duży stres w pracy czy można na L4?

22.11.05, 11:11
doradźcie dziewczyny bo nie wiem co robić. na początku ciązy ze względu na
problemy byłam 1,5 miesiąca na zwolnieniu lekarskim. Na poczatku października
wróciłam do pracy i na poczatku było sielankowo. jakiś czas temu moja szefowa
miała typowe humory (jak jest normalna to nawet czasami herbatkę na zrobi i
rozmawia z nami czasem), siedziała matrona naburmuszona, w całym dziale cisza
grobowa a jak ją spytałam czy my coś zrobiłysmy i na nas jest taka zła to
odburknęła że ciagle nas głaskać nie bedzie i czasami musi być taka bo
inaczej to byśmy jej na głowę wlazły. zbaraniałam bo nigdy tak się do nas nie
odzywała. Za 3 dni jej przeszlo i wszystko wróciło do normy. I teraz od
poniedziałku znowu ją siekło. Siedzi zła na wszystkich. dodatkowo okazało się
że poprzednim razem jak nas tak stresowała to zrobiłam trochę błędów (niekóre
średnio poważne) i pechowo teraz siedzi całe 8 godzin i szuka. A jak szuka
to znajduje i z dziwnym tonem zwraca mi uwagę. Jeszcze dodatkowo jak
przyszedł główny szef i pyta co taka zła i że to na dziewczyny żle wpływa to
odfuknęła że dobrze i tak ma być to moze wydajnośc wzrośnie!! No w fotel mnie
wbiło.Ja nawet jak kanapkę jem to jedną ręką a drugą przekładam papiery. Jak
znajdę 10 min na coś innego (p. to forum) to jest bardzo dobrze.
dodatkowo koło się zamyka bo jak ona stoi przy mnie jak kat to się częsciej
mylę, a jak się mylę to wiecie co dalej ...
W czwartek mam lekarza i tak sobie myśle że może jak sytuacja sie nie zmieni
to pójść na zwolnienie i nie denerwować się. No jestem kłębkiem nerwów i nie
wiem czy to warto tak dla ideii?
    • madziaak1 Re: duży stres w pracy czy można na L4? 22.11.05, 11:30
      miałam podobną sytuację u siebie, z tym, ze szefem jest mężczyzna, ma 2 dzieci, ale co mu tam, ponieważ mam pokój przechodni z jego czyli najbliżej ze wszystkich, to kiedy musiał to jeździł po mnie, wielokrotnie niesłusznie. Jednego dnia po takiej akcji dostałam skurczy jakichś w dole brzucha. POwidziałam, że pitolę wszystko i poszłam do lekarza z prośbą o kilka dni wolnego dla odpoczynku. PO kilku tygodniach wróciłam i jakis czas był spokój, ale nie za długo. W nocy pojawiła się bezsenność (taka jakaś głupia i lojalna wobec pracy zawsze być chciałam), ciągle myślałam co jeszcze mam do zrobienia, ale mój szef to olewał i sytacja powtórzyła sie z lipca. Na kontroli okazało się, ze skróciła mi się szyjka i mam nakaz leżenia, prawdopodobnie juz do końca ciąży, czyli połowy stycznia. Wtedy nieźle sie wystraszyłam i dotarło do mnie, że nie praca jest najważniejsza, tylko zdrowe i spokojne donoszenie ciąży i później rozwiązanie szczęśliwe. Stres bardzo często przyczynia się do powikłań nie tylko w ciąży. Ja więc na Twoim miejscu bym się nie zastanawiała tylko poszła na zwolnienie. Bo jak widzisz twoją szefową też niewiele obchodzi, że w ciąży jesteś. A ja poczatkowo zamierzałam do końca roku chodzic do pracy, ale nie będę kosztem mojego zdrowia sie poświęcać.
      • soniavenir Re: duży stres w pracy czy można na L4? 22.11.05, 11:43
        Najważniejsze jest zdrowie i spokój Twojego dzidziusia. A stres mu bardzo szkodzi. Ja od 17tc jestem na zwolnieniu i mam zamiar być na nim do rozwiązania. Nie powiem, miałam trochę skrupułów, ale w podjęciu decyzji o zwolnieniu pomógł mi mój mąż, który właśnie przekonał mnie, że teraz dzidzia i ja jesteśmy najważniejsze, żadna tam lojalność wobec pracodawcy itp., bo to i tak nie ma znaczenia.
    • aaakinga Re: duży stres w pracy czy można na L4? 22.11.05, 12:26
      ja też miałam podobne dylematy, zwłaszcza, że to moja pierwsza praca i
      pracowałam nie cały rok. Jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży strasznie bałam
      się powiedzieć o tym mojej szefowej i słuszne okazały się moje obawy, bo jak się
      dowiedziała całkowicie zmieniła do mnie swój stosunek. Rozmowa z nią była
      koszmarnie upokarzająca (beczałam na rozmowie, cały dzień, w nocy nawet nie
      mogłam zasnąć - tak się zdenerwowałam). Później jej stosunek do mnie nie zmienił
      się, więc chodziłam do pracy a jak ona była w biurze to bardzo mnie to
      stresowało. A tak chciałam być lojalna i fair wobec firmy, że jakoś to
      wytrzymywałam (zwłaszcza, że inni byli wobec mnie naprawdę super). Aż w końcu
      powiedziałam sobie dość i teraz siedzę (leżę) na zwolnieniu i jest mi z tym sto
      razy lepiejsmile Nie stresuje się zmiennymi humorami mojej kierowniczki i nie musze
      jej oglądaćsmile I tak naprawdę dopiero teraz do mnie dotarło, że moje maleństwo
      jest najważniejsze. I wkurzam się na siebie, że tak późno.
      Pozdrawiamsmile
      • organza77 Re: 22.11.05, 13:23
        Wprawdzie nie jestem w ciąży a zaczęłam się zastanawiać jak to będzie u mnie w
        pracy uncertain
        Jestem lojalna -a moja szefowa ma to koło nosa - w marcu miałam operację i
        zamiast siedzieć na zwolnieniu 3 tygodnie -wykorzystałam urlop !?!?! by nie iść
        na urlop zaraz po zwolnieniu - miesiąc poza pracą nie mieścił mi się w głowie :-
        /
        Ależ byłam głupia- nikt się nie przejmuje moją pracą, nawałem obowiązków
        Jestem jedyną w firmie, która jest z komputerem i angielskim-za pan brat
        nie mówiąc o "energiczności" i szybkości wykonywanych zadań
        Jedyny mankament- jest ten,że moja praca jest typowa siedząca ... i spędzam
        przed komputerem po 12 godzin dziennie :-x
        Pomijam to, że mam 28 lat i bardzo- bardzo -bardzo chcę zostać mamą sad
        Hormony we mnie buzują sad

        No i pracuję z samymi kobietami .. więc czy ukryję swój stan w pierwszym
        trymestrze? Boję się,że szefowa będzie chciała mnie wcześniej zwolnić ... zanim
        minie ustawowe 3 miesiące sad
        • swinka-morska Re: 24.11.05, 21:04
          Jakie ustawowe 3 miesiące?
          Masz umowę inną niż na czas nieokreślony?
    • alexsc Re: duży stres w pracy czy można na L4? 22.11.05, 13:04
      idź na to zwolnienie i olej babę!
      • eps Re: duży stres w pracy czy można na L4? 22.11.05, 13:58
        Z utęsknieniem wyczekuję godziny 15 kiedy to pójdę do domu.
        Cały czas coś do nas ma. Nęka strasznie mnie i moja koleżankę.
        zastanawiam się na jeszcze jedną sprawą, w czwartek mamy jubileusz firmy i wiem
        że bedą nagrody dla pracowników, poza tym za 3 tygodnie będa talony na święta,
        zastanawiam się czy może zacisnąć zęby i poczekac.Jak pójdę na zwolnienie to
        napewno nie dostanę, chociaż jak zostanę to też moge nie dostac.Ale Przecież
        pieniądze przydałyby się dla maluszka (a bedzie tego z 1000 zł), a z drugiej
        strony tak głupio na kasę lecieć, przecież pieniądze raz się ma a raz nie.
        • eps Re: duży stres w pracy czy można na L4? 23.11.05, 22:06
          Już teraz to zupełnie nie weim co robić. Dziś po południu postanowiłam że
          olewam kase choćby jej była fura i idę na zwolnienie. Szefowa traktuje mnie z
          dystansem. Jutro (w czwartek) mam wizytę u lekarza i miałam go poprosić o L4,
          ale żeby się nie widzieć z szefową napisałam sms ze chciałabym na jutro urlop.
          Ona wie doskonale że jutro mam wizytę. Odpisała mi w Sms że ależ oczywiście
          moge wziąć urlopik jak potrzebuję i że zdrowie najważaniejsze, ma nadzieję że
          to nic powaznego i zyczy mi szybkiego powrotu dobrego samopoczucia. Któtko
          mówiąc wg mnie wyczula że na jutrzejszej wizycie poprosze o zwolnienie i
          wpędziła mnie w poczucie winy. Już zaczęłam sie zastanawiać czy dobrze robię bo
          może przesadzam i może już nie będzie miała złego nastroju i nie bedzie sie na
          nas wyżywac.
    • llilly Re: duży stres w pracy czy można na L4? 24.11.05, 16:57
      Kochana idz na zwolnienie i nawet się nie zastanawiaj, dziecko jest na całe
      życie, a pracę można zmienić, a jak się coś, nie daj Boże, stanie to powiedzą
      Ci "No przykro nam mogła Pani iść na zwolnienie..."Trzymaj się, niczym nie
      przejmuj, rozpieszczaj siebie i dzidzię, pozdrawiam serdecznie.
    • sineira Re: duży stres w pracy czy można na L4? 24.11.05, 18:18
      Czy Ty aby troszeczkę nie przesadzasz? Każdy człowiek miewa gorsze dni, nikt
      nie jest w stanie cały czas promieniowac dobrym humorem i życzliwością. Dotyczy
      to także szefów. Dlaczego się tak nią przejmujesz? Nie każe Ci dźwigać
      ciężarów, biegać z papierami po piętrach, nie wrzeszczy, nie obrzuca
      inwektywami. Nie gryzie. Traktuj więc jej humory z dystansem i nie bierz ich
      sobie do serca, przecież jesteś dorosłą osobą, nie dzieckiem, wymagającym
      ciągłego głaskania po główce i zapewniania, że jest kochane. Mam wrażenie, że
      tylko szukasz pretekstu, żeby iść na zwolnienie.
      • eps Re: duży stres w pracy czy można na L4? 24.11.05, 20:53
        Ty wiesz że mnie przekonałaś.
        Myśle że chyba w tej całej ciązy to jakaś nadważliwa się zrobiłam.
        Przecież moja szefowa od zawsze miewała humory, ale nigdy na mnie nie krzyczała
        co najwyżej bezpłuciowym głosem cos tam do mnie mówiła.
        A gdybym nie była w ciazy to co nic bym nie zrobiła bo na pewno przez humory
        szefowej nie poszłabym na zwolnienie.
        Czy to że sie zdenerwuje bardzo szkodzi dzidzi?
        • sineira Re: duży stres w pracy czy można na L4? 24.11.05, 21:49
          Jeżeli sie denerwujesz tak bardzo, że rośnie Ci ciśnienie, robi się gorąco i
          tak dalej - to pewnie szkodzi. Ale zwykłe zdenerwowanie, które zaraz
          przechodzi, na pewno nie zaszkodzi dziecku. Nie przesadzajmy, w końcu to nie
          jest porcelanowa figurka. Zdenerwować Cię może także mąż, przeciekająca pralka
          czy głupi film, prawda?
          Sama sobie musisz odpowiedziec na pytanie, jak mocno wkurza Cię szefowa - bo
          mnie na przykład moja czasami wkurza, to normalne, ale mi po 5 minutach
          przechodzi i tyle, a jak raz mnie wkurzyła bardziej to po prostu jej wygarnęłam
          co myślę i od tej pory był spokój. Nawet mnie przeprosiła, wyobraź sobie.
          Możliwe, że po prostu przechodzisz taki bardzie "nerwowy" okres. Tak jak już
          pisałam w drugim wątku, posiedź trochę w domu i zobacz, na ile Ci to służy.
          Pamiętaj, że bezczyne siedzenie i umieranie z nudów też jest szkodliwesmile
          • maretina Re: duży stres w pracy czy można na L4? 24.11.05, 22:31
            mozesz osc, tylko stawiajac sprawe na istrzu noza mozesz po macierzynskim
            dostac wymowienie
            czy kolezanki, ktore tak bez namyslu doradzaja zwolnienie beda Cie finansowac?
            sluchaj siebie, meza i KONTA bankowego. zyjemy w takim a nie innym swiecie i
            musimy sobie umiec radzic ze stresem.
            • eps Re: duży stres w pracy czy można na L4? 25.11.05, 11:12
              Więc dziewczyny zrobiłam tak i musze dodać że estem bardzo zadowolona z efektu.
              Wzięłam zwolnienie (stresowa sytuacja i te dziwne kurcze macicy) i pociągnę je
              do końca ciazy.
              Ze zwolnieniem poszłam do szefowej i powiedziałam że mam zwolnienie i chcę
              szczerze pogadac. Powiedziałam jej że przez jej zachowanie i to że jakoś mi
              wrażliwość na stres skoczyla dostałam skurczy. I wolałabym żeby mnie jak coś do
              mnie ma to opieprzyła i kwita a nie chodzi i sama nie wie czego chce.
              W domu wariuje z nudów więc spytałam, czy zgodziłaby się żebym pomimo
              zwolnienia przychodzila czasami do pracy bo chce pozamykac wszystkie rozpoczete
              sprawy i przekazać obowiązki zastępcy. Z racji że jestem na zwolnieniu to
              przychodze kiedy chce, o której chce i wychodze też jak uwazam. Powiedziałam że
              definitywnie przestanę przychodzić od stycznia i musza byc na to gotowi. Ona
              powiedziała że może tak być, a za to że bede przychodzic to dostanę większą
              nagrodę na koniec roku w ramach rekompensaty.
              Okazało się że chodziła zła bo koleżanka z innego działu powiedziała jej że
              powinnam pracowac przy komputerze tylko 4 godziny a siedze 8, wiec ona
              pomyślała że ja zamiast przyjsc do niej to plotkuje po całej firmie.
              • chilli_xxx Re: duży stres w pracy czy można na L4? 25.11.05, 11:31
                Eps - Jak czytałam Twój pierwszy post to miałam przed oczami moją szanowną Panią
                Dyrektor przed duże D. Chociaż zajmuję stanowisko kierownicze na L4 zdecydowałam
                się już wcześniej, tzn. przed zajściem w ciążę. Czy to dziwne? Może tak ale to
                moja druga ciąża i została zaplanowana rok wcześniej, więc miałam dużo czasu na
                zastanowienie. W pierwszej ciąży chodziłam prawie do końca - i co z tego, 2
                miesiące po porodzie bły podwyżki (5 lat temu tzw. inflacyjne) i ja oczywiście
                nie dostałam. Więc nie było warto się poświęcać. Tym razem gdy poinformowałam
                szefową (inna osoba) o ciąży bardzo się "ucieszyła" ale spokój miałam przez 3
                dni, gdyż nagle oświadczyła że na następny dzień mam zostać w pracy 4 h dłużej i
                tak by było przez cały tydzień. Miałam jeden wieczór na załatwienie L4. I tak
                właśnie się stało. Na zwolnieniu jestem już 3 miesiąc i na pewno pociągnę do
                końca. Żadnych zaległości nie zostawiłam, wszystkie sprawy pokończyłam, jedynie
                instruktaż udzielałam telefonicznie, ale i to po miesiacu się skończyło. Jakoś
                sobie radzą - bo muszą.
                Nie poświęcaj się dla szefowej i pracy. I przestroga: jak będziesz chodziła do
                firmy podczas L4, to możesz mieć nieprzyjemności z ZUS-em oraz podejrzenia
                koleżanek i szefostwa, że symulujesz, a z tego juz tak łatwo nie da się
                wytłumaczyć. Każdy widzi czubek swojego nosa. Dbaj o siebie. Pozdrawiam
                • eps Re: duży stres w pracy czy można na L4? 25.11.05, 20:57
                  no to mnie nastraszyłaś. Myśłalam że skoro dostałam zwolnienie ze względu na
                  przemeczenie i skurcze, to jak sobie dłużej pośpię i co 2 dzien wpadnę na 4
                  godzinki do pracy to nikt w pracy nie pomyśli że wyłudzam zwolnienie.
                  No to fajnie. Tylko jak ja się z tego teraz wykręcę???
                  • sineira Re: duży stres w pracy czy można na L4? 25.11.05, 21:11
                    No teraz to już "po ptokach". Swoją droga po co Ci ten lekarz dawał od razu na
                    4 miesiące??? A zaniosłaś już do kadr? Jak tak, to przepadło...
                    • brzossi Re: duży stres w pracy czy można na L4? 25.11.05, 22:41
                      Dziewczyny ja sobie nie żałowałam zwolnienia. Od kiedy zafasolkowałam, to
                      miałam 2 tyg, zwolnienia i potem powrót do pracy. Potem troche w kratkę, a
                      teraz 30 tc. i jestem juz od dwóch miesięcy na zwoilnieniu. Pracę mam
                      stresującą i wrednego szefa, lubię tą adrenalinę i wieczne
                      przepychanki,ale....... doszłam do wniosku, że moja kochana pierwsza fasolka
                      jest dla mnie najważniejsza na świecie i dla niej siedzę w domku. Kota czasem
                      dostaję, bo jednak siedzenie w domku to nie energiczna praca. Jestem
                      przekonana, że robię słusznie. Tylko jedna rzecz. Świadczenie chorobowe
                      obliczane jest za 12 poprzednich m-cy (!!!)i niestety dwie podwyżki, które w
                      tym czasie były, "dotknęły mnie" tylko częściowo. Na to tylko trzeba uważać.
                      I dbac o siebie.
                      Pozdrawiam
                      • eps Re: duży stres w pracy czy można na L4? 25.11.05, 23:06
                        Zwolnienie dostałam na razie na 21 dni ale lekarz powiedział że jak już
                        wypisuje to bedzie cianął zwolnienie do ońca ciazy. Zresztą już nie chce wracać
                        do pracy. Myśle że mocno ogranicze poje przychodzenie do pracy. Miałam
                        przekazać pracę koleżance i pomóc dziewczynom z zamknięciem roku, ale ogranicze
                        sie tylko do przekazania i to szybko.
Pełna wersja