owinięcie pępowiną

28.11.05, 16:47
Mam pytanie do dziewczyn, którym jeszcze w ciąży stwierdzono, że maluch jest
owinięty pępowiną. Podczas USG w 33tyg lekarz stwierdził, że mały jest lużno
owinięty pępowiną. Teraz jest 36 tydz a kontrolne USG mam w 38 tyg. Mamy
nadzieję,że się odwinie i wszystko będzie w porządku. Do mam, które wiedziały
przed porodem o tym problemie mam pytanie na co być uczulonym, jak reaguje
personel szpitala na taką informację i wogóle proszę abyście podzieliły sie
swoimi doświadczeniami
    • plumka25 Re: owinięcie pępowiną 03.01.14, 13:22
      Odświeżam wątek bo też mam podobny problem, Proszę o opinię dziewczyn, które miały dzieci owinięte pępowiną jak przebiegał poród czy był naturalany czy zaplanowana cc?
      • chyba.ze Re: owinięcie pępowiną 03.01.14, 14:07
        Prawie wszystkie dzieci rodzą się w jakimś stopniu owinięte pępowiną- trudno, żeby przez tyle tygodni stały na baczność wink
        Nic z tego nie wynika ani nie jest wskazaniem do cc. Co innego komplikacje w trakcie porodu.
        Niepokój i poczucie niebezpieczeństwa może budzić węzeł prawdziwy na pęppwinie.
        • plumka25 Re: owinięcie pępowiną 03.01.14, 14:24
          Nie doprecyzowałam o jakie owinięcie chodzi, mam na myśli konkretnie owinięta pępowina wokół szyi i świadomość tego faktu przed porodem a nie w trakcie
          • chyba.ze Re: owinięcie pępowiną 03.01.14, 14:47
            W trakcie prawidłowego porodu, w momencie gdy główka dziecka się urodzi- pępowina zostaje zdjęta z szyjki malca.
            Po wtóre sznur pępowinowy jako wypełniony cieczą zachowuje się jak wąż ogrodowy w trakcie podlewania- panuje w nim stałe napięcie i trudno poddaje się odkształceniom. Tak już natura to wymyśliła smile
            • plumka25 Re: owinięcie pępowiną 03.01.14, 15:59
              chyba.ze, Twój wpis zadziałał na mnie jak balsam na duszęsmile
          • b.bujak Re: owinięcie pępowiną 04.01.14, 21:35
            plumka25 napisała:

            > mam na myśli konkretnie owinięta pępowina wokół szyi i świadomość tego faktu przed porodem a nie w trakcie

            tak było w przypadku mojego młodszego syna; na usg przy koncu ciąży lekarz zobaczyl pępowinę wokół szyi; po pierwsze zalecił ktg co dwa dni i oczywiście czujność i natychmiastową reakcje w przypadku osłabionych ruchów dziecka;
            jesli chodzi o poród to ocenił, ze mam 2/3 szans na bezproblemowy poród i 1/3 prawdopodobienstwa koniecznosci cc - wspólnie zdecydowalismy, ze decyzja zostanie podjeta na sali porodowej; miałam zalecenie pojechania do szpitala od razu przy pierwszych symptomach porodu i od razu w szpitalu monitorowano tetno dziecka;
            poród skonczyl sie cc, bo pepowina była krótka i tetno spadało, gdy dziecko znizało sie w kanal rodny
    • kerri31 Re: owinięcie pępowiną 03.01.14, 19:37
      Spokojnie, większość dzieci jest owinięta pępowiną zazwyczaj na szyji. Mój pierwszy syn był owinięty dwa razy, miałam do zaznaczone gdzieś na papierku od gina ale to nie było wskazaniem do cc. Rodziłam naturalnie, zaraz po wydostaniu się główki, położna zdjęła pępowinę z szyji. Gorsza jest sytuacja kiedy pępowina wypada z kanału rodnego , wtedy robią szybko cc. Drugi syn również owinął się pępowiną raz wokół szyji choć w 38 tc na usg jeszcze nie był owinięty. Urodził się w 39t 2 d poprzez cc ale z innych powodów. Nic się nie martw, pępowina jest długa i trudno by się o coś nie zawinęła, zazwyczaj na szyjce big_grin
      • gkoz Re: owinięcie pępowiną 05.01.14, 10:40
        mój starszy był podwójnie owinięty, dowiedziałam się z książeczki, gdzie wpisano to jako komplikację
        • talablaska Re: owinięcie pępowiną 13.01.14, 12:45
          U mnie było trochę gorzej, synek był owinięty dwa razy pępowiną na szyi, lekarz o tym nie poinformował ( chociaż wydawało mi się, że widziałam to ja na USG, nawet zapytałam co się wtedy dzieje, usłyszałam, że raczej nie informuje się o tym pacjentek ) i dowiedziałam się o tym po porodzie, kiedy to okazało się, że dziecko nie może wyjść z kanału rodnego...po skurczach partych pępowina wciągała go z powrotem. Skończyło się na zakazanym ucisku na brzuchu ( wyciśnięciu dziecka) - ja po dwóch godzinach już nie wiedziałam co się dzieje. Urodził się z sinymi ustami, stopami i dłońmi, na szczęście jest zdrowym dzieckiem. Jak widać nie ma reguły...
Pełna wersja