brak slubu koscielnego - tolerancja w Polsce

08.11.05, 21:26
Prosze Was o opinie dotyczace podejcia (zmieniajacego sie miejmy nadzieje)
do "nieslubnych (=brak sl. koscielnego) w Polsce. Z jakimi reakcjami sie
spotkalyscie w rodzinie, wsrod przeroznych znalomych, jesli "brak sL.
koscielnego" Was dotyczy. Wydaje mi sie, ze tolerancja jest nadal b.
niewielka, ale moze sie myle (dlatego tez sie pytam)
Z gory dzieki
pozdr
    • lu-lu-zzzz "nieslubnych" <- zapomnialam o slowie "dzieci" 08.11.05, 21:29
      ZAPOMNIALAM NAPISAC NAJWAZNIEJSZEGO SLOWA

      > Prosze Was o opinie dotyczace podejcia (zmieniajacego sie miejmy nadzieje)
      > do "nieslubnych (=brak sl. koscielnego) DZIECI w Polsce. Z jakimi reakcjami
      sie
      > spotkalyscie w rodzinie, wsrod przeroznych znalomych, jesli "brak sL.
      > koscielnego" Was dotyczy. Wydaje mi sie, ze tolerancja jest nadal b.
      > niewielka, ale moze sie myle (dlatego tez sie pytam)
      > Z gory dzieki
      > pozdr
      >
      • menadka Re: "nieslubnych" <- zapomnialam o slowie "d 08.11.05, 21:47
        Nie mamy ślubu kościelnego, dziecka nie ochrzcilismy. Nikt nigdy nie skomentwał
        tego w negatywny sposób. Owszem spotkaliśmy sie kilka razy z pytaniami czy nie
        boimy się, że dzicko na tym ucierpi (inne dzieci będą jej dokuczać kiedy nie
        będzie chodzić na religię i nie pójdzie do komunii), ale nie było to oskarżenie,
        raczej ciekawość.

      • visenna2 Re: "nieslubnych" <- zapomnialam o slowie "d 09.11.05, 09:56
        Ślub kościelny to sakrament. Dotyczy tylko ludzi wierzących i praktykujących.
        Jak ktoś jest niewierzący i nie chce ślubu kościelnego to jest jego prywatna
        sprawa. I już.
        • onion75 Re: "nieslubnych" <- zapomnialam o slowie "d 09.11.05, 10:08
          visenna2 napisała:

          > Ślub kościelny to sakrament. Dotyczy tylko ludzi wierzących i praktykujących.
          > Jak ktoś jest niewierzący i nie chce ślubu kościelnego to jest jego prywatna
          > sprawa. I już.

          teoretycznie tak, ale zauwazylam, ze ludzie jak maja wziac slub to nagle cos
          odbija i mimo, ze od kilku lat nie byli w kosciele to chca by wszystko
          bylo "tradycyjnie": kosciol, biala suknia, i najlepiej dorozka.
          Bo innny, inaczej wygladajacy slub to dla nich nie jest slub.
          • visenna2 Re: "nieslubnych" <- zapomnialam o slowie "d 09.11.05, 10:20
            Tak jest, masz rację, ale dla mnie to głupiesmile)) Ludzie czasem po prostu nie
            rozumieją sensu ślubu kościelnego. Oby się tylko pokazać w białej sukni (i tak
            jak mówisz - w dorożcesmile), a ksiądz cos tam sobie poględzi i tyle... Obowiązek
            spełniony, a jaka piękna i malownicza tradycja! Jakoś mnie to smuci trochę.
            • onion75 Re: "nieslubnych" <- zapomnialam o slowie "d 09.11.05, 10:38
              visenna2 napisała:

