dlaczego kobiety mimo...

31.10.05, 18:42
trudnego przechodzenia ciazy, ciezkich porodow decyduja sie na kolejne dzieci?
Pomijam przypadek par ktore zachodza w ciaze nieplanowana.
Czy to sie po prostu zapomina, czy po prostu widok dziecka powoduje, ze sie
przestaje myslec o tym co bylo?
Czytam czasem forum niemowle, i widze, ze po porodzie i w pierwszym
miesiacach tez roznie to bywa.
Wiec co jest takiego w macierzynstwie, ze chce sie ponownie przezywac ten
trud?
    • lolinka2 Re: dlaczego kobiety mimo... 31.10.05, 18:50
      Hm...ciekawe pytanie.
      Poniekąd mnie dotyczy bo ja poprzednią ciążę przechorowałam i przeleżałam w całości, rodziliśmy Talkę 12 godzin...
      Ale mimo to nigdy nie przyszło mi przez myśl, ze nigdy więcej. Nie zarzekałam się jak niektóre na sali porodowej, ze "męża nie dopuszczę" czy nigdy więcej nie będę rodzić, więc tego fenomenu zmiany zdania nie potrafię wytłumaczyć...
      Wiem, co fantastycznego jest w macierzyństwie dla mnie - mam okazję współuczestniczyć w cudzie życia (taki akt stwórczy w wersji mini), poza tym ekscytujący jest rozwój maleństwa tuż po narodzinach przez kilka pierwszych lat i możłiwość wpływania na ów rozwój w sposób zasadniczy- jako rodzic. Nie bez znaczenia jest też fakt, że jedynacy nie są najlepiej przystosowaną do życia grupą społeczną i życząc dobrze swojemu dziecku jestem w obowiązku zapewnić mu optymalne warunki rozwoju (czyt. rodzeństwo) smile)
      Tyle, jeśli chodzi o moje motywacje. Silnie zmotywowana minęłam niedawno 6 t.c.
      • eps Re: dlaczego kobiety mimo... 31.10.05, 19:08
        No własciwie to jest fenomenalne zjawisko.
        Ja sama go nie doświadczyłam ale mam wspaniałego szefa, jego żona to cudowna
        kobieta,maja 6 letniego synka.
        Po mimo braku trosk o pieniadze i dobra doczesne nie są do końca szczęśliwi.
        Bardzo chcieli mieć drugie dziecko. Jego żona za pierwszym razem gdy była w 6
        miesiącu ciazy, przewcześnie urodziła i po tygodniu dziewczynka zmarla. Ich
        cierpienie nie miało granic. Po mimo tego po 2 latach znowu postanowili
        spróbowac i ta sama historia. Po drugiej stracie ledwo się pozbierali.Lekarze
        ustalili że coś jest niewporzadku z plemnikami X, mają jakąs tam wadę
        genetyczną. Za każdym razem kiedy bedzie ciaza i dziewczynka, dziecko w 6 m-cu
        urodzi sie i na 99,99 % umrze.
        Już teraz nie próbują sad(
        Smutna historia
        i to będzie dziewczyna
    • pimpek_sadelko Re: dlaczego kobiety mimo... 31.10.05, 19:11
      jako mam 7 tygodniowego dziecka nie umiem Ci odpowiedziec. chyba za malo czasu
      minelo a dziecko zbyt malo "daje" na poczatku, zeby popasc w manie kolejnego
      dziecka.
      za jakis czas bede chciala starac sie o rodzenstwo dla syna... ale nie wiem czy
      bedzie to takie "bajkowe" jak to o pierworodnego. po porodzie padaja mity...
      zostaje rzeczywistosc, a bobas to nie tylko slodyczsmile
      mam nadzieje, ze bedzie tak jak piszesz: zapomne polog i kolki syna... to wtedy
      byloby supersmile
      • mka16 Re: dlaczego kobiety mimo... 31.10.05, 19:30
        ja powiem tylko tyle, ze tez sie nad tym zastanawiam....Jak na razie jestem w
        pierwszej ciazy i chociaz nie jest specjalnie uciazliwa, to zloszcze sie na
        rosnacy brzuchol i inne uroki tego stanu i jakos mi daleko do blogiego stanu o
        ktorym nieraz mowia kobiety w ciazy. A moze tak mowia, bo tego sie od nich
        oczekuje?
    • maga202 Re: dlaczego kobiety mimo... 31.10.05, 19:43
      Ja nie wiem. Gdy byłam 1 raz w ciąży mówiłam że nigdy więcej, całą ciążę umierałam ze strachu o dziecko, miałam trochę problemów ale to nie na moje nerwy. Teraz jestem w ciąży ponieważ moje dziecko w wyniku urazu okołoporodowego zmarło w wieku 20 miesięcy a ja chcę mieć dziecko, więc nie mam wyjścia, wiem że tym razem mi się to nie przytrafi (to był zbieg nieprzewidzianych komplikacji i brak profesjonalizmu oraz rutyna lekarzy). Jeszcze raz podejmuję ryzyko, będę miała 1 dziecko. Z resztą mój mąż powiedział że nie chce mnie narażać po raz kolejny na taki stres i ból przy porodzie ( teraz będę miała cc), a był przy porodzie i byłprzerażony miom cierpieniem.
