gonia28b
04.12.05, 22:28
Dziewczyny pomóżcie, co mogę brać, aby szybko pomogło i przyniosło ulgę.
Złapałam jakieś pieroństwo i straszliwie kaszlę i boli mnie gardło. Z
trudnością mówię. Z gardłem to ja tak mam zawsze: jak mnie coś dopadnie, to
jest masakra. Taki przejściowy stan typu lekkie drapanie w gardle lub coś w
tym stylu u mnie nie występuje nigdy.
Mam syrop homeopatyczny Stodal, w aptece kupiłam Tantum Verde w pastylkach, a
moja Mama podsunęła mi Paradontosal - ziołowa mieszanka na dziąsła, którą ona
w rozcieńczeniu płukając gardło wyleczyła sobie. Ale ja szukam czegoś co
przyniesie natychmiastową ulgę, bo już nie wytrzymuję. Gorączki nie mam.
Aha, do lekarza nie mam ochoty się wybierać, bo:
1. w moim rejonie pańcie w recepcji może łaskawie zarejestrują mnie na dzień
następny,
2. zawsze mam pecha do superuprzejmej

pani doktor, która też łaskę robi,
że ludzi leczy.
Kurcze, od jakiegoś już czasu noszę się z zamiarem przeniesienia kartoteki do
innej przychodni.
Proszę, pomóżcie mi coś na to moje biedne gardło.
Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.