kto rodził bez znieczulenia?

13.10.05, 18:42
Co prawda mam jeszcze sporo czasu, ale poważnie zastanawiam się nad rodzeniem
bez znieczulenia. Jakoś przeraża mnie ten zastrzyk w kręgosłup i brak czucia
po wszystkim.

Czy któraś z was rodziła w ten sposób? i Czy powtórzyłaby to drugi raz?
    • betina1973 Cóż za pytanie :-)))) 13.10.05, 18:49
      Tysiące z nas rodziły bez znieczulenia smile

      Drugie dziecko też będę rodziła bez znieczulenia. Nie twierdzę, że nie boli ale
      nie ma na świecie takiej rzeczy, którą można porównać do uczucia gdy dzidzia
      jest już na świecie. To stan takiej euforii, takiego uniesienia i takiej
      radości, że nie można tego do niczego porównać (będąc w tym stanie zaczęłam
      nawet całować męża po rękach dziękując za wspólny poród smile). A ból... o bólu
      się zapomina, ulatuje on gdzieś daleko, był i już go nie ma.

      Decyzję jednak pozostawiam Tobie. Po to są znieczulenia aby w razie czego z
      nich korzystać.

      Pozdrawiam i życzę lekkiego porodu,
      Beata
      • espressoo Re: Cóż za pytanie :-)))) 13.10.05, 19:08
        Czekałam na taką odpowiedźsmile))
        Mam nadzieję, że dam radę, czytając posty z forum na temat zzo, miałam już
        wrażenie, że wszystkie jak jeden mąż rodzą obowiązkowo ze znieczuleniem.
        Oczywiście jak nie dam rady to sama pewnie poproszę, ale naprawdę wolałbym bezsmile
        • visenna2 Re: Cóż za pytanie :-)))) 14.10.05, 15:46
          To tak jak ja, bardziej się chyba boję znieczulenia niż bólu porodowegosmile
          Oczywiście nie wykluczam, że podczas porodu wymięknę z bólu i będę żebrać o
          znieczulenie. Wszystko może się zdarzyć.
        • kretoszczurek Re: Cóż za pytanie :-)))) 19.10.05, 09:45
          Ja też rodziłam bez znieczulenia bo podobnie jak ty bojęsię zastrzyków poza tym słyszałam o bólu kręgosłupa utrzymującym się nawet przez pół roku. Ból się zapomina. Ja dostałam Dolargan niby przeciwbólowy po nim parte już były podobno tak działa albo znieczuli albo przyspieszy. U mnie to drugie. Powodzenia
    • radowinkaala Re: kto rodził bez znieczulenia? 13.10.05, 19:24
      Rodziłam bez znieczulenia i jestem z tego powodu baaaaardzo zadowolona - serio.
      Jednak wiele mam chwali sobie ZZO - a samo wkłucie w kręgosłup ponoć nie jest
      niczym nieprzyjemnym. Moja położna i mój gin powiedzieli, że przy kolejnym
      maluszku jednak polecaja zzo - bo po co się męczyć, ale przy pierwszym porodzie
      istnieje duże ryzyko zakończenia porodu przy użyciu kleszczy lub próżnociągu z
      uwagi na fakt, że kobieta jeszcze nie wie jak się rodzi i mogą być problemy z
      parciem. Ja nie ryzykowałam i na prawdę nie żałuję. Dużo zawdzięczam świetnej
      położnej i swojemu nastawieniu.
    • pecja Re: kto rodził bez znieczulenia? 13.10.05, 19:27
      Ja rodziłam bez znieczulenia. Ale nie ze względów "ideologicznych", tylko
      chciałam poprosić o nie jak zacznie mnie bardziej boleć. No i nie zaczęłosmile U
      mnie w rodzinie porody na szczęście są bardzo lekkie.
    • gagunia Re: kto rodził bez znieczulenia? 13.10.05, 19:31
      Ja urodzilam bez znieczulenia. W momencie najwiekszego bolu zaczelam myslec o
      znieczuleniu, ale kiedy przetrzymalam ten 20-30 minutowy kryzys bylo ok. Porod
      byl ciezki i bylam bardzo wyczerpana. Ze znieczuleniem pewnie szybciej doszlabym
      do siebie, ale pod wzgledem bolu nie bylo tak zle. Przy kolejnym porodzie
      dalabym sobie rade bez znieczulenia.
      • farfala1 Re: kto rodził bez znieczulenia? 13.10.05, 19:47
        tez udalo mi sie bez znieczulenia, choc przyszedl kryzys, ze myslalam ze nie
        podolam, wspieral mnie maz widzialam w jego oczach jak bardzo wyrazaly to czego
        pragnelismy razem rozmawiajc przed porodem. a bardzo chcielismy porodu
        naturalnego, bez zadnych ingerencji. Udalo sie ale rozumiem ze nie wszystkie
        kobiety moga to przetrzymac.
      • kaja32 Re: kto rodził bez znieczulenia? 13.10.05, 19:47
        J rodziłam trzy razy i za każdym razem obiecywałam sobie ,że będzie to poród
        bez znieczulenia.Za pierwszym razem poprosiłam o znieczulenie po dwóch
        godzinach bólu- efekt: zatrzymała się akcja porodowa i trwało to dużo dłużej,
        niż by pewnie trwało. Drugi poród wspominam najgorzej.Położna kompetentna ,ale
        zupełnie niekontaktowa, po paru godzinach poprosiłam o Dolargan i tu wkroczył
        pan doktór, który źle ocenił stan porodu i zdecydował na podanie tego środka a
        mnie tak naprawdę wystarczyło powiedzieć" wytrzymaj jeszce trochę to już
        niedługo" ale tego nie usłyszałam i w efekcie zanim Dolargan zaczął działać ja
        już urodziłam i wtedy mnie wzięło.Byłam kompletnie otumaniona i myślałam ,żeby
        tylko iść spać a dziecko nie obchodziło mnie zupełnie. Dopiero za trzecim razem
        rodziłam bez znieczulenia bo wiedziałam ,że Dolarganu więcej nie wezmę,
        zewnątrzoponowe może zwolnić akcję porodową a liczyła ,że jako ,że jest to
        tzreci raz to powinno pójść szybko i ten poród najlepiej wspominam. Pamiętam
        każdy sczegół byłam kompletnie przytomna i w bardzo dobrej formie.
        Ale też wiem ,że nic nie można sobie zaplanować bo gdy ten największy ból
        nadchodzi to może się okazać ,że nas to przerasta.
        • mamamarti Re: kto rodził bez znieczulenia? 13.10.05, 21:19
          Hej!
          Ja urodziłam bez znieczulenia, szczerze powiem-nawet o tym w czasie porodu nie pomyślałam. Naczytałam sie oczywiście sporo o tym przed porodem i po tych wszystkich artykułach miałam wrażenie, że nie jest możliwe urodzenie bez znieczulenia!Tak bardzo sie wystraszyłam!Jednak porozmawiałam ze swoją starszą siostrą, matka dwójki dzieci. Ona mi uświadomiła, że to jest przeciez ból do przeżycia, nie ma co wymyslaćsmile. I rzeczywiście tak było-nie powiem, że w ogóle nie bolało, wiadomo, ale naprawdę,nie ma co się ze sobą pieścić - kobiety są silne i wytrzymałe!!Poza tym myslałam, że juz niedługo zobacze Dzidzię i poród się skończy i to mi pomagało przetrwać kryzysy.
          Oczywiście to jest mój punkt widzenia. Jeśli ktoś chce ze znieczuleniem-jego sprawa. Obecnie jestem w drugiej ciąży i nie planuję znieczulenia.
          Pozdrawiam.
          Aga.
          • lalisia78 Re: kto rodził bez znieczulenia? 13.10.05, 21:54
            ja urodzilam bezznieczulenia nawet nie bralam go pod uwage i 23 raz tez bede
            rodzila bez. Ja mam wade wzroku i na poczatku gin mowil ze mozliwa jest cesarka
            to wtedy chcialam zeby mnie nie zasypiali tylko wlasnie zzo ale okulista
            pozwolil naturalnie wiec o tym juz nie myslalamteraz tez nie mysle
        • agakapalka Re: kto rodził bez znieczulenia? 16.10.05, 15:24
          Ja urodziłam dokładnie 8 tygodni temu i również nie miałam znieczulenia. Bóle
          porodowe bolą, ale nie tak, jak to sobie wyobrażają dziewczyny które nie
          rodziły smile Ja sie nasłuchałam i naczytałam, ze byłam sparaliżowana strachem.
          Ale mój porod mnie mile zaskoczył, polożne były super, maż spisał sie na 3
          medale smile a jak już sie urodziła wymarzona córeczka, to myślałam, ze odfrune
          ze szcześcia. W tych chwilach nie pamieta sie o bólach, o skurczach i wogóle o
          tym, ze jest sie w szpialu, wśród obcych ludzi, bez majtek smile Myśle, ze wiele
          z nas niepotrzebnie decyduje sie na znieczulenie, sluchajac rad innych. Nasze
          babcie i mamy rodziły bez znieczulenia. I daly rade. A teraz te, które
          pozwalają sobie na znieczulenie, często za sporą sumkę, rozpowiadaja potem, ze
          rodziły "naturalnie" Dizewczyny! NATURALNIE??? Z sporą dawką leków
          znieczulajacych, które maskują ból, tłumią prawdziwe odczucia i nie pozwalaja w
          pełni cieszyc sie z tych niepowtarzalnych chwil? ! TO NIE NAUTRALNE!!!

          Aga i Zuzia (8 tyg)
    • martaewaz Re: kto rodził bez znieczulenia? 13.10.05, 21:54
      Ja również rodziłam bez znieczulenia. Ból był do wytrzymania. Bardzo pomogła mi
      umiejętność właściwego oddychania podczas skurczy. Polecam zajęcia w szkole
      rodzenia. Jeśli bedziesz dobrze przygotowana do porodu i będziesz miała
      świadomość tego co się akurat Tobą dzieje będzie Ci dużo łatwiej.
      • bibba Re: dwa juz i teraz bedzie trzecie 13.10.05, 22:00
        rodzilam dwa razy bez znieczulenia z wyboru, mialam dobre polozne i przede
        wszystkim prywatna szkole rodzenia - najwazniejsze bylo dla mnie oddychanie i
        pozycje, ale dodam ze ja mialam latwe porody i nie bede sie upierac ze jest to
        jedyna i najlepsza droga dla kazdej. Oczekuja trzeciego w lutym, planuje bez
        znieczulenia, ale - nie zamykam sama sobie zadnych drzwi - twoj porod jest
        twoim doswaidczeniem, postaraj sie pogodzic ze wszystkim co ci dzien
        przyniesie - najwazniejszy jest dzidzius smile
    • falafala Re: kto rodził bez znieczulenia? 13.10.05, 22:08
      Rodzilam bez znieczulenia, mialam gdzies w mysli opisy strsznych bolow, ale tez
      czytalam, ze organizm kobiety produkuje wlasne substancje znieczulajace, ktore
      to oczywiscie sa niczym w porownaniu ze znieczuleniem, ale pozwalaja przetwac.
      Tak jak tu dziewczyny pisza, nie lubie klocia i sma mysl o tym mnie stresuje juz
      wystarczajaco.
      Kazda z nas odbiera to inaczej, ale duza czesc "bolu" rodzi sie w glowie, jezeli
      bedziesz miala sypatyczne otoczenie i mila atmosfere przy porodzie to dziala to
      jak wspanialy znieczulacz. Normalnie (przy normalnym porodzie bez wspomagan i
      jakis nieprzewidzianych anomaliow) daje sie rade wytrzymac te bole, bo nie sa
      one ciagle ich sila narasta dopiero pod koniec pierwszej fazy i ich dlugosc jest
      ograniczona. W sumie bylam zaskoczona, ze byly one mniejsze niz sie spodziewalam
      i tak szybko o nich sie zapomina, jakby ktos ci wylaczyl przelacznik w glowie,
      wychodzi dziecko i nagle cisza, zupelny spokoj, nie ma nawet wspomnienia.
    • amber2005 Re: kto rodził bez znieczulenia? 13.10.05, 22:36
      Ja bałam się braku czucia w dolnej partii ciała i nie chciałam
      znieczulenia ,jak również cc. Rodziłam naturalnie (4 godziny smile), z dobrym
      lekarzem i położną i mam fantastyczne wspomnienia. A zamiast oddychać
      wrzeszczałam na cały szpital smile
      • anjany Re: kto rodził bez znieczulenia? 13.10.05, 23:50
        ja rodziłam bardzo długo bo aż 30 godz. poród był bardzo męczący i nawet mieli
        mi robić cesarkę - nie następowała żadna akcja porodowa - i poprosiłam o
        znieczulenie i urodziłam po 30 min. Więc mimo opini, że zzo wstrzymuje akcję
        porodową u mnie było odwrotnie, to była pierwsza ciąża i obyło się bez
        próżnociągu. Teraz jestem w drugiej ciąży i nie nastawiam się na zzo ale też
        nie pójdę do szpitala, gdzie nie dają zzo na życzenie - chcę mieć je "w zasięgu
        ręki"... pozdrawiam
    • e-go Re: kto rodził bez znieczulenia? 14.10.05, 15:41
      cóż, ja też rodziłam bez znieczulnia... tylko że nie z wyboru
      za pierwszym razem (6lat temu) zzo było mało dostępne, a szkoda, ponieważ mój
      pierwszy poród do dzisiaj pamiętam jako pasmo przeokropnego bólu
      za drugim razem wybierałam szpital, który zapewnia zzo
      na wstępie powiedziałam lekarzowi, że bez zzo nie rodzę wink obiecali, że jak
      bedzie bolało bardzo, to mam krzyczeć i będę znieczulona ... no i jak zaczęłam
      krzyczeć, to okazało się, że mam rodzić smile
      i urodziłam bez zzo - lekarze na obchodzie śmiali się, że urdziłam
      błyskawicznie smile
      myślę, że jednak warto mieć taką ewentualność, w końcu nigdy nie wiadomo jaki
      ból jest dla Ciebie krytyczny
      pozdr

