aurora77
19.10.05, 11:43
Pomozcie mi prosze albo chociaz pocieszcie bo juz nie wiem.
W niedziele ostatnia bylam na ctg i wszystko cacy, dzidzius ok, skurczy brak.
Bylam jeszcze badana dopochwowo. Wieczorem w niedziele mialam jakies takie
skrzepy bordowawe czy cos. Telefon do poloznej, ktora mnie uspokoila, ze to
moze po badaniu wiec jak sie nie nasili to ok a jak sie nasili to do
szpitala. Nie nasililo sie, przeszlo ok. No i niby wszystko dobrze ale
dziwnie mnie boli w dole brzucha. Nie caly czas tylko czasami ale mam
wrazenie (strasznie dziwne), ze dzidzia normalnie raczkami mi buszuje przy
ujsciu szyjki macicy jakby chciala wyjsc. Normalnie jakby mnie uciskala i
chciala sie przebic. Czasami mnie tak zaboli, ze oddech trace. Wczoraj caly
dzien tak mialam, wiecorem jakies 2 godz spokoju , w nocy pobudka co jakis
czas, nad ranem spokoj i teraz znowu. Tak poza tym to w niedziele pojechalam
na to ctg bo dzidzia mi sie nie ruszala a teraz jak szalona. Co to moze byc?
Dodam, ze zadnych boli (takich jak na @ nie mam) zadnych innych regularnych
tez nie. Jak mialam to plamienie to juz myslalam, ze to moze czop ale chyba
nie. Wizyte u swojego gina mam jutro ale jakos nie daje mi to spokoju. Moze
mialyscie podobnie albo cos slyszalyscie.
Zapomnialam dodac, ze wczoraj zaczelam 39tc.
Przepraszam za dlugi opis i takie szczegoly. Pozdrawiam wszystkie Mamusie na
forum.