kkasperka
21.11.05, 19:32
hej, nie wytrzymam dluzej, musze sie zapytac, bo mi maly nie daje spokoju.
jestem w 37tc, boli mnie wszystko od tygodnia, mam rozwarcie i generalnie
wszystko idzie w dobrym kierunku rozwiazania.
od wczoraj maly jakby sie szaleju najadl. kreci sie jak wariat a potem nie
rusza sie wcale. wszystko mnie jeszcze bardziej boli przez to jego
rozpychanie. czytalam ze dzieci przed porodem zachowuja sie bardzo
spokojnie... no i tez ze dzieci, ktore sie np zawinely w pepowine wykonuja
gwaltowne ruchy. nie wiem na ile te moje dziecko zachowuje sie "normalnie".
macie jakis pomysl?? nie chce dzwonic z kazda drobnostka do lekarza, bo
pomysli ze histeryzuje. i w ogole nie chce mi sie jechac do szpitala bo mam
jutro egzamin i musze sie uczyc.
bede wdzieczna za jakies spostrzezenia.
Karolina