"Balsam dla duszy przyszłej matki"

08.12.05, 19:25
Znacie tę książkę?
Jestem mamą 4,5 miesięcznego Ignasia , czasami podczytuję jeszcze to forum i
właśnie sobie pomyślałam, że kiedy byłam w ciąży i zaglądałam tu dosyć często
nie natrafiłam na ani jedno słowo o tej książce, a przecież dziewczyny w
ciąży też napewno coś czytają.(?) Ja "Balsam..." dostałam na samym początku
ciąży od koleżanki z pracy i natychmiast go pochłonęłam. Jest to zbiór
przepięknych historii z życia wziętych o tym jak cudnie jest zostać mamą.
Polecam Wam książkę z całego serca. Napewno poprawi Wam nastruj i nastroi
optymistycznie. Opowiadania są bardzo wzruszające, dlatego radzę uzbroić się
w paczkę chusteczek higienicznych.

Jeśli znajdę chwilkę spróbuję przepisać którąś historię.

p.s. Książka kosztuje ok.30 zł, w tej serii jest również "balsam dla duszy
matki"
    • agusiaa1_mama_ignasia Re: "Balsam dla duszy przyszłej matki" 08.12.05, 19:38
      Wybór Dziecka

      Czy myślałaś kiedyś, mamo,
      Kiedy ziarno me zasiałaś,
      Kiedy tchnęłaś we mnie życie
      I jak rosnę, doglądałaś;
      W swych marzeniach o mnie, mamo,
      Rozpatrzonych tak dokładnie
      I w oczekiwaniach długich,
      Aż w twe serce się zakradnę;
      Czy myślałaś wtedy, mamo,
      Że i ja cię planowałam
      I na własną mamę właśnie
      Ciebie upatrzyłam?
      Mamę, która słodko pachnie
      I ma śliczne białe dłonie,
      Która czuła jest, kochana,
      I potrafi lęk odgonić?
      Kiedy nadszedł czas porodu,
      Czy powstało w twojej głowie,
      Że gdy ty myślałaś o mnie
      Ja pragnęłam ożyć w tobie?
      I jak leżę w twych ramionach,
      Czy wiedziałaś, sama nie wiem,
      Że gdy tak mnie poczynałaś,
      To ja wybierałam ciebie!

      Colleen M. Story



      • betunia80 Re: "Balsam dla duszy przyszłej matki" 08.12.05, 19:42
        śliczne, naprawde smile
      • anyamama Re: "Balsam dla duszy przyszłej matki" 08.12.05, 21:01
        bardzo sie wzruszylam...
        czy mozesz podac dokladny tytul tej ksiazki i jej autora?
        pozdrawiam
    • nitka111 Re: "Balsam dla duszy przyszłej matki" 08.12.05, 20:46
      Mam w domu Balsam dla duszy i Balsam dla duszy kobiety, zawsze mam mokre oczy
      jak je czytam, poszukam więc i tej, te historie są cudne smile))
    • agusiaa1_mama_ignasia Re: "Balsam dla duszy przyszłej matki" 08.12.05, 20:53
      To odmieni twoje życie

      Moja przyjaciółka ma coraz mniej czasu.
      Kiedy siedzimy spokojnie przy obiedzie, od niechcenia napomyka mi, że wraz z
      mężem zaczęli myśleć o "założeniu rodziny". Chce przez to powiedzieć, że jej
      biologiczny zegar tyka już coraz głośniej, co zmusza ją do poważnego brania pod
      uwagę perspektywy macieżyństwa.
      -Przeprowadzamy ankietę- mówi pół żartem, pół serio.- Sądzisz, że powinnam
      urodzić dziecko?
      -To odmiemi twoje życie- odpowiadam ostrożnie, starając się żeby mój głos
      zabrzmiał neutralnie.
      -Wiem- mówi.- Nie będzie już sobie można pospać w sobotę, skończą się
      spontaniczne wakacje.
      Ale ja wcale nie to miałam na myśli. Spoglądam na przyjaciółkę, namyślając się,
      co jej powiedzieć.
      Chcę jej powiedzieć coś, czego nigdy się nie dowie na zajęciach w szkole
      rodzenia. Chcę jej powiedzieć, że choć fizyczne rany poporodowe zagoją się
      szybko, to odkąd zostanie matką, będzie nosić w sobie ciągle żywą emocjonalną
      ranę, którą będzie odczuwać już do końca życia.
      Zastanawiam się, czy ją ostrzec przed tym, że już nigdy nie przeczyta gazety,
      nie zadawszy sobie przy jakimś artykule pytania: "Co by było, gdyby to było
      moje dziecko?" Że każda katastrofa lotnicza, każdy pożar będą ją prześladować
      po nocach. Że kiedy będzie oglądać zdjęcia głodujących dzieci, będzie myśleć o
      tym, czy może być coś gorszego od przyglądania się śmierci własnego dziecka.
      Patrzę na jej starannie wypielęgnowane paznokcie, na jej modny żakiet i myślę
      sobie, że bez względu na to, jak bardzo kulturalną jest osobą, macierzyństwo
      sprowadzi ją do poziomu kobiety pierwotnej, na którym będzie broniącą swego
      miotu niedźwiedzicą. Że głośny krzyk "Mama!" sprawi, iż bez chwili wahania
      rzuci na ziemię suflet albo najlepszy kryształ i pobiegnie na pomoc.
      Czuję, że powinnam ją ostrzec, iż nieważne, ile lat zainwestowała w swoją
      karierę zawodową, macierzyństwo zepchnie ją na boczny tor jej profesji. Może i
      nawet wynajmie kogoś do opieki nad dzieckiem, lecz pewnego dnia, kiedy będzie
      właśnie szła na ważne spotkanie, pomyśli o słodkim zapachu swojego maleństwa.
      Będzie wówczas musiała wytężyć wszystkie siły, by nie pobiec do domu, żeby się
      upewnić, czy jej dziecko jest bezpieczne.
      Chcę żeby moja przyjaciółka miała świadomość, iż podejmowanie każdego dnia
      kolejnych decyzji przestanie od tej pory być rutyną. Że pragnienie pięciolatka,
      by w McDonaldzie pójść do toalety męskiej, a nie damskiej, okaże się poważnym
      dylematem. Że właśnie tam, w zgiełku trzaskających tac i pisków dzieci chęć
      zadośćuczynienia kwestiom samodzielności i tożsamości płciowej będzie
      równoważona strachem, że w toalecie może czaić się pedofil. Bez względu na to,
      jak zdecydowaną osobą jest w pracy, jako matka będzie bezustannie poddawać
      własne decyzje surowej analizie.
      Patrzę na moją przyjaciółkę, która jest atrakcyjną kobietą, i chcę ją uspokoić,
      że w końcu zrzuci z siebie te dodatkowe ciążowe kilogramy, lecz już nigdy nie
      będzie się czuła tak jak przedtem. Że jej życie, teraz tak bardzo dla niej
      ważne, straci na wartości, gdy tylko urodzi dziecko. Żę poświęciłaby je bez
      wahania, by ratować swoje potomstwo, a z drugiej strony będzie chciała żyć jak
      najdłużej- nie po to, by zrealizować własne marzenia, lecz by patrzeć, jak jej
      dzieci realizują swoje. Chcę, żeby wiedziała i o tym, że blizna po cesarce czy
      połyskujące ślady po szwach będą jej honorowym odznaczeniem.
      Związek mojej przyjaciółki z mężem również się zmieni, lecz nie tak, jak ona
      sobie to wyobraża. Chciałabym bardzo, żeby zrozumiała, ileż mocniej można
      kochać mężczyznę, który potrafi starannie napudrować dziecko i zawsze ma czas
      na to, by się pobawić z synem cz córką. Myślę, że powinna wiedzieć o tym, iż
      ponownie zakocha się w swoim mężu i to z przyczyn, które teraz wydawałyby się
      najzupełniej nieromantyczne.
      Chciałabym, aby moja przyjaciółka poczuła tę więź łączącą wszystkie kobiety
      wszystkich czasów, które desperacko usiłowały położyć kres wojnom, uprzedzeniom
      wobec drugiego człowieka i kierowaniu po pijanemu. Mam nadzieję, że zrozumie,
      dlaczego potrafię myśleć racjonalnie o większości zagadnień, lecz chwilowo
      tracę panowanie nad sobą, kiedy słyszę o wojnie nuklearnej, której groźba
      kładzie się cieniem na przyszłości moich dzieci.
      Chcę opisać mojej przyjaciółce, jak wielką radość może czerpać kobieta z samego
      patrzenia, jak jej własne dziecko uczy się kopać piłkę. Chcę uchwycić dla niej
      ów moment, kiedy dziecko śmieje się pełną gębą, gdy po raz pierwszy w życiu
      dotyka miękkiej sierści psa. Chcę, by posmakowała tej radości, która jest tak
      rzeczywista, że aż boli.
      Zdziwione spojrzenie przyjaciółki uzmysławia mi, że w oczach zebrały mi się łży.
      - Nigdy tego nie pożałujesz- mówię w końcu.
      I wyciągam nad stołem ręce, ściskam dłoń mej przyjaciółki i w duchu zmawiam
      modlitwę za nią, za siebie i za wszystkie śmiertelne kobiety, które mniej lub
      bardziej wyboistą drogą podążają ku temu najświętszemu z powołań.

      Dale Hanson Bourke
    • agusiaa1_mama_ignasia Re: "Balsam dla duszy przyszłej matki" 08.12.05, 21:07
      Sklep dziecięcy

      Kiedy po raz pierwszy zabrałam moją córeczkę do supermarketu, ubrałam ją od
      stóp do głów na różowo. W sklepie usadowiłam ją w wózku na zakupy, pośród
      zakupionych wcześniej rzeczy. Tak załadowana pojechałam do kasy.
      Przede mną stał mały chłopczyk z mamą. Maluch płakał, usilnie ją o coś prosząc.
      Chce pewnie cukierka albo gumę do żucia, a matka nie chce mu kupić- pomyślałam
      sobie.
      Wtedy usłyszałam, co matka mówi do chłopca.
      - Nie!- powiedziała głośno, patrząc w moim kierunku.- Nie możesz dzisiaj dostać
      małej siostrzyczki. Już nie mają więcej takich. Ta pani kupiła ostatnią!

      Marsha Priesmeyer
      • kasiaa256 Re: "Balsam dla duszy przyszłej matki" 08.12.05, 21:36
        piękne
    • agusiaa1_mama_ignasia Re: "Balsam dla duszy przyszłej matki" 09.12.05, 11:29
      Jeśli trzy przytoczone przeze mnie fragmenty spodobały się Wam to kiedy mój
      synuś zasnie spróbuję jeszcze coś przepisać.

      Któraś z dziewczyn prosiła o autora, więc podaję:
      Jack Canfield
      Mark Victor Hansen
      Patty Aubery
      Nancy Mitchell
    • kahnaz Re: "Balsam dla duszy przyszłej matki" 09.12.05, 12:16
      Bardzo mnie zachecilas smile)
      Kupilam wlasnie sobie ta ksiazke oraz "balsam dla duszy matki i corki" dla mamy
      pod choinke smile)
    • lilith76 Re: "Balsam dla duszy przyszłej matki" 09.12.05, 13:06
      przesłodzone i trochę egzaltowane, ale ja mam inny gust.
      wolę styl "Jestem mamą" albo felietony Talków.
    • janka39 Re: "Balsam dla duszy przyszłej matki" 09.12.05, 13:10
      moze i przesłodzone, ale mnie i tak sie podoba. Dzięki agusia smile
      Powiedz tylko, ta ksiązka jest jeszcze do kupienia w księgarniach czy znajde ją
      juz tylko w bibliotece?

      ps. Talkow tez lubie wink
      • kahnaz Re: "Balsam dla duszy przyszłej matki" 09.12.05, 13:13
        ja kupilam w sklepie internetowym, podaje link:
        www.ezylion.pl/product.php?productid=14403
        Ale pewnie w "tradycyjnym" tez mozna kupic
    • kalejdoskopik Re: "Balsam dla duszy przyszłej matki" 09.12.05, 13:14
      smile Naprawdę wzruszające.
    • nchyb Balsam - Książka kucharska 09.12.05, 13:39
      Ja mam w domu Balsam dla duszy - Książę kucharską.
      Oprócz typowych przepisów (wielu smakowitych) są tu równiez wzruszające
      opowieści, także o matkach. Warte uwagi...

      www.rebis.com.pl/rebis/start.html
    • agusiaa1_mama_ignasia Re: "Balsam dla duszy przyszłej matki" 09.12.05, 20:38
      książki z tej serii można kupić w księgarniach Matras, w innych pewnie też
      • betunia80 Re: "Balsam dla duszy przyszłej matki" 09.12.05, 22:34
        To nie dla mnie - znow becze smile Wzruszam sie za bardzo przy takich opowiesciach.
        • czarna.perla Re: "Balsam dla duszy przyszłej matki" 09.03.06, 22:32
    • czarna.perla Re: "Balsam dla duszy przyszłej matki" 11.03.06, 10:26
Inne wątki na temat:
Pełna wersja