wstydliwy problem

14.11.05, 18:59
dziewczyny, pomóżcie... Mam problemy z nawracającą grzybicą. najczesciej
zaczyna sie w II poł. cyklu i trwa do @. staram sie o dzidzie od wielu
miesięcy, nieskutecznie. czy takie zakażenia mogą mieć wpływ na
zapłodnienie / zagnieżdzenie fasolki????
odpowiedzcie, jeśli wiecie coś na ten temat....
    • lucerka Re: wstydliwy problem 14.11.05, 19:03
      grzybica dotyczy zarowno ciebie i partnera (u niego najczesciej bezobjawowo).
      nie wystarczy, ze ty sie wyleczysz bo wspolzyjac z partnerem zostajesz znow
      zakazona.

      jesli nie to jest przyczyna, to moze masz oslabiony uklad immunologiczny -
      zapytaj lekarza o szczepionke.

      • miii Re: wstydliwy problem 14.11.05, 19:20
        sądze że nie powinno to miec wpływu na zagnieżdzanie sie jajeczka. efekty
        uboczne mogą w inny sposób wpływac na płodnośc. tzn przy grzybicy czesto
        zdarzaja sie stany zapalne, które to moga prowadzić do niepłodnosci ale to
        takie już bardzo zaawansowane. jeśli leczysz grzybice to chyba nie powinno nic
        być. ja tez miałam często problemy tak przed samą @ a teraz jestem w drugiej
        ciazy (i w ciaży tez mam ciagle "coś"). podobno to taka natura sad
    • kejti_82 Re: wstydliwy problem 14.11.05, 20:00
      ...bardzo wątpię, żeby grzybica miała wpływ na Twoje problemy z zajściem w
      ciążę, ale nie wykluczam, że tak może być sad Ja cierpię na to choróbsko już ok
      5 lat z większymi, bądź mniejszymi przerwami (jak daje mi spokój). Własnie
      zaszłam w ciążę i to przy pierwszej próbiewink Głowa do góry! Na pewno sie uda!
      Polecam tylko generalne "odgrzybienie" całego organzimu, a nie tylko okolic
      intymnych, bo ten pasożyt niestety siedzi wszędzie. Jeśli wyleczysz tylko
      okolice intymne, a on nadal pozostanie w organiźmie, to mniej pewność, że
      prędzej czy później powróci. Jest podobno taki lek, który stosuje się dla
      całego organizmu, ale ja osobiście do niego nie dotarłamsad
      • kate05 Re: wstydliwy problem 14.11.05, 20:02
        kejti! a jakie leki/metody mogłąbyś polecić?? Do tej pory stosowałam
        jedynie "miejscowe" przepisywane przez ginekologa...
        • kejti_82 Re: wstydliwy problem 14.11.05, 20:14
          ...pierwszy raz z tym paskudztwem byl dosyc dawno, więc nie pamiętam nazwy
          leku, ale wiem, że na pewno był skuteczny. Dostałam jakis antybiotyk do łykania
          i drugi dopochwowo i miałam spokój przez ok rok. Potem wróciłosad Stosowałam
          Metronidazol, ale osobiście nie polecam, bo u mnie objawy po nim się nasiliły.
          Pimafucin i Pimafucort - również nie pomogły (co bardzo zdziwiło lekarza), może
          tylko maść łagodziła trochę swędzenie (ale niektóre dziewczyny mówią, że im
          pomogło i były zadowolone),później było jeszcze mnóstwo innych leków i maści,
          ostatnio brałam dopochwowo Gyno-daktarin (chyba tak to się nazywa), bo mialam
          podejrzenie ciąży, a to właśnie w takim przypadku można brać. W zasadzie
          dolegliwości minęły, ale profilaktycznie od czasu do czasu kupowałam sobie
          Lactovaginal (w aptece, bez recepty - ok. 25 zł), to są takie pałeczki kwasu
          mlekowego, które zakwaszają pochwę. Grzyb generalnie nie lubi niczego kwaśnego,
          a raczy się słodyczami, więc te na czas leczenia radziłabym odstawić. Oprócz
          tego, jak tylko mnie coś zaswędzi, to podmywam się takim roztworem TANTUM ROSA
          (z niego też można robic irygację dopochwowo - u mnie odpada ze względu na
          ciążę) i zaraz swędzenie znika, i jak do tej pory cisza, ale podejrzewam, że z
          racji ciąży zaraz mi się coś przyplączesad Porozmawiaj ze swoim ginem o
          odgrzybianiu całego organizmu. Czytałam gdzieś o tym na jakimś forum
          poświęconym właśnie grzybicy. Jak już doczekam się dzidziusia, to pierwsza się
          na taką "przyjemność" zapiszę, a mężulka pociągnę za sobą. nie wiem, co Ci mogę
          jeszcze napisać...dużo jogurtów naturalnych, kefirów itp. no i trochę wiary, że
          można się tego świństwa pozbyć!!! Podobno niektórym się udajesmile Pozdrawiam
          • kate05 Re: wstydliwy problem 14.11.05, 20:22
            dziękuję za wyczerpującą odpowiedź! Kilka z tych nazw lekó już znam... Ale będę
            próbować walczyć dalej. Dzięki!
    • wieloszka Re: wstydliwy problem 14.11.05, 21:37
      infekcje mogą zaburzać poczęcie bo zmieniają śluz, od którego sporo zalęzy,
      więc lepsze efekty starań gdy jesteś zdrowa. poproś o maść dla partnera, bo to
      on może cię nadkażać co miesiąc
      • druno Re: wstydliwy problem 14.11.05, 22:38
        Bardzo długo miałam podobny problem. Stosowałam przeróżne leki, ale pomagało tylko na krótką metę. Okazało się, że przyczyną jest nadżerka. Mój gin zalecił zamrożenie. Po tym zabiegu kłopoty przeszły całkowicie.
        Może też masz podobny problem.
        No i też mi się wydaje, że zmieniony śluz ma znaczenie przy poczęciu.
    • tycjani Re: wstydliwy problem 14.11.05, 22:37
      witaj
      najlepszym i sprawdzonym przeze mnie sposobem pozbycia się grzybicy jest kuracja
      citroseptem, dostępny w każdej aptece za 30ml zapłacisz ok.30-35zł; naprawdę
      szczerze polecam, ja też miałam ten problem i dzięki citroseptowi się
      wyleczyłam. poczytaj sobie o citorosepcie na stronie www.citosept.pl
      pozdrawiam
    • mamusiagusia Re: wstydliwy problem 15.11.05, 09:49
      witam,
      ja może trochę obok głównego wątku... ale jeśli starszasz się o dziecko, to
      błagam wylecz się najpierw!! Potem wiekszość specyfików będzie zabroniona, a
      te, dozwolone, mogą nie pomóc. Ja przed ciążą raz miałam ten problem; dostałam
      silne leki (macmiror) i wszystko przeszło. Teraz od początku ciąży się męczę,
      grzybica powraca, nic mi nie pomaga (pimafucin i natamycyna) i ta infekcja
      przysłania mi radość z oczekiwania na dzidziusia. Więc naprawdę, poczekaj z
      maleństwem, aż będziesz zdrowa, bo może być Ci bardzo ciężko później. A ten
      antybiotyk doustny chyba nazywa się ourgunal czy jakoś tak.
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja