on nie chce tego dziecka

15.11.05, 15:37
moja ciaza nie byla planowana, jest typowa wpadka. z ojcem dziecka jestesmy
razem od ponad 4 lat-ostatnio nie bylo miedzy nami idealnie (mam nt swoja
teorie i mysle ze prawwdziwa,ale to nie jest najwazniejsze).Powiedzial mi, ze
nie chce tego dziecka i nie bedzie go mial (=zostawia mnie). Co ja mam
zrobic?! Jest mi cholernie ciezko, zawiodlam sie na nim na pelnej linii.
Zaznacze ze oboje jestemy po 30, pracujemy itd.
    • marychna31 Re: on nie chce tego dziecka 15.11.05, 15:41
      Jolu,
      Jeśli Ty czujesz, ze pragniesz dziecka to z pewnością się udasmile To trudna
      sytuacja ale nie jesteś samasmile
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=571
      • tsunami05 Re: on nie chce tego dziecka 15.11.05, 15:47
        Hmmmm - nie chce dziecka, ale mieć będzie. Nawet jak odejdzie. Nie przejmuj
        się, nie jesteś sama. Życzę wytrwałości!
      • jeziorko1 Re: on nie chce tego dziecka 15.11.05, 15:51
        Hej! na pewno cieżka dla Ciebie sytuacja - ale nie podejmuj żadnych powaznych
        decyzji pod wpływem stresu, smutku czy załamania... Spokojnie przemyśl
        sytuacje... Pomysl o tym nowym zyciu smile Jak to juz ktos tu napisal, kobieta da
        sobie rade zawsze.. po prostu tak jest skonstruowana - a ciąża (chciana) jest
        czyms przepieknym. A on - no coz... wiele sie moze jeszcze zmienic, moze tez
        dozna "nawrocenia", a moze tak mialo byc.. Trzymaj sie cieplo i bedzie dobrze!
        Jeziorko
    • vogue22 Re: on nie chce tego dziecka 15.11.05, 15:47
      hej
      glowa do gory widocznie tak musi byc sama sobie poradzisz to twoj maly skarb a
      ojciec dziecka zmadrzeje albo w trakcie ciazy albo po urodzeniu malenstwa
      zobaczysz bedzie dobrze teraz sie nie denerwuj i ciesz sie kazda chwila mysl
      jak mu dasz na imie jakie ubranka kupisz i bedzie dobrze
      buuzka pozdrawiam
    • kiedy-mama Re: on nie chce tego dziecka 15.11.05, 15:53
      Dziewczyny maja racje, on i tak bedzie mial to dziecko, bedzie za nie
      odpowiedzialny - chocby finansowo, jesli nie zechce inaczej. Ale ja mysle, ze
      zechce... Ze po prostu jest w szoku teraz. Facetom ciezko przychodzi przemiana
      z chlopca w mezczyzne, nawet tym calkiem doroslym. Moja przyjaciolka pol roku
      rozmawiala z mezem o tym, ze chcialaby miec dziecko (mieli po 36 lat). Jednego
      dnia mowil, ze tak, drugiego, ze to wykluczone, i ze on nie znosi dzieci. W
      koncu po pol roku zapytal po kieliszku wina 'Po co mnie pytasz?'. Wiec juz nie
      pytala, tylko odstawila piguly i zaszla. Z poczatku byl w strasznym szoku,
      prawie sie nie odzywal, nie tyle ze zlosci co ze strachu, ze sobie nie
      poradzi... a teraz jest swietnym ojcem. Faceci po prostu nie maja chyba tego
      instynktu, przynajmniej niektorzy, i nie sa pewni, czy to 'ich bajka'. Ale Twoj
      nie ma juz wyborusmile Ja mysle, ze bedzie dobrze... o ile Ty jeszcze go zechcesz,
      po takim zachowaniu!
      • jola303 Re: on nie chce tego dziecka 15.11.05, 16:02
        Dziewczyny, dzieki za slowa otuchy. W glebi serca tez licze na to, ze on w koncu
        "zechce"- wczesniej czy pozniej, ale jak bedzie....tego w tej chwili nie wiem.
        Tak jak pisalam, ta ciaza to typowa wpadka (nigdy nie przypuszczalam, ze cos
        takiego moze mi sie zdarzyc! a tu prosze...), od jakiegos czasu miedzy nami nie
        bylo idealnie - mysle, ze on czul, ze ja chce z jego strony jakiejs powaznej
        deklaracji co do naszej przyszlosci i zaczal sie wycofywac, szukac dziury w
        calym, ze to nie to, nie tamto itd. i teraz ciaza sad (11tc) i to jego
        kategoryczne "ja nie chce tego dziecka" - to boli, nawet bardzo sad Licze na
        wsparcie ze strony mojej Mamy (jeszcze nic nie wie, ze bedzie Babcia). Zeby to
        wszytsko tak nie bolalo... sad
      • viola33 Re: on nie chce tego dziecka 15.11.05, 16:03
        moze jest mu ciężko pogodzic sie z myślą ,że juz nie bedziecie sami, mniej luzu
        itp, ale z drugiej strony, nie wydaje mnie się, aby facet po 30 musiał tak
        drastycznie reagowac na wiadomość o dziecku,moze jeszcze do tej roli nie
        doróśł ,albo własnie przerażaja go koszta z tym związane,miejmy nadzieję, ze
        jednak sytuacja się zmieni, przemysli sobie wszystko, i stanie obok ciebie jako
        twoja podpora, czego tobie z całego serca zyczę, a tak na marginesie nie jesteś
        sama, pamietaj o tym, głowa do góry, pozdrowionka
        • jola303 Re: on nie chce tego dziecka 15.11.05, 16:12
          tu napewno nie chodzi o koszta, stac nas na to dziecko. Mysle, ze przeraza go
          mysl o odpowiedzialnosci, przed ktora uciekal nie chciawszy (to po polsku? wink )
          zdeklarowac sie co do naszej przyszlosci i ucieczke z tego zwiazku. Ale
          cholercia jasna, przeciez my nie mamy po 15 lat!
    • simonkapl Re: on nie chce tego dziecka 15.11.05, 16:11
      Nawet jesli zostaniesz sama i bardzo cie boli to co sie stalo, pomysl,ze ukazal
      swoja prawdziwa twarz.Widocznie nie dorosl do roli meza , ojca i nie ma za grosz
      odpowiedzialnosci.A moze wlasnie pzremysli i ulozy sie, zcego tobie zycze z
      calego serca.Pozdrawiam
      • jola303 Re: on nie chce tego dziecka 15.11.05, 16:15
        jak dobrze ze jest to forum!!!! z nikim innym nie moge nt temat rozmawiac - nikt
        nie wie oprocz jego i mnie o tej ciazy, to duszenie w sobie tez mnie rozwala
        psychicznie.
        • mka16 Re: on nie chce tego dziecka 15.11.05, 16:38
          moze sproboj dac mu troche czasu i spokojnie porozmawiaj. Ale poczekaj az
          emocje troche opadna. Postaraj sie nie naciskac (bo to zwykle daje odwrotni
          efekt), ale przeciez musicie oboje zdecydowac co dalej. Nawet jesli ojciec
          dziecka nie zmieni swojego nastawienia, to przynajmniej bedziesz wiedziala na
          czym stoisz.
          • mka16 Re: on nie chce tego dziecka 15.11.05, 16:40
            zawsze mozesz zasugerowac, ze mozecie sprobowac to jakos poukladac, dac sobie
            szanse, a jak nie da rady to zawsze jeszcze mozna sie rozstac, czasem faceci
            potrzebuja takiego podejscia
            • agikom Re: on nie chce tego dziecka 15.11.05, 16:59
              Naprawde bardzo Ci współczuję i trzymam za Ciebie kciuki. I w głowie mi sie nie miesci,ze mozna byc tak nieodpowiedzialnym !!!!!!!!! Był z Tobą cztery lata i nagle jak jest dziecko, to on odchodzi?? No przeciez to dorosły facet, co on nie wiedział skad sie biorą dzieci? Miejmy nadzieje, ze po prostu był w szoku i dlatego tak sie zachował. Moze rzeczywiscie dziewczyny mają rację, ochłonie i odzyska rozumsmile Trzymaj sie!!!
    • d0nia Re: on nie chce tego dziecka 15.11.05, 17:51
      jolu!!! wierz mi nie jestes sama... ja juz na finiszu prawie ale przez cale
      to "bagno" jakim bylo dla mnie odtracenie przechodziłam sama... mój luby tez
      stwierdził ze on sie wypisuje... nie wiem co Ci poradzic... ale wiem jedno:
      Bedzie dobrze!!!! i podziel sie z kims zyczliwym i "realnym" ta piekna
      wiadomscia ze bedziesz mama!!! w dwojke łatwiej jest sie cieszyc!!! ja mam
      cudownych rodziców i to oni mi pomogli, aczkolwiek przez pierwsze miesiace
      bylam typowym smierdzacym jajem i tak tez trzeba sie bylo ze mna obchodzicwink
      wierz mi natura tak to sobie urzadzila ze ciaza trwa 9 miesiecy nie bez
      powodu... do wszystkiego nowego sie przyzwyczaisz i ze wszystkim sie
      pogodzisz... a na finiszu? bedziesz najbardziej zniecierpliwiona mamusia
      czekajaca na swoje dzieciatkowink ja juz nie moge sie doczekac... a po
      cierpieniach jakie przechodzilam na poczatku nie pozostało ani śladuwink
      powodzenia i GRATULUJE!!! bo bedziesz mamawink
      buziaki dominika
      • jola303 Re: on nie chce tego dziecka 15.11.05, 20:19
        wlasnie wrocilam ze spotkania z nim. Probowalam na spokojnie porozmawiac i nawet
        mi sie udalo bez lez (moze ich juz zabraklo? - ostatnia noc cala przeryczalam).
        Poniewaz mowil, ze to niemozliwe i ze moze to trzeba rozwiazac jakos inaczej(!)
        i ze nie wierzy i zebym poszla jak najszybciej na usg (moze liczyl ze cos bedzie
        nietak) - to co zrobilam? od razu zadzwonilam do lekarza i za godzine mialam
        robione usg. Byl przy tym. Widzialam jak sie przyglada, zadal ze 2 pytania, ale
        jak wyszlismy to uslyszalam, ze mi gratuluje (!). Ze on nie moze z tym zyc, ma
        dosyc, nie wie kiedy i jak sie odezwie....czuje sie okropnie, a tu trzeba w
        miare normalnie funkcjonowac sad((
        Musze sie zebrac w sobie i porozmawiac z Mama. Chociaz juz wiem, ze ona sie
        zdenerwuje na niego niezle i ze przede wszystkim bedzie sie martwic, ze tak mi
        sie zycie pokrecilo.
        • achna76 Re: on nie chce tego dziecka 15.11.05, 20:34
          Ja myślę że jak mu szok minie to się wszystko jakoś ułoży. Chce czy nie chce
          dziecko będzie miał. Wiem, że to cios ale pomyśl że masz Ogromny powód do
          radości - dziecko. A mama myślę, że zrozumie i oszaleje na punkcie bobasa smile
          trzymaj się cieplutko
          • mka16 Re: on nie chce tego dziecka 15.11.05, 21:38
            Przykro mi, ze rozmowa tak sie potoczyla. Ale moze nie wszystko stracone, moze
            przemysli, zmieni zdanie. Bo dziecko juz ma, to fakt i juz od niego zalezy czy
            jego zaangazowanie bedzie oznaczalo tylko pomoc finansowa czy cos wiecej. Warto
            mu to uswiadomoc, ale nie teraz.
            Postaraj sie skoncentrowac na sobie i dziecku i jak najmniej sie denerwowac. W
            najgorzym razie chyba lepiej wychowywac dziecko bez ojca niz z takim draniem.
            Wiem cos o tym, sama jestem z rozbitej rodziny. Porozmawiaj z mama bedzie ci
            lzej.
            I najwazniejsze trzymaj sie!
        • lacktris Re: on nie chce tego dziecka 16.11.05, 10:04
          Bardzo Ci współczuję, rozumiem doskonale co czujesz, bo sama przez to
          przechodziłam. Miałam usunąć tą ciążę. Już prawie leżałam na stole w niemczech,
          na szczęście okazało się że jest za późno na aborcję. Potem długo jeszcze
          kłociliśmy się o to dziecko, o usunięcie ( szykował się wyjazd do holandii ),
          rozstawialiśmy się, wyzywaliśmy,byłam gotowa sama wychować dzidzię, zwłaszcza
          że moi rodzice są bardzo szczęśliwi, że zostaną dziadkami.W końcu doszliśmy do
          porozumienia i teraz mój facet rozmawia z córką przez brzuch, głaszcze, jest
          taki jak powinien być. Macie jeszcze dużo czasu na oswojenie się z całą
          sytuacją. A jeśli on dalej nie będzie chciał dziecka, to daj sobie spokój,
          samej będzie Ci lepiej. I powiedz mamie, napewno Ci pomoże i oszaleje na
          punkcie wnusia/ wnusi.
    • gonia28b Re: on nie chce tego dziecka 15.11.05, 21:42
      Jestem tego samego zdania co Tsunami - on nie chce tego dziecka, ale będzie je
      miał. Jest współodpowiedzialny, czyż nie?
      Moim zdaniem ten facet nie jest Ciebie wart. Pisałaś, że od jakiegoś czasu już
      się coś źle układało między Wami, a teraz on wypiera się dziecka. Ten facet NIE
      DORÓSŁ do ojcostwa. Na Twoim miejscu dałabym sobie z nim spokój. Ale w urzędzie
      ojciec musi być znany i będzie płacił na to dziecko alimenty. Nie wiem
      dokładnie jak to wygląda od strony prawnej, ale to, że nie jesteście
      małżeństwem chyba nie ma nic do rzeczy. Walcz!
      I życzę Ci abyś poznała prawdziwego mężczyznę, który pokocha Ciebie i Twoje
      dziecko jak swoje własne. Może to wygląda jak scenariusz z jakiegoś filmu, ale
      głęboko wierzę, że tak się to poukłada. Trzymaj się!
    • kiedy-mama Re: on nie chce tego dziecka 15.11.05, 22:30
      Kurcze, tak to jest z facetami. Moja przyjaciolke facet zostawil po trzech
      latach, bo chciala deklaracji jednoznacznej, chciala, zeby kupili razem
      mieszkanie, wzieli slub, mieli dziecko... On w wieku 39 lat powiedzial, ze nie
      czuje sie gotowy. Oni sie panicznie boja odpowiedzialnosci, coraz wiecej jest
      takich facetow!!! Zdaje sie, ze ten Twoj nalezy wlasnie do tego gatunku.
      Mam nadzieje, ze mu minie. Dobrze, ze poszliscie razem na usg... ze zobaczyl,
      ze to nie Twoje wymysly. Zobaczyl SWOJE dziecko i na pewno nie bedzie spal
      spokojnie po takim przezyciu! Mam nadzieje, ze cos w nim sie dzieki temu
      przelamie.
      A jesli nie? Bedziesz miala alimenty, i pewnego dnia spotkasz kogos, kto
      pokocha Ciebie i maluszka. To nie puste pocieszanie, dwie moje bliskie
      kolezanki urodzily dzieci facetow, ktorzy nie chcieli miec 'z tym nic
      wspolnego', jedna byla sama chyba przez rok, i potem, jako mama maluszka,
      poznala swietnego mezczyzne... Druga poznala swojego cudownego faceta jeszcze
      bedac w zaawansowanej ciazy! To nie koniec swiata, i jesli on bedzie sie
      upieral, ze nie chce, nie umie, nie potrafi - no to bierz alimenty i juz. A
      Twoja mama na pewno wscieknie sie na niego, ale wnukiem zachwyci.
      Glowa do gory! Jak najszybciej powiedz mamie, przyjaciolce... Bedzie Ci latwiej
      od razu!!!
      • malgosia_100 Re: on nie chce tego dziecka 16.11.05, 10:08
        znam taką sytuację:
        23 letnia dziewczyna w ciąży, facet dziecka nie chce - oczywiście nie mieli
        ślubu...tragedia w rodzinie, bo rodzice nie tego się spodziewali, itd. - znacie
        to.
        ale dziewczyna, mimo wszystko,urodziła córeczkę, skończyła studia, obecnie ma
        męża (który nie jest biologicznym ojcem), stanowią wspaniałą rodzinę.
        Wszystko dobrze sie skończyło.
        Ojciec biologiczny placi alimenty zasądzone sądownie - i to tyle jeśli chodzi o
        jego związek z dzieckiem.

        pozdrawiam i głowa do góry

        (nie warto robić tego desperackiego kroku...a dlaczego - dowiesz się jak się
        dzidziuś urodzi...)
        :o))))))))))))
      • krysiax1 Re: on nie chce tego dziecka 20.11.05, 10:37
        witaj,
        Ja tez poznalam mojego mezczyzne bedac juz w ciazy. Poprzedni partner zniknąl
        natychmiast na wiesc ze zostanie tatą. Przepalakalam wiele nocy pelna obaw o
        przyszlosc. Nigdy jednak nie myslalam o usuniaciu ciązy. Juz pogodzilam sie z
        wizją siebie jako samotnej matki. Okazało sie jednak ze w zyciu wszystko jest
        możliwe. Z moim cudownym facetem zamieszkalismy razem na miesiac przed
        urodzeniem malszka i jestesmy teraz we trojke bardzo szczesliwi. Oczekujemy tez
        na przyjscie na swiat coreczki. Patrząc z prespektywy czasu jedno jest pewne...
        ta pierwsza nieplanowana ciaza odmienila moje zycie.. odmienila je na lepsze..
        na duuuzo lepsze. Pozdrawiam i uszy do gory. Trzeba byc optymistka smile
    • joanna1668 Re: on nie chce tego dziecka 16.11.05, 10:22
      Moj maz chcialmiec dziecko,a potem w trakcie malzenstwa okazalo sie,ze nie
      dorosl do roli meza ani ojca(taki typ).Rozwiodlam sie i przez 7 lat
      wychowywalam corke samotnie(oczywiscie wspierali mnie rodzice).Zadnej pomocy ze
      strony ojca dziecka i bylych tesciow.Corka byla i jest moim najwiekszym skarbem
      i przyjacielem.Obecnie wyszlam drugi raz za maz i oczekujemy syna.Corka nie
      moze sie doczekac brata,a moj obecny maz jest naprawde wspanialy dla niej,a
      takze jego rodzice.Pamietaj ,ze mezczyzni moga byc przy tobie badz odejsc,a
      twoje dziecko bedzie przy tobie i bedzie twoim najlepszym przyjacielem.A zycie
      jeszcze mozesz sobie ulozyc!Mam nadzieje,ze bedziesz szczesliwa.Pozdrawiam.
    • ewapn Re: on nie chce tego dziecka 16.11.05, 10:28
      witam.. może Cię zdziwię, ale uważam, ze chyba dobrze sie stało z tą ciażą..
      obserwuję z boku podobną sytuacje,no moze nie do końca, ale dwoje ludzi.. po 30-
      ce, też ustawionych życiowo, z dużym mieszkankiem, pracą.. sa ze sobą ponad 10
      lat, bez żadnych deklaracji, bez niczego... wydaje mi sie, ze się z tym męczą,
      próbowali ostanio nawet bez siebie, rozstali sie na jakieś 1/2do 1 roku, ale
      chyba obojgu juz to nie wychodzi, za bardzo przyzwyczaili sie do siebie, choć
      twierdzą, ze ani wspólne tematy, ani wspólni znajomi ich nie łączą....wracają
      obecnie do siebie, powoli , powolutku, ale znowu wspónie spędzają czas, zakupy
      itd...
      dużo jest chyba takich związków, ani w tą ani w drugą stronę,... żyją dniem
      dzisiejszym... jest wygodnie , w razie czego rozstajemy się bez komplikacji...
      moim zdaniem, właśnei jedyne, co mogłoby pomóc w takie sytuacji- to dziecko,...
      musieliby się zdecydowac, zadeklarować, choćby to było takim szokiem, jak w
      przypadku ojca Twojego dziecka...
      ale moze właśnie przemysli, ochłonie, poukłada sobie w głowie sprawy zarówno
      zwiazane z dzieckiem ale i zalegalizowaniem zwiazku... pomomo tylu raniących
      obecnie słów..
      ale pomyśl sama.... czy chciałabyś, by dotychczasowy tryb życia ciagnął sie w
      nieskończoność??? taki brak decyzji?? obudzisz się w wieku 40 lat, kiedy na
      dzieci i założenie rodziny - z nim czy też z kimś innym.. będzie już dość
      późno.. zwłaszcza z kimś innym... bo samo odejscie od obecnego, uwolnienei się
      od teg związku, potem szukanie, a zwłaszcza znalezienie kogoś noewego potrwa...
      moze nawet kilka lat... dobrniemy do 50-tkismile super... co????

      wracając do ojca dziecka- jeśli odejdzie, tym bardziej lepiej teraz niż po
      kolejnych bezsensownych latach.. i nie masz czego załować.... napewno nie
      stracisz dalszych lat u boku kogoś, kto nie jest tego wart...
      a dziecko- przewartościuje Twoje życie zupełnie.. zobaczysz.. i napewno nigdy
      nie powiesz, ze załujesz... pomimo wielu wyrzeczeń...wiem co mówię...
      a życie będzie biegło dalej .. i napewno ułoży się pomyślnie.. poprostu tak
      miało byc....
      ewa



      • jola303 Re: on nie chce tego dziecka 16.11.05, 10:42
        dzieki za slowa otuchy. Caly czas w glebi duszy licze na to, ze cos sie w nim
        przelamie, chociaz z drugiej strony on tak silnie sobie "wmawia" ze nie chce
        tego dziecka (mam wrazenie ze nie chce go ze mna - albo to tez sobie "wmawia"),
        ze w innej sytuacji cieszylby sie bardzo, a tak...to nie chce mu sie zyc.
        Powiedzialam mu, ze przy takim podejsciu to na pewno nie stanie sie szczesliwy :
        ( Tak na zdrowy rozum, to oczywiscie lepiej samej wychowywac to dziecko niz
        zyc w takiej nieokreslonej sytuacji, ale emocje i marzenia sa zbyt silne sad
    • patysiak Re: on nie chce tego dziecka 16.11.05, 10:35
      kochana,
      no nie jest to latwa sytuacja ale pomysl sobie ze ktos kto rzadzi tym swiatem
      po cos ci ta dzidzie zeslal smile wiec jesli tylko chcesz tego dziecka, nie
      ogladaj sie na faceta i postaraj sie tak zorganizowac swoj swoat aby to dziecko
      urodzic.
      facet choc teraz ucieka, moze zmieni zdanie. moze potrzebuje czasu zeby to do
      niego dotarlo ... a jesli nie to i tak nie moze sie tak zwyczajnie zwinac.
      bedzie musial placic alimenty przez nast conajmniej 18 lat.
      wiem ze zamiast tego wolalabys miec ojca dla swojego dziecka. ale moze jeszcze
      wszystko sie ulozy. glowa do gory. masz kogos oprocz niego kto moze ci pomoc?
      rodzice, rodzenstwo, przyjaciele?
    • wieczna-gosia Nos glowe wysoko. 16.11.05, 11:14
      Nie wstydz sie. Byliscie pare lat para, nie zrobiliscie dziecka na tylnim
      siedzeniu samochodu. Zadna antykoncepcja nie daje 100% pewnosci. Daj facetowi
      troche czasu na ochloniecie, po czym jak twoj instynkt gniazda zacznie dzialac-
      nie hamuj go- zmus faceta by uznal dziecko, zloz pozew o alimenty, kaz mu sie
      zdeklarowac jesli chodzi o sytuacje.

      Dasz sobie rade- dokonalas wyboru, stajesz sie matka. A gowniarzom pozostaje
      tkwienie w gowniarskim swiatku i pelny portfel, bo dziecko rosnie.
      • jola303 Re: Nos glowe wysoko. 16.11.05, 16:18
        staram sie go zmusic do deklaracji jesli chodzi o sytuacje, ale on w kolko
        tylko powtarza "nie chce tego dziecka" "nie wyobrazam sobie dziecka" "nie bede
        go miec" "nie chce mi sie zyc" "nie daje rady" "swiat mi sie zawalil" "dlaczego
        to zycie jest takie do d..." itd itp... sad((
        • lily.sins Re: Nos glowe wysoko. 16.11.05, 16:34
          no to niech mu sie wali. sadze ze musi ochlonac. to ze to jest gó..arskie to
          jedna sprawa a to ze on rzeczywiscie niedojrzaly to inna.
          ty teraz mysl o sobie i maluchu. a on - on niech mysli o sobie. nie pytaj nie
          naciskaj. powiedz ze oczywiscie wystapisz o alimenty bo sama tego dziecka nie
          robilas. dorosly jest wiec wie ze bez sexu dzieci nie ma. skoro byl na tyle
          dorosly by sie z Toba kochac to musi byc dorosly dalej. on sie nie zastanawia
          czy Ty sie stresujesz wiec i Ty o nim nie mysl.
          dorosly jest poradzi sobie. tak czy inaczej.
          a Ty skup sie na sobie. na tym czego Ci potrzeba spokoju i uśmiechu. On co
          zrobi czas pokaze . Rozne nam zycie pisze scenariusze. Nie daj mu sie wpedzic w
          poczucie winy czy tez to ze ma biedny zmarnowane zycie. Jak sie nie chce dzieci
          to zeby byc tego pewnym stosuje sie abstynencje i juz.

          pisz jak chcesz to na priv zawsze chetnei z Toba pogadam smile
          trzymam za Ciebie kciuki i wierze szczerze ze Ci sie powiedzie. W kazdej
          sytuacji smile
        • wejda Re: Nos glowe wysoko. 16.11.05, 16:43
          A przestań! Olać dziadatongue_out. Jak się będziesz znim tak cackać, to będziesz miała
          dwoje dzieci ( w tym jedno dorosłe ). Nie chce, nie dojrzał, świat mu się
          zawalił???Egoista.... A co Ty masz powiedzieć, to Ci sie wszytko przewróci do
          góry nogami.... Gdyby Cię kochał, a nie tylko siebie to by Cie tak nie dobijał.!
          Skup się lepiej na dzidzi,ona Ci cały ten stres wynagrodzi z nawiązką.A faceta
          pilnuj, by przynajmniej potem alimenty płacił!Nie popuść mu, nie warto!A jeśli
          dojrzeje to super,choć przyznam,że jak na 30 lat to powinien być troszkę
          bardziej odpoiwedzialny. Nie uważasz?!
          Bądź dzielna, i samodzielna! Dasz sama sobie radę i bez jego łaski! Boli?Wiem,
          to jest przykra sytuacja, ale naprawdę, facet nie jest wart, by sie z nim
          pieścić! Pokaż mu,że jesteś silna i odpowiedzialna. Nie stawiaj na szali 30sto
          latka= starego konia i 11-sto tygodniowego maluszka, które jest tak bezbronne,
          i uzależnione tylko od Ciebie (i napewno chce przyjść na ten świat mimo,że ma
          głupiego ojcatongue_out!)

          Siły i wytrwałości,
          wejda
          • asiucha28 Re: Nos glowe wysoko. 20.11.05, 05:14
            zgadzam sie calkowicie z weda
        • lucerka Re: Nos glowe wysoko. 16.11.05, 17:03
          napisalam na priv
        • kruffa Re: Nos glowe wysoko. 17.11.05, 07:59
          Daj mu czas, a jak okaże się tchórzem - to on na tym straci najwięcej - wierz mi
          smile).
          Może lepiej ułozyć sobie życie na spokojnie z kimś odpowiedzialnym, niż
          wychowywać dziecko z gnojkiem. Niejedna samodzielna mama ułozyła sobie spokojnie
          życie i jest szczęśliwa.
          Sorry, za takie słowa, wiem, że pewnie wolałabyś aby ci napisać, ze pewnie
          wszytsko się nie ułozy itp itd. Może jednak tak nie być.
          Trzymaj się i dbaj o siebie. I zyczę ci aby wszytsko ułozyło się dla Ciebie jak
          najlepiej.

          Kruffa
    • ankekon Re: on nie chce tego dziecka 16.11.05, 16:49
      w sumie wcześniej czy póżniej najważniejsze jest to czy Ty chcesz. A jak
      chcesz - to gratuluje, bo niezaleznie od tego czy masz biologicznego ojca obok,
      czy nie - pod sercem dojrzewa ktoś kto będzie dla Ciebie najważniejszą osobą w
      życiu.
      Życzę powodzenia i wytrwałości w podjętej decyzjismile
      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;10054;107/st/20060118/dt/6/k/ab1b/p
    • joolanta Re: on nie chce tego dziecka 16.11.05, 17:04
      pokocha!
    • tsunami05 Re: on nie chce tego dziecka 16.11.05, 18:26
      Jolu,
      może nie myśl tyle o tym, cop on zrobi. Cokolwiek to będzie, będzie świadczyło o tym, jakim jest człowiekiem. I jeśli odejdzie - jego wybór - będzie to znaczyło, że nie warto się nim przejmować. Daj mu czas - miesdiąc, dwa, trzy. Ile będzie trzeba. Jeśłi ucieknie, znaczy że palant. Dasz radę. Dziecko uzna, jeśli nie będzie chciał, możesz założyć sprawę. Potem zasądzą alimenty. Nie martw się teraz nim - wiem, że to trudne, ale dziecko już macie, nie wiadomo co ze związkiem, a na siłę nie ma co. Nie chce to nie. Nie zmuszaj go, bo potem będzie jeszcze gorzej.
      Wiesz - ja na początku ciąży mówiłam to co on - tyle że to ja jestem kobietą. Też mi się świat walił, nie wyobrażałam sobie. Jestem sama z wyboru, bo mój związek niestety sprawiał, że czułam się źle (to taki eufemizm smile To nie było to. Ale dziecko było dla mnie tragedią, szokiem i trochę potrwało zanim ochłonęłam. Nie piszę tego, żeby cię pocieszać, bo uważam, że nie możesz żyć uczepiona nadziei, że on się opamięta. Może się nie opamięta, ale świat się i tak nie zawali. Życzę wytrwałości i spokoju!
    • asiucha28 Re: on nie chce tego dziecka 17.11.05, 05:46
      Jezeli jestescie juz 4 lata ze soba i po 30 to juz czas aby zwiazek stal sie
      formalny i warto miec dziecko, jezeli, on go nie chce, to byc moze nie mysli
      powaznie o tym zwiazku i Ty tracisz swoj czas bedac z taka osoba. To nie takie
      proste, ale ja na twoim miescu poslalabym go do diabla i miala sama to dziecko,
      wkoncu po trzydziestce nie mamy juz duzo czasu aby zastanawiac sie, kiedy miec
      dziecko, jestes w najlepszym wieku. Ja mam 29 i ponad rok staralam sie o
      dziecko, to nie zawsze takie proste, teraz jestem w ciazy i szczesliwa z tego
      powodu, chociaz kochamy sie z mezem, nawe jak bym byla sama nie mialabym zadnej
      watpliwisci, aby miec tego maluszka.
