Ile czasu ma ZUS na udzielenie odpowiedzi...

28.11.05, 17:44
Ile czasu ma ZUS na udzielenie odpowiedzi o przyznaniu, bądź nie, zasiłku
rehabilitacyjnego? Czy są jakies przepisy prawne regulujące obowiązki ZUSu w
tym zakresie, czy to jest tak, że stawia maksimum wymagań ubezpieczonym, a
ZUS może sobie robić co chce?
Ja czekam już prawie miesiąc. Jutro mam zamiar tam zadzwonić, ale nie wiem co
tym zdziałam.
Pozdrawiam
    • aniuta75 Re: Ile czasu ma ZUS na udzielenie odpowiedzi... 28.11.05, 17:52
      Jak jeszcze nie miałam decyzji to dzwoniłam i dowiadywałam się kiedy ją
      dostanę. Pani (oczywiście bardzo niemiłym głosem) powiedziała, że mam czekać 3
      tygodnie na wezwanie do lekarza orzecznika na jakiś konkretny termin a potem on
      wydaje decyzję do ZUSu czy mam dostać top świadczenie, czy też nie. Gdy minęły
      3 tygonie a w mojej skrzynce nie było korespondencji od ZUSu to ponownie
      zadzwoniłam, żeby się przypomnieć (a co?smile)) i dostałam odpowiedź, że już
      poszło pocztą moje orzeczenie - lekarz-orzecznik wystawił je na podstawie ksera
      karty ciąży i opinii mojego lekarza prowadzącego.
      Jeżeli minęły już Tobie 3 tygodnie to dzwoń do ZUSu i zapytaj się jak się twoja
      sprawa posunęła. Te 3 tygodnie to jest ponoć ustawowy termin odpowiedzi urzędów
      na nasze pisma.
      Pozdrawiam

      Ania i Kubek (33tc)
      • ysias Re: Ile czasu ma ZUS na udzielenie odpowiedzi... 28.11.05, 18:20
        Dzięki smile
        No cóż, muszę tam zdzwonić, choć mnie trzęsie na samą myśl o tym.
        Ja nie dołączyłam ksero karty ciąży, więc chyba powinni mnie wezwać na komisję
        chociaż. Ale sama nie wiem czego to po ZUSie czego mogę się spodziewać sad
        Pozdrawiam
        • gosia_grabosia Re: Ile czasu ma ZUS na udzielenie odpowiedzi... 28.11.05, 19:25
          aniuta ma rację, dzwoń.

          A co o terminów to ogólnie mają 30 dni od daty wpływu ostatniego dokumentu. Tzn
          np u mnie 04 lipca złożyłam papiery, 04 sierpnia dostałam pismo że lekarz
          orzecznik chce do mnie pryjść, przyszła 09 sierpnia, 25 wystawiła orzeczenie i
          na decyzję od tej daty zus miał 30 dni, czyli decyzje mam z 24 września. I
          jeszcze nastepne 30 dni na wypłatę(dostałam szybciej, około 20, bo
          wymolestowałam panią w zusie co jeszcze potrzebuje żeby mi zapłacić. A
          potrzebowała oświadczenie od pracodawcy, że jestem nadal zatrudniona i że
          niezwłocznie powiadomią zus gdyby mnie zwolnili)

          To taka ogólna paranoja, wszystko trwało ponad 3 miesiące, ale teraz kase
          przelewają terminowo pod koniec każdego miesiąca.

          Ale nie u każdego trwa tak długo.

          Powodzenia
    • ysias ZUS ciąg dalszy. Help!!! 29.11.05, 15:28
      Dzwoniłam do kochanego ZUSu i pani po długich poszukiwaniach poinformowała
      mnie, że mój wniosek JESZCZE (!) jest u lekarza orzecznika i nie wie kiedy
      lekarz wyda mi orzeczenie. A poza tym od wydania tego orzeczenia Zus ma 3
      tygodnie na wydanie decyzji! Czyli co, zostanę bez pieniędzy??? Zakład pracy
      musi mieć decyzję od Zus, żeby mi dalej płacić. Zasiłek kończy mi się wkrótce,
      a samego orzeczenia ani widu, ani słychu, nie mówiąc o decyzji. Pani
      stwierdziła, żebym się nie matrwiła, bo "na pewno dostanę decyzję pozytywną"
      i "chyba nawet nie będę wzywana na komisję", no i mam czekać. Ale jak długo???
      Ja dotrzymałam terminów, złożyłam dokumenty na czas, a teraz mam zostać bez
      pieniędzy? Poza tym skąd mam mieć pewność, że decyzja będzie pozytywna, na
      słowo? Skończy mi się zasiłek i co dalej?
      Może wiecie do kogo powinnam uderzyć po bardziej konkretne informacje? Do
      lekarza orzecznika, czy gdzie, bo już zgłupiałam doszczętnie? Na co się
      powołać? Już nie wiem od której strony mam do tego podejść, żeby czegokolowiek
      się dowiedzieć...
      • madzik751 Re: ZUS ciąg dalszy. Help!!! 29.11.05, 18:30
        to co napisze nie napawa optymizmem ale tak to juz jest z naszymi instytucjami
        ja na swoje pieniadze czekalam w sumie 2 miesciace.
        po zlozeniu dokumentow w zusie po jakichs 2 tyg.dostalam pismo ze brakuje im
        jeszcze jakiegos pisemka wiec musialam pojechac i zawiesc bo tak szybciej potem
        czekalam kolejne 2-3 tyg na decyzje lekarza orzecznika.potem zus ma jeszcze
        okolo miesiaca czasu( jest to tak zwany czas kiedy mozna zglosic sprzeciw do
        orzeczenia lekarza ) aby wydac ostateczna decyzje o przyznaniu zasilku
        rehabilitacyjnego a panie w zusie (tak bylo w moim przypadku) wcale sie nie
        spieszyly zeby decyzje podsteplowac i do mnie wyslac.ten czas na wydanie
        ostatecznej decyzji mozna skrocic wysylajac do nich pismo ze nie zglaszasz
        sprzeciwu do otrzymanej decyzji lekarza orzecznika(tak mi podpowiedziala jedna
        pani w zusie )
        decyzja zawsze jest pozytywna bo te pieniazki nam sie naleza bo w koncu
        pracujesz prawda?
        a co do komisji lekarskiej to nie beda cie wzywac tylko jest cos takiego jak
        zaoczne badanie lekarskie
        jezeli mam ci dac dobra rade to dzwon co 2-3 dni i upominaj sie o swoje a jak
        to nie przyniesie oczekiwanych rezultatow to jezeli masz dosc sily to jezdzij
        tam osobiscie i nie daj sie zbyc zdawkowymi dpowiedziami
        pozdrawiam i powodzenia w tej jakze ciezkiej walce o swoje smile)
        • aniuta75 Re: ZUS ciąg dalszy. Help!!! 29.11.05, 23:28
          Jestem tego samego zdania co madzik. Dzwoń kochana i ich molestujsmile bo innego
          sposobu na nich nie ma (chyba że masz C-4smile)

          Ania i Kubek (33tc)
    • ysias Jeszcze raz dzięki :) 30.11.05, 00:07
      Dzięki dziewczyny za rady smile Rzeczywiście optymistycznie nastrojona to nie
      jestem wink, ale tak zrobię jak piszecie. Będę upierdliwa.
      Tak na marginesie to granda, żeby coś takiego się działo. Biurokracja i
      samowolka. A to Polska właśnie...
      Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja