espressoo Re: dźwiganie, co to znaczy? 19.10.05, 15:09 sorry, przycisnęłam enter no więc noszę siaty z zakupami, sprzątam, przesuwam i takie inne - część osób mówi mi że spoko, bo przecież ciąża to nie choroba a inni żebym uważała. Więc pytam doświadczonych co to znaczy dźwiganie, 1kg, 5kg, 10 kg? Sama nie umiem się odnieść dla mnie 5 kg to luz, ale może jestem lekkomyślna i mogę zrobić krzywdę maleństwu? Pytam bo ostatnio znajoma stwierdziła, że ona nawet wchodzenia po schodach na wysokie piętro stara się unikać??! Zgłupiałam już! A ja codziennie na czwarte pomykam... Odpowiedz Link Zgłoś
grandet dźwiganie, co to znaczy? 19.10.05, 15:13 jezeli nie masz problemow i zagrozonej ciazy,to mozesz nosic. Ale lepiej sie nie przedzwigac, 10 kg to duzo. Tak i sie wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: dźwiganie, co to znaczy? 19.10.05, 16:09 Myślę, że nie ma co wpadać w przesadę w żadnym kierunku. Ja dzisiaj w sumie zrobiłam 8 km niemalże biegnąc, bo nie lubię powolnego człapania, natomiast co się tyczy schodów to codziennie po nich wbiegam i zbiegam. Jestem teraz w siódmym miesiącu ciąży, czuję się wyśmienicie i nawet nie mam żadnych dolegliwości. Noszę niezbyt ciężkie siatki z zakupami, sprzątam, czasem coś przesunę, odsunę, ale jeśli jednak chodzi o większe zakupy, to robię je w weekend razem z mężem (przewozimy je samochodem do domu). Naturalnie zawsze zakupy pomogę potem wnieść do domu, choć raczej te lżejsze rzeczy. Sądzę, że większych ciężarów niż 5 kg powinnaś starać się unikać, tak profilaktycznie choćby. Jeśli nie masz ciąży zagrożonej, czujesz się dobrze, to nie ma sensu, abyś tak chuchała na siebie jak Twoja znajoma. Odpowiedz Link Zgłoś
misiamama Re: dźwiganie, co to znaczy? 19.10.05, 15:46 Witaj Przepisy prawa pracy zakazuja zatrudniania kobiet w ciązy do prac związnaych z przenoszeniem ciężarów powyżej 5kg w systemie dorywczym, tzn nie częściej niż 4 razy na godzinę w czasie zmiany roboczej. W przypadku przenoszenia po schodach lub pochylniach, dopuszczalny cięzar zmniejsza sie do niecałych 4 kg. Pewnie jest róznica między pracą dzień w dzień a Twoimi zakupami lub "smiganiem" na 4 piętro, ale w sumie, uważac nalezy. pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
ania788 Re: dźwiganie, co to znaczy? 19.10.05, 15:50 Ja też śmigam na 3 pietro, w pracy też trochę pobiegam a i córcia też czasami wskakuje do mamy "na opka" a waży 17 kg. Pewnych rzeczy trudno uniknąć. Byle nie przesadzać... Odpowiedz Link Zgłoś
gosiareczka Re: dźwiganie, co to znaczy? 19.10.05, 16:12 to zalezy czy ciąża jest zagrożona, moja akurat jest i lekarka zabroniła mi noszenia czegokolwiek ważącego więcej niż 2 kilo, a i przed schodami przestrzegała, choć cięzko jest mieszkając w 3 piętrowym domu nie chodzić po schodach... ale staram sie jak mogę Odpowiedz Link Zgłoś
viking-plus Re: dźwiganie, co to znaczy? 19.10.05, 23:45 dopuszczone "ciężary dla kobiet w ciąży" to 5 kg i 3,5 kg przy zwiększonym wysiłku np przy wchodzeniu po schodach. Nie dzwigaj za dużo, daj ponosić innym Odpowiedz Link Zgłoś
ulkaka1 Re: dźwiganie, co to znaczy? 20.10.05, 10:17 ja jestem w 34tc wychodze codziennie n a3 pietro, robie zakupy i wnosze je na góre. Do pracy dojeżdżam dwie godziny (tramwaj, autobus i bus) Jak jestem zmęczona to popowrocie do domu poprostu się kłade do łóżka a mąż gotuje kupione wcześniej pierogi. Gdyby nie aktywność miała bym za duzo czasu żeby dobierać sobie do głowy różne rzeczy. A tak to nie mam czasu i wszystko jest ok. Naszczęście!! Odpowiedz Link Zgłoś
dorro1 Re: dźwiganie, co to znaczy? 21.10.05, 10:38 Ja przed ciążą bylam raczej kobietą, która szybko chodzi i dźwiga wszystko ze sklepu. W ciaży pomału zwalniałam tempo chodzenia bo sama zauważyłam, ze źle sie czuję, nawet podbiegajac do tramwaju. A teraz w 6mc czuje bardzo plecy w krzyżu i przyniesienie siatki z zakupami codziennymi juz sprawia mi ból, a wazą one może 2-3 kg, więc kobieta sama widzi, czy jej juz cos przeszkadza czy nie wygodnie, i dostosowuje swój tryb życia do "swoich warunków". Ja juz zapowiedziałam mężowi, że po chleb mogę wyjsć, ale całą reszte będzie przynosił on po pracy do domu. Zauważam powoli swoja ociężałość, a przybyło mi raptem 5- 6kg. Ale hormony (zwłaszcza relaksyna) daje juz o sobie znać... Odpowiedz Link Zgłoś