anula_c
30.11.05, 20:19
Czesto tu zagladam, chociaz rzadko kiedy sie wypowiadam. Ostatnio pomyslalam
ze jets to miejsce, dzieki ktoremu poczuje sie lepiej. Jetsem w 28 tygodniu
ciazy (mam 20 lat). Nie jestem jeszcze mezatka, chociaz z moim chlopakiem
zamierzamy byc razem i w przyszlosci planujemy slub. Odkad tylko jestem w
ciazy on namawia mnie zebysmy zamieszakli razem, jednak najpierw konieczny
jets remont jego mieszkania, a dokladniej jednego pokoju. I tu sie zaczyna
problem

Ow remont przeciaga sie juz od lata, od pocztaku mojej ciazy. Teraz
juz jest 7 miesiac i praktycznie mamy grudzien a ja nadal czekam... Niby juz
cos zaczal, ale to tak pomalu idzie. Probowalam go ponaglic, jednak zawsze sie
to konczy awantura i ostatecznie placzem. Czasem mam wyrzuty sumienia ze ne
moge mu w tym pomoc

Czuje sie bezradna i zalezna. Czesto chodze
przygnebiona a wiem ze to niedobre dla maluszka. Czasem nie jestem w stanie
nic na tp poradzic. Moejmu chlopakowi zawsze musi wypasc cos wazniejszego
(naprawa komputeraa kolegi, odwiedziny siostry, ktora za mna nie przepada). A
przeciez dziecko nie bedzie czekac az tatus przygotuje mieszkanko. Coraz
czesciej rodzice zwracaja mi uwage na to i maja pretensje

Tyle razy juz go
prosilam zeby nie marnowal czasu. Jego zadanie polega na odmalowaniu scian i
pozbyciu sie jego zbednych, starych i niepotrzebnych rzeczy, zeby mogl mi
zrobienia miejsca dla mnie. Czasem mi sie wydaje ze on jednak nie jest
jeszcze gotowy na zalozenie rodziny (jest 6 lat starszy ode mnie), on jednak
zastrzega ze nie i jest po prostu zapracowany. Owszem pracuje, ale ja teraz
widze ze nawet jak jest weekend i nie ma nic do roboty to po prostu oglada tv.
Widze ze jest leniwy. Nie chce mu sie zrobic glupiego prania. O wszystkim
trzeba mi przypominac

Zdalam sobie sprawe z tego ze jednak bede miala od
razu dwoje dzieci

( Boje sie ze jak sie dzidzia urodzi to wszsytko bedzie na
mojej glowie i nie bede miala zadnego oparcia

Pomozcie mi prosze. Moze sie
myle? Moze spojrzycie na te sprawe bardziej obiektywnym okiem. Coraz bardziej
mnie zalamuje ta sytuacja

(