czy czujecie sie zaniedbane przez meza?

18.10.05, 14:07
    • roy1975 Re: czy czujecie sie zaniedbane przez meza? 18.10.05, 14:14
      wyslalo mi sie za szybko.
      Dziewczyny, juz wariuje, jeszcze troche i wpadne w depresje. Moj maz prcauje po
      12 godz, wraca do domu o 20. Czesto gesto nie ma go, bo ma spotkania biznesowe,
      a teraz jeszcze dowiedzialam sie, ze wyjezdza na weekend firmowy. Ja zostaje w
      domu z dzieckiem biegajacym i drugim w drodze. mam dosyc tego, ze ciagle siedze
      w tym domu. Zalamuje sie, ze on taki rozrywany, a ja kisne w czterech scianach.
      Od trzech tyg jestem ciagle w domu, bo dziecko bylo chore, ja tez, teraz
      rekonwalescencja. Mam dosyc tego, ze ciagle go nei ma! Jestem wsciekla o ten
      wyjazd, chociaz obiektywnei patrzac, wiem, ze powinien na niego pojechac. tylko
      jak slysze, ze mowi dziecku, ze tatusia nei bedzie przez pare dni, to mi sie
      noz w kieszeni otwiera! Po prostu mam alergie na slowo "wyjazd". Wiem, ze jak
      wroci, nie bede w stanei wysluchac, jak swietnie sie bawil! Mam dosyc!!!
      Pomozcie! Pocieszcie mnie! A moze przesadzam?
      • nitka111 Re: czy czujecie sie zaniedbane przez meza? 18.10.05, 14:24
        Nie czuję sięzaniedbywana, bo wiem że on też tęskni za nami. Ale i tak świetnie
        Cię rozumiem, ja również jestem ciągle sama. Ostatnio, był na szkoleniu w
        wojsku, wrócił po kilku dniach i miał sobotę wolną, to aż zapytałam co sięrobi
        jak mąż jest w sobotę w domu wink
      • linearka Re: czy czujecie sie zaniedbane przez meza? 18.10.05, 14:26
        Nie chcę pisać że przesadzasz, ale przedstawię ci mój punkt widzenia. Też często
        zostaję sama, mąż pracuje bardzo długo i przenajmniej raz w miesiącu wyjeżdża na
        delegacje. Problem w tym, że to delegacje dość odległe (Chiny, USA itp.).
        Czasami też mam dość, siedzę sama, w ciąży i tulę kota (dobrze że go mamy!). Ale
        widzę też jak bardzo mąż kocha swoją pracę, jaką radość mu ona sprawia, wiem że
        gdyby ją zmienił nie byłoby to już to samo a przecież trzeba w życiu robić to co
        się lubi. Więc ja też pewnego dnia postanowiłam robić to co potrafię i umiem
        najlepiej. Dziś mam własną firmę, ale nie ukrywam że dzięki pieniążkom, które
        mąż zarobił wyjeżdżając ciągle... Niestety coś za coś... Trzymaj się dzielnie!!!
      • olcia1006 Re: czy czujecie sie zaniedbane przez meza? 18.10.05, 14:28
        Rozumiem Cię doskonale. Może spróbuj z nim porozmawiać. Chociaż u mnie rozmowa
        przyniosła pozytywny efekt na kilka dni...i teraz jest chyba jeszcze gorzej.
        Ja chyba mam depresję, ale powoli dojrzewam do wizyty u specjalisty. Jest coraz
        gorzej. Staraj się myśleć o czymś przyjemnym. Ciężko mi doradzać, bo jestem na
        etapie nieustannych złośliwości. Staję się coraz berdziej bezczelna i mówię co
        myśle. Boję się że w niektórychsytuacjach nie wyjdzie mi to na dobre.
        Pozdrawiam Cię serdecznie.
      • muchomorek23 Re: czy czujecie sie zaniedbane przez meza? 18.10.05, 14:47
        ja też się prawie nie widuję z moim mężem bo dużo pracuje i często wychodzi tuż
        po 6 rano i wraca w okolicach 20crying a do tego jescze wykańczamy dom i mamy się
        przeprowadzić więc jesli ma wolny weekend to ganiamy po mieście i po budowie i
        w zasadzie nie ma czasu na odpoczynek. Nie jest łatwo to fakt, a ja siedzę już
        na zwolnieniu od połowy lipca i nie mam nawet do kogo się tu odezwać. Ale jakoś
        staram się trzymać bo wyjścia za bardzo nie ma.
        Głowa do góry już niedługo będzie maluszek to zupełnie inaczej spojrzymy na
        światwink
      • justa781 Re: czy czujecie sie zaniedbane przez meza? 18.10.05, 14:58
        Zgadzam się. Mój szanowny małżonek też całe dni spędza w pracy. Jest handlowcem
        w branży informatycznej. Do tego ma własną firmę i kupę papierkowych spraw do
        załatwienia. Ja siedzę w domku w 33 tc z 3,5 latkiem, który jak nie choruje
        uczęszcza do przedszkola na 5 godzin. Potrzebuje kontaktu z rówieśnikami, a i ja
        mogę chociaż na chwilę odetchnąć. Na początku miałam żal do męża, że wiecznie go
        nie ma, ale szybko zrozumiałam, że jeśli on nie bedzie pracował nie bedzię nas
        stać na nic. Staram się mu pomagać jak mogę. Cieszę się, kiedy mogę mu coś
        załatwić i kiedy widze wyraz ulgi na jego twarzy gdy wraca zmęczony do domu.
        Pogodziłam się z rolą "kury domowej" co nie znaczy, że nie jestem ambitna. Jak
        tylko urodze zrobię prawo jazdy (wstyd, że jeszcze go nie mam!)i rozpocznę
        studia magisterskie. Teraz rozwijam się twórczo (jestem uzdolniona artystycznie)
        i usiłuję ze wszystkim zdążyć na czas.
        Proponuję znależć sobie jakieś ciekawe zajęcie. A jeśli się nie wyrabiasz, to
        może chociaż poczytaj lub obejrzyj film. Czas szybciej biegnie, gdy się co
        chwilę nie patrzy na zegarek. Pozdrawiam.
    • wieloszka Re: czy czujecie sie zaniedbane przez meza? 18.10.05, 14:39
      znam to doskonale, tym bardziej że zajmowanie się domem i dzieckiem to dość
      niewdzieęczne zajęcie i mało opłacalnesmile a przy tak zapracowanym mężu to
      właśnie na naszej głowie spoczywa, do tego odsunięte na dalszy plan ambicje,
      odizolowanie, kompleksy (jestem w 33tc-bezx komentarzasmilewieczne zmęczenie( 2.5
      latek w domku) ale staram się nie dołować i nie zrzędzić , szczególnie kiedy
      widę że się stara. spróbuj może zmienić podejście i pomyślec co by było jakby
      ci wisiał na karku cały dzień, bez pracy i kasy.........moja siostra tak ma i
      dziękuję bardzo.............
      • marra1 Re: czy czujecie sie zaniedbane przez meza? 18.10.05, 14:54
        A ja mysle, ze nie tylko rozsadek trzeba brac pod uwage, ale i emocje (oraz
        rozsadzjace nas hormonki)! Moj maz tez dlugo pracuje, a wieczorami pracuje tez
        w domu. Jest grafikiem i zawsze rozumialam, ze potrzebuje tego czasu sam na
        sam. Ale teraz w 9 m.c., kiedy mnie dopadnie chandra i lzy naplywaja do oczu po
        prostu do niego wlaze i kaze sie przytulac albo wyciagam z pracowni i domagam
        sie wspolnego obejrzenia filmu.
        I uwazam, ze mamy prawo tak sie zachowywac, bo w koncu kto jesli nie maz ma byc
        z nami kiedy potrzebujemy czyjejs bliskosci? A on sie stara zrozumiec ze
        sytuacja jest nadzwyczajna i stary model zycia sie nie sprawdza. Naprawde,
        mysle ze w ciazy mamy prawo byc dla siebie lagodne i dopominac sie uwagi
        naszych facetow! wink
        • lidiusz1 Re: czy czujecie sie zaniedbane przez meza? 18.10.05, 15:17
          Aż Wam zazdroszcze jak to czytam. Mój mąż wyjechał na pół roku. Juz 3 miesiące
          go nie ma. Ja za miesiąc rodzę. Jak maż wróci mały będzie miał 2 miesiace.
          Jestem w obcym mieście, nie mam tu rodziny.Wprawdzie moja mama do mnie
          przyjedzie w tym tygodniu i zostanie ze mna jak długo będę potrzebowała ale to
          nie to samo. Wiem że mąż też tęskni i się martwi i że nie było innego wyjścia,
          ale marze o tym żeby chociaż wieczorem sie do niego przytulić. Odliczam dni do
          jego powrotu i staram się być dzielna.
          Pozdrawiam
    • roy1975 Re: czy czujecie sie zaniedbane przez meza? 18.10.05, 17:02
      Dzieki wielkie za slowa otuchy! troche mi to pomoglo! : ) Ale jak sie nad tym
      dluzej zastanawiam, to dochodze do wniosku, ze przydalyby sie zajkies zajecia
      terapeutyczne dla takich kobiet jak ja. Jak sobie poradizc z tym, ze niby mam
      czas dal siebie (jesli dziecko jest w przedszkolu, o ile oczywiscie akurat nei
      jest chore... ) ale moja wolnosc konczy sie o godz 15 (jak trzeba dziecko
      odebrac). Mam swoja firme, ale moge sie nia zajac tylko pod warunkiem, ze nie
      mam akurat dziecka na glowie. A moj maz ma nieograniczone pole popisu - moze
      sie realizowac zawodowo ile ma ochote. Ja mam dola, bo czuje sie zdominowana,
      nic nie moge zaplanowac, bo mam dziecko na glowie ( za chwile nastepne), moje
      plany sa mniej wazne, bo mniej zarabiam, wiec jak nie popracuje, to nic sie nei
      stanie. Az mnie trzesie na mysl, ze w weekend znowu w domu, a moj ukochany na
      wycieczce firmowej.
    • martina.15 Re: czy czujecie sie zaniedbane przez meza? 18.10.05, 19:30
      coz... moj juz byly facet od miesiaca sie nie odzywa nawet o zdrowie dziecka sie
      nie pyta... tak, czuje sie zaniedbana sad
      • angelangel Re: czy czujecie sie zaniedbane przez meza? 18.10.05, 19:39
        Nie chce tu wsadzac kija w mrowisko, ale sluchajcie, cos moze nie za duzo tych
        wycieczek firmowych???
        • roy1975 Re: czy czujecie sie zaniedbane przez meza? 19.10.05, 09:01
          Hmmm, jest to sugestia, ktora w innych okolicznosciach przyrody uznalabym za
          prawdopodobna. : ) Jednak mimo wszystko, mysle, ze moj maz nie posunal by sie
          do takiego swinstwa.
    • dorota53 Re: czy czujecie sie zaniedbane przez meza? 19.10.05, 09:28
      Wiecie tez tak sobie ostatnio o tym rozmyslam, to juz nasze drugie dziecko. ja
      wiem ze jesli ja obacnie siedze w domu to ktos musi pracowac,wiadomo nie moge
      miec o to pretensji. Ale kiedy wraca do domu to czsami tez chcialabym sie
      poczuc nie tylko jako matka, ale jako prawdziwa kobieta. Pomimo ciazy nie czuje
      sie gorsza. Wiadomo ze przytylo sie tu i owdzie ale dbam o siebie. Staram sie
      miec na sobie przyzwoite ciuszki, zawsze podmalowana. Moj maz twierdzi ze
      kobieta w ciazy wyglada kuszaco ale moje hormonki pracuja i jako przyszla matka
      dzieciatka w brzuchu utracilam swoje libido. Nie czuje sie gorsza ale juz nie
      tak atrakcyjna jak przed ciaza. A wiadomo wiekszosc naszych mezow docenia to co
      ma w domu, to cieplo rodzinne, zone, dzieci, ale z drugiej strony w pracy
      codziennie jest "kuszony" wygladem atrakcyjnych kobiet krecocych sie dookola.
      Uwazam sie za zadbana kobiete ale wiadomo siedzac z dzieckiem i bedac z drugiem
      w ciazy nie zaklada sie na codzien wysokich szpilek, zakietow. Siedzimy w domu
      i mamy bardziej wyluzowany styl. A jak kazdy facet jest wzrokowcem pociaga to
      co dla niego obecnie jest niedostepne. Moj maz czesto wspoomina nasze poczatki
      milosci, nazywa mnie "swieza cielecinka", a jak sie pytam jak teraz wygladam to
      odpowiada ze jestem juz dojrzala kobieta, matka. Choc mysle ze wspomina to co
      bylo szalone ale tak naprawde docenia to co ma teraz.
      Pomimo ze dla ciazy, dziecka zrezygnowalam z super rozwijajacej i platnej
      pracy, siedze juz ponad 3 lata w domu to nie czuje sie jak kura domowa. To
      prawda moje zycie sie zmienilo. Pojawily sie dzieci i to dla nich teraz zyje,
      wiecej czasu poswiecam pracom domowym, sama sprzatam, gotuje, nie mam zdanej
      pomocy. Ale nie zapominam o swoich potrzebach. Przy dziecku ukonczylam studia,
      kurs audytorski, nadal chodze na jezyki. Dopiero w grudniu zrobie sobie
      przerwe. Takze tez sie tak da zyc.Tylko czy nasi mezowie w ogole to doceniaja,
      czy traktuja za kobieca powinnosc? Zycie pokaze...
      • roy1975 Re: czy czujecie sie zaniedbane przez meza? 19.10.05, 15:31
        ja tez sie staram, dbam o siebie, zebym byla swieza i pachnaca, etc. tylko co z
        tego, nawet w domowych ladnych rzeczach daleko mi do dlugonogich dziewaczyn na
        szpilkach. Mam takie poczucie, ze maz mnie ta ciaza "zaklepal" - przez nastepny
        rok ma spokoj czy sie ktos mna zainteresuje. Wkurza mnie to, a z drugiej
        strony, ciesze sie na dzidzie! I taka cala w rozterkach!!!
        • an_ni Re: czy czujecie sie zaniedbane przez meza? 19.10.05, 16:21
          sama sie "zaklepalas"
Pełna wersja