do SMUTNEJ

26.10.05, 13:03
Witaj Smutna, wiele z nas, w tym ja, myśli o tobie. Czy zdecydowałaś się na
jakieś rozwiązanie? Wytrwałaś przy swoim postanowieniu, czy znalazłaś lepsze
wyjście? Trzymam za Ciebie kciuki, życzę dużo siły i prędkiego nadejścia
jaśniejszych dni. Napisz, co u Ciebie.
M.
    • tsunami05 Re: do SMUTNEJ 26.10.05, 13:20
      Ja się podpisuję. Martwię się o ciebie i pozwolę sobie napisac co o tym myślę.
      Nadal uważam, ze zareagowałaś zbyt gwałtownie. Moze się jeszcze nei
      wyprowadziłaś? Rozumiem, zeczujesz się oszukana i zawiedziona zachowaniem męża,
      tez trzymam za cienbie kciuki - żebyś ochłonęła, poczuła się lepiej i ...
      wyluzowała. Sama sprowokowałaś sytuację, przekonałas się, że facet może tak
      zareagować. Teraz konieczna jest między Wami rozmowa, bez stawiania sprawy na
      ostrzu noża.
      Ludzie tacy sa, nie tylko twój mąż. Byłam w podobnej sytuacji, pamiętam jak
      podle się czułam, kiedy straciłam zaufanie, zobaczyłam że On może z inną czule
      flirtować. Mógłby ja dotykac, kochac się z nią. Z tą różnica, ze ta inna była
      prawdziwa.
      Teraz wiem, ze nawet gdyby się kochał, to byłby tylko seks z nieznajomą. Może
      to pogląd liberalny dość, ale ułatwia życie. Życze dystansu!
      • marra1 Re: do SMUTNEJ 28.10.05, 20:07
        Chcialam tylko odswiezyc watek. Smutna, naprawde sie o Ciebie martwimy! Nie
        chodzi tylko o ciekawosc, napisz po prostu czy sobie radzisz. Pozdrawiam M.
    • kiedy-mama Re: do SMUTNEJ 28.10.05, 22:29
      Popieram Marre - pamietaj, ze tu jestesmy i ze sie martwimy... Odezwij sie! A
      przede wszystkim, bez wzgledu na decyzje, dbaj o siebie i o dzidzie!!!
    • kocura78 Re: do SMUTNEJ 29.10.05, 10:57
      dołączam się do Koleżanek...trzymam kciuki za Ciebie i Dzidziusia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja