Dziecko po ...dziestce

25.11.05, 23:52
Znacie zapewne fizjologie kobiety. Wicie Kiedy jest ten najlepszy czas na rodzenie (choc niektore mamy mowia ze nie da sie okreslic "najlepszego czasu").Ale matka po 40tce (wczesniej robiła karierę) rodząc maleństwo ważące ledwo 3/4 kg, skazuje dzidziusia na ciężką przyszłość, komplikacje i często opóznienia rozwojowe....
Wiem ze moze sie to zdarzyc 20 letniej matce, ale ZNACZNIE ZNACZNIE rzadziej.
A gdzie prawo naturalne?
    • ares1976 Re: Dziecko po ...dziestce 26.11.05, 00:32
      Naprawdę nie zawsze jest tak źle jak piszesz. Po prostu czasem dzieci rodzą się
      słabsze czy sa wcześniakami a już po 30-tym roku zycia wzrasta ryzyko
      wystąpienia wad genetycznych i co? - wg Ciebie kobiety nie powinny po 30tce
      decydowac się na dzieci? Przecież to bez sensu. Jeżeli kobieta czuje się na
      siłach, może zapewnić dziecku byt to dlaczego nie? Moja babcia urodziła
      zdrowego malucha - moją ciocię, mając 42 lata i doczekała się wnucząt - jej
      dzieci. Moja sąsiadka urodziła zdrową dziewczynkę w wieku 39 lat. Moja mama
      urodziła mnie w wieku 36 lat i ważyłam 4 kg. po urodzeniu, dostałam 10pkt w
      skali ap-gar. Więc jak widzisz warto próbować.
    • jamile Re: Dziecko po ...dziestce 26.11.05, 10:29
      Ale czemu ma służyć ten post??? Potępieniu kobiet, które decydują się na późne
      macierzyństwo?
      Prawo naturalne skończyło się, jak opuściliśmy jaskinie. Na szczęście
    • mama-in-spe Re: Dziecko po ...dziestce 26.11.05, 11:37
      elfowa napisała:

      > Znacie zapewne fizjologie kobiety. Wicie Kiedy jest ten najlepszy czas na
      rodze
      > nie (choc niektore mamy mowia ze nie da sie okreslic "najlepszego czasu").Ale
      m
      > atka po 40tce (wczesniej robiła karierę) rodząc maleństwo ważące ledwo 3/4
      kg,
      > skazuje dzidziusia na ciężką przyszłość, komplikacje i często opóznienia
      rozwo
      > jowe....
      > Wiem ze moze sie to zdarzyc 20 letniej matce, ale ZNACZNIE ZNACZNIE
      rzadziej.
      > A gdzie prawo naturalne?


      Co ty pieprzysz, idiotko?
    • jadrom Re: Dziecko po ...dziestce 26.11.05, 11:37
      Też nie rozumiem czemu ma służyć ten wątek. Może pochwale młodości i potępieniu
      późnego macierzyństwa??? Wraz z rozwojem cywilizacji podwyższa się średni wiek
      matek rodzących (świadczą o tym statystyki w najbardziej rozwiniętych krajach).
      Poza tym każdy ma prawo do kierowania życiem według własnych kryteriów. Jedni
      chcą od razu za młodu mieć dzieci, inni chcą uzyć młodości, skończyć edukację,
      mieć zaplecze finansowe do przyjścia na świat potomka. I każdą postawę trzeba
      uszanować. Jest wiele związków młodych, często niedojrzałych i
      nieprzygotowanych do żcyia ludzi, którzy związali się z powodu ciąży i związki
      te nie przetrwały próby czasu. Zatem co jest lepsze? To jest bardzo
      indywidualna sprawa. Ponadto późne macierzyństwo ma jeden podstawowy plus -
      kobieta ma więcej czasu i cierpliwości dla dziecka, niż osoba młoda, często
      jeszcze ucząca się i żądna życia towarzystkiego. A co do wagi i wad
      rozwojowych, to w dobie dzisiejszego rozwoju medycyny i badań prenatalnych,
      wszystko można mieć pod kontrolą. Ostatnie wskaźniki w zakresie narodzin dzieci
      z zespołem Downa jednoznacznie wskazują, jak wiele dzieci z tą chorobą rodzą
      młode matki. Dlaczego??? Bo one nie robią badań prenatalnych, będąc pewnymi, że
      młody wiek zapewnia im ochronę przed wadami genetycznymi.
    • 18_lipcowa Re: Dziecko po ...dziestce 26.11.05, 11:39
      Młode matki też rodzą chore dzieci.

      A poza tym lepsze świadome macierzyństwo po 30tce czy 40tce, kiedy jednak
      częściej kobietę stać na wszelkie badania prenatalne, zabiegi niż wpada w
      zawodówce w wieku 17 -18 lat.
      • aniuta75 No właśnie 26.11.05, 12:53
    • pom Re: Dziecko po ...dziestce 26.11.05, 14:05
      Ale m
      > atka po 40tce (wczesniej robiła karierę) rodząc maleństwo ważące ledwo 3/4 kg,
      > skazuje dzidziusia na ciężką przyszłość, komplikacje i często opóznienia rozwo
      > jowe....

      To jest MIT. Na szczęście coraz głośniej weryfikowany przez lekarzy.
      Powiem więcej - różnica pomiędzy kobietą 20 a 40 - letnią jest taka, że u tej
      ostatniej dochodzi do nieoczekiwanej burzy hormonalnej, która odmładza ją o
      jakieś 15 lat.
      • pasik Re: Dziecko po ...dziestce 26.11.05, 19:10
        I statystycznie ta odmłodzona 40-stka szybciej schodzi ze świata żywych
        pozostawiając dość młode dziecko.
        • pom Re: Dziecko po ...dziestce 26.11.05, 19:16
          Kobiety statystycznie żyją dobrze pinad 70 lat, więc to młode dziecko powinno
          być już samodzielne.
          Jakoś nikt się nie czepia 40-paroletnich tatusiów, którzy umierają znacznie
          szybciej.
          • pasik Re: Dziecko po ...dziestce 27.11.05, 13:16
            Bo o ojcach nie było w tym wątku mowy.
            No ale jak zaczną zachodzić w ciążę po 30 to pogadamy.
            • pom Re: Dziecko po ...dziestce 27.11.05, 19:08
              > No ale jak zaczną zachodzić w ciążę po 30 to pogadamy.

              Czy mam przez to rozumieć, że ojciec, jako ten nie rodzący, wynosząc się na
              tamten świat, nie zostawia potem dziecka? smile
    • mamamix Re: Dziecko po ...dziestce 26.11.05, 18:39
      Wiem ze moze sie to zdarzyc 20 letniej matce, ale ZNACZNIE ZNACZNIE rzadziej.
      Nieprawda, nieprawda, nieprawda.
      • wielorybka Re: Dziecko po ...dziestce 26.11.05, 21:14
        w wieku 22 lat dowiedziałam się od ginekologa, że potencjalnie już jestem starą
        pierwiastką i optymalny czas na pierwsza ciaze już minal
        to tak odnosnie czasu dobrego na dziecko
        • pom Re: Dziecko po ...dziestce 27.11.05, 00:17
          Na Zachodzie pieroworódki grubo ponad 30-ty roku życia to normalność. W
          poźniejszym wieku wiele kobiet rodzi drugie dziecko.
          Ja urodzę w wieku 35 lat, jestem w dobrej kondycji, nie palę, zawsze dbałam o
          siebie, uprawiałam sport i co? Okazuje się że testy genetyczne wszystkie te
          parametry biorą pod uwagę przy określania wspólczynnika ryzyka.
          Dla kobiet ok. 25 roku zycia np. ryzyko wystąpienia zespołu Downa wynosi 1:1 300
          (w przybliżeniu), dla mojego wieku szacunkowo to jest 1:700.
          A u mnie było, uwaga, uwaga: 1:23 000.
          Oczywiście to mój wynik a nie statystyka. Tylko jak to się ma do kobiety
          25-letniej? Ano nijak się nie ma!
    • martina.15 Re: Dziecko po ...dziestce 27.11.05, 19:18
      sory, ale dziecko ktore rodzi sie przed ukonczeniem 28 tc to nie jakies dziecko
      statystyczne ze na pewno jest od matki "starej"

      tak naprawde najczesciej takie maluchy zdarzaja sie w okolicach 30tu lat, ale to
      nie ma zasady, poniewaz wlasnie w tym wieku kobiety najczesciej sa w ciazy.

      sama jestem dzieckiem poznym, mialam 3,5 kg, wiecej od mojego rodzenstwa
      urodzonego nascie lat wczesniej i wszystko bylo ze mna w porzadku.
Pełna wersja