marra1
26.10.05, 13:03
Witaj Smutna, wiele z nas, w tym ja, myśli o tobie. Czy zdecydowałaś się na
jakieś rozwiązanie? Wytrwałaś przy swoim postanowieniu, czy znalazłaś lepsze
wyjście? Trzymam za Ciebie kciuki, życzę dużo siły i prędkiego nadejścia
jaśniejszych dni. Napisz, co u Ciebie.
M.