Gyno-Femidazol, ciąża, plamienie :(

01.12.05, 15:52
Jestem w 9 tyg. ciąży, od 3 dni biorę Gyno-Femidazol dopochwowo (infekcja).
Zauważyłam dzisiaj, że śluz zabarwił mi się na różowo - myślicie, że to coś
poważnego? Mam w ujściu szyjki macicy mały krwiak (tak wykazało USG), który
może powodować plamienia. Lekarka kazała mi obserwować i gdyby to były
brunatne upławy - to nic niepokojącego, natomiast gdyby pokazała się krew,
natychmiast mam zgłosić się do lekarza lub szpitala. I teraz nie wiem jak
traktować ten objaw. To taki biało-różowy gęsty śluz... Czy już mam pędzić
na ostry dyżur, czy jeszcze poczekać? Sama nie wiem co robić!
    • ania_114 Re: Gyno-Femidazol, ciąża, plamienie :( 01.12.05, 16:10
      lepiej na "zimne dmuchac" ja bym poszla nawet jesli to nic groznego to sama
      poczujesz sie spokojniejsza. Tez biore te tabletki i mam troche krepujace
      pytanie nie wiem jak gleboko trzeba je wkladac i jak budze sie rano to zauwazam
      ze to jest na mojej bieliznie.Tez tak masz???
      • zuza112 Re: Gyno-Femidazol, ciąża, plamienie :( 01.12.05, 16:27
        Z tego, co wiem, to trzeba tę tabletkę wsunąć głęboko do środka pochwy. Po nocy
        bieliznę mam czystą, ale za to w ciągu dnia muszę nosić wkładki i zmieniać je
        dość często. Nie zapytałam też lekarza ile dni mam to sobie aplikować - jak
        jest u Ciebie? Czy trzeba brać to do końca opakowania (ok. 14 dni)?
        Jutro wybieram się na badania krwi i moczu, pewnie od razu zajrzę do mojej pani
        doktor, bo trochę mnie przestraszyły te objawy. Z drugiej strony to może być
        reakcja na ten lek lub po prostu mój krwiak wydala się powoli z ujścia
        szyjki... W końcu to tylko plamienie a nie krwawienie (na które tak uczulił
        mnie lekarz). W każdym razie bardzo Ci dziękuję za odpowiedź!
        • lovable8 Nie martw się! 01.12.05, 19:28
          Miałam te same objawy: łososiowo-różowawe upławy po globulce Gyno Femidazolu,
          dosłownie wczoraj. Pognałam do lekarki, a ta mnie uspokoiła, że to tylko na
          skutek lekusmile Na pewno u Ciebie nastąpiła podobna reakcja.
          • betunia80 Re: Nie martw się! 01.12.05, 20:10
            Najlepiej idz do lekarza - każda kobieta jest inna. tez brałam te tabletki i
            nie miałam takich objawów. wkładaj je głeboko zeby ci caly palec wszedl smile W
            nocy to sie rozpuszcza a dopoludnia wypływa. I zapytaj od razu lekarki jak
            dlugo masz to stosowac.
            • ania_114 Re: Nie martw się! 01.12.05, 20:43
              Mi moj lekarz przez pierwsze 5 dni kazal brac po jednej na noc potem przez 6
              dni co drugi dzien a potem 2 razy w tygodniu. Troche zakrecone ale tak mowil
            • majamel Re: Nie martw się! 01.12.05, 20:45
              Jestem w 25tc. Też biorę te globulki i mam te same dolegliwości. Wystraszyłam
              się i dzwoniłam do mojego lekarza.No ale on powiedział inaczej-wkładam globulki
              za głęboko i podrażniam nadżerkę. Od dwóch dni wkładam płyciej (nie na cały
              palec ale tak na pół wink - jakoś głupio się daje takie instrukcje)i jest w
              porządku.
    • zuza112 Załamałam się moją lekarką 02.12.05, 11:05
      Oczywiście chciałam dziś skonsultować moje obawy z lekarzem, ale mi sie nie
      udało sad Zapytałam panią doktor, czy mnie przyjmie, a ta na mnie z gębą, że
      przecież jeszcze dobrze nie weszła do pracy i ona nie wie ile jest pacjentek i
      czy da radę mnie przyjąć. Nawet nie dała mi dojść do słowa. Może wystarczyłaby
      porada ustna, bez badania. Poszłam więc sobie i zapisałam się do lekarza
      prywatnie. Oczywiście całą drogę do domu ryczałam i nie mogłam się uspokoić.
      Niby nic się nie stało, a ja tak gwałtownie zareagowałam. W każdym razie to nie
      było miłe.
      Pójdę jednak prywatnie - może ktoś wreszcie rozwieje moje wątpliwości, może też
      dowiem się wreszcie, ile czasu mam przyjmować te globulki (i czy może trzeba
      przerwać ich stosowanie, skoro to po nich plamię). Tak to jest, gdy się chodzi
      do lekarza w państwowej przychodni tongue_out
      • betunia80 Re: Załamałam się moją lekarką 02.12.05, 11:24
        To nie jest przyjemne co przezyłaś - ja tez raz miałam taka sytuacje i tez było
        mi strasznie przykro, zwłaszcza, że czujesz sie wtedy zupelnie bezradna - jak
        małe dziecko. Wiesz -jedz do szpitała położniczego - tam musza Cie przyjąć, no
        i zmien ta pania doktor. W ciąży lepiej miec kogos kto Ci zawsze pomoże smile
        • zuza112 Re: Załamałam się moją lekarką 02.12.05, 11:36
          Dzięki!
          Zdecydowałam, że będę miała dwóch lekarzy -jednego państwowo, drugiego
          prywatnie (ten będzie w razie trudności). Nie stać mnie na comiesięczne wizyty
          w prywatnych klinikach, ale gdyby coś się działo MUSZĘ mieć dokąd pójść. Nie
          zawsze trzeba od razu do szpitala...
Pełna wersja