termin na 10 stycznia

23.10.05, 09:09
ktore rodza 10 stycznia?
i czy cos juz w tym temacie maja ustalone
pozdrawiam
    • sea80 Re: termin na 10 stycznia 23.10.05, 16:56
      ja mam termin na 18 stycznia i nic jeszcze nie mam ustalone ( poza strachem bo
      bardzo sie boje)
      pozdrawiam
      • helga1970 Re: termin na 10 stycznia 24.10.05, 13:43
        nie boj sie
        ja rodzilam juz dwa razy
        raz normalnie bez zadnych znieczulen( karowa)
        i drugi raz cc ze wzgledu na polozenie posladkowe
        Pierwszego porodu naprawde sie balam . okazalo sie ze bol jest naprawde do
        zniesienia w obliczu zaraz pojawiajacego sie dziecka. naciecie nie boli.
        Troche moze zapiec ale nie robi sie go od czapy tylko kiedy glowka juz napiera
        i ty tez chcesz zeby uporac sie z tym jak najszybciej. naprawde nie boj cie sie
        dziewczyny. Trzeba tylko zachowac spokoj i do samego konca chodzic. mam na
        mysli sale porodowa. ja polozylam sie na ostatnie 30 minut.
        czest kolezanki pytaja mnie jak rodzic: cc czy naturalnie.
        Znacie same siebie najlepiej. Ale powiem wam ze cc moze byc upierdliwe.
        Ja akurat jestem osoba dosc zakrecona i energiczna. Po zwyklym porodzie bardzo
        szybko doszlam do siebie. Po cc trzeba sie ograniczac fizycznie.
        Moze to glupio zabrzmi ale jezeli planujecie wiecej dzieci spobujcie rodzic
        normalnie- najwyzej znieczulcie sie. jest to naprawde niesamowite przezycie.
        Naprawde nie majace nic wspolnego zmasochizmem ( jak by sie niektorym wydawalo)
        trzymajcie sie
    • marypop Re: termin na 10 stycznia 23.10.05, 18:14
      Ja mam na 11 stycznia i nie mogę się już doczekać, Wy też???
      • sea80 Re: termin na 10 stycznia 23.10.05, 18:19
        ja nie moge sie doczekac tym bardziej ze nie znam plci mojego malenstwa ( i
        chyba poczekam z tym do konca) z drugiej strony boje sie ale nie bolu tylko
        najbardziej boje sie NACIECIA i tego ze wszystko sie moze "we mnie" zmienic
        • marypop Re: termin na 10 stycznia 23.10.05, 23:08
          ja tez nie znam plci, moja kaczuszka dupke lekarzowi pokazala, moze to i dobrze,
          co sie ma pokazywac obcym facetom!!!
          tez sie boje naciecia, ale kolezanki mialy i zyja i nie pamietaja, trzeba byc
          dobrej mysli

          pozdrawiam

          marysia i kaczuszka
          • lexmonica Re: termin na 10 stycznia 24.10.05, 10:41
            dajciespokój z tym nacięciem!!!!!!!!!

            ja teraz bede rodziła 2 raz i powiem wam ze nacięcie to akurat częśc porodu
            która nie boli!!!!m nie poczujecie tego bo popłożna robi to podczas skurczu i
            nie w głowie wtedy zastanawianie sie czy tną mi krocze czy nie, ale myśli się o
            tym żeby mocno przeć (bo nacina sie podczas rodzenia główki)

            Dziewczyny uwoiecie mi bo ja po porodzie cieszyłam sie że nikt mnie nie cią (a
            poród był nie znieczulany) to położna zrobiła wielkie oczy i powiedziała j- jak
            to nie??\
            to NIE BOLI WCALE!!!!!

            teraz to sie boje tylko skurczy, bo reszta nie jesttaka straszna.

            głowy do góry..
    • dosiamamafilipa Re: termin na 10 stycznia 24.10.05, 09:29
      hej
      dziewczyny moze chcecie zawitac na forum styczniowek, tam jest nas o wiele
      wiecej
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29548pzdr.
      dorota
      • helga1970 Re: termin na 10 stycznia 24.10.05, 13:45
        nie mozna wejsc na to forum
        help
        • ankabj Re: termin na 10 stycznia 24.10.05, 13:56
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29548
          Zapraszamy wszystkie styczniówki
          • luiza210 Re: termin na 10 stycznia 24.10.05, 14:58
            Ja rowniez mam na 10 stycznie termin smile Pozdrawiamy.Juz nie moge sie doczekac:-
            )
    • madziaak1 Re: termin na 10 stycznia 24.10.05, 17:55
      a ja mam podwójny termin wink
      10 stycznia wyszedł mi z ostatniego usg, a z terminu miesiaczki na 20 stycznia mam. ale z uwagi na fakt skróconej szyjki przewiduję raczej wczesniej niż później. w trakcie porodu ma być ze mną niemąż, który bardzo się cieszy na ten fakt (ja również!!), on zawsze dodaje mi otuchy więc mam nadzieję, że będzie ok. damy radę, jest dla kogo !! big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja