nie je witamin? 12.10.05, 16:27 ja tez nie biore zadnych preparatow witaminowych, lekarz powiedzial mi bym nic nie brala przynajmniej do konca 1 trymestru. dodal ze nagonka reklam to jedno a zdrowie dziecka to drugie. niedlugo mam kolejna wizyte wiec sie dowiem co dalej pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
isault Re: A czy któraś mama nie je witamin? 12.10.05, 16:39 ja nie jem. I zgadzam sie ze to chemia, w dodatku sztucznie pozyskiwana i w dawkach odgórnie ustalonych. morfologia ok zupełnie, choć żelazo juz w przy dole normy, ale postawilam na mieso, suszone owoce, szpinak, kapuste kiszoną i niepicie czarnej herbaty. Morfologia listopadowa pokaze czy pomogło. A to już szósty miesiąc więc super Zgadzam sie też że zalecanie brania codziennie witamin (+ przeciez to co zjemy, bo to przeciez nie znika) szkodzi, szczególnie o kobiet ktore i tak dbaja o dietę. Visenna2 a nie masz ty problemów z wątrobą - nie mówie tu o jakiejs marskośći, tylko czy przed ciązą długo nie brałaś tabletek anty, albo innych leków. A także czy nie masz może ostatnio bardzo stresujacego okresu w życiu, z duzymi emocjami? Bo wątroba, jezeli pracuje na pełnych obrotach powinna sobie poradzić z ciążą, a to ona jest fabryką. I jeszcze przedwojenny i wiejski sposób na naturalne uzupełnianie żelaza (znam od lekarki starej daty która własnie krotko po wojnie tak leczyła kobiety z anemii bo inaczej się nie dało): wziąć 3 zardzewiałe gwoździe (moment, jeszcze nie uciekajcie z krzykiem ) solidnie wyparzyc!!!! i wbić w jabłko, odstawic na noc, następnego dnia jablko, po wyjeciu gwoździ oczywiście, zjeść. I tak codzienne lub co drugi dzień. Lepsze od wszelkich pastylek. Odpowiedz Link Zgłoś
tynia3 Re: A czy któraś mama nie je witamin? 12.10.05, 16:54 isault napisała: > ja nie jem. I zgadzam sie ze to chemia, w dodatku sztucznie pozyskiwana i w > dawkach odgórnie ustalonych. morfologia ok zupełnie, choć żelazo juz w przy > dole normy, ale postawilam na mieso, suszone owoce, szpinak, kapuste kiszoną i > niepicie czarnej herbaty. Morfologia listopadowa pokaze czy pomogło. A to już > szósty miesiąc więc super Zgadzam sie też że zalecanie brania codziennie > witamin (+ przeciez to co zjemy, bo to przeciez nie znika) szkodzi, szczególnie > > o kobiet ktore i tak dbaja o dietę. > Visenna2 a nie masz ty problemów z wątrobą - nie mówie tu o jakiejs marskośći, > tylko czy przed ciązą długo nie brałaś tabletek anty, albo innych leków. A > także czy nie masz może ostatnio bardzo stresujacego okresu w życiu, z duzymi > emocjami? Bo wątroba, jezeli pracuje na pełnych obrotach powinna sobie poradzić > > z ciążą, a to ona jest fabryką. > I jeszcze przedwojenny i wiejski sposób na naturalne uzupełnianie żelaza (znam > od lekarki starej daty która własnie krotko po wojnie tak leczyła kobiety z > anemii bo inaczej się nie dało): wziąć 3 zardzewiałe gwoździe (moment, jeszcze > nie uciekajcie z krzykiem ) solidnie wyparzyc!!!! i wbić w jabłko, odstawic > na noc, następnego dnia jablko, po wyjeciu gwoździ oczywiście, zjeść. I tak > codzienne lub co drugi dzień. Lepsze od wszelkich pastylek. A znam znam sprawę z gwoździami. Muszą być żelazne. Stosowałam. Rewelacja. Podnosi poziom żelaza, że ho ho. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
goodbyekitty Re: A czy któraś mama nie je witamin? 12.10.05, 17:08 ja nie jem. moja lekarka powiedziała, że nie ma potrzeby. upewnia się tylko, że biorę folik (biorę jak mi się przypomni). odżywiam się zdrowo, na dobrą morfologię piję codziennie albo co parę dni świeżo wyciskany sok z aronii bo z czerwonego wina jednak postanowiłam zrezygnować. wszystkie wyniki mam bardzo dobre. zastanawia mnie natomiast, że kiedy jakaś dziewczyna pochwali się na forum, że urodziła wyjątkowo duże dziecko wszystkie się jej pytają jakie witaminy brała! to ja wolę nie brać i urodzić dziecko ze standardową wagą )) sporo dziewczyn narzekało też tutaj, że wymiotuje po preparatach witaminowych. zawsze byłam przeciwniczką faszerowania się taką chemią na wszelki wypadek. myślę, że ma to sens dopiero przy spadających wynikach i objawach typu wypadanie włosów, rozdwajające się paznokcie czy zajady. Odpowiedz Link Zgłoś
magda2610 Re: A czy któraś mama nie je witamin? 12.10.05, 17:27 Ja przez całą ciążę nie zjadłam nawet całego opakowania witamin (nie chciało mi się, a pozatym miały niedobry smak), a urodziłam dużego chłopczyka - 3900g i 57 cm. Jak widać wpływu witamin na "jego wymiary" napewno nie było. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anulaaa Re: A czy któraś mama nie je witamin? 12.10.05, 17:31 ja nie biorę nic bo mój organizm bardzo źle na nie reaguje wyniki mam słabe pomimo zdrowego odżywiania ale dzidzia rośnie ładnie i w 31tc wazyła 1800gr Odpowiedz Link Zgłoś
sunflower Re: A czy któraś mama nie je witamin? 12.10.05, 17:36 Tez nie jadlam. Tylko kwas foliowy bralam przed ciaza i w I trymestrze ciazy. Corka miala 3700 g. Syn mial 4160 g. Waga dziecka nie zalezy od ilosci branych witamin, to raczej zespol cech jakie wplywaja na wielkosc dzidzi m. in. budowa ciala, czynniki genetyczne itp. Ale jesli sie ma kiepskie wyniki, warto brac witaminki zeby dzidzia prawidlowo sie rozwijala. A i zeby mamy organizm sie nie rozsypal przy ciazy Odpowiedz Link Zgłoś
annam21 Re: A czy któraś mama nie je witamin? 12.10.05, 17:53 ja nie wiem co lepiej co gorzej,ale w pierwszym trymestrze tylko folik (jesli chodzi o wit) pozniej dostalam materne,hehe,ktora jadlam jak mi sie przypomniala a to nie wrozylo wiecej niz raz w tygodniu,albo wcale,i cio? wyniki byly dobre.Staram sie zdrowo odrzywiac.Witaminy staram sie lykac,ale nie codziennie.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aalfaa Re: A czy któraś mama nie je witamin? 14.10.05, 17:06 To nie ma znaczenia, jeśliw yniki masz dobre to nie musisz. Ja próbowałam feminatal ale po 2dniach zażywania całabyłam w krostkach więc nic nie brałam. Nie każda z nas potrzebuje. W 30tc synek ważył 1450 a teraz 40t4d moja gin szacuje koło 4000 a mały uparciuszek jeszcze nie chce wyjść więc sama nie wiem jak się wszystko zakonczy jak jeszcze trochę posiedzi... Tak więc Twoja córeczka nie jest wcale taka malutka Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś