Podróże w ciąży- czy można???

04.11.05, 21:55
Czesć dziewczyny. Mam dylemat bo chcielibysmy z mezem poleciec na dniach do
Kenii na 2 tyg- słoneczko, plaza, baseny ciepelko 30st , 27 st woda!!! mmmiami
ALE ale co wy o tym sadzicie? Czy doswiadczyłyscie takich wyjazdów? A dodam
ze jestem na poczatku 17 tyg. a moj lekaz nie widize przeciwwskazan smile papatki
    • katrem Re: Podróże w ciąży- czy można??? 04.11.05, 21:57
      Jeżeli Twój lekarz nie ma przeciwskażań, to pewnie - leć i odpoczywaj!!!
      Mi niestety nie było dane urlopować w tym roku. Lekarka zabroniła.
      Ale czegoż się nie robi dla dzidziusiasmile
    • gunia76 Re: Podróże w ciąży- czy można??? 04.11.05, 22:21
      Ja byłam w 8 tc w Egipcie. Brak przeciwskazań, ale cała torba leków od
      Ginki "na wszelki wypadek, zanim wśród arabów znajdzie Pani aptekę". Polecam
      się zaopatrzyć.
    • kasia2705 Re: Podróże w ciąży- czy można??? 05.11.05, 18:54
      Witaj!

      Ja lece do Kenii za tydzien, na dwa tygodnie, przypadac bedzie na 15. i 16.
      tydzien ciazy. Mialam mase zachodu z tym aby sie dowiedziec jak to jest z
      malaria itp ale w koncu postanowilam, ze lece. Tobie rowniez zycze wakacji, kto
      wie kiedy znow uda sie wyjechac tak beztrosko? smile)
      • 1stkasia Re: Podróże w ciąży- do kasi 2705 07.11.05, 19:13
        witam. Ja jednak zrezygnowalam z wyjazdu sad(( po pierwsze moi rodizce i
        tesciowie krzywo patrzyli na nas ze az tam sie wybieramy (malaria przede
        wszystkim) tzn bardziej boja sei o dizdziusia niz o mnie. Po drugie to ja sama
        jak zaczelam sie glebiej zastnawiac to przypomnialam sobie jak upalnego lata
        wyjechalam do USA (nie bedąc w ciaży) itam na poludniu tez bylo tak ciepło jak u
        nas ale wilgotnosc ybla o woele wieksza i pamietam to uczucie uderzenia
        "innego"powietrza do ktorego przyzwyczjalam sei z m-c!!! wiec majac to na uwadze
        MUSSZE odmowic sobie tej przyjemnosci sad choc mozliwe ze gdyby nie rodzice to my
        bysmy sie zdecydowali. mam nadizeje ze mnie kasiu zrozumiesz- znosic ich fochy
        tak to konca kiwetnia i zyc w pewnej niepewnoscie to nie bylo by mile. A jeszce
        1 to to ze w tej ciazy czuje sie troszke inaczej niz w 1st wiec czesciej
        nachodza mnie uderzenia ciepła itp wiec mozliwe ze moj organizm zle by znosil
        wysoka tem. a przesiedizec pobyt w Kenii w hotelu to by byla paranojaAle Tobie
        zycze udaych wakacji i....napisz jak bylo i jak znosilas temp acha...!!! NIE
        JEDZ NA sAFARII BO TO ODRADZIL MI SAM MOJ GINEKOLOG- SAFARII TO DUZE WSTRZASY O
        KTORYCH SOBIE NIE ZDAJESZ SPRAWY. pozdrawiam
    • maadzik3 Re: Podróże w ciąży- czy można??? 07.11.05, 19:44
      Zdecydowanie odradzam, przy calej milosci do Kenii. Na poziomie morza (czyli tam
      gdzie sie wybierasz) malaria mozgowa jest powaznym zagrozeniem, zapobiegawczo
      stosuje sie lariam (mefloquina) ale on zdecydowanie nie nadaje sie dla
      ciezarnych. Zarowno profilaktyka antymalaryczna jak i leczenie w ciazy sa mocno
      ograniczone (wiekszosc lekow antymalarycznych to silne teratogeny), a zagrozenie
      duze (pierwsza przyczyna smierci dzieci do 5 lat w Kenii to malaria). Juz lepsze
      sa parki narodowe takie jak Masai Mara, na tych wysokosciach (2000 npm) malaria
      to rzadkosc, wstrzasy oczywiscie sa. Wiec, co kto lubi, ale ja bym sie bala.
      Magda
      • kasia2705 Re: Podróże w ciąży- czy można??? 08.11.05, 10:04
        maadzik3 napisała:

        > Zdecydowanie odradzam, przy calej milosci do Kenii. Na poziomie morza (czyli
        ta
        > m
        > gdzie sie wybierasz) malaria mozgowa jest powaznym zagrozeniem, zapobiegawczo
        > stosuje sie lariam (mefloquina) ale on zdecydowanie nie nadaje sie dla
        > ciezarnych. Zarowno profilaktyka antymalaryczna jak i leczenie w ciazy sa
        mocno
        > ograniczone (wiekszosc lekow antymalarycznych to silne teratogeny), a
        zagrozeni
        > e
        > duze (pierwsza przyczyna smierci dzieci do 5 lat w Kenii to malaria). Juz
        lepsz
        > e
        > sa parki narodowe takie jak Masai Mara, na tych wysokosciach (2000 npm)
        malaria
        > to rzadkosc, wstrzasy oczywiscie sa. Wiec, co kto lubi, ale ja bym sie bala.
        > Magda

        Ja jade, to juz postanowione. Lariamu nie biore ze wzgledu na inne "jazdy"
        polekowe, a nie na ciaze, bo po 12 tyg. jest dopuszczony dla ciezarnych. A na
        miejscu sie zorientuje jak sytuacja jesli chodzi o komary. Nie ma co przesadzac
        ani w jedna ani w druga strone. A lekarze sie zgodzili bez wiekszych, tudziez
        zadnych oporow
    • simonkapl Re: Podróże w ciąży- czy można??? 07.11.05, 19:50
      Ja bede jechac ponad 500 km samochodem, a potem samolotem, 2 tys km w
      sumie.Potem w droge powrotna to samo.Bede w 25 i 29 tc.Jutro spytam ginki, ale
      mysle z enic nie ebdzie miala przeciwko, bo ciaza nie jest zagrozona.Jedz smialo
      tym bardziej ze lekarz ci pozwolil.Pozdrawiam
      • 1stkasia Re: Podróże w ciąży- czy można??? 07.11.05, 21:00
        A na dodatek dzisiaj dowiedzialam sie od mojej znajomej ktora tydzien temu byla
        z mezem samochodem w Paryzu i nabawila sie kłopotów z żyłami- nie pamietam jak
        ona ta przykra przypadłosc nazywala fachowo ale ma problemy- zapalenie zył czy
        ich nieżyt- czy jakos tak- a to dlatego ze non stop w jednej pozycji i bez
        ruchu-brrr az strach pomyslec. Fakt faktem to jej trzecia ciaza ale stalo sie
        • simonkapl Re: Podróże w ciąży- czy można??? 08.11.05, 09:59
          No wlasnie dlatego w ciazy zaleca sie bardzo czeste postoje i spacerki
          kilkuminutowe.Nawet jak sie nie jest w ciazy a podrozuje sie godzinami w jednej
          pozycji to nogi puchna i bola.Normalnie co 100 km mala przerwa dla rozruszania
          kosci i bedzie dobrze.Pozdrawiam
          • goosiaa3 Re: Podróże w ciąży- czy można??? 08.11.05, 10:05
            Ja niedawno jechalam z czestochowy do wroclawia, niby to niewiele ale jak
            wrocilam to bylam strasznie zmeczona, podroz byla samochodem a ja czulam sie
            jakbym jechala caly dzien na wielbladzie, wiec zalezy to od Twojego samopoczucia
            i lepiej jesli zle znosisz podroze to z nich zrezygnuj
        • termio Re: Podróże w ciąży- czy można??? 08.11.05, 13:34
          T choroba nazywa się zakrzepica, tak samo mozna się jej nabawić w samolocie.
          E dziewczyny, nie lepiej do Krynicy wink, żatrowałam. Może lepiej sobie darować,
          niz potem pluć w brodę, że można było nie jechać. Na takich wyjazdach bardzo
          trzeba uważać na wodę pitną, tużedż tylko tak się nazywającą. Pozdr.
    • pitu_finka Re: Podróże w ciąży- czy można??? 08.11.05, 11:01
      Na ulotce lariamu jest napisane, aby nie zachodzic w ciaze 3 mies po przestaniu
      przyjmowania. Takze dziwie sie, ze moga go przyjmowac ciezarne od 12 tyg. To
      jest straszne swinstwo. Sa jeszcze inne miejsca niz Kenia gdzie sie mozna
      wygrzac, nie ryzykujac tak wiele. ja jestem za podrozami w ciazy, ale uwazam ze
      warto choc troche dostosowac sie do sytuacji i wybrac jak najbaezpieczniejsze
      miejsce. Moj kolega mieszka w kenii, wiem jak tam jest. ja bym nie pojechala.
      Moze Ameryka Poludniowa?
      • kasia2705 Re: Podróże w ciąży- czy można??? 08.11.05, 13:02
        Sprawa jest taka: najpierw byla wycieczka, potem sie okazalo, ze jestem w
        ciazy. Dlatego stanelam przed dylematem jechac czy nie i to wlasnie TAM i
        TERAZ. Do tego dochodzi jeszcze pare innych spraw- to marzenie mojego Taty, a
        ja zawsze chcialam je spelnic, tylko czekalam na "odpowiedni moment". Wiosna
        zachorowal i nie tylko moje marzenia o jego wyjezdzie do kenii ale i reszta
        zycia stanela pod znakiem zapytania. Dlatego po konsultacjach z lekarzami z
        Polski i stad gdzie mieszkam, a tu w Danii podrozuje sie duzo, podjelam decyzje
        ze lece z rodzicami jak bylo w planach, bede po prostu podwojnie na siebie
        uwazac. A meflokine w drugim trymestrze mozna brac, bo organogezeza ukonczona
        (jak sie zajdzie tuz PO kuracji to skutki leku moga miec wplyw na wczesna
        ciaze, a to jest roznica)
        Ogolnie staram sie nie demonizowac tego wyjazdu a nastawic na wypoczynek i
        przygode. I tyle.
        • mrrkot Re: Podróże w ciąży- czy można??? 08.11.05, 13:24
          Chciałam tylko dodac, że przecież malaria pojawia się głównie w porze
          deszczowej, kiedy jest wilogotno i komarów jest więcej, się rozmnażają. A o tej
          porze roku w Kenii nie ma pory deszczowej. Ja bym bardziej na Twoim miejscu
          uważała na jedzenie. Wiadomo, ze w hotelu powinno być ok, ale zawsze lepiej
          sprawdzic, czy mięso jest dobrze wypieczonesmile i nie polecam jedzenia warzyw i
          owoców (chyba, że sama je umyjesz wrzątkiem).. oni to płuczą w bierzącej wodzie
          (nie sądzę, aby wyparzali), a tej nalezy unikać. Do mycia zębów uzywaj TYLO
          minerlanej.. (byłam 3 mies. w Etiopii, więc troszkę już wiem o Afryce...smile
          powodzenia smilesmile życzę niezapomnianych wrażeń smile będzie pieknie smile
          • kasia2705 Re: Podróże w ciąży- czy można??? 08.11.05, 13:58
            Dzieki!

            Co do kuchni to wiem, tez juz troche jezdzilam choc nigdy akurat do Afryki.
            Nawet lod w napojach odpada (jakos dam rade, przeciez nawet drinkowac mi nie
            wolno to lod juz blahostkawink )
            Pojutrze zaczynam juz uzupelniac flore jelitowa, aby ew. nieprzyjemnosci
            przeszly bokiem, mam tez doskonaly lek p/biegunce do stos.w ciazy, dostalam
            gammaglobuliny w razie czego i ogolnie jestem dosc dobrze przygotowana. A po
            powrocie od razu robie test z krwi, kt. powtarzam 4 tyg pozniej, dla spokoju
            ducha!
            Dzieki!

            I dopiero ta dyskusja uswiadamia mi, ze w piatek wyjezdzam smile
            • mrrkot Re: Podróże w ciąży- czy można??? 08.11.05, 14:00
              powiem Ci, że też gdybym mogła, to bym pojechała smilesmilesmile mimo, ze jeste, w
              ciąży smilesmile wystarczy troche uważać smile i będzie dobrze smile
    • martina.15 Re: Podróże w ciąży- czy można??? 08.11.05, 14:20
      ja w 12/13 tc bylam 12 dni na pielgrzymce do czestochowy, potem ok. 18 tc bylam
      na 5dniowej wycieczce autokarowej do Strasbourga, Brukseli itp. Zdarzylo mi sie
      tez byc jeden dzien w Dreznie i 3 dni we Lwowie (w tym drugim przypadku jeszcze
      nie wiedzialam ze jestem w ciazy, jechalismy pociagiem przez prawie 600 km,
      koszmar).

      ale bylo warto. wszystkim serdecznie polecam!
    • kssia Re: Podróże w ciąży- czy można??? 08.11.05, 15:48
      Witaj
      Ja w pierwszej ciązy w 6tc byłam samochodem w Chorwacjismile)
      W drugiej też w 6tc byłam nad morzem czyli tylko jakieś 750 km jazdy ale miałam
      jakiegos wiekszego stracha. Może dlatego , że bylismy jeszcze dodatkowo z małym
      dzieckiem.
      Ciąza to nie choroba więc jesli nie jest zagrozona to jedz i baw sie dobrzesmile
      pozdrawiam
    • beatrice73 Re: Podróże w ciąży- czy można??? 08.11.05, 16:04
      jesli nie ma przeciwwskazan to zycze milej podrozy smile mam kolezanke ktora z
      brzuszkiem plywala w basenach tunezji, a ja tez dopiero co wrocilam z
      dlugasniej objazdowej wycieczki, czulam sie dobrze, nie zamartwialam sie na
      zapas i cieszylam sie przygodami. maluchowi chyba tez sie podobalo smile
      • 1stkasia Re: Podróże w ciąży- czy można??? 09.11.05, 07:58
        No to ja mam Kenie juz z głowy bo wczoraj byl wyjazd!!! Wiec juz "po ptakach" sad
        Chcialabym ale sie boje. Kasiu obiecaj ze bedziesz uwazala na siebie i napiszesz
        po powrocie jak bylo.A co do pory deszczowej to na przelomie XI i XII jest ale
        krotka pora deszcowa- ale przede wszystkim to mysl pozytywnie, pstrykaj zdjecia
        (moze przyslesz mi choc 1 zdjecie krajobaru? smile w razie czego to podam ci moj
        mail 1kwiaciarka@wp.pl ), pływaj i odpoczywaj a no i trzymam kciuki zebys dobrze
        zniosla wysoka tem i inna wilgotnosc powietrza.papatki
Pełna wersja