10/11 tydz. jak sie czułyście?

05.12.05, 12:00
Hej dziewczyny,

Jestem tu po raz pierwszy... piszę bo strasznie się zamartwiam, i pomyślałam sobie, że może macie dla mnie słowa na otuchę. Jestem w 10/11 tyg. póki co wszystko jest dobrze, na usg było serduszko, ale poprzednie dziecko straciłam przy porodzie (było b. chore) i dlatego teraz wszystkim sie martwie jak maniaczka... W każdym razie ostatnio przestało mnie mdlić, nic nie czuje tam na dole (wiem, że to normalne) ale się martwie, że dzidzia nie żyje... Dajcie znać jak Wy się czujecie/czułyście w tym okresie ciąży?? Powiem, Wam, że najchętniej to chodziłabym co tydzień na usg... Dzięki!
P.S. Sori, za dołujący ton ale jestem zdołowana, następnym razem postaram się radośniej jakoś... smile
    • zara11 Re: 10/11 tydz. jak sie czułyście? 05.12.05, 12:16
      hej. wlasnie dzis zaczelam 11tydz., wiec podobnie do ciebie. dzis rano wlasnie
      zdalam sobie sprawe, ze minely mi nudnosci, brzucha nie widac, ale "da sie cos
      wymacac"smile. jezeli chodzi o inne odczucia, to ciagnie mnie czasem w podbrzuszu
      (to ponoc rozciagajaca sie miesniowka macicy) i bardzo rzadko pobolewa mnie
      tak, jak na poczatku, jak na okres. poza tym piersi sa nadal wrazliwe
      i "napuchniete". a czasem jest tak, ze nic nie czuje i zastanawiam sie, czy
      rzeczywiscie jestem w ciazysmile dzis ide na pierwsze usg, wiec pewnie uwierzewink
      pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki.
      • olenka75 Re: 10/11 tydz. jak sie czułyście? 05.12.05, 13:27
        Witam, ja zaczełam 11 tydz.Na początku było kiepsko bo ciągle
        wymiotowałam,mdliło mnie i piersi nie mogłam dotknąć, te dolegliwości zaczeły
        mijać-czasami jeszcze mnie mdli ale rzadziej (może dlatego że od 3 tyg.jestem w
        domu, nie chodze do pracy więc wstaje później), ale podobnie jak ty najchętniej
        chodziłabym co tydzień na usg, żeby mieć pewność że wszystko gra.Od wczoraj mam
        straszne bóle brzucha i ciągnie mnie w dół boje się że coś jest nie tak,ale nie
        chce pobadać w paranoje(boje się że coś się stało kiedy kochaliśmy się z
        mężem).To moje pierwsze dziecko,ale starałam się o nie od roku, więc chce być
        ostrożna.
        Pozdr.
        Ola B.
      • krygo1111 Re: 10/11 tydz. jak sie czułyście? 05.12.05, 13:39
        Dzieki! Oj fajne juz bedzie to usg, plod juz przypomina malego ludzika smile Powodzenia!
        • karina66 Re: 10/11 tydz. jak sie czułyście? 05.12.05, 15:52
          Ja również pierwsze dziecko urodziłam martwe(40tc).I teraz również jestem w
          11tcWiem jakie to obciażenie psychiczne dla kolejnej ciaży(ja oprócz tego
          jeszcze jedną poroniłam).Ale narazie staram się nie stresować bo na to
          przyjdzie jeszcze czas.Koniec ciąży to dopiero będzie stres(nie wiadomo
          dlaczego moje dziecko umarlo).Sama nie wiem jak to przetrwam.

          A tak na marginesie.Dziewczyny zapraszam na forum Mamy- czerwiec 2006

          Karina i Dzidziulek
Pełna wersja