Gimnastyka w wodzie

14.10.05, 01:07
hej, chcialam Was podpytac, co myslicie (i Wasi lekarze prowadzacy) o
cwiczeniach na basenie? Moja Przyjaciolka zaczyna takie zajecia w najblizsza
srode i jakos sie zaczela zastanawiac. Jakie macie spotrzezenia? Moze ktoras z
Was cwiczyla juz gdzies w Warszawie?
    • asia710 Re: Gimnastyka w wodzie 14.10.05, 01:47
      Ja goraco polecam. Cwicze dwa razy w tygodniu (ale nie w Warszawie) i czuje
      wielka roznice - nie bola mnie plecy, w nocy wysypiam sie jak czlowiek a po
      cwiczeniach czuje takie przyjemne zmeczenie... Ciesze sie, ze pomimo strasznego
      lenistwa, zaczelam te cwiczenia, teraz nie opuszczam zadnych zajec.
      A czemu twoja kolezanka sie zastanawia? Moze, jak nie lubi cwiczen, moglaby
      poprostu plywac, to podobno najlepszy sport w ciazy.
      Pozdrawiam
      • margo1976 Re: Gimnastyka w wodzie 14.10.05, 02:32
        Nie, Ona obawia sie glownie infekcji. Cwiczenia lubi i chetnie dolaczylaby
        wlasnie gimnastyke w wodzie. To ponoc jest laczone ze swobodnym plywaniem.
        Moglabys napisac, ile kosztuje Twoj kurs, jak wyglada?
    • jedynaa Re: Gimnastyka w wodzie 14.10.05, 09:02
      wprawdzie nie chodzę na gimanstykę w wodzie ale te dwa razy w tygodniu to
      jestem na basenie (poza tygodniami gdy coś mnie połamie albo się rozchoruję)
      pływam sobie intensywnie przez pół godzinki i bardzo mi to pomaga na mięśnie, w
      w szczególności na kręgosłup
      zdecydowanie polecam, każdy ruch w wodzie napewno pomoże
      a co do infekcji - skoro się boi to może zanim zapisze się na takie zajęcia i
      zapłaci z góry za miesiąc to niech pójdzie sobie dziewczyna kilka razy i
      popływa na tym basenie, zorientuje się jak jej organizm reaguje na wodę...
      pozdrawiam
    • karina75 Re: Gimnastyka w wodzie 14.10.05, 09:08
      Cześć, ostatnim razem jak byłam na basenie (nie byłam jeszcze w ciąży)
      zauważyłam że jest tak dużo chloru ze az oczy pieką.... czy taka ilość nie
      zaszkodzi dzidzi w moim brzuchu?
      • jedynaa Re: Gimnastyka w wodzie 14.10.05, 09:31
        dzidzia jest w Twoim brzuchu, słuszne stwierdzenie smile))
        nic jej nie grozi, dobrze się tam ukryła, a co do chloru, jeśli w Twoim mieście
        jest większa ilość basenów to możesz wybrać te w których woda jest ozonowana a
        nie chlorowana
        a szczerze mówiąc to nawet nie wiem co za woda jest na tym basenie na który
        chodzę ale skoro są tam zajęcia dla maluchów - od drugiego miesiąca życia - to
        może obecność takich zajęć może być kryterium wyboru basenu...
    • gloria2 Re: Gimnastyka w wodzie 14.10.05, 10:26
      Na moim basenie też jest gimnastyka dla kobiet ciężarnych i jeszcze możliwość
      aqua aerobiku. Cena jednak mnie powala - 120 zł za zajęcia 2 x w tygodniu po
      pół godziny. Czyli w miesiącu 8 wejść, każde po 15 zł.
      Normalny karnet na 10 wejść na basen - 75 zł.
      Ja chodzę codziennie pływać. Miesięcznie wydaję na tę przyjemność 225 zł.
      Jedno wejście w takim systemie kosztuje mnie 7.5 zł. za 45 minut.
      Według mojej oceny pływanie daje mi znacznie więcej niż takie specjalne
      ćwiczenia w wodzie z kilku powodów:
      - pływając ciało, kręgosłup i stawy znajdują się w całkowitym odciążeniu, w
      przypadku ćwiczeń w wodzie na stojąco tak się nie dzieje.
      - pływanie wymaga zrównoważonego i pełnego oddychania, bo po prostu nie da się
      inaczej, zwłaszcza przy zanurzaniu głowy. Pływając dzieje się to naturalnie -
      głęboki wdech i powolny wydech. W przypadku ćwiczeń w wodzie osoby, które
      wcześniej nie ćwiczyły najczęściej oddychają byle jak, szybko dyszą albo
      wstrzymują oddech, natomiast powinny przy każdym napięciu mięśni wypuszczać
      powietrze a przy rozluźnieniu robić wdech. Choć jest to z pozoru proste, to
      nauka poprawnego oddychania w sporcie zajmuje trochę czasu.
      - W czasie pływania non stop kończyny pokonują opór wody i mięśnie pracują
      rytmicznie, po czym od razu się rozciągają - taki mimowolny stretching. Choć
      nie jest to strasznie wyczerpujące to i tak zużywam więcej energii. W przypadku
      ćwiczeń w wodzie więcej jest przywodzenia nóg do klatki i rozciągania niż pracy
      mięśni.
      Dla mnie takie ćwiczenia są fajne, ale tylko z punktu widzenia instruktorki,
      która jest na brzegu basenu - ona to sobie faktycznie poćwiczy smile.
      Ja zdecydowanie wybieram pływanie niż gimnastykę w wodzie, bo wg mnie to jest
      to raczej relaks w wodzie niż faktyczna gimnastyka.

      Są osoby, których temperament i fizyczność powoduje, ze czują mękę na zajęciach
      typu joga, tai chi, gimnastyka w wodzie i różne inne w tym stylu. Ja do takich
      osób należę i po prostu wybieram aktywności gdzie mogę się tak wyżyć, aby po
      powrocie do domu tylko paść na łóżko smile). Są też osoby, dla których najlepsze
      są zajęcia typu open minds - czyli relaks, stretching, koncentracja nad ciałem
      i umysłem.
      Moja sugestia jest jednak taka, ze każdy powinien sprawdzić sam, co dla niego
      najlepsze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja