fiamma75 Re: Ciąża: najgorszy okres w życiu kobiety? 19.12.05, 19:41 Zazdroszczę tym, które się dobrze czują. Dla mnie ciąża to koszmar, mimo że jest to dziecko, na które długo czekaliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
ulkad Re: Ciąża: najgorszy okres w życiu kobiety? 19.12.05, 22:05 Teraz jestem w czwartej ciazy. I kazda z nich byla inna. W pierwszej tez nic mi nie dolegalo, jednego dnia pisalam kolokwium, a nastepnego siedzialam juz na porodówce. Kolejna prawie do konca przepracowalam, co prawda wspomagajac sie troche fenoterolem, ale tez czulam sie w sumie dobrze, oprócz jednego incydentu z zaslabnieciem i "zwyklych dolegliwosci ciazowych" - sennosci, czestego sikania. Trzecia ciaza byla jak do tej pory najgorsza - od polowy w szpitalu, konskie dawki srodków powstrzymujacych skurcze, a i poczatek z nieustajacymi mdlosciami. A i jeszcze ciagle cos wychodzilo w badaniach i mnie straszylo - a to toxo, a to cukier. Teraz, mimo nadwagi, znowu czuje sie dobrze, zadnych lekó nie biore, na poczatku mialm jadlowstret, ale to nawet dobrze bo spadlo mi kilka kg, dopiero teraz (26 tydzien) zaczelo sie cos dziac - czyli dopadla mnie zgaga Ogólnei musze powiedziec, ze jednak lubie byc w ciazy (choc nie w ciazy tez lubie . teraz boje sie tylko - porodu, bo poprzedni byl naprawde ekspresowy - chyba mezowi przydalo by sie krótkie przeszkolenie "w razie czego". Odpowiedz Link Zgłoś
tromysza A ja powiem tak... 19.12.05, 22:29 Nie chcę być oceniana i nie chcę oceniać innych. Ciąża- tak jak zresztą "odczuwanie" całego życia, to bardzo subiektywny stan. Jedne cierpią, 9 miesięcy leżą (czy też za bardzo na siebie chuchają???), inne czują się świetnie. Jestem przeciwna wygłaszaniu życiowych prawd w każdą stronę. Nie tylko życiowych prawd dotyczących ciąży, ale w ogóle dotyczących wszystkiego. Czy to, że JA tak, a nie inaczej traktuję małżeństwo, pracę, przyjaźń jest równoznaczne z tym, że tak samo traktują i czują to inni? Nie. Super koza, że czujesz się świetnie. Ja też mam się nieźle, ale wierzę, że są kobiety, którym jest ciężko. Jestem, oczywiście, przeciwniczką straszenia, ale nie znoszę tekstów w stylu "A jato to i tamto" Ja przez pierwsze trzy miesiące non stop wymiotowałam- uwierz, nie jest miłe siedzieć cały dzień z głową w toalecie, czuć, że już nie masz czym wymiotować, nie móc dojechać do pracy bez foliowej torebki. To była dla mnie męka, ale nie narzekałam. Normalnie pracowałam. Ale kiedy wreszcie poszłam na urlop- regenerowałam tydzień siły u mamy, mogłam zwlec się z łożka dopiero o drugiej, bo wcześniej nie odkładałam miski. Potem zaczęło być super, jest do tej pory- jestem aktywna, bez problemu zawiązuje buty, zdaje egzamin na prawo jazdy...a za miesiąc rodzę. Ale czy wszyscy muszą się tak dobrze czuć? nie... Uff, strasznie długi ten post. A generalnie chodzi o to, że... i patrz początek. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kadewu1 Re: A ja powiem tak... 19.12.05, 23:20 Ufff, tak sobie myślę... Aż strach - może mi to wszystko za łatwo przyszło? Malutki został poczęty, już po trzydziestce, za pierwszą próbą, wiem dokładnie, kiedy; żadnych dolegliwości nie miałam, teraz rozpoczynając 30. tydzień ważę praktycznie tyle, co normalnie, czuję się normalnie... chociaż nadal instynktu macierzyńskiego nie odczuwam i Wielka Zmiana trochę mnie przeraża. Spędzę z Malutkim 6 miesięcy w domu, nie wiem, czy nie osiwieję - cudzych dzieci nie lubię, swoje na pewno polubię, ale... Boje się, że on będzie czuł moje zmęczenie i zniechęcenie, że kiedyś będę mu truć o wdzięczności wobec starej matki itd. Tego się właśnie boję, a nie problemów medycznych, bo tych nie mam. wiem, jestem prawie wyjątkiem. No ale jestem daleka od poglądów -"mnie nic nie jest, to inne też mają żyć normalnie" (myślę, że Koza akurat nie miala tego na myśli). Każda przechodzi to inaczej, ja mam sporo szczęścia. Staram się nie narzucać i sobie żyć cichutko. W sobotę po raz pierwszy skorzystałam z kasy dla uprzywilejowanych i było mi niezręcznie. Ech, skomplikowane to wszystko. Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
lusia79 Kózko - wyluzuj :-)) 19.12.05, 23:47 Kózko Droga! Ja bym mogła w ciąży chodzić naokrągło, a rodzić nawet codziennie > Nie jest cudownie łatwo wydać pierwsze dziecko na świat - w dodatku prawie 5-kilowe (zwłaszcza jak się nie ma skurczy partych), ale nie zamierzam też nigdy żadnej przyszłej mamy raczyć jakimiś strasznymi historiami. Dobrze Cię rozumiem - Twoja intencja założenia tego wątku jest zasadna, ale musisz też zrozumieć te kobiety, dla któych stan ciąży na prawdę jest trudny do przejścia. Twój organizm łatwo się przystosował do zachodzących w nim zmian, ale wiele kobiet nie ma tego szczęścia. Ja mam to szczęście, że mogę moją ciążę i poród wspominać na prawdę miło - często do tamtych chwil wracam Czego i Tobie, a także innym bardziej czy mniej przestraszonym przyszłym mamom ŻYCZĘ Odpowiedz Link Zgłoś
feema-to-ja Re: Ciąża: najgorszy okres w życiu kobiety? 20.12.05, 09:17 Ja (jak na razie) ciaze znosze bardzo dobrze, mdlosci mialam na samym poczatku, moze kilka razy, nic mnie nie boli, uprawiam sport (plywam), swietnie sie czuje, rozstepow na razie tez niet, wyniki idealne (zelazo ponad 15 w 25 tc) I szczescie mnie rozpiera Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
s79 Re: Ciąża: najgorszy okres w życiu kobiety? 20.12.05, 09:51 Dziewczyny, po co licytowac sie komu gorzej, komu lepiej? Każda odczuwa to indywidualnie i załamuje mnie ocena tych, które twierdzą , że inne sie użalaja, przesadzają itp. Ja np. znoszę ciąże super, czuję się lepiej niz przed (7 m-c), wiele nie przytyłam, nie wy miotowałam, normalnie pracuję , normalnie zyję (poza tym, że przestałam jeździć autobusami - tuż przed ciąża kupiłam samochód )) Ale to nie znaczy, ze nie wierze tym, co piszą , że czują się źle! Przeciwnie - wtedy im współczuję, a Bogu dziękuję, że mam tak fajnie ! A wiem, ze odczuwanie bólu i innych dolegliwości jest subiektywne, bo pamiętam, jak kiedyś sama miałam problemy ze zdrowiem, zabieg i wszyscy dookoła znosili te sama chorobe lepiej niz ja i szybciej doszli do siebie.. I było mi bardzo przykro, gdy większość uwazała, ze przesadzam, bo to nic takiego... Trzymajcie się wszystkie, którym dobrze i którym źle!!! Tak czy owak to tylko 9 m-cy.. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Ciąża: najgorszy okres w życiu kobiety? 20.12.05, 11:41 bylam w ciazy 5 razy co chyba oczyms swiadczy. Wszystkie ciaze przechodzilam dobrze, mialam normalne dolegliwosci ciazowe w stylu mdlosci, czy puchniecie, ale nie absorbowalo mnie to jakos bardzo ciaza nie zmieniala specjalnie mojego trybu zycia, nie bralam lekow, do lekarza chodzilam raz na 2 miesiace bo czescniej nie czulam potrzeby. Teraz przy ostatnij ciazy czulam sie wyraznie slabiej, ale tez bez przesady. Tak w ogole to ja po prostu lubie byc w ciazy. Ale teraz mam dwie kolezanki- ich terminy roznia sie co miesiac. Jedna zalicza wszelkie dolegliwosci- nic powaznego, ale generalnie ciaza daje jej w kosc. Druga nadal wyglada jak bez ciazy i znosi ja rewelacyjnie. Tak wiec rozumiem, ze nierktore kobiety po prostu gorzej ciaze znosza Odpowiedz Link Zgłoś
kotka.szrotka Re: Ciąża: najgorszy okres w życiu kobiety? 20.12.05, 12:07 Pogratulować i pozazdrościć. Ja czułam się fatalnie, sama nie wiem, może częściowo z nastawienia, częściowo dołował mnie widok w lustrze, za każdym razem dziwiłam się kto ma tak wielki brzuch, były jakieś tam mniejsze i większe dolegliwości, ale przede wszystkim ciąża odebrała mi mnóstwo energii, jaka ja byłam zmęczona! Żadnego wicia gniazda, ani w ogóle nic i na nic nie miałam siły. Nawet dla małego łóżeczko nie było przygotowane, nawet torba do szpitala. Zmęczenie i niemoc. Nie chciałam by ktoś się litował czy pomagał, chciałam wszystko sama ale głupie schylenie było niemałym wysiłkiem. Tak wyszło w moim przypadku. Po kilku dniach od porodu znowu stałam się sobą, mogłam się schylać, nie męczyło mnie wstanie z kanapy. Niesamowita ulga i lekkość mimo parunastu kilo nadwagi. Ale mimo wszystko po wszystkim żałowałam, że nie mam już brzucha, jakaś pustka, chciałam to przywrócić, jeszcze się nacieszyć. Tak jak każdy poród jest inny, każda ciąża może być inna i nie ma co generalizować. Też bym chciała tak lekko ją przechodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
joana.mz Re: Ciąża: najgorszy okres w życiu kobiety? 20.12.05, 14:48 Przyłączam się!!! Jak narazie czuję się ok i poza mdłościami w pierwszym trymestrze to nie narzekam, Prowadzę taki tryb życia jak przed - może trochę mniej chce mi się wieczorami wychodzić. Pozdrawiam wszystkich!! Odpowiedz Link Zgłoś
joasia1234 Re: Ciąża: najgorszy okres w życiu kobiety? 20.12.05, 15:24 Nie jest to napewno najgorszy okres w życiu. Ja miałam wprawdzie pecha, na początku przez prawie 4 miesiące miałam okropne mdłości, i to całodzienne, potem poleżałam chwilę na patologii ciąży i niestety wiem jak wiele kobiet zle znosi ciążę i ma z nią problemy. Nie uważam jednak, żeby wszystkie kobiety w ciąży tylko stękały i narzekały. Ja raczej miałam do czynienia z kobietami, które pomimo tych dolegliwości potrafiły cieszyć się tym, że są w ciąży i czekają na dziecko. A mdłości, bolący kręgosłup i inne tego typu przyjemności to po prostu coś, z czym trzeba się pogodzić. Jeśli któraś z was tych dolegliwości nie ma to super Trzeba jednak zrozumieć też te, które trochę sobie "pocierpiały". To wszystko nie zmienia jednak faktu, że dla mnie to wspaniały okres i już się nie mogę doczekać mojej ukochanej kruszynki Odpowiedz Link Zgłoś
mw233 Re: Ciąża: najgorszy okres w życiu kobiety? 20.12.05, 17:33 Ja jestem w 6tc i jak narazie jest ok i myslę, że dalej będzie, chociaż to dopiero początek. Dzisiaj w pracy powiedziałam szefowej, która przyjęła tę wiadomość ku mojemu zaskoczeniu bardzo dobrze. Jestem zadowolona. Pozdrawiam M Odpowiedz Link Zgłoś
sineira Re: Ciąża: najgorszy okres w życiu kobiety? 20.12.05, 18:29 W II trymestrze ciąży właśnie przez to forum (!) nabawiłam się paru schiz. Na szczęście lekarz skutecznie rozwiał moje obawy, wręcz wyśmiewając niektóre przynoszone przeze mnie "rewelacje". Potem nauczyłam się patrzeć na informacje z netu przez pryzmat zdrowego rozsądku i z lekkim przymróżeniem oka. Dlatego popieram inicjatywę Kozy i dopisuję się do wątku. Jestem w 32 tc, czuję sie świetnie, oprócz upiornej zgagi nie miałam żadnych dolegliwości. Normalnie funkcjonuję, pracuję, chodzę na zakupy i do kina. Dopiero ostatnimi czasy zmuszam się do wolniejszego chodzenia, bo jak sie zapomnę, to brzuch mnie czasami zakłuje. Czasami irytuje mnie opiekuńczość moich koleżanek i kolegów w pracy, ale ogólnie to cholernie miłe z ich strony, że sie o mnie troszczą. Jedyne, co strasznie mnie denerwuje, to teksty w rodzaju "Jak to nie puchną ci nogi? Poczekaj no, jeszcze ci spuchną!" - specjalizują się w nich młode matki z gatunku cierpiętnic. Na szczęście takich niewiele w moim otoczeniu Odpowiedz Link Zgłoś
zywiolek1 Re: Ciąża: najgorszy okres w życiu kobiety? 20.12.05, 19:00 Jestem z Tobą Kozo!!! Moja ciąża nie jest pasmem samych szczęśliwych dni, ale i tak uważam, że to NAJWSPANIALSZY i najlepszy okres w moim życiu. Jestem w 30tc - wizja kolejnych kilogramów i innych wkalkulowanych w ten stan dolegliwości nie napawa mnie optymizmem - a jednak jestem przeszczęśliwa. Praktycznie od 2-go m-ca ciąży jestem na L4.Początkowo z powodu wskazań medycznych, a później z własnej woli. Po 5 latach ostrej pracy postanowiłam nieco wykorzystać firmę, w której pracuję. Zdaję sobie sprawę, że nie każdą ciężaróweczkę stać na ta taki komfort, aby nie pracowała - ale dziewczyny głowa do góry!!! Musimy się ciszyć tym co mamy, bo ciąża to jedna z niepowtarzalnych chwil, którą przeżywamy czasami tylko raz. A jak przyjdzie dzidzia na świat, to wiadomo, że przewróci się on do góry nogami, aby potem w cudowny sposób nadać mu swoisty porządek. Pozdrawiam wszystkie pesymistki Odpowiedz Link Zgłoś
magaa29 Re: Ciąża: najgorszy okres w życiu kobiety? 25.12.05, 20:28 Ja również należę do kobiet, które mogą podpisać sie pod stwierdzeniem, że ciąża to wspaniały okres!!! I nie tylko dlatego, że ominęły mnie wszelkie ciążowe dolegliwości. Nie chodzi nawet o te wszystkie komplementy, które zewsząd słyszę, jak to wspaniale wyglądam Cudowna jest sama świadomość, że w brzuchu noszę moją córeczkę !! Pozdrawiam wszystkie radosne i szczęśliwe ciężarówki. Odpowiedz Link Zgłoś
1agora Re: Ciąża: najgorszy okres w życiu kobiety? 01.09.13, 23:03 Jesteś nie jesteś, kwestia względna. Ja jestem w 32 tyg ciąży i ostatni miesiąc jest jakimś koszmarem. Rozstepy to kwestia dbania o siebie, wystarczy pic bardzo duzo wody i uzywac kremu a kazda kobieta sie przed nimi uchroni. Przed ciążą byłam aktywna, siłownia, basen, zdrowo sie odzywiałam więc nie widzę powodu dla których miałabym sie złe czuć. Od miesiąca bolą mnie ledzwia, mam wieczna zgage a dziecko mnie wiecznie kopie po pęcherzu. Niemoge usiedziec dłużej niż 20 min bo bolą mnie plecy, dretwieja nogi a pęcherz tak boli jakbym sie miała zaraz ssikac w gacie. Nikt mnie nie obskakuje, chodzę normalnie do pracy, sprzątam gotuje i opiekuje sie psem. Do tego jak przez całe życie nie miałam ani jedej dziury w zębie tak za tydzien czeka mnie wizyta u dentysty, bo oczywiscie zrobiła mi się. I owszem jakby wszyscy dookoła mnie rozpieszczali, sprzątali za mnie, jakbym miała super poduszkę dla kobiet w ciąży i czas na kąpiele to może uznałabym ze jest to piękny czas. Ale nie mam, więc wiązać prawie 80kg, ze zgagą, bez możliwości pójścia na siłownię, bez możliwości przesiedzenia całego filmu w kinie nie mówiąc o przespanej nocy bez konieczności wstawania siku nie stwierdze zeby to był piękny czas w moim życiu. Tak jak ty piszesz ze kobiety w ciazy przesądzają i "demonizuja" ciążę, tak ja ci powiem ze albo sie naohladałas zadużo filmów amerykańskich, albo masz o tyle szczęścia ze możesz sobie pozwolić na komforty które uchroniły cię przed tym dolegliwosciami które dotykają przyziemne kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
pederastwa Re: Ciąża: najgorszy okres w życiu kobiety? 02.09.13, 08:40 A co Cię skłoniło do odpowiadania na wpis z 2005 roku? Odpowiedz Link Zgłoś
shipa Re: Ciąża: najgorszy okres w życiu kobiety? 05.09.13, 17:25 Cóż, ciąża to fantastyczny okres w życiu kobiety (pod warunkiem, że już się nie pamięta problemów z nią związanych). Koza, mi się wydaje, że na przykład pierwsza ciąża to był ,,cud, miód i orzeszki", tyle, że przy okazji trzeciej i omawiania problemów związanych z pierwszą gruuuba dokumentacja medyczna przypomniała mi, jak było naprawdę. Moja znajoma wspomina też ciążę jako,,cudowny czas", mimo, że ,,nie pamięta" jak trafiła pod respirator z powodu krwawienia i mężowi kazano się z nią pożegnać. Masz rację, mogłabyś pomyśleć, że skoro Ty nie miałaś żadnych dolegliwości, narzekania na swój ciążowy stan innych są nieuprawnione. Gratuluję dobrego samopoczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: Ciąża: najgorszy okres w życiu kobiety? 07.09.13, 21:55 Z perspektywy widzę, że ciąża była okresem jednocześnie cudownym i koszmarnym, pełnym nadziei i strachu, bólu i euforii, rozpaczy i szalonej radości - że mi się udało nie zapaść w ciąży na chorobę afektywną dwubiegunową (zwaną dawniej psychozą maniakalno-depresyjną), to cud Boski i duże szczęście. Tak skrajnych przeżyć i doznań, w dodatku pojawiających się jednocześnie lub w bardzo krótkich odstępach czasu, nie doświadczyłam jeszcze nigdy. Mogę powiedzieć tylko, że sporo kosztowało, ale warto było Odpowiedz Link Zgłoś
iziula1 Re: Ciąża: najgorszy okres w życiu kobiety? 08.09.13, 21:06 Ja dobrze się czuje w ciąży. Pomimo dolegliwości ( to moja trzecia ciąża ) nadal pozostaje osoba pogodną, uśmiechniętą i zawsze na pytanie o samopoczucie odpowiadam, że świetnie. Bo naprawdę czuję się świetnie. To, że coś boli, dokucza, brakuje tchu traktuje jako przemijające. Ot, zło konieczne. Nie zatruwa mi to życia. Może dlatego moim znajomym dobrze w moim towarzystwie. bo nie narzekam, nie stękam, nie zaczynam rozmowy od skarg. Ciąża to nie choroba. Owszem, bywa ciężko ale ciąża to cudowny stan. Odpowiedz Link Zgłoś
daria_94 Re: Ciąża: najgorszy okres w życiu kobiety? 09.09.13, 08:55 Tez wspominam ciążę dobrze(7,5 miesięcy po porodzie) bez mdłości,boli,rozstepow,itp. Poród był okropny :p bez znieczulenia ale moze jestem jakaś za bardzo wrażliwa. Plus ze szybko Gdzie moja koleżanka mówiła ze pomimo bólu nie było tak zle:p Mam jedna koleżankę która jest w ciąży i czuje sie bardzo dobrze. Natomiast druga ciagle narzekała.. Różnie to bywa. Każdy jest inny i nie ma co patrzeć na zachowania innych Odpowiedz Link Zgłoś
rhysmeyers22 Re: Ciąża: najgorszy okres w życiu kobiety? 09.09.13, 16:18 ja znosilam ciaze wspaniale.przysiegam ze te 39 tygodni bylo naprawde fantastycznym okresem,na poczatku owszem dokuczaly mi wymioty nudnosci i bol piersi ale przeszly ,nic wiecej mi nie dolegalo,bylam aktywna cala ciaze, doslownie do ostatniego momentu.jako nadwrazliwa robilam wszelkie badania i wszystkie wychodzily ksiazkowo co tez wprawialo mnie w super humor,wygladalam tez dobrze,wlasciwie sie nie zmienilam oprocz wielkiego brzucha -i pod koniec troszke mi juz bylo ciezko mloda mnie uciskala w zwiazku z czym ciezej bylo oddychac ale nie byl to jakis dramat. reasumujac naprawde wspominam ciaze bardzo dobrze,chcialabym miec jeszcze jedno dziecko ,wszystkim zycze bezproblemowych ciaz Odpowiedz Link Zgłoś
tysiamama21 wpadłaś w pułapkę forum internetowego 23.09.13, 12:11 Ludzie tu piszą, gdy coś jest nie tak lub ich niepokoi. Po co mieliby zakładać wątek, że jest spoko, nic im nie dolaga, wręcz nudno jak flaki z olejem. Nawet do głowy większości nie przyjdzie, żeby na forum wchodzić... Powiedziałabym, że ciążę znoszę łatwo i przyjemnie, ale jak głębiej się zastanowię, to mam problemy duże ze snem i czasem bolą mnie plecy. Łatwo się męczę, bo mam anemię. Widzisz, w ciąży czuję się dobrze, ale mam tematy do ponarzekania, i tak większość ciężarówek zapewne. Odpowiedz Link Zgłoś
pierwszykot Re: Ciąża: najgorszy okres w życiu kobiety? 23.09.13, 15:54 Ja też przeszłam przez ciążę dobrze (miałam małe problemy zdrowotne ale i bez ciąży człowieka łapią różne dolegliwości ). Zadnych wymiotow, humorów, rozstępów, nadwagi (po porodzie ważę mniej o 5 kg niż przed ciąża .To piękny okres w życiu kobiety -. Porodu się nie bałam (cc). Poza tym jakby tak do tego podchodzić to codziennie powinniśmy się bać np ataku wyrostka robaczkowego. Odpowiedz Link Zgłoś