daisy
15.10.05, 19:06
Jestem w rozpaczy. Wlasnie dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy (test), teraz
to ok. 3 tygodnie. Mam 36 lat i nie chce miec zadnego dziecka. Maz sie cieszy,
a ja sie czuje, jakby mi ktos zalozyl sznur na szyje i zaraz mial wykopac
stolek spod nog. Nie chce sie nikim zajmowac do konca zycia. Lubie byc sama i
robic, co mi sie podoba. Nienawidze mysli o dziecku i calej tej sytuacji,
pocieszajacy mnie maz tez zaczyna mnie doprowadzac do szalu. Chce mi sie wyc.
Chce zasnac i nigdy sie nie obudzic. Ciagle mysle, jak sie uwolnic.
Ludzie, czy inne kobiety tez to przezywaja, a potem jest cudownie? Nie chce mi
sie wierzyc, ze nagle pocaluje mnie aniolek i stane sie kochajaca mamusia. Nie
che byc zadna mamusia (nie piszcie, ze trzeba bylo o tym pomyslec zawczasu, to
byla wpadka). I co ja mam zrobic? Budze sie rano i chce umrzec.