              > Tak jest, masz rację, ale dla mnie to głupiesmile))

              dla mnie to smieszne i glupiesmile.
              Oczywiscie po wyjsciu z kosciola zapominaja o tej instytucji
              a przypominaja sobie na chrzcinach.
    • koza_w_rajtuzach Re: brak slubu koscielnego - tolerancja w Polsce 08.11.05, 22:00
      A chodzi Ci o ogólnie brak ślubu, czy o brak ślubu kościelnego?
      Ja zdecydowałam się tylko na cywilny. Pomimo tego, że początkowo niektórzy
      kręcili głowami, chcieli odwieść mnie od tego planu, a nawet twierdzili, że
      cywilny się w ogóle nie liczy, ja postawiłam na swoim.
      Każdy to zaakceptował. A teraz jestem w ciąży, każdy uważa mnie za "prawowitą"
      małżonkę swojego męża, no i całą rodzinę już przyswajam z tą myślą, że dziecko
      chrztu mieć nie będzie. Myślę, że z tą tolerancją nie jest tak najgorzej wcale.
      Zawsze najbardziej pewne kwestie (jak brak ślubu, czy tylko ślub cywilny) bolą
      naszych najbliższych. Wynika to przeważnie z troski i obaw, że zostanie to źle
      odebrane przez otoczenie.
      • lu-lu-zzzz chodzi mi o brak slubu koscielnego 08.11.05, 23:39
        i traktowanie slubu cywilnego tak jak by nic sie w ogole nie
        wydarzylo... "niewypowiedziane" zakladanie, ze i tak ten koscielny kiedys
        bedzie.

        + ja akurat nie mowie o chrzcie (odwoluje sie tu do nowego watku o "chrzcie +
        slubie koscielnym" --> ale temat "dzieci" przywoluje automatycznie
        haslo "chrzest), ale temat chrztu warto tez chyba poruszyc. Mi osobiscie wydaje
        sie, ze skoro nie biore slubu koscielnego,to nie ma sensu skladanie przysiegi,
        ze bede wychowywac dziecko w wierze, chociaz mozna chciec ochrzcic jedynie z
        powodow kulturowych. Sa rozne opinie na ten temat.

        Poza tym, wiem, ze u nas ksieza nie chca udzielac chrztu dzieciom, ktorych
        rodzice nie maja slubu koscielnego.... troche to chyba niezgodne z zalozeniami
        samej religii... ale coz

        Wracajac do zaczetego przeze mnie watku: chodzilo mi o podejscie do osob nie
        majacych slubu KOSCIELNEGO, zwlaszcza do tych, ktorzy spodziewaja sie/maja
        dzieci.

        Temat chrztu wydaje mi sie w tym kontekscie rowniez interesujacy.
        Dzieki za wszystkie opinie i przyklady "z zycia wziete", bardzo to dla mnie
        wazne, wiedziec, jak to postrzegacie.
        pozdrawiam i dobranoc smile)
        • agikom Re: chodzi mi o brak slubu koscielnego 09.11.05, 06:39
          My równiez bralismy tylko slub cywilny. Rodzina nie była zbyt przeciwna bo rodzice nie są zbyt "prokoscielni" dlatego nie komentowali. Babcia martwiła sie o ochrzczenie ewentualnego potomka w przyszłości. Slub brałam w USC w białej sukni z welonem, potem było wielkie wesele. Nikt nie powiedział mi złego słowa, natomiast pozniej, zdarzało mi sie ze widziałąm zgorszenie w oczach niektórych osób, które dowiadywały sie nagle ze nie mam koscielnego slubu. No bo jak to tak mozna. Take dyskusje od razu ucinam. Jesli chodzi o chrzest... chciałbym ochrzcić mojego synka, który lada moment sie urodzismile Ja jestem dorosła i tak naprawde mam to gdzies co mówią i myślą inni. My z mezem jestesmy szczesliwi. Natomiast Maluch moze sobie nieporadzic w szkole z docinkami i pytaniami kolegów. Wiecie, ze dzieci potrafią byc OKRUTNE i to głowny powód dla którego chcemy ochrzcić synka. Jesli chodzi o opornych księży: jesli bedziemy trafiac tylko na takich, to oczywiscie trzeba bedzie po prostu zapłącić takiemu "miłemu Panu". sądze ze wtedy problemu nie bedzie.
          • e_r_i_n Re: chodzi mi o brak slubu koscielnego 09.11.05, 14:39
            agikom napisała:

            > Jesli chodzi o opornych księży: jesli bedziemy trafiac tylko na takich, t
            > o oczywiscie trzeba bedzie po prostu zapłącić takiemu "miłemu Panu". sądze ze
            > wtedy problemu nie bedzie.

            Przerazajace podejscie - chrzciny nie dlatego, ze wiara tego wymaga, tylko
            z komformizmu. Plus zalatwianie sprawy 'pod stolem'.
            • pitu_finka Re: chodzi mi o brak slubu koscielnego 09.11.05, 16:12
              mnie etz to przerazilo, ale nie chcialam nawet komentowac. Przerazajace to malo
              powiedziane, raczej obrzydliwe.
      • meshall Re: brak slubu koscielnego - tolerancja w Polsce 09.11.05, 11:47
        Nie jestem praktykujaca katoliczka wiec zdecydowalam sie na mam slub cywilny.
        Koscielnego nie mamy co doprowadzilo swojego czasu do lez moja tesciowa. Dzien
        po slubie uslyszalam od niej, ze dla niej to nie jest prawdziwy slub wink. Teraz
        jestem w ciazy i juz szykuje sie na walki o chrzest, bo nie zamierzam chrzcic
        dziecka skoro nie jestem mu w stanie dawac przykladu (nie mam bierzmowania i nie
        czuje sie zwiazana z kosciolem). Ale juz slysze te argumenty: co sobie rodzina
        pomysli... Dobrze ze maz mnie wspiera i nie naciskal na slub w "bezie" i dorozke smile
        Pozdrawiam wszystkie rogate dusze smile
        • lu-lu-zzzz Re: brak slubu koscielnego - tolerancja w Polsce 09.11.05, 18:03
          No wlasnie, ja z tego smego powodu tez nie chce chrzcic... nie mam slubu
          koscielnego, i tak jak juz pisalam, przysieganie, ze bedzie sie wychowywalo
          dziecko w wierze nie ma sensu.

          Oczywiscie nie potepiam chrzczenia dziecka, zeby mu inne dzieciaki nie
          dogryzaly itp. Kazdy decyduje za siebie, co nie wiem czy w mojej rodzinie
          bedzie zaakceptowane jako moja i meza "decyzja i wola" a nie "zwykly wybryk".

          W mojej rodzinie pewnie bedzie tragedia: "co sobie inni pomysla" a
          tych "innych" co od smierci JP2 zrobili sie gorliwsi=mniej tolerancyjni=wrecz
          agresywni pojawia sie w otoczeniu moich rodzicow coraz wiecej, wiec nie wiem
          czy sobie poradza, jak jeszcze w dodatku bede w ciazy... Prostym sposobem
          byloby powiedzenie "to nie nasza sprawa, to decyzja naszej corki i jej meza..."

          Czasem rodzicom i rodzinie ciezko pododzic sie z mysla, ze dzieci dorastaja i
          pragna zalozyc wlasna rodzine. Nie lubie uogolnien, ale mam wrazenie, ze ludzie
          sobie czesto pozwajaja na osadzanie "ile wlezie" , ale tak wlasciwie to jakim
          prawem?

          Rozpisalam sie, ale taka interesujaca dyskusja sie wywiazala, ze zachecilo mnie
          to do dlugiego komentarza smile
          Dzieki pozdrawiam!
    • jadrom Re: brak slubu koscielnego - tolerancja w Polsce 08.11.05, 22:06
      Ja z mężem mam ślub cywilny, jestem praktykującą katoliczką, ale były
      przeszkody do zawarcia ślubu kościelnego. Nie mam żadnych przykrości z tego
      powodu. Jednakże boję się, czy nie będzie problemów z ochrzczeniem dziecka, a
      na tym mi zależy. A wszystko zależy ponoć od konkretnej parafii. Czy macie z
      tym tematem jakieś doświadczenia?
    • onion75 Re: brak slubu koscielnego - tolerancja w Polsce 08.11.05, 22:09
      mam wrazenie, ze coraz wiecej osob nie chrzci dzieci. Poniekad dlatego, ze sami
      nie chodza do kosciola, zyja bez slubu. W moim srodowisku tylko dwie pary
      wziely slub (koscielny), pozostali zyja na tzw. kocia lape i widze, ze jest to
      coraz czestszy model rodziny. Wiec nikogo nie szokuje to, ze dziecko jest
      nieochrzczone.
      • renatag1 Re: brak slubu koscielnego - tolerancja w Polsce 08.11.05, 23:41
        Ja nie mam ślubu nawet cywilnego (kościelnego już nie mogę mieć bo jestem po
        rozwodzie). Nasz synek, który za 3 miesiące skończy 2 lata został ochrzczony
        ponad rok temu. Nie było z tym ŻADNYCH kłopotów. Ksiądz namawiał nas jedynie na
        ślub cywilny, że tak lepiej będzie dla dziecka, zwłaszcza w szkole. I ma pewnie
        rację, ale jak na razie nie doszło do ślubu. Teraz czekamy na drugie dziecko
        (jestem na półmetku) ciąży i nigdy nie usłyszałam żadnego komentarza na ten
        temat. Myślę, że z chrztem nie będzie również kłopotu. Mieszkamy co prawda w
        Warszawie i to ma znaczenie, choć nasza rodzina mieszkająca na prowincjach i w
        większości bardzo wierząca i praktykująca, też tego nie komentuje (przynajmniej
        w naszej obecności wink.
        • lisabette Do renatag1 i jadam 09.11.05, 18:48
          renatag1, u mnie jest podobna sytuacja, ale to mój mąż jest rozwiedziony, z nas
          dwojga to mój mąż biega co niedziela do kościoła (ja sporadycznie) i to on mi
          powiedział, że możemy mieć problem z ochrzeczeniem dziecka, ja jakoś się nad
          tym nie zastanawiałam. Z tego co piszesz, nie miałaś problemu, tzn. poszłaś do
          swojej parafii i po prostu ksiądz ochrzcił dziecko ?
          My nie chcemy chrzcić z powodu ew. problemów dziecka w przyszłości czy tp., ale
          dlatego, że dziecko ma mieć szansę wyboru życia w wierze katolickiej i ślub
          cywilny rodziców i niezbyt gorliwa mama katoliczka wink nie mogą być przeszkodą.
          Zresztą nie jest powiedziane, że jak ktoś nie chodzi do kościoła co niedzielę,
          to jest niewierzący...

          jadam, a Ty dowiadywałaś się w swojej parafii, że może być problem ?

          W styczniu jak przyjdzie do nas ksiądz na kolędę (przyjmujemy co roku, mimo że
          tego słubu kościelnego nie mamy) to podpytam jak to jest.
    • kasia2705 Re: brak slubu koscielnego - tolerancja w Polsce 09.11.05, 06:38
      Moi rodzice nie mieli slubu koscielnego ani jak ja sie rodzilam ani jak rodzila
      sie moja mlodsza siostra (27 i 22 lata temu) ale NIGDY nie mieli problemu z
      ochrzczeniem ktorejkolwiek z nas!!! Ja tez nie mialam z tego powodu zadnych
      przykrosci.

      Teraz jestem po rozwodzie, mimo, ze bralam tez (o ja glupia!) slub koscielny.
      Mam nowego partnera i spodziewamy sie dziecka. I wiecie co? mam w nosie co
      pomysla inni, bo w przeciwienstwie do mojego "prawowitego malzonka" dopiero moj
      partner teraz daje mi milosc, wsparcie i sprawia ze jestem szczesliwa. A co do
      chrztu - bedziemy chrzcic.
      Nie poddawajcie sie presji Dziewczyny! To Wasze zycie i Wasze Dzieci. Buziaki z
      rana kiss
      kasia
    • atenaza Re: brak slubu koscielnego - tolerancja w Polsce 09.11.05, 10:08
      Ja rodziłam dziecko 10 lat temu- miałam 19 lat i nie byłam po żadnym ślubie
      (pobraliśmy sie, gdy mała miała roczek).

      Zdarzało się, że wytykano mnie palcami i dopytywano się, dlaczego nie bierzemy
      ślubu, skoro i tak chodzę z brzuchem "w tym wieku". Na izbie przyjęć na
      porodówce jedna z położnych potraktowała mnie jak "małą puszczalską" -
      zabolało, ale pomyślałam, że i tacy ludzie muszą chodzić po świecie. W szpitalu
      raczej zwracano uwagę na mój wiek niż stan cywilny.

      Gdy mała była chrzczona, ksiądz nie dawał nam spokoju, dlaczego nie wzięlismy
      ślubu, gdy byłam w ciąży. I tylko wścibskie "babiska" gadały, żebym "schowała
      swoją ambicję do kiszeni i zaciągnęła tatusia przed ołtarz". Koszmarna polska
      mentalność, ale to Kraków i dulszczyzna chyba do tej pory żywa.
    • 18_lipcowa Re: brak slubu koscielnego - tolerancja w Polsce 09.11.05, 10:21
      Tolerancja jest mała. To prawda.
      Jednak grunt to się nie przejmować ciotkami, babkami i ludzmi obok.
    • maga202 Re: brak slubu koscielnego - tolerancja w Polsce 09.11.05, 11:01
      Ja w prawdzie mam slub kościelny ale nie ma to dla nas wielkiego znaczenia i tak byśmy się kochali i byli ze sobą do dziś ( 7 lat po ślubie). Przed ślubem mieszkaliśmy razem 2 lata i gdyby nie nalegania rodziców to do dziś byśmy ślubu nie mieli. NIe praktykuję , nie wiem czy wierzę w Boga a jeżeli wierzę to i tak jestem na niego obrażona (mój synek zmarł w wieku 20 miesięcy przez uraz okołoporodowy) i jak tu wierzyć? Uważam że nie ma się czym przejmować, teraz to bym na złość ślubu nie wzięła żeby zaprezentować swoją postawę anty. A z tym chrztem to się zastanawiam bo dziecko może mieć potem problemy, może trzeba ochrzcić? Moj synek został ochrzczony w szpitalu bo nie wiadomo było czy będzie żył ale chrztu uzupełniającego nie zrobiłam uznała że to wystarczy.
    • bazylea1 Re: brak slubu koscielnego - tolerancja w Polsce 09.11.05, 11:22
      ja nie widze żadnej nietolerancji, nikt się zresztą nie pyta jaki ślub brałam.
      gorzej pewnie będzie z nieochrzczonymi dziecmi nie chodzącymi na religię w
      przedszkolu/szkole. ja i mąż też nie chodzilismy ale wtedy temat wypływał
      znacznie później a teraz religia jest już w przedszkolu.
      • malgosiek2 Re: brak slubu koscielnego - tolerancja w Polsce 09.11.05, 11:29
        Mamy tylko ślub cywilny,który brałam w białej sukni z welnem gdyż nie
        przeszkodziło to w niczym.Trochę rodzina się boczyła,ale przywykli.
        Pierwsze dziecko nie pchrzczone,drugie też nie będzie.
        Oboje z mężem nie chodzimy wogóle do kościoła.
        Pzdr.Gosia
    • mrrkot Re: brak slubu koscielnego - tolerancja w Polsce 09.11.05, 12:00
      hmmm tolerancja jak tolerancja, ale...
      moja koleżanka mieszka z partnerem od dłuższego czasu. Facet jest po
      przejściach i jest w trakcie rozwodu kościelnego. To trwa baaardzo długo. Cały
      problem polega na tym, że bardzo chcą miec dziecko, ale niestety nie jest im to
      dane i jedyna sznsa to szuczne zapłodnienie. I tutaj jest całe sedno sprawy...
      lekarz, do którego chodzą- prywatnie- powiedział, że jak nie są małżeństwem to
      nie może im zrobić tego zabiegu !!!!!!!! mimo, że zapłaciliby za to !!!!!!!!!
      Wydaje mi się, że ludzie, którzy się decydują na takie kroki są pewni, że
      naprawdę chcą dziecko i chcą być ze sobą... a nie tak dla widzi- mi- się...
      mnie to zszokowało...
    • brzoskwinka9 Re: brak slubu koscielnego - tolerancja w Polsce 09.11.05, 12:15
      moja siostra nie ma ślubu a ma dziecko- mieszka razem ze swoim facetem ale
      slubu brac nie chce- jest jej dobrze jak jest. Nie spotkałam sie z jakakolwiek
      nietolerancja - chyba na wsiach jakies elektorat lepera sie moze burzyc- ale w
      miastach nie jest to niczym nadzwyczajnym. Ja osobiście tylko ślub cywilny smile.
      • betunia80 Re: brak slubu koscielnego - tolerancja w Polsce 09.11.05, 12:47
        My wzielismy slub cywilny. Mi to na ręke bo moja rodzina nie jest katolikami,
        ale mojego męża rodzina miala obiekcje. Teściowa była na tyle wredna ze ja juz
        w ciazy a ona Tomka odciagała od ślubu( wrecz go namawiala ze po co sie
        spieszyc ze slubem, ze wezmiemy w przyszlym roku koscielny). Od tego czasu jej
        nienawidze. Oczywiscie postawilam sprawe jasno i ślub wzielismy. To nie chodzi
        o to, że ja nie chce slubu koscielnego - po prostu go nie potrzebuje, ale wiem
        ze moj mąż chce i dla mnie nie ma problemu, ale jakos nie chcialam być panna z
        brzuszkiem (tez roddzice mnie bardzo naciskali). Jak przyjdzie czas to wezmiemy
        ślub kościelny moze za 2 lata, a z ochrzczeniem dziecka myśle ze nie powinno
        być problemu - też jestem zdania, że jak się zapłaci to da sie załatwic.
        • agus1977 Re: brak slubu koscielnego - tolerancja w Polsce 09.11.05, 12:59
          My nie mamy też ślubu ani cywiln ani kościelnego..Dzieci były planowane, tzn
          jedno to że są dwa to tylko spełnienie moich marzen.Ślub weżmiemy za 2-3
          lata(fajnie będzie córeczka w słodkiej sukienusi a synek we fraku) ale
          cywilny..Każdy robi jak chce i już, nie potępiam ale też nie chce być
          potępianą..Mam nadzieję wychować dzieci na dobrych ludzi nie pomoże mi w tym
          chrzest..Jak będą chciały to się ochrzczą póżniej,
          pa
          Miło było,że mój Filip obdarował mnie pierścionkiem zaręczynowym
    • kotka.szrotka Re: brak slubu koscielnego - tolerancja w Polsce 09.11.05, 12:53
      Całe lata żyliśmy bez ślubu i żadnych nieprzyjemnych sytuacji nie pamietam,
      tzn. jedną ale to już wynikło z kutury pewnych ... Teraz mamy ślub cywilny,
      cichy bez żadnego weselicha, prezentów. Generalnie wszyscy się zdziwili, że
      jakiś ślub wzięliśmy, myśleli, że my już dawno. Jedynie rodzina męża ubolewa,
      że nie wzięliśmy ślubu kościelnego. Na wieść o ciąży pierwszą reakcją było
      pytanie o ślub kościelny. I już się zaczęli martwić co z chrztem (planujemy).
      To ludzie bardzo religijni, ale synka też za dobrze nie wychowali, zdecydowanie
      nie ciągnie go do kościoła. Tyle, że myślę, że to raczej mnie obwiniają o zły
      wpływ.
    • kalina_p zadnych problemow nie mielismy 09.11.05, 13:04
      tzn. jedna osoba z rodziny męża była oburzona, ale szybko jej przeszlo.
      Poza tym nikt nigdy złego słowa nie powiedział.
    • beatrice73 Re: brak slubu koscielnego - tolerancja w Polsce 09.11.05, 16:09
      mysle ze na ta "tolerancje" ma wplyw miejsce zamieszkania na przyklad - im
      wieksze miasto tym zainteresowanie tym ze dziecko jest "slubne " czy tez nie
      siega zeru, gorzej natomiast na wsi, tu raczej ciezko o tolerancje w kazdej
      kwestii, ktora odbiega od przyjetych norm. aczkolwiek i to sie powoli
      zmienia... smile
    • amhali Re: brak slubu koscielnego - tolerancja w Polsce 09.11.05, 20:17
      Ja tez mam tylko cywilny, koscielnego brac nie zamierzam bo byloby to bez sensu,
      maz jest gnostykiem (kiedys bardzo religijny i praktykujacy). Dziecka chrzcic
      nie bedziemy - i apropo wypowiedzi niektorych - wlasnie w ten sposob damy mu
      szanse na wybor wiary, bo uwazam ze mozna dziecku pozwolic swiadomie wybrac
      religie. Maz jako ze dosc dosc sie w tym temacie interesuje (a tak naprawde
      religia to bardzo ciekawy temat) napewno da solidne podstawy dziecku.