    • kinia.gda Re: on nie chce tego dziecka 17.11.05, 11:43
      Wiecie co dziewczyny?! To już kiedys ktos powiedział, ale zacytuję po raz
      kloejny, bo prawda to nad prawdami-
      FECECI DOJRZEWAJĄ DO 3 LAT, POTEM TO JUŻ TYLKO ROSNĄ!!!
    • s79 Re: on nie chce tego dziecka 17.11.05, 12:23
      Nie powiem pewnie nic nowego niż dziewczyny. Próbuje sobie wyobrazić, co
      czujesz.. To faktycznie musi być koszmar.. Nie łam się jednak, wiem, że łatwo
      tak mówić, gorzej jak się jest w danej sytuacji..
      Ale na pocieszenie powiem, ze z doświadczenia wiem, że czasem to, co wydaje się
      w danej chwili nieszczęściem nie do zniesienia, po czasie okazuje się często
      plusem.. Widzimy inne tego strony.. Stare mądre powiedzenie - czas leczy rany..
      Kiedys spojrzysz na to wszystko z innej perspektywy, a DZIDZIUŚ Ci wszystko
      wynagrodzi... Trzymaj się ciepło..
    • anna0505 Re: on nie chce tego dziecka 19.11.05, 21:24
      wszystko bedzie dobrze moja mama miala podobna sytuacje a teraz moja siostra
      skaczyla studia robi sobie teraz 2 kierunekl pracuje w szkole wyszla za moz
      kupuja sobie mieszkanie a ojca nie chce znac za to z mama jest bardzo zrzyta
      nie poddawaj sie dasz sobie rade a jesli on nie chce tego dziecka to ty nie
      chciej go bo dziecko to najwspanialsze co ci sie przydarzyc moze a jak moja
      mama mowi nie jedna ryba plywa w morzu znajdzie sie nastepny i pokocha ciebie i
      twoje malenstwo , glowa do gory
    • martina.15 Re: on nie chce tego dziecka 20.11.05, 10:45
      ja mam identyczna sytuacje z dwoma wyjatkami- ja jestem przed 20, nie pracuje no
      i nam ukladalo sie cudownie.

      nie chce mnie, wyrzeka sie dziecka, gada o mnie klamstwa, odgraza sie... teraz
      moge szczerze powiedziec ze to trzeba przezyc, przeryczec, pocierpiec, ale
      jezeli on nie moze zaakceptowac czegos co jest jego, co jest wasze, to naprawde
      ty go powinnas wyp*******c z domu bo nie jest ciebie i dziecka wart. mozliwe ze
      jeszcze mu przejdzie, u mnie sprawa ciagnie sie od sierpnia i z tygodnia na
      tydzien jest coraz gorzej (na poczatklu mowil ze bedzie placic na dziecko, teraz
      chce testow) i nie wierze ze ma sie cos poprawic, a ja sama nie pozwole drugi
      raz skrzywdzic siebie i dziecka i nie pozwole mu wrocic.
      zajrzyj na forum samodzielna mama, nie odpusc draniowi i zapewnij dziecku troche
      lepsze zycie alimentami, poplanuj sobie troche, staraj sie otoczyc rodzina i
      znajomymi-to naprawde pomaga.

      zaczynam 7 miesiac i moje dziecko to najwiekszy skarb jaki sobie moglam
      wyobrazic... chocby nawet urodzony przed matura wink
      masz dla kogo zyc, pamietaj. jezeli chcesz pogadac, moje gg 1809508 (nie zawsze
      jestem ja, ale mozna mnie zalapac). trzymaj sie!!!
    • ato8 Re: on nie chce tego dziecka 20.11.05, 19:12
      Nie martw się.Ja byłam krócej z ojcem dziecka,ale on też się wypiął.Nie znam
      faceta,który by po prostu chciał mieć dziecko i nie stchórzył w takiej
      chwili.Wspierajmy się.Kobieta,wg mnie powinna mieć dziecko,dla samej siebie,dla
      zdrowia psychicznego.Oni zawsze mogą odejść.Ono zostanie.Ja też się boję.Jestem
      załamana,ale staram się dla malucha być silna i wierzę,ze jakoś sobie poradzę.
      • jola303 Re: on nie chce tego dziecka 21.11.05, 16:05
        o rany, swiat nie jest idealny.
        wspierajmy sie - jak chcesz to napisz do mnie na gazetowego maila!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja