Jak to jest z tym zabieraniem macierzyńskiego?

22.11.05, 10:22
Spotkalam sie z dwoma wersjami tej kwestii i zakrecono mnie. Jak to jest z
tym macierzynskim przed porodem, gdy jest sie na L4? Jedni twierdza, ze ZUS
moze odliczyc sobie dwa tygodnie na poczet macierzynskiego. Inni, ze nie ma
takiego prawa i ze macierzynski liczy sie DOKLADNIE od dnia porodu. Moze mnie
ktos oswiecic, bo juz zglupialam?
    • ula233 Re: Jak to jest z tym zabieraniem macierzyńskiego 22.11.05, 10:28
      Macierzyński liczy sie od dnia porodu,nawet jak juz po upływie terminu kiedy
      dalej jestes na zwolnieniu to ono się automatycznie przerywa w dniu porodu i
      zaczyna sie macierzyński
      • przeciwcialo Re: Jak to jest z tym zabieraniem macierzyńskiego 22.11.05, 10:48
        Albo od dnia przyjścia do szpitala. Ja lezałam 3 dni zanim miałam cc. Te trzy
        dni wliczyli mi w macierzyński.
        • mama_anka Re: Jak to jest z tym zabieraniem macierzyńskiego 22.11.05, 10:56
          to zrobili to CAŁKOWICIE bezprawnie
          ania
          • przeciwcialo Re: Jak to jest z tym zabieraniem macierzyńskiego 22.11.05, 11:25
            dzwoniłam do dwóch oddziałów zus i powiedzieli ze to zgodne z ustawa
            • mama_anka Re: Jak to jest z tym zabieraniem macierzyńskiego 23.11.05, 11:00
              No jasne, że tak powiedzieli - a co innego mieli zrobić? Przecież nie mogli sie
              przyznać, że "tak prosze pani, działamy niezgodnie z przepisami, bo nie umiemy
              ich czytac, ale nie mamy wyjscia, bo na kimś musimy oszczędzać..."
              ;DDDDDDDDDDD
              pzdr
              ania
    • pati261 Re: Jak to jest z tym zabieraniem macierzyńskiego 22.11.05, 10:32
      Z tego co wiem, a przynajmniej tak było gdy ja rodziłam, macierzyński był
      wystawiany od dnia terminu porodu a czy urodzisz czy nie to już twoja sprawa ,
      jeżeli urodzisz przed tym terminem to wtedy jest od rzeczywistego dnia porodu.
      Ja byłam na macierzyńskim już na 4 dni zanim urodziłam.
    • aniald1 Re: Jak to jest z tym zabieraniem macierzyńskiego 22.11.05, 10:34
      bonnie75 napisała:

      > Spotkalam sie z dwoma wersjami tej kwestii i zakrecono mnie. Jak to jest z
      > tym macierzynskim przed porodem, gdy jest sie na L4? Jedni twierdza, ze ZUS
      > moze odliczyc sobie dwa tygodnie na poczet macierzynskiego. Inni, ze nie ma
      > takiego prawa i ze macierzynski liczy sie DOKLADNIE od dnia porodu. Moze mnie
      > ktos oswiecic, bo juz zglupialam?

      Macierzyński zaczyna się najpóźniej w dniu porodu ale nie każdy ginekolog chce
      dać zwolnienie nawet już od 38/39 tygodnia i wtedy jesli nie dostaniesz L4 od
      innego lekarza np. internisty to na 2 tygodnie przed planowanym porodem mozna
      wziąć macierzyński - tylko pytanie po co?? Ja urodziłam 10 dni po terminie i do
      tego czasu byłam na L4 a potem już macierzyński.
      Powodzenia
    • bonnie75 Re: Jak to jest z tym zabieraniem macierzyńskiego 22.11.05, 10:37
      O! No i bardzo dziekuje za jednoznaczne odpowiedzi smile
    • siula5 Re: Jak to jest z tym zabieraniem macierzyńskiego 22.11.05, 10:46
      To jest tak że jak chcesz to możesz iść przed porodem na macierzynski bodajże 2
      tygodnie mozna wziąć, które po urodzeniu się odpisze, ale ZUS sam ci nigdy nie
      odpisze.
      • mjc2 Re: Jak to jest z tym zabieraniem macierzyńskiego 22.11.05, 10:54
        Byłam wczoraj u gin. i poinformował mnie, że poród będzie raczej po terminie.
        Do tego dnia może wystawić mi L4, ale jeśli urodzę po terminie, będzie "leciał"
        mi macierzyński. Na moje zwrócenie uwagi, że macierzyński przysługuje od dnia
        porodu i chciałabym dostać dłuższe L4 (pamiętajac o możliwości późniejszegoa
        porodu) stwierdził, że znanana jest mu tylko taka możliwość (L4 do terminu
        porodu), natomiast jeśli mam inne zdanie, to mam mu przedstawić interpretację
        prawną zgodą z tym co myślę. Co wy na to?
        • mama_anka Re: Jak to jest z tym zabieraniem macierzyńskiego 22.11.05, 11:05
          bo ZUS wydaje instrukcje dla lekarzy zgodne z ich widzi-mi-się - niestety w tym
          zakresie o którym tu mowa są one niezgodne z prawem. Każdy prawnik CI to powie,
          a potwierdzi każdy Sąd.
          Zgodnie z art. 180 par.2 Kodeksu pracy - co najmniej 2 tygodnie urlopu
          macierzyńskiego mogą przypadać przed przewidywaną datą porodu. MOGĄ, a nie
          MUSZĄ - jest to prawo a nie obowiązek pracownicy, a żaden organ, w tym rentowy,
          nie może wydawać w tym zakresie wiążących decyzji.
          Z Komentarza do Kodeksu Pracy: "(...)pracownica może przy tym, przed
          przewidywanym terminem porodu, wykorzystać co najmniej dwa tygodnie urlopu
          macierzyńskiego, a po porodzie resztę niewykorzystanego urlopu, aż do
          wyczerpania całego okresu wskazanego wyżej w punktach 1-4. Zależy to jednak od
          niej i od jej samopoczucia, co m.in. oznacza, że pracodawca nie może nakazać
          pracownicy wykorzystania części urlopu macierzyńskiego przed przewidywaną datą
          porodu."
          Tym bardziej nie może uczynić tego ZUS, bo to jest organ rentowy który tylko
          wypłaca zasiłek za urlop macierzyński, a samego urlopu udziela PRACODAWDCA!!

          pzdr
          ania

          PS> Juz tyle razy wyjasniałam to na tym innych forach, że sama sobie się dziwię
          że mi się jeszcze chce ;DDD To chyba dlatego że prowadze osobostą wojnę z
          ZUSem, który wciaż bezprawnie i nagminnie naciąga przepisy na swoja korzyść,
          kosztem matek i innych osób...
          • anetta40 Re: Jak to jest z tym zabieraniem macierzyńskiego 22.11.05, 13:19
            Witam. Ja mam pytanie. Jak to jest z tym becikowym? Czy ono nalezy sie kazdej z
            nas w ciazy czy nie? I gdzie sie o nie starac?
        • mkostki Re: Jak to jest z tym zabieraniem macierzyńskiego 23.11.05, 00:06
          idź po zwolnienie do internisty...
    • ula233 Re: Jak to jest z tym zabieraniem macierzyńskiego 22.11.05, 10:52
      to jest tak: jesli nie przekroczysz ilości dni jaka przysługuje na L4 to po
      upływie termin porodu lecisz dalej ze zwolnieniem, a jeśli na zwolnieniu jesteś
      już bardzo długo i wykorzystasz te dni to niestety musi już być macierzyński bo
      żaden lekarz już Ci nie da L4 a jeśli nawet to ZUS Ci nie zapłaci
      • ulka1970 Re: Jak to jest z tym zabieraniem macierzyńskiego 22.11.05, 11:07
        Cytuję artykuł z Gazety Prawnej, w teście macie numery Dziennika ustaw

        Aleksandra Nowak
        Anna Stykowska
        Czy lekarze skracają urlop macierzyński
        Część lekarzy ginekologów nie wystawia swoim pacjentkom zwolnienia lekarskiego
        na dwa tygodnie przed przewidywanym terminem porodu, tłumacząc to możliwością
        skorzystania w tym okresie z urlopu macierzyńskiego. Praktyka ta nie jest
        jednak zgodna z prawem.
        Coraz powszechniejszą praktyką staje się zmuszanie ciężarnych kobiet przez
        lekarzy ginekologów do wykorzystywania przez nie 2 tygodni urlopu
        macierzyńskiego przed przewidywaną datą porodu.
        Uzasadnieniem dla tej praktyki ma być art. 180 § 3 k.p. przewidujący, że co
        najmniej 2 tygodnie urlopu macierzyńskiego mogą (ale nie muszą) przypadać przed
        przewidywaną datą porodu.
        Takie zachowanie lekarzy może stwarzać wątpliwości i pytania zarówno dla
        rodzących pracownic, jak i dla ich pracodawców. Problemem wówczas staje się
        prawidłowe ustalenie momentu rozpoczęcia przez pracownicę urlopu
        macierzyńskiego – trudno jest bowiem dokładnie ustalić datę porodu. Dlatego
        przyjmuje się, iż urlop macierzyński rozpoczyna się w dniu urodzenia się
        dziecka, chyba że pracownica wyraźnie zgłosiła chęć rozpoczęcia urlopu
        macierzyńskiego wcześniej.
        Urlop macierzyński
        Kobieta pozostającą w stosunku pracy, która urodziła dziecko, od dnia porodu
        korzysta z urlopu macierzyńskiego. Prawo do tego urlopu ma każda pracownica
        niezależnie od podstawy zatrudnienia. Oznacza to, że nie ma w tym przypadku
        znaczenia rodzaj zawartej z pracownicą umowy, wymiar czasu pracy, w jakim jest
        ona zatrudniona, ani jej staż pracy.
        Jedynym kryterium odnoszącym się do wymiaru tego urlopu, a nie prawa do niego,
        jest to, czy był to pierwszy czy kolejny poród oraz liczba urodzonych dzieci w
        trakcie jednego porodu.
        Stąd też wymiar urlopu macierzyńskiego wynosi:
        • 16 tygodni przy pierwszym porodzie,
        • 18 tygodni przy nastopnym,
        • 26 tygodni w przypadku urodzenia więcej niż jednego dziecka przy jednym
        porodzie.
        Ze względu na cel urlopu macierzyńskiego, jakim jest regeneracja sił po
        porodzie oraz konieczność sprawowania opieki nad noworodkiem, kobieta z
        przysługującego jej urlopu musi wykorzystać co najmniej 14 tygodni.
        Dopiero po upływie tego okresu może zrezygnować z pozostałej części urlopu. W
        takim przypadku niewykorzystana część urlopu macierzyńskiego udzielana jest
        ojcu dziecka na jego pisemny wniosek. Pracownica, która rezygnuje z części
        urlopu, musi najpóźniej na 7 dni przed przystąpieniem do pracy złożyć w tej
        sprawie pisemny wniosek. Do wniosku należy dołączyć zaświadczenie pracodawcy
        zatrudniającego pracownika ojca wychowującego dziecko, w którym pracodawca
        potwierdza termin rozpoczęcia urlopu macierzyńskiego przez pracownika, wskazany
        w jego wniosku o udzielenie urlopu, przypadający bezpośrednio po terminie
        rezygnacji z części urlopu macierzyńskiego przez pracownicę.
        Urlop przed porodem
        Ustawodawca przewidział również możliwość skorzystania przez kobietę z 2
        tygodni urlopu macierzyńskiego przed przewidywaną datą porodu. Należy jednak
        podkreślić, że jest to wyłącznie możliwość, a nie ustawowy obowiązek. O tym,
        czy kobieta skorzysta z przysługującego jej prawa, decyduje ona sama – zależnie
        od jej woli i samopoczucia. Pracownica w ciąży może normalnie świadczyć pracę
        (wyłączając prace wzbronione kobietom w ciąży) aż do momentu rozwiązania. Ciąża
        nie jest przecież chorobą.
        Oczywiście zdarzają się sytuacje, w których z uwagi na stan zdrowia i złe
        samopoczucie kobiety nie mogą wykonywać swoich obowiązków zawodowych. W takim
        przypadku lekarz sprawujący opiekę nad przyszłą matką, jeżeli uzna to za
        konieczne, może wystawić jej zwolnienie lekarskie. O jego długości decyduje
        wyłącznie lekarz na podstawie stanu zdrowia pacjentki. Oznacza to, że
        zwolnienie może obejmować całe 9 miesięcy ciąży, jak również wyłącznie okres
        bezpośrednio przypadający przed przewidywaną datą porodu.
        Gdy praktyka mija się z prawem
        W praktyce może powstać jeszcze jeden problem – co się dzieje, gdy zwolnienie
        lekarskie już się skończyło, a pracownica jeszcze nie urodziła dziecka. W takim
        przypadku rozwiązaniem może być albo przedłużenie zwolnienia lekarskiego (gdy
        lekarz prowadzący ciążę uzna, że pracownica nie jest zdolna do pracy, ma
        obowiązek wystawić zwolnienie lekarskie), albo wystąpienie przez pracownicę z
        wnioskiem o udzielenie urlopu macierzyńskiego przed przewidywaną datą porodu,
        np. 4 dni. Wszystkie te działania powinny być podejmowane w momencie
        zakończenia zwolnienia lekarskiego i przed porodem.
        Często zdarzają się jednak przypadki, że lekarz ginekolog prowadzący ciążę mimo
        wyraźnych wskazań medycznych odmawia pacjentce prawa do zwolnienia. Potwierdza
        to również internetowa sonda przeprowadzona przez naszą redakcję. Z wypowiedzi
        internautek wynika, iż część lekarzy prowadzących ciążę „odsyła” swoje
        pacjentki do lekarzy rodzinnych. Zachowanie to tłumaczą tym, iż jako lekarz
        prowadzący ciążę mają obowiązek zgłosić ostatnie 2 tygodnie ciąży jako urlop
        macierzyński. Nie wiadomo jednak skąd ten obowiązek wynika, nie reguluje bowiem
        tej kwestii żaden przepis prawa.
        Zdaniem naszych internautek część lekarzy w ogóle tego faktu nie tłumaczy,
        twierdząc, że „tak jest i już” i nie chcą mieć problemów z ZUS.
        Co na to ZUS?
        Zaniepokojeni tym faktem udaliśmy się z problemem do Zakładu Ubezpieczeń
        Społecznych. Jak wynika z uzyskanych przez nas informacji, praktyka lekarzy
        jest bezpodstawna i nie znajduje odzwierciedlenia ani w przepisach ustawy z 25
        czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie
        choroby i macierzyństwa (DzU z 2005 r. nr 31, poz. 267), ani w przepisach
        Kodeksu pracy. Podkreślono, że możliwość skorzystania z urlopu macierzyńskiego
        na 2 tygodnie przed przewidywaną datą porodu jest prawem, a nie obowiązkiem
        kobiety w ciąży. Jeżeli lekarz uzna, że stan zdrowia pacjentki nie pozwala na
        to, aby mogła ona świadczyć pracę i wystawia w związku z tym zaświadczenie
        lekarskie na druku ZUS ZLA, takie zwolnienie będzie kontrolował na takich
        samych zasadach jak każde inne. ZUS nie zakwestionuje zwolnienia lekarskiego
        wystawionego przez lekarza ginekologa tylko z uwagi na fakt, że zostało ono
        wystawione na 2 tygodnie przed planowaną datą porodu. Okres ten nie będzie
        również zaliczany przez ZUS jako okres urlopu macierzyńskiego przypadający
        przed przewidywaną datą porodu. Oznacza to, że jeżeli pracownica nie złożyła
        wniosku o udzielenie jej urlopu macierzyńskiego na 2 tygodnie przed
        przewidywaną datą porodu, to ZUS rozpocznie wypłatę zasiłku macierzyńskiego
        dopiero od momentu urodzenia przez ubezpieczoną dziecka.

        • mama_anka Re: Jak to jest z tym zabieraniem macierzyńskiego 22.11.05, 11:20
          BRAWO! smile))
          ania
        • mjc2 Re: Jak to jest z tym zabieraniem macierzyńskiego 23.11.05, 10:48
          Dzięki za informacje, przekażę je gin. Ciekawam, czy uda mi się zmienić jego
          zdanie???
    • bonnie75 Re: Jak to jest z tym zabieraniem macierzyńskiego 22.11.05, 12:17
      No to teraz jestem juz w 100% pewna na czym stoje. Dziekuje dziewczyny raz
      jeszcze. Zdaje sobie sprawe, ze ten temat przewijal sie juz tu wiele razy, ale
      targnely mna watpliwosci, kiedy jednego dnia dwie osoby mowily o dwoch roznych
      mozliwosciach korzystania z macierzynskiego (i to osoby, mogloby sie wydawac
      kompetentne).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja