bergo1
23.10.05, 15:43
dzisiaj zaczynam 38 t.c. Po porannych "przytulankach" z mezem, podczas wizyty w toalecie zauwazylam cos co chyba bylo czopem sluzowym. Taka kulka ze zbitego sluzu ze sporo iloscia paskow krwi. Nie bylo to duze, moze jak pestka od sliwki? Gdyby to nie bylo po seksie to bym byla pewna, ze to czop, ale tak to nie jestem pewna - mozliwe, ze stosunek "przyspieszyl" odejscie czopa?
PO za tym jak zwykle mecza mnie srednio bolesne twardnienia macicy polaczone z bolami w krzyzu - bole odchodza i przychodza, ale sa nieregularne i nie takie mocne. I tak wpadlam najpierw w lekka panike ze juz rodze a tu w sypialni balagan, wiec ja odkurzylam i umylam podloge

Teraz sie juz uspokoilam
pozdrawiam