Brak "ciążowego" kodu na L4-do odkręcenia?

07.12.05, 21:19
Cześć-właśnie odkryłam na moim tygodniowym L-4 ( z powodu zapalenia gardła),
że
w rubryce "Kody"-pielęgniarka nic nie wpisała.... Z tego co podczytałam na
forum dla rodzacych w lipcu-taki kod to niejakie "B", ja mam tam zostawione
puste okienko.A lekarka wyraźnie mówiła, że
dostanę 100 proc.pensji, bo taki kod umieści jako, że jestem w ciąży (pytała,
czy już w pracy wiedzą smileKurcze i co teraz-rozumiem, że bez tego oznaczenia
bedzie to "zwykłe" L4 i nici ze 100 proc....Mąż już zawiózł do koleżanki,
która
jutro podrzuci do kadr (nie ma mnie w pracy od jutra), a ja się doktoryzuję
nad kserem zrobionym dla siebie na tzw wszelki wypadek...Chyba juz po
ptokach, prawda? Jak
złapię tą rozkojarzoną pieęgniarkę z recepcji, to zaproponuję, żeby mi
różnicę
wyrównała sama-może będzie uważniejsza w przyszłości.... Strasznie mnie
wkurza
takie niedbalstwo! pzdr
    • aniarad1 Re: Brak "ciążowego" kodu na L4-do odkręcenia? 07.12.05, 21:24
      weż zaświadczenie od ginekologa, że jestes w ciąży.
      tez miałam pierwsze zwolnienie wystawione bez kodu ciążowego, ale w pracy było
      juz zaświadczenie i wypłacano mi 100%.
      • mafrolka Re: Brak "ciążowego" kodu na L4-do odkręcenia? 07.12.05, 21:55
        Dzięki aniarad, pamietasz może jak szybko po L4 takie zaświadczenie musi
        dotrzeć do pracodawcy? Moja ginka ordynuje w pt (a zatem zaświadczenie dotrze
        najwcześniej w pon do kadr), nie wiem, czy to nie będzie za późno, skoro
        zwolnienie mam od jutra....Mam nadzieję, że mąż z moją kartą ciąży dostanie
        takie zaświadczenie po mojej prosbie telefonicznej? Bo kurczę ciut dogorywam,
        mam leżeć więc nie chciałabym umawiać się na wizytę w pt do ginki... Ech, a
        wystarczyłoby, żeby koza w recepcji ciut bardziej się skupiła... Jestem
        gigantycznie wkurzona! Ściskam
        • aniarad1 Re: Brak "ciążowego" kodu na L4-do odkręcenia? 08.12.05, 09:36
          Niesety nie pamiętam jak szybko musi dotrzec do pracodawcy L4, ale można
          najpierw uprzedzic telefonicznie, że masz zwolnienie i Cie nie będzie. Można L4
          wysłac równiez pocztą wtedy.
          Mam nadzieję, że odkręcisz sprawę.
      • kamilka2 Re: Brak "ciążowego" kodu na L4-do odkręcenia? 07.12.05, 21:56
        A mi mój lekarz sie pomylil i wpisal A.Sam sie zorientowal po paru dniach( ja
        nie) i zadzwonil.Poprawil, dostawil pieczatki i z glowy!
        • mafrolka Re: Brak "ciążowego" kodu na L4-do odkręcenia? 07.12.05, 22:36
          Kamilko-czy musiałaś odebrać od pracodawcy to trafione L4 i z nim podejść do
          lekarza na poprawki? O ile nic nie mieszam, to jeden z 3 rgzemplarzy jest
          wysyłany z przychodni do ZUS-już sam lekarz zadbał, żeby tam też uaktualnić i
          popoprawiać? Sorki, że drąże temat uporczywie, ale te 20 proc pensji, które mi
          przepadną, jeśli nie dogram szczegółów to akurat na upomonki świąteczne... Pzdr
          • kamilka2 Re: Brak "ciążowego" kodu na L4-do odkręcenia? 07.12.05, 22:41
            Tak.musisz wziąść zwolnienie i iść do lekarza, a te pozostale kopie on
            poprawi.Mój się zorientowal po...po 5 dniach-nie liczac week.Na 100 % odkrecisz
            wszystko, poza tym on musi miec wpisany kod choroby!
    • mafrolka Re: Brak "ciążowego" kodu na L4-do odkręcenia? 09.12.05, 16:34
      Dzięki dziewczyny za wszystkie rady-wydobyłam L4, zawiozłam z powrotem,
      poprawiono. Fuknęłam nieco na laskę z recepcji, nie bardzo bo miała poczucie
      winy i przepraszała. Trzeba uważać nawet na takie sprawy-kurcze, jak ja bym
      chciała, żeby ludzie przykładali się do swojej roboty.... No nie, żebym
      generalizowała, ale coś nie mam szczęścia do przedstawicieli służby zdrowia...
      Pzdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja