problem

16.11.05, 00:43
jestem w trzecim miesiącu ciązy, nigdy nie spodziewałam sie ze zajde w ciąze
własnie teraz kiedy mam najwieksze problemy w związku i ze sobą , ale stało
się i powoli zaczyna to do mnie docierać i wariuje przez to , nie moge sie z
tym pogodzic mimo ze zawsze chcialam dziecka,duzo piłam prawie codziennie,
gdy sie dowiedzialam w pierwszym miesiacu od razu przestałam ale mam dalej
problem z paleniem, wczesniej palilam z nerwow 2 paki dziennie mocne, a teraz
nie moge przestac, przezucilam sie na słabe i pale paczke dziennie ale gdy
probuje nie palic to wogole po scianach latam z nerwow , mam jednak wyrzuty
sumienia i zdaje sobie sprawe ze musze przestac dla dobra tego dziecka .
mieliscie z tym problemy ????paliłyscie w ciązy ? Jak duze jest ryzyko ze od
palenia bedzie cos nie tak i w ktorym okresie ciazy to najbardziej wpływa na
dziecko ????Wogóle jak do was dotarła wiadomosc ze jestescie w ciazy?jak sie
wtedy czułyscie? nie dreczyly was obawy, leki i mieszane mysli?
    • michal19762 Re: problem 16.11.05, 08:50
      Cześć.Na temat papierosów mam taką teorię,że jeżeli tyle paliłaś to nie
      powinnaś nagle rzucić ponieważ to będzie duży szok dla dziecka i dla organizmu,
      pewnie wiele osób się ze mną nie zgodzi, ale po rozmowie z różnymi osobami tak
      wywnioskowałam.Najlepiej dla dziecka by było żebyś nie paliła a przedewszystkim
      NIE DENERWOWAŁA się.Ja akurat bardzo się ucieszyłam że jestem w ciąży bo
      pierwszą poroniłam i teraz bardzo czekałam na Dzidzię, aż w końcu się
      udało.Jestem teraz w 34 tygodniu ciąży i nachodzą mnie teraz myśli jak dam
      sobie radę przecież jestem zielona ale każdy mi mówi że to samo przychodzi, i
      wiadomo co i kiedy trzeba zrobić.Więc głowa do góry i nie denerwuj się wszystko
      się poukłada i będzie dobrze.Pozdrawiam gorąco.
    • karlis76 problem 16.11.05, 09:07
      moja kolezanka paliła całą ciążę, nie mogła obyc się bez papierosa, stosowała
      plastry i inne cuda niestety nic jej to nie pomagało.
      Obecnie jest mamusią 4 miesiecznego pięknego Kacperka. Czytałam, że dzieci mam
      palących sa nadpobudliwe i mają mniejszą odporność, jak na razie ich synek jest
      zdrowy jak rybka i spokojny jak mało, który niemowlak ... szczerze ... kochane,
      spokojne dziecko ...
      nie piszę tego po to zebyś nadal paliła będac w ciąży, bo sama jestem wrogiem
      papierosów i u mnie dym paierosowy powoduje wymiotny, ale jak możesz ogranicz
      ilość wypalanych papierosów a moze to spowoduje, ze po czasie przestaniesz po
      nie sięgać .... głowa do góry smileMyslę, że dasz sobie rade.

      Karolina
      • majeczka262 Re: problem 16.11.05, 09:26
        Ja sam paliłam w pierwszej ciąży przez pierwsze 5 mcy,choć stopniowo
        ograniczałm,aż udało się i od 7 lat nie palę.W tamtej ciąży też piłam(głównie
        piwo(jedno raz na jakiś czas )taką miałam zachciankę.Mój synek urodził sie w 39
        tygodniu z wagą4000g i miał 59cm.Obecnie 3 grudnia skończy 7 lat,jest
        spokojny,zrównoważony i kochany i ma136cm wzrostu a waży 27kg.Rozwija się
        prawidłowo i był najspokojniejszym dzieckiem na odziale.A jak reagowałam na
        ciążę?choć bardzo chciałam być w ciąży to zawsze miałam mieszane uczucia,ale po
        to ona tak długo trwa,żebyś mogła się do niej przyzwyczaić,nawiązać kontakt z
        dzieckiem i pokochać.Nie wiem,czy już byłaś na usg-dla mnie to najpiękniejsze
        chwile,których nie da się zapomnieć.Wczoraj będąc na wizycie usłyszałam bicie
        serca mego Maluszka i się popłakałam(144uderzenia/minutę)czyli w normie.
        Ja też nie mam lekkiej sytuacji,ale staram się nie stresować(z różnym skutkiem)
        ze wzglęu na maluszka.Nie mam pracy,mieszkamy w wynajętej kawalerce na 25 m2 a
        w marcu się pojawi 5 członek naszej rodziny.Jednak staram się optymistycznie na
        to patrzeć-będziemy mieli możliwość przeżyć cud narodzin po raz trzeciwink
        Opieki nad dzieckiem nauczysz się prędzej niz myślisz,a im szybciej się
        przyłamiesz i zajmiesz się dzieckiem sama tym sprawniej Ci to będzie szło.Każda
        z nas musi przez to przejśc i się tego nauczyć.POwodzenia i głowa do Górywink
        Bo terz serca masz dwa.....
        Pozdrawiam.
        Maja-mama7 Letniego Marka,prawie5 letniej Angeliki i 21 tygodniowego Bejbika
    • pyrtek3 Re: problem 16.11.05, 09:11
      Witaj,ja tez nie planowalam pierwszej ciazy...na pocztku prawie coly czas
      plakalam ze sobie nie poradzimy,co prawda ja pracowalam i sie jeszcze
      uczylam,ale jeszcze wtedy moj chlopak studiowal i nigdy nigdzie nie pracowal.
      Co do palenia przed ciaza palilam (nie 2 paczki dziennie ale 1)i jak sie
      dowiedzialam ze bedziemy miec dzidziusia probowalam zucic ale podpalalam,ale
      jak Oliwerek(dzis ma 4 lata)zaczal mi sie ruszac w brzuszku to juz nie
      palilam,mialabym wyzuty sumienia,ale mam kolezanke ktora cala ciaze palila
      paczke dziennie i potem karmila przez rok i tez palila poprostu nie mogla
      zucic,ale powiedzila o tym lekarzowi prowadzacemu i poprostu on to uwzglednil i
      dal dodtakowe witaminy. Wszystko bedzie dobrze,zobaczysz jak urodzisz jakie to
      szczescie,to jest najwspanialsze co moze spotkac w zyciu,zawsze mowilam ze my
      kobiety to mamy przerabane,ze faceci maja leiej,ale oni nigdy nie poczuja jak
      dzidziu kopie...jak sie rusza...to jest cos niesamowitego...Pozdrawiam
      • beacieczko Re: problem 16.11.05, 09:20
        dziewczyno, ty musisz popracować nad sobą , nad swoim spokojem wewnętrznym ,
        nad opanowaniem, nerwy cię niszczą, wysil się i przeczytaj jedną książkę
        J.Murphy "Potęga podświadomości" a dowiesz się, że wszystko, zawdzięczasz
        swojemu destruktywnemu myśleniu
    • patysiak Re: problem 16.11.05, 10:32
      Ja tez nie planowalam swojej ciazy na ten akurat moment i choc w chwili gdy sie
      dowiedziala ze bede mama bylam niezle spanikowana, z kazdym dniem przyzwyczajam
      sie do tej mysli i powiem Ci ze teraz (25 tydzien) nie wyobrazam sobie ze w
      ciazy nie jestem smileZobaczysz, ze z kazdym dniem i u Ciebie bedzie taka
      narastajaca akceptacja. A to ze masz leęi ... boisz sie, masz nerwy ...
      Kochana, kazda z nas je ma. Nawet te ktore bardzo dziecka chcialy martwia sie
      jak sobie poradza. To naturalne.

      Co do palenia. Przede wszystkim postaraj sie nie denerwowac. Jesli nie
      potrafisz przestac palic, sprobuj ograniczyc. I zacznij jesc duzo warzyw,
      owocow, nasion. Wszystko sie ulozy. Zobaczysz. Nie my pierwsze i nie my
      ostatniesmile)))
    • hanula12 Re: problem 16.11.05, 11:45
      ja jak rzucałam palenie, to po prostu przestałam kupować papierosy a w zamian
      za to zjadałam tony pestek dyni (takich do łuskania) lub migdałów czy orzechów,
      owoców i warzyw. palenie to w b.dużej części nawyk "zajętych rąk", może spróbuj
      znaleźć jakiś środek zastępczy? wydaje mi się że powinno Ci byc łatwiej, bo
      masz powód-dziecko, ja rzucałam bez powodu tzn.dla zdrowia i było mi b. ciężko.
      poza tym unikałam wszystkich palących znajomych. teraz, minęło juz ok2lat,
      papierosy nie robią na mnie wrażenia i jest super! trzymam kciuki
      • aga.s1 Re: problem 16.11.05, 12:27
        Nie wiem jak to jest z rzucaniem palenia w ciąży, czy lepiej od razu czy
        stopniowo, ale powiem jedno moja mama przed ciążą ze mną paliła ale jak się
        dowiedziała o ciąży rzuciła natychmiast, natomiast jak była w ciąży z moim
        bratem paliła, miała dużo stresów zmarł jej ojciec, nie wiem czy paliła od
        początku ale jednak. I wiecie co? Mój brat urodził się jak najbardziej zdrowy
        rozwijał się prawidłowo natomiast problemy zaczęły się w wieku dojrzewania,
        nagle pojawiły się jakieś alergie, nie wiadomo skąd martwica kości i nawet
        astma. I skąd to wszystko? Dodam, że w mojej rodzinie naprawdę nikt nie ma
        żadnych alergii a tym bardziej astmy. Nie wiadomo czy to przez papierosy ale,
        że one na pewno nie pomagają, dlatego warto się zmobilizować i rzucić palenie.
        Im szybciej tym lepiej czego życzę wszystkim palącym !!!
        Pozdrawiam Aga.

    • aagyy Re: problem 16.11.05, 12:17
      hi u mnie poblazanie w paleniu zaszkodzilo ciazy. Jestem w 31 tc i palilam
      jeszcze 3 tyg temu paczke super light dziennie, nie potrafilam zrezygnowac z
      tej przyjemnosci, moze dlatego ze lekarz powiedzial mi ze jezeli palilam przed
      ciaza to do 4 mca mam czas na rzucanie palenia bo to w malym stopniu wplynie na
      wage dzidzi probowalam , ale nic z tego nie wyszlo. Gdy 3 tyg temu poszlam na
      usg okazalo sie ze lozysko jest juz drugiego stopnia i grozi mi przedwczesny
      porod i co za tym idzie bardzo mala waga urodzeniowa dzidzi. Tak to mna
      wstrzasnelo ze przestalam z dnia na dzien, zajelam rece urzadzaniem pokoju i
      slodyczami. Przytylam 4 kg w ciagu tych 3tyg, ale na szczescie teraz waga
      stanela. I powiem szczerze ze juz nawet zapomnialam ze palilam papierosy i ze
      to moglo smakowac. Przed ciaza palilam paczke czasem 1,5 dziennie od 5 lat bez
      przerw.
Pełna wersja