tucik
20.12.05, 18:44
Dziewczyny, tydzień temu załapałam angine i dostałam bioparox wziewny, brałam
go przez 4 dni jak mi się polepszyło i gardło przestało boleć to go
odstawiłam i zrobiłam chyba największy bład. Po dwóch dniach temp 38 st.
C, "dudniący" kaszel z oskrzeli - czuje że mam ich zapalenie. Boję się iść do
lekarza bo pewnie dostane natybiotyk w tabletkach potem grzybica więc jeszcze
nystatyna albo co a narazie nie mam żadnych intymnych problemów. Leczę się
syropkami z babki lancetowatej, prawoślazowym, miodem, cytryną i zażeram
mnóstwo czosnku no i leżę...na temp wzęłam paracetamol. Napiszcie kochane co
jeszcze mogę zrobić, co skutkuje w mokrym "odrywającym" kaszlu co mogę brać?
A może brałyście jakieś "w miare bezpieczne" antybiotyki? Pozdrawiam