***robienie - myślenie***

16.11.05, 20:39
wszystkie piszecie, że na pewno wyjdzie jak się nie będzie myśleć o tym, że
się "robi" dziecko itd. A jak tu nie myśleć, skoro się wie, że właśnie
kochajać się (bez zabezpieczenia itd) pewnie się zrobi dziecko... I wie się,
że się stara od długiego czasu, że się ma nadzieję, która z miesiąca na
miesiąc rośnie (w sumie u niektórych może i maleje....) To takie oszukiwanie
się wewnętzne... U mnie chyba ne przejdzię. Aż dziwne, że aż taką ważna rolę
odgrywa psychika.... A czy facet też ma nie myśleć o tym że "robi" dziecko...?
    • nitka77 Re: ***robienie - myślenie*** 16.11.05, 20:49
      ja nie wierzę też w to że można przestać o tym myśleć...
      Ja z mężem próbowaliśmy na szczęście tylko 4 miesiące i się udało... po prostu
      nie da się wyłączyć myślenia... Jeśli się czegoś bardzo pragnie to trzeba
      wierzyć że w końcu to przyjdzie... Ale nie próbuj wyłączać myślenia bo tego się
      nie da. Bądź dzielna!!!!!!!!!!! Trzymam kciuki!!!!!!!! Tylko spokój może Cię
      uratowaćsmile
    • marcysia801 Re: ***robienie - myślenie*** 16.11.05, 20:59
      Też nie wierzę,że można przestać o tym myśleć.Raczej trzeba robić wszystko żeby
      się udało.My staraliśmy się od grudnia do czerwca-i pewnie gdybym nie mierzyła
      tempki i nie obserwowała śluzu to nie byłabym teraz w ciąży.
      • pitu_finka Re: ***robienie - myślenie*** 16.11.05, 21:10
        ja sie staram dopiero 3 miesiace i tez za cholere nie potrafie przestac o tym
        myslec. moj facet mowi ze sie mam nie nakrecac, troche mu cyganie ze sie nie
        nakrecam ale jaka jest prawda wiem tylko ja. i nie wiem co z tym fantem zrobic.
        pocieszam sie tylko ze miedzy "udalo sie od razu" a "staralismy ise 2 lata" jest
        jakis rozsadny przedzial ktory mnie nie wykonczy psychicznie. wy jestescie tego
        najlepszym, dowodemsmile
    • visenna2 Re: ***robienie - myślenie*** 16.11.05, 21:35
      My obydwoje o tym mysleliśmy i chcieliśmy żeby się udało, ale nie obsesyjnie.
      Po prostu: robimy dzidziusia, jak się uda to będzie fajnie. I udało się za 3
      razemsmile
    • ankabj Re: ***robienie - myślenie*** 16.11.05, 22:07
      Ja byłam badzo zawiedziona za pierwszym razem jak sie okazało, że nie jestem w
      ciąży. Potem faktycznie za kazdym razem myślałam o tym czy tym razem się uda
      czy nie. A kiedy zaszłam? Jak zaplanowaliśmy wyjazd do ciepłych krajów, długo
      oczekiwany, myślałam że i tak pewnie nic z ciązy w tym miesiącu nie będzie i
      wykupilismy wycieczkę. No i nie pojechaliśmy, bo się okazało, że będzie
      bejbiksmile)) Nie da się nie mysleć o tym, że się chce dziecko, ale czasem dziecko
      pojawia się wtedy kiedy na chwilę przestaje nam zależeć, kiedy planujemy coś
      innego w życiu. Moja koleżanka zaszła w ciążę jak postanowiła odpuścić na jakiś
      czas i zacząć studia podyplomowe. Dzieci chyba lubią krzyżować nam planysmile)))
      Taka jest moja "teoriawink", i doskonale wiem, ze to głupie, bo przecież nie da
      się tego wytłumaczyc naukowo, ale może coś w tym jest.
Pełna wersja