      • mija4walles Re: dlaczego kobiety mimo... 31.10.05, 19:50
        ja duzo przytylam ale w sumie nie narzekam
        amrtwi mnie tylko z emam byc swiadkowa w 6 miesiacu i tyle
        bo wolalabym siedziec w domusad(
    • smallwitch Re: dlaczego kobiety mimo... 31.10.05, 19:48
      Hej
      Trochę boję się pisać o tym co czuję, bo boje się, żeby nie zabrzmiało to patetycznie albo melodramatycznie, ale dla mnie dziecko to cud absolutny - i to mimo zagrożonej ciąży, która znosiłam fatalnie, mimo bardzo cięzkiego porodu zakończonego CC, mimo nieprzespanych od ponad półtora roku nocy, mimo drastycznego ograniczenia diety (karmię małego alergika)... Ale jeden uśmiech synka, jego niezdarny pocałunek, jego małe rączki obejmujące moją szyję, jego główka wtulona podczas przytulania, jego zwyczajny a tak fascynujący rozwój, po prostu on sam to CUD! I doświadczam tego cudu codziennie od ponad półtora roku, od momentu kiedy po raz pierwszy przyniesiono mi Tomka do karmienia...
      I absolutnie nie mówię, że tak każda z nas powinna odczuwać, to moje bardzo subiektywne odczucia...
      Jestem w drugim miesiącu drugiej ciąży (zaplanowanej!) i bardzo się boję. Dużo bardziej niż za pierwszym razem. I wcale nie bólu, drugiego porodu, itp. Boje się, bo wiem dokładnie na KOGO czekam, na drugi Cud, na drugiego Małego Człowieka i boje się o Niego/Nią...
      • andaba Re: dlaczego kobiety mimo... 31.10.05, 20:57
        Ból zapomina się błyskawicznie. Ja myślałam o kolejnym dziecku leżąc na łóżku
        porodowym po pierwszym porodzie ( a poród ów do najprzyjemniejszych nie
        należał). Natomiast obawa o zdrowie dziecka może być hamulcem... Gdy moje
        najmłodsze dziecko o mało się nie udusiło powiedziałam sobie "nigdy więcej, nie
        przeżyję takiego stresu pononie", ale gdy okazało się że dziecku nic nie jest i
        rozwija sie dobrze ten strach zmalał i zmieniłam zdanie. Nie wiem, czy będzie
        to miało konsekwencje w przyszłości, ale mam nadzieję...
        • falka32 Re: dlaczego kobiety mimo... 31.10.05, 21:34
          a dlaczego ludzie, którzy wspinają się w wysokich górach decydują się na to po
          raz kolejny, choć poprzednim razem ledwo przeżyli? smile)))
          Albo dlaczego ludzie, którzy chcą pojechać na wakacje w piękne miejsce, decydują
          się na upierdliwą jazdę przez 12 godzin ciasnym samochodem bez możliwości
          rozprostowania nóg? I potem, o zgrozo, w następnym roku znowu tam jadą, pomimo
          tej okropnej podróży?

          Ciąża, połóg, kolki itp to tylko droga do celu, jakim jest dziecko. Dziecko się
          ma o wiele dłużej, niż trwają te początkowe atrakcje. Dziecko jest na całe
          życie. I to dziecko, to co ze sobą niesie, jest powodem, dla którego ja
          zdecydowałam się po raz kolejny na ciążę. Bo proces "produkcji" to tylko
          początek drogi, uciążliwy, to prawda, ale robi się to po coś, jest w tym jakiś
          sens. Zależy mi na efekcie a nie na tym, jak w niuansach będzie przebiegał
          poród, który jest tylko krótką chwilą w tym całym przedsięwzięciu.
    • viola33 Re: dlaczego kobiety mimo... 31.10.05, 22:23
      kiedy zaszłam 11 lat temu w ciążę ,przez myśl by mi nie przeszło,że mogę tak
      trudno ją przechodzić.kiedy w końcu okazało się że ciąża jest zagrożona,
      powiedziałam sobie,że zrobię wszystko aby dotrwać do końca i urodzić,tak się
      złożyło,że 5 miesięcy temu zaszłam ponownie, nie myślałam o tym ,że scenariusz
      się powtórzy,a jednak,nie dość ,że to samo(skurcze z rozwieraniem szyjki
      macicznej)to jeszcze wcześniej,zastanowiłam się wtedy dlaczego akurat to ja,
      dlaczego nie mogę normalnie przenosić ciąży, znowu czeka mnie wiele wyżeczeń i
      długotrwałe leżenie w łóżeczku,ale wyobrażcie sobie, że jak poczułam pierwsze
      ruchy,poczułam taką chęć walczenia o to maleństwo,że nie wyobrażam sobie aby
      było inaczej,i nieważne jest czy przechodzę to tak samo czy gorzej, kocham tego
      szkraba i bardzo chcę aby się urodziła.(prawdopodobnie dziewczynka)pozdrawiam
Pełna wersja