wyrostem robaczkowy,zapalenie.22tc:( znacie taki

05.11.05, 16:55
przypadek? Moj lekarz sie zastanawia czy moje bole to czasem nie jest
wyrosteksad. Moze slyszalyscie o takim przypadku. Moja Malenka ma dopiero
550gr. Przeciez ja nie moge miec teraz operacjisad(((((((
    • denay Re: wyrostem robaczkowy,zapalenie.22tc:( znacie t 05.11.05, 17:08
      bez obawy... Nawet jesli to jest wyrostek robczkowy to MOZESZ miec operacje.
      Jedna z Grudniowek miala w 4m-cu operacje wyciecia woreczka zolciowego i zyje.
      Po prostu bedziesz pod "specjalnym nadzorem", a dziecku to nie zaszkodzi...
      • andaba Re: wyrostem robaczkowy,zapalenie.22tc:( znacie t 05.11.05, 17:15
        Jest to możliwe, ale w razie czego, przy wycinaniu wyrostka, nie wytną
        przecież dziecka.
      • ade1 Re: wyrostem robaczkowy,zapalenie.22tc:( znacie t 05.11.05, 22:13
        moja kolezanka miala w 6 m-cu wycinany woreczek, nie ma to zadnego wyplywu na
        dziecko
    • paycza Re: wyrostem robaczkowy,zapalenie.22tc:( znacie t 05.11.05, 17:19
      Witaj! Jezeli to wyrostek, to nalezy natychmiast operowac, bo moze zle sie
      skonczyc. W ciazy mozna przeprowadzic operacje w przypadku zagrozenia zycia,
      stosuje sie wtedy np. znieczulenie zewnatrzoponowe. A swoja droga jak to lekarz
      zastanawia sie? Liczy sie kazda godzina, moze skonsultuj z kim innym. W
      przypadku zapalenia wyrostka jest silny bol w prawej dolnej czesci brzucha,
      nudnosci, wymioty, biegunka, podwyzszona temperatura itd. Sprawdz w necie, jest
      duzo na ten temat. Objawy te mozna tez latwo pomylic z inna choroba, dlatego
      glowa do gory i radze moze jechac do szpitala na konsultacje.
    • leni_wa lekarz sie zastanawia,bo objawy wyrostka w ciazy 05.11.05, 17:29
      sa nieco inne niz zwykle. w szpitalu bylam i lekarz (zanim mnie jeszcze zbadal,
      zanim uslyszal co mam mu do powiedzenia) chcial mnie polozyc w szpitalu. I
      zalozyc karte poronienia. Mimo iz, szyjka zamknieta, lozysko ok. dziecko rosnie
      jak na drozdzach. Taka procedura. Zadzwonilam do mojego, rozsadnego gina,
      jedynego lekarza, ktoremu ufam i powiedzial, ze mam w razie czego jeszcze jutro
      dac znac jesli cos sie bedzie dzialo. biegunki nie mam, wymiotow nie mam, tepmka
      37,4. jedynie ten ciagnacy bol brzucha po prawej stronie i cos jakby nerka.
      mowicie, ze operowac mozna? Jezu, to cudnie!!!
      • paycza Re: lekarz sie zastanawia,bo objawy wyrostka w ci 05.11.05, 17:35
        No to moze to wiazadla, albo cos z nerkami? A jaka karte poronienia? Mnie
        zawsze przyjmowano w szpitalu (bole albo twardnienia) piszac w rozpoznaniu
        poronienie zagrazajace. Ja juz wole dmuchac na zimne, moze trzeba bylo zostac w
        szpitalu?
    • arsz Re: wyrostem robaczkowy,zapalenie.22tc:( znacie t 05.11.05, 20:17
      Te nerki to wcale nie jest głupi pomysł. Miałam jakiś czas temu zapalenie układu moczowego przebiegajace dość dziwnie. Tzn. brak było typowych objawów typu pieczenie przy oddawaniu moczu. Bolał mnie za to brzuch (podejrzewałam też wyrostek) i plecy. Ale to potwornie. Jedna mądra lekarka wysyłała mnie nawet na rtg kręgosłupa, bo na pewno mam zwyrodnienie.
      Idź może sama zrób sobie badanie moczu. Kosztuje grosze (pewno jak dla kogo), ale przynajmniej to będziesz miała z głowy.
      U mnie była jeszcze temperatura. Wyższa niż u ciebie, ale u mnie się zeszło ze trzy dni. Bo nie wiadomo co to było.
      A wyniki moczu wyszły koszmarne.
      Trzymaj się.
    • kajjoa Re: wyrostem robaczkowy,zapalenie.22tc:( znacie t 07.11.05, 13:59
      No coż jeśli to wyrostek to pewnie by było już wiadomo. Mi wycięli w 36
      tygodniu ciąży i równo 2 tyg później siłami natury urodziłam zdrową kobietkę.
      Karetka nie mogła do domu przyjechać tzn szybko. (czemu nie wiem ?, mój
      małżonek zatargał mnie na ostry dyżur, a tam pani doktor powiedziała, że się
      czegoś "nażarłam" i dlatego mnie boli (dzisiaj to bym jej serce wyrwała przez
      gardło - ale wtedy ważniejsze było co dalej robić), w końcu wylądowałam w
      szpitalu w którym miałam rodzić, i tu pan profesor powiedział, że to chyba nie
      wyrostek..... Na szczęście kończył mu się dyżyr i młody chirurg zaryzykował i
      wziął mnie pod nóż. Okazało się, że to był wyrostek i ostatni moment na jego
      wycięcie, bo przy wylanym wyrostku byłyby komplikacje i z moim zdrowiem i
      dziecka. Było to dokładnie 8 lat temu. Córkę mam jak topola i drugie w drodze :-
      ).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja