klempa2 03.11.05, 15:18 Czy to, w jaki sposób moja mama i babcia przechodziły poród (b. ciężko) może mieć wpływ na to, w jaki sposób ja będę przechodziła, czy nie ma to związku? Jednym słowem - iść od razu na cesarkę, czy ryzykować 30 godzin rzeźni? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
yalu Re: historia porodów w rodzinie 03.11.05, 15:25 chyba nie ma związku - moja mama (drobniejsza ode mnie) urodziła 3 dzieci szybko, łatwo i bez żadnych komplikacji (babcia podobnie) a ja z pierwszym męczyłam się kilkanaście godzin aż zrobili cesarkę bo już źle to znosił. tym razem też miałam cesarkę - niby planowaną ale i tak nie uniknęłam akcji, która zaczęła się jakiś czas przed zabiegiem - b. silne (ok.90% na ktg) i częste (co 2 min) skurcze męczyły mnie kilka ładnych godzin nie wpływając kompletnie na postęp porodu ...po czym same wygasły Odpowiedz Link Zgłoś
sunflower Re: historia porodów w rodzinie 03.11.05, 15:29 Odziedziczylas jakies wady anatomiczne ? Co to znaczy, ze przechodzily porod b. ciezko ? Rodzily duze dzieci ? "30 godzin rzezni" ?!! Odpowiedz Link Zgłoś
klempa2 Re: historia porodów w rodzinie 03.11.05, 16:05 Wady anatomiczne - o ile wiem, to nie. Dzieci też nie były specjalnie duże - ja np. 2600. A poród 30 godzin i mało brakowało a byśmy się obie z mamą przekręciły. Odpowiedz Link Zgłoś
sunflower Re: historia porodów w rodzinie 03.11.05, 16:14 No to przestan, czym sie martwisz ? Tym bardziej, ze dzieci wcale nieduze macie w rodzinie... Oj, a jak sie boisz to moze idz do szkoly rodzenia, albo miej ze soba meza, albo zaprzyjazniona polozna...po co od razu cc. Osoba towarzyszaca Ci wesprze Cie, w razie potrzeby zas zainterweniuje. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak59 Re: historia porodów w rodzinie 12.11.05, 17:18 moja babcia tez miala bardzo ciezkie porody, 1 dziecko martwe, 2 rodzila chyba ze 3 dni (w domu)-wujek wazyl 5300..., natomiast 3 (moja mama) rodzila sie ponad 30 godzin moja mama tez nie miala lekko, ja 2 doby, pomimo tylko 3000 gram, natomiast moj brat zaczal pchac sie na swiat w 7 miesiacu nogami na przod i jak zrobili mamie cesarke to okazalo sie, ze wisi na pepowinie pomimo tych "horrorow" ja sie porodu w ogole nie boje, wierze, ze wszystko bedzie dobrze i 17.01 powitam na swiecie moja corcie, pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: historia porodów w rodzinie 03.11.05, 15:45 moja babcia i moje ciotki miały kilkunastogodzinne porody. moja mama - pierwszy: 3 godziny, drugi: pół godziny. może ona była jakimś podrzutkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
smallwitch Re: historia porodów w rodzinie 03.11.05, 16:28 Hej Moja babcia (mama mamy) rodziłam bardzo ciezko i długo, zwłaszcza pierwsze dziecko, nastepną dwójke nieco lżej, ale i tak długo... Moja mama też rodziła mnie bardzo długo... Ale one dały w koncu rade urodzić, ja niestety nie... Rodziłam długo i ciężko, a i tak skończyło się cesarką... Według mojego gina tendencja do braku rozwarcia i bardzo wolno postępującego porodu może być dziedziczna... Odpowiedz Link Zgłoś
maga202 Re: historia porodów w rodzinie 03.11.05, 16:39 Oczywiście że może to mieć znaczenie i lepiej nie ryzykować nie tylko rzeźni (bardzo trafne okreslenie)ale i zdrowia dziecka a to jest najważniejsze. J jak urodziłam sn to myślałam że przełamałam w rodzinie passę cesarek. Cóż z tego że urodziłam, moje dzoecko urodziło się martwe, uratowano mu życie ale nie zdrowie zmarło po 20 miesiącach. A mówiłam lekarzom że u mnie w rodzinie były same cc ale oni to zbagatelizowali, gdybym miała cc to dzisiaj moje dziecko byłoby zdrowe, nigdy nie wybaczę cobie tego że nie zażądałam cc. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
klempa2 Re: historia porodów w rodzinie 03.11.05, 17:04 Bardzo mi przykro, maga202. Trudno sobie wyobrazić koszmar, przez który przeszłaś. Tego się właśnie obawiam, że jak już zacznę naturalnie, to lekarze będą mnie namawiali, żebym za wszelką cenę urodziła naturalnie, szczególnie jak dziecko wejdzie już w kanał rodny. A to, że trzeba było jednak domagać się cc, będzie jasne dopiero dopiero fakcie... Kusi mnie cc w prywatnej klinice mimo strasznej ceny (co tam, lepiej jeszcze pojeździć starym samochodem), a jednak czegoś żal... Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: historia porodów w rodzinie 03.11.05, 17:16 Może być różnie.. ja się bardzo balam - mnie mama rodziła 24 godziny i skończyło się to cesarką. A ja rodziłam... trzy i pół, i wszystko skończyło sie dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś