krygo1111
05.12.05, 12:00
Hej dziewczyny,
Jestem tu po raz pierwszy... piszę bo strasznie się zamartwiam, i pomyślałam sobie, że może macie dla mnie słowa na otuchę. Jestem w 10/11 tyg. póki co wszystko jest dobrze, na usg było serduszko, ale poprzednie dziecko straciłam przy porodzie (było b. chore) i dlatego teraz wszystkim sie martwie jak maniaczka... W każdym razie ostatnio przestało mnie mdlić, nic nie czuje tam na dole (wiem, że to normalne) ale się martwie, że dzidzia nie żyje... Dajcie znać jak Wy się czujecie/czułyście w tym okresie ciąży?? Powiem, Wam, że najchętniej to chodziłabym co tydzień na usg... Dzięki!
P.S. Sori, za dołujący ton ale jestem zdołowana, następnym razem postaram się radośniej jakoś...