      A odpowiadajac jeszcze na pytanie autorki - niespotkalam sie z krytyka czy
      odraza ze tak postepujemy poza jednym wyjatkiem ktorym jest moja tesciowa -
      gleboko wierzaca, praktykujaca, udzielajaca sie w kosciele - ale tez nie tylko w
      sensie chodzenia na msze, ale tez majaca silne podstawy teoretyczne ktore ciagle
      uzupelnia, jej oczywiscie bardzo niepodoba sie nasz brak slubu koscielnego.
      Chrzest dziecka jeszcze nie jest drazliwym tematem bo ucinamy watki na ten temat
      stwierdzeniem ze dziecko samo zdecyduje.

      pozdrawiam
      • kadewu1 Re: brak slubu koscielnego - tolerancja w Polsce 09.11.05, 20:27
        Mam ślub cywilny, i innego nie chce. Dla mnie właśnie ta umowa jest ważna.
        Dziecko będzie zatem wg KK - nieślubne. Nie będzie też ochrzczone, bo
        bezsensowne jest wg mnie robienie tego nieświadomemu niemowlęciu. Osoba
        dorosła, nawet, powiedzmy, 16-letnia może się świadomie ochrcić, jeżeli chce. A
        dla mojego dziecka większa niewygoda będzie - brak TV w domu. Też nie mamy i
        mieć nei chcemy. Dziwni jesteśmy, ale cóż tam. Komentarze i pytania rodziny
        ucinam grzecznie i stanowczo - to moje dziecko, gdy "dojdzie do rozumu", zrobi
        co zechce. Ja nie miałam wyboru. Ludzie traktują ślub kościelny jako oczywisty -
        pytanie pewnej pary zaproszonej na ślub brzmiało "a w ktorym kościele?" i moja
        odpowiedż "w tym" (pokazałam na nasz pałac ślubów) zbila ich zupełnie z tropu.
        Ale to moje zycie, prawda?
        Pozdrawiam,
        Kasia mama Jasia
Pełna wersja