      Gosia
      • falka32 Re: kto rodził bez znieczulenia? 14.10.05, 16:11
        ja urodziłam bez znieczulenia 2 dzieci. Pierwsze, bo nie wiedziałam jeszcze,jak
        to będzie boleć, a drugie, bo już wiedziałam i szkoda mi było 5-ciu stów na to smile

        Prawie zawsze podczas porodu jest taki moment, kiedy zaczyna się albo błagać o
        znieczulenie, albo o cesarkę, albo zaczyna się pakować i wychodzić z porodówki
        twierdząc, ze ma się dosyć i że urodzi się jutro lub za parę dni smile - to tzw
        kryzys 7-go centymetra (rozwarcia) przy którym juz nie opłaca się znieczulać, bo
        rzeczywiście zaraz się rodzi.
        Ja najgorzej wspominam w sensie bólu badanie, zwłaszcza podczas skurczu (jakby
        co, to protestuj, to nie jest konieczne) i KTG, bo zimne sensory i ich dotyk
        zwiększały ból. Czyli wszelkie ingerencje medyczne, choć rozumiem, ze potrzebne,
        bo są po prostu bardzo bolesne. Jak mnie zostawiali w spokoju, było ok, ból był
        do opanowania i można się było, jak mówiła położna "zaprzyjaźnić z nim"

        Prawdą jest też, że w momencie, kiedy poczujesz, że dziecko opuściło już twoje
        ciało, natychmiast się luzujesz, rzeczywiście jakby ci ktoś przełączył opcję.
        Zero nawet wspomnienia bólu i stresu, w jednej chwili leżysz sobie wyluzowana,
        machasz nogą i dowcipkujesz z położnymi, jakbys przyszła na pobranie wymazu smile
    • iw1978 Re: kto rodził bez znieczulenia? 14.10.05, 17:04
      Rodziłam bez znieczulenia i nie żąłuję, choć przy 8cm miałam na ten temat inne zdanie. Mnie bardzo pomagał ruch i wanna z wodą, oprócz tego oddychanie, wsparcie męża, a pod koniec dziki wrzask smile. Zaczęło boleć, jak mnie położyli i podpięli pod ktg. Wtedy też stwierdziłam, że bez znieczulenia nie dam rady, ale lekarka, która mnie badała i przebijała pęcherz, stwierdziła, że nie warto, bo to już prawie koniec. A jak dziecko ląduje na brzuchu, wszystko mija i rzeczywiście zaczyna się żartować ze wszystkimi wokół. Moim zdaniem można urodzić bez znieczulenia, choć warto sobie zostawić furtkę.
    • ezrapound Re: kto rodził bez znieczulenia? 14.10.05, 17:39
      To nie będzie dokładnie odpowiedź na Twoje pytanie, ale może ci pomoże - PRAWIE
      mi się udało bez znieczulenia - wszystko szło dobrze, skurcze coraz mocniejsze,
      ale do wytrzymania. Przy 8 cm zaczęłam przebąkiwac o znieczuleniu - wtedy
      położna powiedziała, że to bardzo dobry pomysł, bo poród jest już tak
      rozkręcony, że nic go nie zatrzyma, a jeśli dostanę niewielką dawkę
      znieczulenia to będę mogła się rozluźnić i urodzę w dwie godziny. Dostałam
      jedną dawkę znieczulenia - po 1,5 godzinie dzieciątko było już na świecie.
      Pomimo znieczulenia doskonale czułam skurcze, a zanim doszło do fazy partej,
      ono już całkiem zeszło. Nie było żadnego braku czucia, cały czas mogłam
      chodzić, ruszać się, robiłam, co chciałam. Zastrzyk nie bolał wcale. Poza tym,
      znieczulenie zewnątrzoponowe wykonuje się w miejscu, gdzie nie ma rdzenia
      kręgowego, więc jest ono bezpieczne. W sumie - uważam, że poród bez
      znieczulenia napewno jest do przeżycia - sądzę, że wytrzymałabym jeszcze trochę
      do całkowitego rozwarcia. Ale z drugiej strony, to znieczulenie naprawdę może
      pomóc, jeśli się je dobrze zastosuje. Nie polecam brania znieczulenia od
      początku porodu - wtedy potrzebne są większe dawki, poród nie przebiega już tak
      naturalnie. Ale w sumie nie ma się co bać. Ja swój poród wspominam naprawdę
      wspaniale.
    • sunflower Re: kto rodził bez znieczulenia? 14.10.05, 17:53

      > Czy któraś z was rodziła w ten sposób?

      Rodzilam bez znieczulenia.


      > Czy powtórzyłaby to drugi raz?

      No jasne. Rodzilam dwa razy bez znieczulenia.
    • syla113 Re: kto rodził bez znieczulenia? 16.10.05, 12:30
      ja nie chcialam znieczulenia bo nasluchalam sie o wyciaganiu dziecka szczypcami
      itp poza tym jednak nie czyjesz skurczow i nie wiesz dokladnie kiedy przec a
      nikt ci nie powie tak dobrze jak natura , urodzilam bez znieczulenia choc
      bolalo ale teraz zapomnialam , zapomnialam jak polozyli mi dziecko na brzuchu ,
      da sie wytrzymac jesli sie naprawde chce
    • buka22 Re: kto rodził bez znieczulenia? 16.10.05, 22:00
      A dajcie spokój, tylko znieczulenie.Dla mnie poród to było zezwierzecenie i
      napewno drugi raz bym tego nie chciała przezywać.Moim zdaniem znieczulenie nie
      ma nic wspolnego z pozniejszymi relacjami z dzieckiem.
    • bazylea1 Re: kto rodził bez znieczulenia? 17.10.05, 09:34
      ja tak rodziłam, choc poprosiłam o znieczulenie bo zaczeło naprawde bolec ale
      po prostu nie zdążyłam bo tak szybko urodziłam. wiec ten najgorszy bol nie
      trwał dłuzej niż godzinę, daje się wytrzymac. teraz przed drugim porodem nawet
      nie myślę o znieczuleniu. ale jakbym miała długo i boleśnie rodzic to bym
      wzięła, przy bólu nie mysli się o ideologii naturalnego rodzenia a i strach
      przed zastrzykiem w kręgosłup gdzies się ulatnia smile
      • nina73 Re: kto rodził bez znieczulenia? 17.10.05, 09:44
        Rodziłam 11 godz bez znieczulenia, nigdy wiecej w ten sposób. Dziecko umeczone,
        ja tez tak otępiala z bólu że nie bylam w stanie przytulić maleństwa.
    • kkatie Re: kto rodził bez znieczulenia? 17.10.05, 09:59
      ja, i teraz tez bede bez. po pierwsze dlatego, ze ze wzgledu na niskie plt nie
      moglam i dr powiedzial, ze to sie na pewno powtorzy, wiec juz jestem
      przygotowana.
      poza tym praktycznie od razu bylam na "chodzie" po porodzie.
      chociaz nie wiem jak to jest po znieczuleniu.
      ja w kazdym razie przezylam bez wink
      • grazia.sw Re: kto rodził bez znieczulenia? 17.10.05, 10:02
        Mnie wystraszyło to, że takie znieczulenie może opóźnić a nawet zahamować akcję
        porodową. Założyłam oczywiście najgorszy scenariusz w którym zatrzymuje mi się
        akcja porodowa i dziecko trzeba wyciągać kleszczami. brrr Rodziłam więc bez
        znieczulenia. Bolało okropnie ale wolę cierpieć niiż zrobić krzywdę swojemu
        maleństwu.
    • wenus.z.willendorfu Re: kto rodził bez znieczulenia? 17.10.05, 10:11
      Rodziłam bez znieczulenia, ale nie z własnego wyboru. Nastawiałam się, że gdy
      zacznie boleć, poproszę o zzo i byłam bardzo spokojniutka. Gdy faktycznie
      czułam już mocny ból, bardzo szybko wzrastający, okazało się, że mam za małe
      rozwarcie (2 cm)- przez najbliższą godzinę modliłam się o jakikolwiek postęp
      porodu, bo już zaczynałam po ścianach chodzić z bólu. znowu zbadała mnie
      lekarka i znowu nie dostałam znieczulenia: rozwarcie już 9 cm, przeszłam na
      salę porodową i za 20 minut już urodziłam.
      Następnym razem będę koniecznie chciała znieczulenie (oby tylko to było
      możliwe!)
    • wieczna-gosia Re: kto rodził bez znieczulenia? 17.10.05, 10:44
      Rodzilam tak razy 5.

      Za pierwszym razem bylam w zasadzie przygotowana, ze jakby co- to wezme. I gdy
      juz zaczelam sie zblizac do granicy BOOOLI i poprosilam o znieczulenie- polozna
      zbadala mnie usmiechnela sie i powiedziala - prosze pani pelne rozwarcie- przemy.

      W zwiazku z tym pozniej juz ani razu w zasadzie nie bralam zzo pod uwage- bol
      ktory zaserwowaly mi moje dzieci byl dla mnie do zniesienia, dzialal na mnie
      mobilizujaco, a moje sposoby na radzenie sobie z nim (typu prysznic, skakanie na
      pilce, zmienianie pozycji itd) okazaly sie wystarczajace.

      Jeden tylko porod wspominam bolesnie- ale trwal 40 minut i praktycznie w calosci
      odbyl sie w karetce na lezaco. Tam raczej o zzo nie byloby mowy, (nie mowiac o
      prysznicu i pilce..)
    • kreska7211 Re: kto rodził bez znieczulenia? 18.10.05, 23:53
      Też rodziłam bez znieczulenia, ja chciałam ale też nie miałam wyboru bo w
      naszym szpitalu w Koszalinie do dziś nie można z zzo, moje dziecko było duże
      4220 g, a urodziałm je w 2 godziny i dało się wytrzymać, nie powiem, że nie
      bolało, ale ja cały czas byłam przekonan, że będzie gorzej. Ciężko było w
      czasie parcoa lae na szczęście to było tylko kilka minut, teraz też będę rodzić
      bez znieczulenia.
      • kaska-czarna Po co komu znieczulenie... :) 19.10.05, 01:44
        Poród chodz bolesny to cudowne przezycie i warto go przezyc bez zadnego
        znieczulenia..W momencie pojawienia sie skurczy znika cały strach,pragniesz
        zobaczyc malenstwo i to jest wtedy najwazniejsze...
        To bol ktory mija a pozniej pojawia sie szczescie i radosc..jestes dumna z
        siebie ze dałas rade i byłas taka dzielna,jestes dumna ze masz juz swoje tak
        piekne i oczekiwane maleństwo...
        Moj porod trwał 44 min,i chodz barrdzo bolało-(bo miałam bóle z krzyza),moge
        smiało napisac-pragne przezyc to jeszcze raz...bo naprawde warto...
        ....Szczesliwa mamusia 2 tyg prześlicznego Wiktorka(małego kotka)
        • olciak Re: Po co komu znieczulenie... :) 19.10.05, 08:52
          Ja rodziłam bez znieczulenia przez przypadek - gdy po kilkunastu godzinach było
          w końcu rozwarcie, to od razu takie, że było za późno na podanie znieczulenia,
          ale ponieważ jestem szczęściarą, to wiem, że i tym razem opatrzność nade mną
          czuwała - byo super i ewentualnego kolejnego porodu absolutnie się nie boję -
          ból trwał ok. 20-30 min. i to z przrwami, a świadomość podniosłości chwili nie
          daje się rozczulaćsmile
          olciaksmile
    • b.bujak Re: kto rodził bez znieczulenia? 19.10.05, 09:01
      Ja rodziłam bez znieczulenia, ale za to do wody, w całokształcie było to tak
      fantastyczne wydarzenie, że miałam ochotę urodzić piątkę następnych
      dzieciaczków; z całego serca polecam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja