Szkola rodzenia _ z mezem ??

21.12.05, 14:09
Mam dylemat, jak na razie nie wiem czy bede rodzic z towazystwie meza ale chce
aby byl przy mnie przy tych pierwszych bolach a na sam porod wyszedl (on tez
tak chce) zreszta pewno tak szybko to pojdzie ze pewno do konca zoatanie no ale...

Chce zapisac sie do szkoly rodzenia aby posluchac do "dobrego" mowia polozne
czy mezus powienien byc na wszytkich zajeciach ??

Moze macie jakis plan tych zajec co na jakich zajeciach sie dzialo
    • boruffka Re: Szkola rodzenia _ z mezem ?? 21.12.05, 14:47
      mój mąż też nie będzie przy porodzie (przynajmniej nie do końca), ale na
      zajęcia do szkoły chodzi - bo niby dlaczego nie? Nie rozumiem, czy nie chcesz
      żeby się zniechęcił i dlatego nie chcesz, aby na wszystkich zajęciach byl?
      • asiulka1976 Re: Szkola rodzenia _ z mezem ?? 21.12.05, 15:12
        nie- po prostu on jest pracoholikiem i czas dla niego to pieniadz nie chce aby
        byl w szkole jak beda gadac o pielegnacji noworodka przeciez ja to bede robic a
        dla niego to bedzie tak w cudzyslowiu strata czasu przeciez jak maluch bedzie na
        siwecie to pokaze mu co ma i jak zrobic.
        • an_ni Re: Szkola rodzenia _ z mezem ?? 21.12.05, 15:15
          potem tez moze nie miec czasu na nauczenie sie tego wszystkiego ...
          nie miej zludzen, lepiej niech od razu sie wczuwa
        • an_ni Re: Szkola rodzenia _ z mezem ?? 21.12.05, 15:17
          P.S. w mojej szkole rodzenia najbardziej zal mi bylo dziewczyny, ktorej maz
          wyszedl z zajec akurat wtedy, kiedy psycholog mowila o psychicznych aspektach
          ciazy, porodu i pologu ... strata czasu, banaly ...
          co tam pielegnacja, potrzymanie za reke w czasie porodu, jak facet nie rozumie
          stanu psychicznego kobiety - zaciagnij go chociazby na te zajecia
          • kakot Re: Szkola rodzenia _ z mezem ?? 21.12.05, 15:21
            jak juz wybierzesz szkole, popros o spis tematow. W tej ktora ja wybralam taki grafik dostaje sie bez proszenia przy zapisie, a mozna i w necie wczesniej obejrzec. Dzien, temat, nazwisko prowadzacego, wszystko jest. A na lekcje z pielegnacji lepiej M zaciagnij, bo potem moze sie zdarzyc, ze Ty ledwo bedziesz na nogach stala, a on powie, ze przeciez nie umie i radz sobie sama.
            • asiulka1976 Re: Szkola rodzenia _ z mezem ?? 21.12.05, 15:26
              kakot dobra rada surprised)
        • inia1984 Re: Szkola rodzenia _ z mezem ?? 21.12.05, 15:20
          witaj!!! ja mam podobny problem. chociaż mój mąż nie jest pracoholikiem to i
          tak większość dnia spędza w pracysad rozmawiałam z nim na temat szkoły rodzenia
          i w sumie chce chodzić ale nie wie czy mu się to przyda. dlatego powiedziałm mu
          żeby chodził ze mną ze względu na mnie i naszego synka. co do porodu to u mnie
          podobnie. pierwszą faże będzie napewno a potem zobaczy czy nie będzie "
          krwawych widoków". on mdleję nawet jak mu krew pobierająsmile więć nie będe go
          męczyćsmile
          gdzie zapiszesz się do szkoły? ja na zaspę do szpitala, bo tam będe też rodzić.
          dzisiaj dostałam namiary od znajomej położnej która tam pracujesmile
          pozdrosmile
    • palomkaa Re: Szkola rodzenia _ z mezem ?? 21.12.05, 15:31
      wybierz najpierw szkole rodzenia, a potem popros o spis zajec. my co prawda
      chodzilismy razem na wszystkie zajecia, ale polozna prowadzaca od razu
      powiedziala, na ktorych zajeciach maz jest zbedny. np. w czasie gry my
      cwiczylysmy, pani pokazywala mezon jak kapac noworodka-kazdy z nich musial
      zrobic przy nim wszystko, a co. my to pewnie bedziemy mialy w genach, a jak sie
      troche oswoi z tematem to mu nie zaszkodziwink
      • modrooczka Re: Szkola rodzenia _ z mezem ?? 21.12.05, 15:46
        Moj maz na pierwszym wykladzie (o swiadomym ojcostwie) siedzial z tylu i gral w
        gry na komorce zeby nie zasnac bo byl po calej nocy nad komputerem. Wszystkie
        babki patrzyly na mnie ze wspolczuciem, ze takiego niedojrzalego sobie znalazlam
        smile Potem narzekal na dwie rzeczy: ze musial tracic czas na wyklad o karmieniu
        piersia i ze obejrzal film z porodu. Inne rzeczy zaakceptowal, chociaz do szkoly
        rodzenia sie nie wyrywal, raczej musialam go zachecac. Moim zdaniem maz (albo
        inna osoba towarzyszaca) jest za to bardzo przydatny przy cwiczeniach. Polozne
        czesto ucza jak masowac ciezarna czy rodzaca, czasem osoba towarzyszaca musi
        pomoc, asekurowac itd. Ale byly dziewczyny, ktore przychodzily np z siostra i
        tez bylo ok.
    • kruszyna75 Re: Szkola rodzenia _ z mezem ?? 21.12.05, 15:51
      Asiulka, jeżeli Mąż nie będzie mógł byc na wszystkich to wybierz właśnie te o
      pielęgnacji noworodka. Potem faktycznie może się tak zdarzyć, że nie będzie jak
      mu pokazać i zostaniesz z tym sama. Tomek też nie był na wszystkich, ale
      darowałam mu spotkania np. z dyrektorem szpitala, z pediatrą, o tym jak
      postępować w połogu. A plan dostaniesz na pierwszych zajęciach, przynajmniej u
      nas tak było.
      • asiulka1976 Re: Szkola rodzenia _ z mezem ?? 21.12.05, 20:13
        dzieki za odpowiedzi- jak dostane plan do ustale z Wami na co warto wziasc meza
        (w sumie to juz sie wypowiedzialyscie) a co sobie darowac
    • basia_k3 Re: Szkola rodzenia _ z mezem ?? 21.12.05, 20:39
      u mnie to bylo tak, ze to mi nie chcialo sie isc do szkoly rodzenia, ale moj
      maz zdecydowanie byl za i sie zapisalismy smile A co, skoro chce to niech sie uczy
      jak pomoc zonie przy dzidzi, zwlaszcza w tak trudnych chwilach jakie sa w
      połogu smile
      • ania800 Re: Szkola rodzenia _ z mezem ?? 21.12.05, 20:58
        my chodziliśmy zawsze razem po porodzie mąż bardzo mi pomagał nie wiem czy to
        zasługa szkoły rodzenia ale wiele się dowiedzieliśmy
        przy porodzie był od poczatku do końca w sumie to on widzial małego pierwszysmile
        jestem z niego dumna sama bym chyba dużo gorzej to znisła a tak poród wspominam
        bardzo miło bólu nie pamietam i nie boję się nastepnegosmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja